Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika wombatDaiquiri w Depresja

Gruba ryba

w Depresja

23piorunów

Wydaje mi się ze życie z jest takie jakieś nie wiem. Twój mózg przestaje myśleć ze może być dobrze. Jak jesteś w najwyższym punkcie życia, to nie cieszysz się z tego, tylko boisz ze zaraz spadniesz. Jak dzieje się coś złego, to wydaje się ze nigdy się nie zmieni i już zawsze tak będzie.

Jeśli chodzi o leki, to wydaje mi się, że każdy powinien spróbować innej substancji psychoaktywnej niż alkohol, najlepiej pod okiem lekarza.

Kiedyś zapytałem psychiatry, kiedy się jest pacjentem, a kiedy narkomanem. Psychiatra odpowiedział, ze to zależy czy bierzesz dawkę przepisana przez lekarza. Taka różnica między psychiatra ulicy, który chce sprzedać jak najwięcej, a psychiatra lekarzem, który przynajmniej miał zajęcia z etyki.

Mam kilka diagnoz, bo jestem nieufny, ale co do zasady eksperci się zgadzają. Łeb zjebany.

Komentarze (16)

Fenomen4piorunów
@wombatDaiquiri Jak jesteś w najwyższym punkcie życia, to nie cieszysz się z tego, tylko boisz ze zaraz spadniesz. Jak dzieje się coś złego, to wydaje się ze nigdy się nie zmieni i już zawsze tak będzie.

To ja tak całe życie funkcjonuje. Zawsze myślałem, że wszyscy tak mają 🤷🤷

Gruba ryba2piorunów

@jakub-krol polecam porozmawiać z psychiatrą, może akurat masz lżejszą formę którą się da naprostować lekami 😉

Fanatyk4piorunów

@wombatDaiquiri Dobry psychiatra powinien szukać sposobu dla pacjenta na jak najmniejszą/najsłabszą dawką leku. W Polsce są niestety psychiatryki w których pacjenci na dzień dobry dostają końskie dawki dla zasady a.. same rozpoznanie chorób jest bardzo ograniczone (mam w głowie konkretny psychiatryk, ale z pewnych powodów nie mogę go wskazać 😉 )

Gruba ryba1piorunów

@nobodys połowicznie się zgadzam. Widziałem też psychiatrów, którzy przestają zwiększać dawkę mimo ze u pacjenta nie widać jeszcze poprawy. Nadal uważam ze to lepsza wersja niż uzależnić kogoś od benzodiazepin, ale dobrze mimo wszystko nie jest.

Kosmonauta2piorunów

łeb zjebany, xd

GURU4piorunów

Autentycznie przerażają mnie leki na depresję. Nasłuchałem się co potrafią zrobić z człowiekiem i mam w sobie jakąś głęboką obawę, że mógłbym się od nich szybko uzależnić:/

Kosmonauta1piorunów

@wombatDaiquiri no i trzeba wspomnieć, że wgryzanie się leku trwa kilka tygodni i wtedy jest gorzej, a nie lepiej. Nie u każdego tyle trwa, ale dwa tygodnie słyszałem od rodzeństwa.

Gruba ryba1piorunów

@sireplama znam 10 osób, maks o którym słyszałem z negatywów to „jestem bardziej śpiąca” u dziewczyn które pracowały po 10-12 godzin 6 dni w tygodniu xD. Jak widzisz pierwsze niepokojące objawy to odstawiasz i idziesz do lekarza. Jakie w ogóle koleżanka miała objawy i co próbowała poprawić, oraz jakie leki dostała? U pacjentów z dwubiegunową na przykład otępienie jest częstym narzekaniem, bo są przyzwyczajeni do stanu manii jako „prawdziwych siebie”.

GURU2piorunów

@Legendary_Weaponsmith znajoma opowiadała, że dostała AD i pierwsze sprawiły, że była tak otępiała i ospala, że bała się samochód prowadzić, drugie rozchwiały ją emocjonalnie, aż związek zaczął trzeszczeć bo kłótnie i ataki bez sensu (sama to przyznawała), trzecie ja dla odmiany rozwaliły fizjologicznie (wymioty, biegunki, cudaniewidy). Ogólnie zmieniała chyba z 6 razy leki i dwa razy lekarza.

Nawet nie wiem czy teraz coś ma przypisane czy się poddała, ale brzmi przerażająco.

Kosmonauta1piorunów

@sireplama

Przez obawę o leki nie szukałem pomocy psychologa jak miałem problemy chyba z depresją? Trudno powiedzieć.

Potem miałem info od kolegi (ale też rodzeństwo się trochę otworzyło na ten temat). Kolega mówił właśnie, że mu życie uratowały. Że też się bardzo wzbraniał i był w szoku jakie były dobre.

Mam też dwie osoby z rodziny, które albo leków nie doczekały, albo przestały brać i zaliczyły an hero.

Gruba ryba2piorunów

@sireplama ale co mogą zrobić z człowiekiem? Jak ze wszystkim - trzeba mieć umiar. Z ciekawości, alkohol pijesz choćby okazjonalnie?

GURU3piorunów

Nie wiem jak na studiach medycznych ale ja miałem „etykę w biznesie” na pierwszym semestrze.
A powinna być na ostatnim.

Gruba ryba1piorunów

@Taxidriver zgadzam się. Ale jak rozumiem dilerem nie zostałeś, więc coś tam pomogło.