Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wstępny raport - wypadek lotu Air India AI171 był spowodowany wyłączeniem obu silników krótko po starcie samolotu.

Autorytet

w Wiadomości Świat

16piorunów

Silniki prawdopodobnie były wyłączone ręcznie przez jednego z pilotów.

Komentarze (12)

Tytan1piorunów

Jak to jest możliwe, że producent daje możliwość wyłączenia silników podczas startu?

Twórca2piorunów

@Time_Machine
np pożar jednego silnika w za późna na przerwanie startu?
To tak na szybko jeden ze scenariuszy...

Wszystkie popularne samoloty lotnictwa cywilnego są certyfikowane do startu z jednym silnikiem...

Koneser2piorunów

To taki kraj...
Pomimo cywilizacji mającej tysiace lat oni są cywilizacyjnie i mentalnościowo chyba nawet za murzynami.

Koneser0piorunów

@hellgihad To są hindusy,nie musi być oficjalnie potwierdzone by było prawie pewne.

Widziałeś Hindusa który przyznał się,że zrobił coś głupiego ? Bo ja Hindusa widziałem ale oczywiście się nie przyznał.

Autorytet4piorunów

@serpentes38 No ale wiesz, nic nie jest jeszcze potwierdzone - jedyne co raport stwierdza to że silniki zostały wyłączone jeden po drugim w odstępie 1 sekundy i że jeden z pilotów zapytał drugiego czemu wyłączył silniki, na co tamten odpowiedział że on tego nie zrobił.

Jak na razie nie wykryto żadnych usterek w funkcjonowaniu samolotu, więc prawdopobny jest błąd ludzki, tyle że podobno te wyłączniki to nie są jakieś losowe pstryczki, tylko trzeba trochę pogrzebać żeby to zrobić. Oni jeszcze próbowali te silniki włączyć z powrotem, ale byli już za nisko i za wolno lecieli żeby to coś zmieniło.
Trzeba by jakoś sprawdzić czy rzeczywiście te przyciski czy tam wajchy zostały ręcznie przestawione (o ile to możliwe) bo z raportu to nie wynika.

Osobistość9piorunów

Kilka dni temu szukam info na ten temat i już wtedy mówiło się że przyczyną katastrofy była utrata obu silników. Przy czym sugerowano że pierwszy mógł ulec awarii i piloci chcąc go wyłączyć przez pomyłkę wyłączyli drugi silnik który był sprawny. A wychodzi na to że było jeszcze gorzej.