Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

DanielYTInspirator

Dołączył/a:

  • 56 wpisów
  • 263 komentarzy
  • 5 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

92piorunów

Właśnie ewakuowalem się z pola namiotowego. Chcieliśmy zrobić sobie z rodziną i przyjaciółmi biwak nad rzeką a zastał nas mega hałas pijaństwo i krzyki. To miało być zwykle pole namiotowe a nie imprezowania z główną muzyka do późna w nocy. Poprosiliśmy tych ludzi żeby przestali już puszczać te muzykę to.ten prowadzący zaczął z nas drwić. O godzinie 23 spakowaliśmy namioty i wróciliśmy do domu. Jechałem godzin spowrotem. Moje najbardziej nieudane nocowanie na polu namiotowym w życiu. Była główna muzyka, pijaństwo, krzyki i szyderstwa. A byliśmy z dziećmi, na polu też były dzieci. O 1 w nocy już byliśmy spowrotem w domu.

Osobistość2piorunów

@DexterFromLab Ale tak jest dzisiaj praktycznie wszędzie. Jedź do centrum miasta to masz turystów, żebraków, psy, hałas, imprezy itp... Na plaży miejsca nie da się znaleźć.

No dobra jak nie nad morze i do miasta to gdzie wszyscy jadą? Nad jezioro, i znowu robią to samo, psy, hałas, imprezy i całe okoliczne menelstwo się zlatuje.

Na kemping? Tak samo jak u Ciebie.

Wydasz kupę siana na agroturystykę? Gwarantuje Ci, że będzie parka za ścianą z psieckiem szczekającym w nocy, ewentualnie z wrzeszczącymi dzieciakami.

Góry jako tako się bronią jeszcze, przy gorszej pogodzie jest mniej ludzi na szlakach.

Coraz ciężej i coraz trudniej jest odpocząć. Trzeba naprawdę naszukać się jakiegoś miejsca na odludziu.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Lider

w Hydepark

191piorunów

Osobistość66piorunów

Kumpel pośrednik powiedział: ceny mieszkań zawyżają pośrednicy, bo ich zarobek zależy od wysokości prowizji, a ta, do ceny mieszkania. Przykład: mieszkanie jest do sprzedania za 600k (prowizja 12k przy 2%), ale pośrednik wystawia je za absurdalne 800k (prowizja 16k), bo a nóż się trafi "klient-debil", który ma luźne 800k i któremu się spieszy z kupnem. Ale nic takiego nie ma miejsca, bo jak ktoś ma luźne 800k do wydania, to nie jest debilem. A mieszkanie rok już stoi, bo jest za drogo wycenione, a gazety donoszą o "załamaniu rynku nieruchomości". Kurtyna. 😎

Gruba ryba55piorunów
Ceny zaraz spadną mordo, rynek jest napompowany, że zaraz pęknie

~ mick_pl, wypok, circa 2021

Jakbym go słuchał, to bym mieszkał w połowę mniejszym mieszkaniu.

Nie żebym nie popierał jebania po deweloperach, ale ww. prezentuje głównie myślenie życzeniowe

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fenomen

w Dyskusje

118piorunów

Nie no, spotkałem dzisiaj najgorszy rodzaj pedalarza.

Byłem sobie zrobić krótkie kółko, wjechałem na ścieżkę i już widzę za sobą szosowca. Ja se pyrkam lekko, bo betonoza w nogach dzisiaj, a ten widzę że tam ciśnie, staje na pedały, to pewnie zaraz mi tu tylko mignie jak strzała.

A jednak w końcu po zadziwiająco długim czasie dojeżdża zziajany (a ja bazunia i w telefonie muzę zmieniam) i zamiast jak każdy normalny człowiek kiwnąć, powiedzieć cześć i se jechać, to się zrównuje i zagaduje.

W niecałe 5 minut wspólnej jazdy zakomunikował mi że:

* właśnie wrócił z Alp i ma stamtąd koszulkę, którą ma na sobie

* wybudował dom niedaleko, bo jest turbo bogaty po pracy za granicą

* ma za⁎⁎⁎⁎sty rower za 100 tysięcy milionów tryliardów

* takiego garmina jak ja to miał jak zaczynał, teraz ma 20 garminów i trzy w majtkach

* jego szosa jest tak wybitna, że zmieści oponę gravelową i jak chce to wjedzie wszędzie i on tu był we wszystkich lasach i wszystkich ścieżkach (nie wejdzie swoją drogą, zerknąłem xd, rower też k⁎⁎wa tani trek, a pi⁎⁎⁎⁎li, nie mówiąc o lasach, rower wygląda jak nówka xdd)

* ma formę życia i go śmieszą tutejsze górki, bo w Alpach to było, 20k przewyższeń i nawet go nie ruszyło

Po czym po tym zbędnym słowotoku pochwały wobec samego siebie, stwierdził, że odbija i jedzie se w lewo.

Miałem dość tej jego obecności, ale tak stwierdziłem, że odbija przecież na podjazd. Ja bez formy, jedna noga, gravel nie szosa, ale jednak mnie zirytował, to jedziem za nim xd Podjazd śmieszny.

Pojechałem, dogoniłem, na podjeździe kiwnąłem ręką i docisnąłem na jednej sprawnej xd Widziałem, że zaczął coś cisnąć, aż czerwony cały ryj, ale okazało się, że Alpy to on widział w telewizji najwyżej. Bo jak taka góreczka go wykończyła, a robi go jednonogi śmieciuch po pół roku przerwy na rowerku za 4k, a nie miliony, to sorry :grinning:

Po co tacy ludzie to pi⁎⁎⁎⁎lą to ja nie wiem.

Osobistość1piorunów

@npnptcn

Po co tacy ludzie to pi⁎⁎⁎⁎lą to ja nie wiem.

Żyjemy w epoce posyprawdy, może koleś ma nieźle pod kopułą i jest tym, no, identyfikuje się jako Armstrong xD

Pokaż więcej komentarzy (35)

Gruba ryba

w Hydepark

39piorunów

Matce pękł ząb i trochę się załamała.

No to pojechałem z nią do dentysty. Dentysta przy mnie powiedział, że implant będzie kosztował 7k golda, i jak chce to za dwa tygodnie jej wstawi. Słyszałem to na własne uszy. Chciała. No i przyjechaliśmy dwa tygodnie później. A ten nagle wyskoczył jak Filip z konopi, że dzisiaj to tylko wizyta kontrolna, że jej nie wstawi dzisiaj, i że jednak 10k waluty tibijskiej za implant. Oczywiście wizyta kontrolna 400 koron novigradzkich.

O jebane, już luj w te 10k, ale tą zmianą terminu to mnie wnerwił

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Dom i Mieszkanie

67piorunów

Mamy łóżko! Dziś kolejne spanie w domu. Byle do przodu. Może we wrześniu przeprowadzka. Ale jak już to pod koniec.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Lider

w Ciekawostki

92piorunów

Škoda 130 RS, produkowana w latach 1977 - 1982 na potrzeby udziału w wyścigach FIA.

Posiadała wzmocnioną konstrukcję tylnosilnikową modelu 110 R, do której dla zmniejszenia ciężaru auta mocowano elementy wykonane z laminatu. Podstawowy silnik o pojemności 1228 cm³ i mocy 140 KM przy 8500 obr./min pozwalał rozpędzić pojazd do 100 km/h w 7,5 s. Prędkość maksymalna jaką mógł osiągnąć ten sportowy model Škody wynosiła 220 km/h.

Sukcesy:

W 1976 roku Škoda uzyskała homologację rajdową FIA i wystawiła trzy swoje załogi w Rajdzie Monte Carlo. Jeden pojazd nie ukończył wyścigu, pozostałe zdeklasowały konkurentów zajmując dwa pierwsze miejsca w swojej klasie (A2 do 1300 cm³) i odpowiednio 12. i 15. w klasyfikacji generalnej. Rok później załoga fabryczna Škody wygrała swoją grupę w Rajdzie Acropolis, plasując się 9 pozycji w klasyfikacji generalnej.

W 1980 roku Škoda zdobyła tytuł wicemistrza, a rok później mistrza Europy na torach w kategorii zespołowej. Dobra passa została przerwana w 1982 roku, kiedy nowe przepisy FIA pozbawiły auta o pojemności do 1300 cm³ szans na międzynarodowe sukcesy.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Inspirator

w Motoryzacja

10piorunów

Na pożegnanie z Polonezem postanowiłem nagrać z nim film, generalnie zbierałem się do tego kilka lat, ale zawsze jakoś brakowało mi motywacji xD Wolę jednak jakieś spontaniczne filmy, niż taki ze „scenariuszem” :smiley:

https://youtu.be/9xZpedxSCG8

Pokaż więcej komentarzy (7)

Inspirator

w Motoryzacja

23piorunów

Ktoś zgadnie co to? :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Inspirator

w Daewoo-FSO

13piorunów

Czy to była dobra zmiana nie wiem :grinning: Ale mi się podoba :grinning: Polonez choć ekonomiczny mechanicznie sprawny i w miarę ogarnięty blacharsko to trochę już dla mnie nudny, dlatego wymieniłem się na Lublina :smiley:

Oczywiście wrzucę coś więcej o Lublinie, bo jest to myślę że dość ciekawa sztuka :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Inspirator

w Motoryzacja

72piorunów

Ostatnio był Afrykański STAR, to dzisiaj Macedoński Maluch :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (15)

Zawodowiec

w Motoryzacja

23piorunów

Jak ktoś uważa, że Priusy nie nadają się do jazdy w terenie to warto zobaczyć co nimi robią mongołowie. Fakt są trochę podniesione, ale mimo wszystko cisną po bezdrożach nie ustępując samochodom typowo terenowym.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Inspirator

w Motoryzacja

114piorunów

Dzisiaj prawdziwa gwiazda, czyli STAR spotkany na granicy Gwinea-Sierra Leone :smiley:

Fanatyk4piorunów

Tak było podobno:

Ciężarówki Star: Model terenowy Star 266 był w latach 1977–1981 eksportowany do Angoli (dostarczono blisko 2800 sztuk). Z racji niezawodności brał udział w tamtejszych konfliktach zbrojnych, a setki sztuk zdobyły siły RPA. Polskie ciężarówki Star 200 i Star 1142 do dziś kursują na międzynarodowych trasach w Afryce Zachodniej (w Gwinei i Liberii).

Pokaż więcej komentarzy (11)

Inspirator

w Podróże

128piorunów

Kilka fotek z Rajdu Budapest-Bamako 2026, rajd to był z pewnością ciekawy - nie zapomnę go nigdy :grinning:

TLDR: Po powrocie bardzo doceniłem Unię Europejską i Polskę :smiley:

Afryki się nie zwiedza, Afryki się doświadcza – to taka ładniejsza wersja. A mówiąc prosto i dosadnie: Afryka potrafi naprawdę wku… dosłownie.

Dlaczego? Mówiąc wprost – przez ludzi, również dzieci, które będą Cię zaczepiać na każdym kroku, pytając w kółko, jak się masz, rzucając jakieś „hello”, albo wprost: „gimme money” czy słynne „kadu”.

Jak ktoś Cię zagada, chce w czymś pomóc, to po 15 sekundach często uważa, że należy mu się za to datek. Czy tak podchodzili wszyscy? Nie. Wiele załóg spotkało się z ogromną sympatią i pomocą zupełnie za darmo.

Ale tracą na tym wszyscy – zarówno odwiedzający, bo po 50. osobie, która zagaduje tylko po to, żeby coś dostać, gdy trafi się 51., który naprawdę chce pogadać, może zostać olany albo potraktowany niezbyt przyjaźnie.

Wszędobylskie dzieci, które liczą na „kadu”, często są przeganiane przez lokalnych dorosłych, którzy wprost proszą, żeby nic im nie dawać.

Wprost napiszę, że są liczne załogi, które „rozdają”, a w zasadzie, jadąc, wyrzucają przez okno jakieś datki. Nie dość, że dzieci rzucają się na nie i biegną bez opamiętania, więc może się to skończyć potrąceniem, to jeszcze przyzwyczaja się je do tego, że auto białasa oznacza datki i że trzeba stać przy drodze oraz liczyć na coś. W dodatku silniejsze dzieci zabierają słabszym rzeczy, więc o jakiejkolwiek „sprawiedliwości” raczej nie ma mowy. Absolutnie odradzam wszystkim poruszającym się po Afryce taką formę rozdawania.

Nam zdarzyło się coś rozdać, ale nie było to przy drodze i nie daliśmy niczego dzieciom, które przyszły tylko w tym celu. Datki daliśmy dzieciom w warsztacie. Tak, w Senegalu to chyba normalne, że dzieci w zamian za miejsce do spania i pewnie jakieś jedzenie tam pracują… Inne pojawiły się wyłącznie po datki. Wtedy nic nie dostały. Gdy po dłuższym czasie znudziło im się proszenie i zaczęły po prostu bawić się jakimś starym wiadrem, stwierdziłem, że jednak coś im dam (nie wiem, czy słusznie w tej sytuacji).

Pomimo że skroili mi telefon (głupio zostawiony na chwilę w samochodzie), określiłbym Afrykę jako bezpieczną. Oczywiście ktoś może próbować zamiast wydać 40, wydać 20. Dostać jakiś datek, bo Ci coś podał. Ale chodziłem z telefonem, aparatem i sakwą pełną pieniędzy i nikt nie próbował mi tego wyrwać ani zdobyć w jakiś typowo przestępczy sposób.

Oczywiście, gdy szliśmy przez bazary, pojawiały się jakieś dziwne dzieciaki, które pewnie od razu, gdyby nadarzyła się okazja, coś by skubnęły. :smiley:

Do tego przejścia graniczne. Najpierw coś im nie pasuje, coś się nie zgadza. Po paru takich scenach zazwyczaj datek o wartości 1 euro rozwiązuje problem. Ale za to ma się ten komfort, że finalnie i tak wszystko zaraz się ogarnie. xD W Polsce czasem podpis nie w tym miejscu może narobić masę problemów – doświadczenie osobiste. :smiley:

W zamian każdy dzień na rajdzie był totalnie inny, absolutnie zaskakujący i różniący się od planów o 180 stopni. Zatem, jeżeli masz wątpliwości, czy jechać na taki rajd – ja polecam. Pewnie nie zakochasz się w Afryce. Zniszczy Cię psychicznie, będziesz tęsknił za Polską i Unią Europejską. Ale zdobędziesz doświadczenia, których w naszym wygodnym i bezpiecznym kontynencie już nie nabędziesz. I to właśnie one zostaną z Tobą na długo, a być może kiedyś, w jakiejś kryzysowej sytuacji, pozwolą Ci podjąć dobrą decyzję :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (25)

Inspirator

w Motoryzacja

54piorunów

Już minęło sobie 4 lata od padniętego silnika w Trabancie, i nie to że nic nie robię… Trabant był u mechanika, kupiłem jeden silnik ale nie działał, następny który lewo działał. Teraz kupiłem trzeci, ale padła cewka, rozrusznika, a teraz moduł… więc tak to płynie życie graciarza xD

Wirtuoz1piorunów

Pojadę suchatem z czasów PRL.
Sytuacja w aptece, mężczyzna w kolejce przy okienku:
- Poproszę 8 rolek poloplstra.
Kolejny za nim, nieśmiało szeptem:
- Proszę Pana wystarczy 6. Ja też mam trabanta.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Inspirator

w Hydepark

19piorunów

Fajną drogę odkryłam w swojej okolicy, szutrowa na kilka kilometrów, a nawet nie dojechałam do końca, więc jeszcze czeka mnie eksploatacja :smiley:

W sumie to byłem ponagrywać Poloneza, bo miał być to ostatni dzień kiedy byłem w jego posiadaniu, bo jutro miałem jechać wymienić go na Lublina, ale chłop się rozmyślił…

Pokaż więcej komentarzy (2)