Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

DanielYTInspirator

Dołączył/a:

  • 56 wpisów
  • 261 komentarzy
  • 5 obserwujących

Inspirator

w Motoryzacja

33piorunów

A co mi tam, kto wie co tam trzymacie w swoich piwnicach? :grinning: Może ktoś coś ma z łączników stabilizatora, albo przewodów hamulcowych? :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (15)

Inspirator

w Hydepark

20piorunów

Jak przygotować samochód do rajdu? Im wcześniej, tym lepiej

Jeżeli planujemy dłuższy wyjazd, szczególnie rajd samochodem, który ma już swoje lata, przygotowania warto zacząć naprawdę wcześnie. Moim zdaniem optymalnie jest mieć samochód około roku przed wyjazdem.

I nie chodzi o to, żeby przez ten rok stał w garażu i czekał na wielki remont. Wręcz przeciwnie — trzeba nim jeździć, poznawać go i przede wszystkim samemu nauczyć się, jak działa.

To jest moim zdaniem jedna z najważniejszych rzeczy przy przygotowaniu auta do wyprawy.

Nie jestem zwolennikiem podejścia: „Oddam samochód mechanikowi, niech go przejrzy i zrobi wszystko, co trzeba”. Mechanik oczywiście jest potrzebny, szczególnie przy rzeczach, których sami nie potrafimy albo nie mamy możliwości zrobić. Ale to my powinniśmy znaleźć usterki i dokładnie wiedzieć, co chcemy, żeby zostało zrobione.

Dlaczego?

Bo poznając samochód, poznajemy jego budowę, zależności między poszczególnymi elementami i sposób działania różnych układów. A ta wiedza może być bezcenna, kiedy coś zepsuje się kilkaset czy kilka tysięcy kilometrów od domu.

Przykład z mojego Daewoo Musso. Pękła linka/cięgno zmiany biegów. Gdybym wcześniej nie wiedział, jak działa mechanizm skrzyni i jak można ręcznie wybrać przełożenie, byłby spory problem. A mając tę wiedzę, można było wrzucić konkretny bieg bez sprawnego cięgna i po prostu dojechać do mechanika.

Podobnych sytuacji można znaleźć mnóstwo.

Przewód paliwowy? Wiedząc, jak działa układ, można go czasem zaślepić, znaleźć awaryjne rozwiązanie i dojechać do miejsca, w którym da się przeprowadzić naprawę.

Problem z elektryką? Znajomość instalacji i schematu pozwala czasem odłączyć niesprawny element albo ominąć część układu.

Awaria innego podzespołu? Jeżeli wiemy, co robi i z czym jest połączony, dużo łatwiej znaleźć rozwiązanie awaryjne.

Oczywiście nie chodzi o wykonywanie prowizorycznych napraw układów, od których zależy bezpieczeństwo, w sposób zagrażający kierowcy czy innym uczestnikom ruchu. Chodzi o to, żeby rozumieć samochód i umieć wykorzystać tę wiedzę w sytuacji awaryjnej, zwłaszcza w miejscach, gdzie pomoc może być bardzo daleko.

Druga bardzo ważna rzecz: samochodem trzeba jeździć przed wyjazdem.

Nie wystarczy zrobić przeglądu, wymienić oleju i uznać, że wszystko jest gotowe.

Niektóre usterki pojawiają się dopiero po kilkunastu czy kilkudziesięciu kilometrach. Coś musi się rozgrzać, element zaczyna pracować w innych warunkach, pojawia się obciążenie albo problem termiczny.

Miałem właśnie taki przypadek z regulatorem napięcia. Na zimno wszystko działało prawidłowo. Dopiero po około 15 kilometrach regulator przestawał działać.

Tego nie zawsze znajdzie mechanik, który przejedzie samochodem kilka kilometrów albo w ogóle nim nie jeździ.

Dlatego przed rajdem trzeba obserwować samochód podczas normalnej jazdy.

Czy coś huczy?

Czy coś stuka?

Czy temperatura jest prawidłowa?

Czy ładowanie jest stabilne?

Czy samochód odpala tak samo na zimno i na ciepło?

Czy po rozgrzaniu nie pojawiają się nowe problemy?

Czy któryś element nie zaczyna się zachowywać inaczej po dłuższej jeździe?

I tutaj dochodzimy do mojej złotej zasady:

Mechanik nie powinien być osobą, która ma odkryć wszystkie problemy naszego samochodu. To my powinniśmy je znaleźć.

Jeżeli zauważymy zużyte przewody — mówimy o przewodach.

Coś huczy w kole — wskazujemy konkretne koło.

Samochód gorzej odpala — opisujemy dokładnie, kiedy i w jakich warunkach.

Jest słabe ładowanie — mierzymy i przekazujemy mechanikowi konkretne informacje.

Wtedy mechanik dostaje konkretną listę rzeczy do sprawdzenia i naprawienia, zamiast samochodu z poleceniem: „Proszę go przygotować do rajdu”.

Bo kiedy damy komuś kilkanaście czy kilkadziesiąt rzeczy do zrobienia, zawsze istnieje ryzyko, że najpierw zajmie się tym, co jest najłatwiejsze i najszybsze, a trudniejsze problemy zostaną na później.

A w rajdzie „później” może oznaczać gdzieś w środku Maroka, Mauretanii czy innego miejsca, w którym najbliższy warsztat jest kilkaset kilometrów dalej.

Dlatego przygotowanie samochodu do rajdu zaczyna się na długo przed rajdem.

Najpierw poznajemy samochód.

Potem nim jeździmy.

Szukamy usterek.

Naprawiamy to, co możemy sami.

To, czego nie potrafimy lub nie mamy czym zrobić, przekazujemy mechanikowi.

Potem znowu jeździmy i sprawdzamy.

I tak w kółko.

Bo najlepiej przygotowany samochód to niekoniecznie ten, w który wsadziliśmy najwięcej pieniędzy.

To ten, który znamy.

Bo kiedy coś wydarzy się na trasie, sama część zamienna i zestaw kluczy mogą nie wystarczyć. Czasami najważniejszą „częścią zapasową” jest po prostu wiedza o tym, jak działa nasze auto.

Inspirator

w Motoryzacja

9piorunów

Zajmuję się ogarnięciem Trabanta, na razie idzie bardzo źle i końca nie widać. Czego w sumie się nie dotkę to się psuje i tak sobie już mija 4 lata

https://youtu.be/vMSbaYkHJdo

Pokaż więcej komentarzy (8)

Inspirator

w zeglarstwo

6piorunów

Znacie może jakiś ciekawy i przyjemny ośrodek na Mazurach gdzie jednocześnie będzie można się przespać i wynająć tanio jakąś kabinówkę? :smiley:

Jadę z żoną która nie jest fanką żagli a ja chciałbym coś popływać, dlatego pomysł żeby znaleźć jakiś ośrodek w którym jednocześnie będzie port.

Inspirator

w Motoryzacja

10piorunów

Na pożegnanie z Polonezem postanowiłem nagrać z nim film, generalnie zbierałem się do tego kilka lat, ale zawsze jakoś brakowało mi motywacji xD Wolę jednak jakieś spontaniczne filmy, niż taki ze „scenariuszem” :smiley:

https://youtu.be/9xZpedxSCG8

Pokaż więcej komentarzy (7)

Inspirator

w Motoryzacja

23piorunów

Ktoś zgadnie co to? :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Inspirator

w Daewoo-FSO

13piorunów

Czy to była dobra zmiana nie wiem :grinning: Ale mi się podoba :grinning: Polonez choć ekonomiczny mechanicznie sprawny i w miarę ogarnięty blacharsko to trochę już dla mnie nudny, dlatego wymieniłem się na Lublina :smiley:

Oczywiście wrzucę coś więcej o Lublinie, bo jest to myślę że dość ciekawa sztuka :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Inspirator

w Motoryzacja

72piorunów

Ostatnio był Afrykański STAR, to dzisiaj Macedoński Maluch :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (15)

Inspirator

w Motoryzacja

114piorunów

Dzisiaj prawdziwa gwiazda, czyli STAR spotkany na granicy Gwinea-Sierra Leone :smiley:

Fanatyk4piorunów

Tak było podobno:

Ciężarówki Star: Model terenowy Star 266 był w latach 1977–1981 eksportowany do Angoli (dostarczono blisko 2800 sztuk). Z racji niezawodności brał udział w tamtejszych konfliktach zbrojnych, a setki sztuk zdobyły siły RPA. Polskie ciężarówki Star 200 i Star 1142 do dziś kursują na międzynarodowych trasach w Afryce Zachodniej (w Gwinei i Liberii).

Pokaż więcej komentarzy (11)

Inspirator

w Podróże

128piorunów

Kilka fotek z Rajdu Budapest-Bamako 2026, rajd to był z pewnością ciekawy - nie zapomnę go nigdy :grinning:

TLDR: Po powrocie bardzo doceniłem Unię Europejską i Polskę :smiley:

Afryki się nie zwiedza, Afryki się doświadcza – to taka ładniejsza wersja. A mówiąc prosto i dosadnie: Afryka potrafi naprawdę wku… dosłownie.

Dlaczego? Mówiąc wprost – przez ludzi, również dzieci, które będą Cię zaczepiać na każdym kroku, pytając w kółko, jak się masz, rzucając jakieś „hello”, albo wprost: „gimme money” czy słynne „kadu”.

Jak ktoś Cię zagada, chce w czymś pomóc, to po 15 sekundach często uważa, że należy mu się za to datek. Czy tak podchodzili wszyscy? Nie. Wiele załóg spotkało się z ogromną sympatią i pomocą zupełnie za darmo.

Ale tracą na tym wszyscy – zarówno odwiedzający, bo po 50. osobie, która zagaduje tylko po to, żeby coś dostać, gdy trafi się 51., który naprawdę chce pogadać, może zostać olany albo potraktowany niezbyt przyjaźnie.

Wszędobylskie dzieci, które liczą na „kadu”, często są przeganiane przez lokalnych dorosłych, którzy wprost proszą, żeby nic im nie dawać.

Wprost napiszę, że są liczne załogi, które „rozdają”, a w zasadzie, jadąc, wyrzucają przez okno jakieś datki. Nie dość, że dzieci rzucają się na nie i biegną bez opamiętania, więc może się to skończyć potrąceniem, to jeszcze przyzwyczaja się je do tego, że auto białasa oznacza datki i że trzeba stać przy drodze oraz liczyć na coś. W dodatku silniejsze dzieci zabierają słabszym rzeczy, więc o jakiejkolwiek „sprawiedliwości” raczej nie ma mowy. Absolutnie odradzam wszystkim poruszającym się po Afryce taką formę rozdawania.

Nam zdarzyło się coś rozdać, ale nie było to przy drodze i nie daliśmy niczego dzieciom, które przyszły tylko w tym celu. Datki daliśmy dzieciom w warsztacie. Tak, w Senegalu to chyba normalne, że dzieci w zamian za miejsce do spania i pewnie jakieś jedzenie tam pracują… Inne pojawiły się wyłącznie po datki. Wtedy nic nie dostały. Gdy po dłuższym czasie znudziło im się proszenie i zaczęły po prostu bawić się jakimś starym wiadrem, stwierdziłem, że jednak coś im dam (nie wiem, czy słusznie w tej sytuacji).

Pomimo że skroili mi telefon (głupio zostawiony na chwilę w samochodzie), określiłbym Afrykę jako bezpieczną. Oczywiście ktoś może próbować zamiast wydać 40, wydać 20. Dostać jakiś datek, bo Ci coś podał. Ale chodziłem z telefonem, aparatem i sakwą pełną pieniędzy i nikt nie próbował mi tego wyrwać ani zdobyć w jakiś typowo przestępczy sposób.

Oczywiście, gdy szliśmy przez bazary, pojawiały się jakieś dziwne dzieciaki, które pewnie od razu, gdyby nadarzyła się okazja, coś by skubnęły. :smiley:

Do tego przejścia graniczne. Najpierw coś im nie pasuje, coś się nie zgadza. Po paru takich scenach zazwyczaj datek o wartości 1 euro rozwiązuje problem. Ale za to ma się ten komfort, że finalnie i tak wszystko zaraz się ogarnie. xD W Polsce czasem podpis nie w tym miejscu może narobić masę problemów – doświadczenie osobiste. :smiley:

W zamian każdy dzień na rajdzie był totalnie inny, absolutnie zaskakujący i różniący się od planów o 180 stopni. Zatem, jeżeli masz wątpliwości, czy jechać na taki rajd – ja polecam. Pewnie nie zakochasz się w Afryce. Zniszczy Cię psychicznie, będziesz tęsknił za Polską i Unią Europejską. Ale zdobędziesz doświadczenia, których w naszym wygodnym i bezpiecznym kontynencie już nie nabędziesz. I to właśnie one zostaną z Tobą na długo, a być może kiedyś, w jakiejś kryzysowej sytuacji, pozwolą Ci podjąć dobrą decyzję :smiley:

Gruba ryba12piorunów

elegancka wyprawa, a jak fura dała radę?

Inspirator7piorunów

@roadie Trochę długa historia, największy problemy był z cięgnem zmiany biegów, które pierwszy raz padło na ziemi niczyjej pomiędzy Maroko w Mauretanią, później w nocy w Senegalu, a na koniec w Sierra Leone.

Co w konsekwencji spowodowało to że jakieś 150 kilometrów Musso musiało zrobić na jednym biegu. No i też byliśmy holowani przez T4 bez świateł stopu w nocy, pomiędzy stojącymi na poboczu tirami :smiley:

Może filmik coś więcej wyjaśni, ale to jakieś 30% historii xD

Na granicy Mauretańskiej zerwała się linka w Daewoo Musso

https://youtube.com/shorts/se7rHJwOnBU?feature=share

Na granicy Mauretańskiej zerwała się linka w Daewoo MussoYouTube
Gruba ryba3piorunów

@DanielYT niesamowicie ci zazdroszczę ! Chciałem lecieć starym Rangem p38 ale pogoniłem go w cholerę XD

Sprzedałeś Musso na mecie? Jak z powortem? Samolot? Statek? Wracaliście bezpośrednio z Sierra Leone czy powrót do Cassablanki i dopiero coś łapane do PL? Jak sprzedałeś to wiesz jakie są dalsze losy auta?

Pokaż więcej komentarzy (25)

Inspirator

w Motoryzacja

54piorunów

Już minęło sobie 4 lata od padniętego silnika w Trabancie, i nie to że nic nie robię… Trabant był u mechanika, kupiłem jeden silnik ale nie działał, następny który lewo działał. Teraz kupiłem trzeci, ale padła cewka, rozrusznika, a teraz moduł… więc tak to płynie życie graciarza xD

Lider0piorunów

zrób swapa na jakieś 2.0 tsi z programem :upside_down_face:

Wirtuoz1piorunów

Pojadę suchatem z czasów PRL.
Sytuacja w aptece, mężczyzna w kolejce przy okienku:
- Poproszę 8 rolek poloplstra.
Kolejny za nim, nieśmiało szeptem:
- Proszę Pana wystarczy 6. Ja też mam trabanta.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Inspirator

w Hydepark

19piorunów

Fajną drogę odkryłam w swojej okolicy, szutrowa na kilka kilometrów, a nawet nie dojechałam do końca, więc jeszcze czeka mnie eksploatacja :smiley:

W sumie to byłem ponagrywać Poloneza, bo miał być to ostatni dzień kiedy byłem w jego posiadaniu, bo jutro miałem jechać wymienić go na Lublina, ale chłop się rozmyślił…

Pokaż więcej komentarzy (2)

Inspirator

w Motoryzacja

5piorunów

Hej - smacznej kawusi :grinning: bo jak ktoś chce zgarnąć kubek to mam konkurs na swoim fb :)

A jest on związany tym razem z moim najnowszym filmem na YouTube z MussoRożcem, tylko 6 min więc idealny do poronnej kawy :D

Tu zostawiam link do filmu
https://youtu.be/hFf3wQd9rjg

A jak ktoś chce się pobawić w konkurs, to zostawiam link do fb i w przypiętych jest info z konkursem - jak komuś się nie chce szukać odpowiedzi to się dogadamy :D
https://www.facebook.com/KazdaDrogaToNowaPrzygoda/

Chętnie też przyjmę uwagi co do filmu, chociaż muszę powiedzieć że najpierw miałem awarię GoPro, w dodatku ciężko się nagrywa będą kierowcą, pilotem i operatorem :grinning: Ale no wiadomo zawsze można coś zrobić lepiej :)


Lider1piorunów

Nie wiem jakie to daewoo ma silnik ale ojciec mial nubire w 2.0 od Opla i ten silnik był nie do zajechania

Pokaż więcej komentarzy (6)

Inspirator

w Motoryzacja

37piorunów

Plan już był pojechać na tor off-road, więc pojechaliśmy mimo takich nietypowych warunków :grinning: W sumie to można potraktować ten wyjazd jako trening przed Afryką, tym bardziej że Dawid z którym jadę na Budapest-Bamako nigdy nie jeździł w terenie... :D

A gdyby kogoś interesowało co to za miejsce to ten tor się nazywa Waganka

Inspirator

w Hydepark

29piorunów

I jest! Numer startowy 208 na Rajd Budapest-Bamako 2026 :smiley:

Teraz tylko w systemie, ale moja wysłać pocztą. Taki numer ton zawsze coś więcej, bo jak już trafią na samochód to można już poczuć klimat całej imprezy :smiley:

Samochód jako tako przygotowany, teraz jeszcze sporo kasy do wydania na prom i powrotny samolot z Afryki. Jak się tam wszystko zabierze to ten cały rajd wychodzi naprawdę drogo, nawet jeżeli wszystko chce się robić po kosztach.

Dorzuciłem jeszcze moje inne numery startowe z Rajdu Koguta i Złombolu

Gruba ryba2piorunów

@DanielYT fajna trasa. bierzesz drugi egzemplarz na przeczepke na czesci? btw na czym polega wyscig po drogach publicznych?

Inspirator1piorunów

@FriendGatherArena Musso to mocne auto, myślę że nie będzie problemu z jakimiś awariami, a jak będą to się będzie coś improwizować :smiley:

To nie rajd w stylu wyścigu. Nie ma też chyba odpowiedniego słowa, ale może dobrze to odda "rajd przygodowy.

Inspirator0piorunów

@FriendGatherArena Dzięki. Może uda się trochę uciąć z kilometrów biorąc prom z Genui do Tangeru, oszczędzić to sporo nudnej jazdy autostradami po Europie.

Sama jazda jest nudna, dlatego trzeba to sobie jakoś urozmaicać jakimś zwiedzaniem itp. nawet jak by to miało być 10 min. Sporo osób jedzie na taki Złombol, tylko autostrady zero jakiegoś zwiedzania, no to nie ma żadnego sensu 😒

Pokaż więcej komentarzy (7)

Inspirator

w Motoryzacja

12piorunów

Lecę z tym wpisem bo jak będę tyle myślał to nigdy nie napiszę :)

Na początek, od razu napiszę że w Musso nie musieliśmy robić za wiele modyfikacji, bo kupiliśmy go w takim stanie jak widać.

To co miał podczas zakupu:
- wyciągarka
- malowanie
- bagażnika dachowy
- markiza

To co robiliśmy to głownie naprawy:
- rama była w fatalnym stanie
- naprawa hamulców i zmiana na takie bardziej cywilizowane (dla wtajemniczonych PRB na Mando)
- wymiana amorów z tyłu
- wymiana wysprzęglika
- jakieś tematy typu łącznik stabilizatora, wymiana oleju itp.
- przednia połoś
- nowa osłona zbiornika paliwa
- naprawa klimatyzacji
- wymiana alternatora i rozrusznika


Modyfikacje:
- LED Bar
- Zabudowa do spania dla jednej osoby
- Namiot dachowy z Decathlonu - ale w sumie kolega miał namiot a platforma bagażnika przez poprzedniego właściciela była do tego dostosowana, więc chyba się nie liczy
- akcesoria typu wskaźnik GPS, dołożenie CB itp.

Co jeszcze:
- zmiana opon na jakieś AT
- snorkel - nie ma dedykowanego do Musso ale podobno pasuje od Mitsubishi Pajero II, plus cyklon - wstępny filtr powietrza

Oczywiście to nie tak że wszystko robiliśmy sami, Musso odwiedziło co najmniej 4 różne warsztaty.

Dajcie znać czy jeszcze coś Was interesuje :)

Gruba ryba1piorunów

@DanielYT hej !

Snorkel z pajero 2 nie pasuje do musso, odstaje.

Wiem bo przymierzałem XD

Snorkel do musso kupisz na aliexpress za 200zł ( z kuponem od @LowcyChin.PL ) przycebulisz jeszcze kilka dolców.

Wysyłka 160-250zł

https://pl.aliexpress.com/item/1005002200619430.html

Ewentualnie jak cebula w tobie mocna i możesz poczekać a do Bamako trochę jeszcze czasu to na alibaba.com

ten sam snorkel za 150 zł + 70zł wysyłka za sztukę od producenta ( czas dostawy 3mc)

https://www.alibaba.com/product-detail/Hot-Selling-Automotive-Exterior-Components-Car_1601288539365.html

Auto Schnorchel kit Außen bodykits teile Lufteinlass LLDPE Rohr Fit Für Ssangyong Ssang Yong Musso Auto - AliExpress 34Smarter Shopping, Better Living! Aliexpress.comaliexpress.
Pokaż więcej komentarzy (5)

Inspirator

w Motoryzacja

13piorunów

Wiem wiem, że miało być o modyfikacjach Musso, ale zanim ruszy się na wyprawę do Afryki, należy wydać masę kasy i poświęcić sporo czasu na szczepienia... 😒

Tak plus/minus jakieś 3000 zł i do tego wybrać się tak z 4 razy. Ale ostatnio odkryłem jeden prosty trik jak to można sobie nieco ułatwić i wydać mniej, a mianowicie można zaszczepić się w aptece :smiley: Właśnie napisałem o tym na fb, wiec tutaj wrzucę swoje mądrości :grinning:

"Każdy przypadek jest indywidualny, więc opiszę, jak wyglądało to u mnie — a Wy wyciągnijcie własne wnioski.

Od 25 sierpnia 2025 można szczepić się w aptekach. Do tej pory przepłacałem za szczepionki, ale teraz można zrobić to taniej i szybciej — również w przypadku szczepionek związanych z medycyną podróży.

Można wejść dosłownie „z ulicy”, nawet bez skierowania.

– Na część szczepionek skierowanie dostaniemy od razu i za darmo.

– Na inne farmaceuta może wystawić skierowanie odpłatnie — ja zapłaciłem 50 zł.

Warto wcześniej skonsultować listę szczepień z lekarzem medycyny podróży, ale jeśli już wiemy, czego potrzebujemy, to — tak jak wspomniałem — można zaszczepić się praktycznie od ręki.

Jak to ogarnąć w praktyce:

1️ Sprawdzamy, jakie szczepienia są zalecane (choć moim zdaniem i tak warto odwiedzić lekarza):

https://apteka.superpharm.pl/szczepienia-w-aptece-superpharm

2️ Na stronie GdziePoLek sprawdzamy, gdzie są dostępne konkretne szczepionki:

https://www.gdziepolek.pl/

3 Tu sprawdzamy listę aptek, w których można się zaszczepić:

https://pacjent.gov.pl/aktualnosc/zaszczep-sie-w-aptece"


A kolejny wpis już będzie o modyfikacjach, tylko chyba za dużo myślałem jak to napisać, a to trzeba wziąć i po prostu i napisać :D

A na foto nasza wczorajsza modyfikacja - czyli konserwacja podwozia po ciemku :grinning: Postarane tak na 5% bo i tak w lutym go sprzedajemy w Afryce :)

Mistrz1piorunów

@DanielYT można można, na covida się szczepiłem w aptece. Było o tyle fajnie, że w przychodni mi kazały zawsze siedzieć z 10 minut po szczepieniu a tutaj, Bach Bach i do domu niech pan idzie :smiley:

Inspirator1piorunów

@cebulaZrosolu No covida pewnie że tak, ale na inne to dopiero działa od 25 sierpnia, no i zaskoczyło mnie to że można się zaszczepić od razu na takie bardziej egzotyczne rzeczy jak dur brzuszny, wścieklizna no w zasadzie cały pakiet - płacisz i masz o ręki. Chociaż z jakimś doradztwem to pewnie już tak średnio. No i też nie kazali mi czekać - plus pani przy mnie czytała instrukcję na dur, bo pierwszy raz miała do czynienia z taką szczepionką - generalnie to się ją pije :smiley:

Lider2piorunów

@DanielYT a można kupić sobie taką szczepionkę i zabrać ze sobą? Bo na spokojnie zrobiłbym iniekcję w domu.

Inspirator1piorunów

@AdelbertVonBimberstein Myślę że tak - wcześniej można było tak zrobić że się kupowało szczepionką i szedłeś z nią się gdzieś zaszczepić. Tylko pewnie wtedy nikt Ci jej nie wpisze do żółtej książeczki.

Inspirator2piorunów

@AdelbertVonBimberstein To może inaczej. Samo szczepienie jest za darmo. Tylko na niektóre szczepionki żeby kupić musisz mieć skierowanie a na inne nie. I właśnie za to skierowanie się płaci, bez niego nie sprzedadzą Ci szczepionki.

Może to też być tak że niektóre szczepienia i to skierowanie będą refundowane - ale no ekspertem nie jestem ,najlepiej już pytać w aptekach :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (12)

Inspirator

w Motoryzacja

70piorunów

Trochę odpuściłem wpisy na hejto, a chyba nie słusznie. Pewnie nikt nie pamięta, ale szykuję się na Rajd Budapest-Bamako 2026. Musso prawie gotowe, to jest chwilę żeby wpaść na nagranie do Terenwizji czy też spotykać się z przyszłym Dakarowcem Robertem Przybyłowkim.

Jak coś Cię interesuje to daj znać, zrobię jakiś kolejny wpis :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (9)