
Wystarczy 8,5 tys. zł netto, aby zostać uznannym za bogacza w Polsce
FulleksGruba ryba
67piorunówW 2024 liczba Polaków, którzy wpadli w 2. próg podatkowy (32%), wzrosła do niemal 2 mln - to niemal 8% wszystkich podatników.
Progi podatkowe mimo galopującej inflacji nie były podnoszone od lat. Aż strach pomyśleć co by było gdyby nie PiSowski nowy ład, który i tak przeciągnął kwotę 2 progu z 80 na 120 tyś rocznie.
Komentarze (51)
Chyba 8500 netto na glowe w rodzinie.
@Fulleks
to chyba sobie zartuja xD
Mam niewiele mniej na glowe z dzieckiem i kasa znika w moment.
A nie mam kredytu hipotecznego czy samochodu na raty.
Te 8,5k to taki żart co nie?
Mieszkanie lub dom w dużym mieście, gdzie jest praca to tak około 800 000 zł. Gdyby komuś udało się odłożyć 4k miesięcznie po opłatach na życie jak czynsz i jedzenie. To i tak musiał by pracować prawie 17 lat na własne lokum bez inflacji. Raczej to o bogactwie nie świadczy jak ktoś musi dymać 1/4 swojego życia.
P.S. Ludu, zapamiętajcie sobie raz na zawsze. Inflacja to podatek sterowany centralnie przez rząd.
@Fulleks :rolling_on_the_floor_laughing:
Patrząc po swoim przykładnie gdzie nie mam możliwości oszukiwania w postaci b2b i innej koperty pod stołem nic tak nie motywuje do wyjazdu z tego kraju jak zapierdalanie połowy wypłaty przez państwo na system który jest studnią bez dna. Jak przyjdzie co do czego za wszystko musisz sobie zapłacić sam.
System, w którym rząd nie musi podnosić podatków, bo robi to za niego inflacja, idealnie pokazuje, że przeciętny obywatel to skończony debil. Od początku mówiłem, że Polski Wał to katastrofa i nie naprawił podstawowej wady starego systemu, a 50% inflacji w parę lat z kosmosu się nie wzięło, tylko po prostu inflacja się władzy opłaca podwójnie, a polski debil i tak uwierzy, że to wina covida/kacapa/Tuska. Akurat teraz inflacja jest niska, bo ten zły Tusk rządzi, ale jak znów będzie w opozycji, ooo, to wtedy dowali. A pisiorki będą aż czerwone z gniewu, jak ich ten Tusk podwójnie okrada.
Inna sprawa, że Tusk gówno robi, by to skorygować.
@BoTak Oczywiście, że to podatek. Dlateho napisałem, że się "opłaca podwójnie", bez wyjaśniania, bo wiadomo, o co chodzi. Jednak można samą inflację zwalić na różne czynniki. Ale system permanentnie podnosi podatki w wyniku inflacji. Więc np. mamy skok inflacyjny 30%, władza zyskuje. Ale mija trochę czasu, inflacja spada, a wraz z nią "zysk bezpośredni", ale chwila, chwila, zwiększone wpływy z Polskiego Wału pozostają nienaruszone. Rząd podniósł podatki, nikt tego nie zauważa, winna jest "inflacja".
@Fulleks NBP raczej nigdy nie będzie niezależny od rządu :smiley:
@BoTak właściwie to nie przez rząd a przez NBP, który reguluje stopy procentowe. Inną kwestią jest niezależność nbp od rządu
@Pantokrator Moment, moment.
"System, w którym rząd nie musi podnosić podatków, bo robi to za niego inflacja, idealnie pokazuje, że przeciętny obywatel to skończony debil."
Nie no sorry, ale inflacja to jest właśnie podatek i to podatek kontrolowany przez rząd. To nie jest jakiś magiczny twór, który sam z siebie sobie rośnie co roku o kilka procent.
O ku...wa! Jestem bogaczem!
( ͡° ͜ʖ ͡°)
Generalnie to na zachodzie wpadnięcie w drugi próg podatkowy jest czymś normalnym. Mój brat w UK od zawsze ma 40% i nie płacze z tego powodu bo po prostu zarabia na tyle dobrze, że uważa za normalne takie opodatkowanie. Może gdyby w Polsce nie był ten próg cały czas "magicznie" przesuwany (czytaj manipulowany) to też byśmy takie podatki płacili bez płaczu.
@Peter_Mountain A może należy wszystkim dowalić 30% ? Dlaczego Ci bogatsi mają się dzielić nie dość że nominalnie więcej to jeszcze procentowo więcej ?
Dla 4 krotności minimalnej nadal mamy wyższe podatki.
@Fulleks No ok, tego nie wiedziałem. Natomiast policzyłeś to dla I progu i w tym właśnie sens. Ludzie płaczą, że nie ma kasy na NFZ, rząd płacze, że nie ma skąd brać kasy na NFZ i wszyscy za chwilę będziemy mieć terminy na NFZ na 2027 rok na byle badanie. Gdyby Ci "bogatsi" płacili 40%, a nie 21% to ta kasa by się znalazła - tylko ciężko ten "psychologiczny" aspekt drugiego progu pokonać.
@Peter_Mountain
Ejjj manipulancie drogi, w Polsce wg tego mamy stawki 21 (12 +9) i 40 (32+9) bo w angielskim podatku masz już składkę zdrowotną.
Zapytałem kumpla i mi podpowiedział:
Polski system podatkowy jest tak skonstruowany, że 2 próg podatkowy omija się umowami b2b. Gdyby nie to, mielibyśmy więcej niż te 8% w statystykach i być może społeczeństwo bardziej by naciskało na jego przesunięcie.
I bardzo dobrze, skoro drugoprogowcy mają w to wyjebane. 2 mln ludzi to całkiem spory kapitał polityczny, no ale to by się trzeba było skrzyknąć i zacząć coś robić.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta A czego oczekujesz? Jak pójdę palić opony, to mnie wsadzą, a w telewizji powiedzą "haha, wandal idiota". Jak masz przeciwko sobie większość społeczeństwa, to nic nie możesz.
@Pantokrator dobra, dobra, nie pierdol. Drugoprogowcy nic nie robią.
Komentarz usunięty
@Pantokrator dokładnie, zaraz usłyszysz 'luksusowe samochody I wakacje zagranicą mają, a trochę więcej podatku na biedne głodne dzieci zapłacić nie chcą'
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Nie mają, tylko drugoprogowcy są jebani przez całą resztę i nie mają jak się bronić. Jakby spróbowali - to ich milicja zmasakruje. Co innego święty pan górnik, bo górnik w oczach p0laka to jest drugi po Bogu, męczennik, tytan pracy, sól tej ziemi, co go komuchy chcą wykończyć, jak za Jaruzela.
ta strona to jakis shitpost?
@libertarianin Ta strona, bardzo fajnie przekazuje newsy bez clickbaitu i bez emocji. W dużej mierze płatna, ale za to tanio.
Drugi próg to chyba nie bogactwo
@sireplama bo właśnie drugi próg jest tym najwyzszym :)
@sireplama dobrze, ze nie micro culpa he he
@sireplama bo kiedyś były 3 progi, zlikwidowali w 2009
@sireplama no bo w sumie jest, ale już nie jako próg tylko "Danina solidarnościowa" - 4% od dochodu powyżej 1 000 000 zł
@JackDaniels chodziło mi o to, że ubzdurałem sobie, niewiadomo dlaczego, że jest jeszcze trzeci próg - właśnie dla bogaczy.
Mega culpa
@sireplama oczywiście że nie. Wystarczy przecież zarabiać nieco więcej niż dwukrotność pensji minimalnej, żeby zahaczyć o drugi próg. Czyli do suchego chleba możesz sobie dokupić jeszcze wtedy margarynę...
@Fulleks to jest sposób na to aby państwo zarobiło - jest inflacja, to podwyższamy minimalną, koszty życia produktów w górę tylko progi podatkowe zostają w miejscu.
Piekło zamarznie jak politycy przegłosują stawkę progów liczoną jako wielokrotność minimalnej 🙂
Polska gurom... wstajemy z kolan. Patrzcie ile u nas milionerów. Inne kraje nam zazdroszczą. Podnieśmy minimalną do tego progu, po co się ograniczać.
@100mph można nawet odziedziczyć fortunę po rodzicach i ją przepierdolić.
@100mph co nie?
@100mph 'jam szlachcic choć ubogi', majatek który się konsumuje to żaden majatek.
@Rafau W obecnych czasach, idac tokiem waszej definicji, bardzo latwo jest byc miedakiem milionerem. Wystarczy miec pokazna posiadlosc i zyc na na chocazby wspomnianej najnizszej krajowej. Dlaczego? Bo utrzymanie takiej nieruchomosci moze przekraczac wysokosc dochodow. I co wtedy? Jak wtedy nazwac taka osobe? Milionerem?
@100mph no bo widzisz, prawdziwym biedakiem, który nie będzie miał co do garnka włożyć będzie ten, który poza pensja minimalną nie ma gdzie mieszkać i musi wynajmować.
Minimalna na czysto to nie jest mało pieniędzy, gdy nie musisz się martwić o dach nad głową.
@Rafau @NiebieskiSzpadelNihilizmu @JackDaniels Ogolnie rozumiem, ze sa 2 rownolegle definicje ale niezmiernie mnie to bawi, ze mozna byc biedakiem, nie miec co wlozyc do gara i byc uznawanym za milionera. Po co robilismy denominacje? Wszyscy Polacy byli w koncu milionerami ;)
@100mph tak, majątek, a więc suma aktywów się liczy. Mając kawalerkę i pensje minimalną jak najbardziej można być de facto milionerem.
Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby taka osoba sprzedała swój "luksusowy apartament", kupiła za 1/3 tej kwoty dom na Podlasiu, pozostałe środki zainwestowała i miała z tego pasywny dochód wystarczający na przeżycie.
@Tomekku taa, rewolucja wstawania z kolan się udała, wystarczyło tylko przesunąć umowną granicę bogactwa zajebiście mocno w lewo i voila- każdy kto nie jest menelem jest bogaczem i można mu dojebać 2. próg podatkowy
@100mph no chyba właśnie tak jest to rozumiane powszechnie. Trzeba by pewnie jakąś ankietę zrobić :grinning:
@JackDaniels Mozna byc milionerem, pracujac za najnizsza krajowa ale majac kawalerke na Woli?
@100mph no patrz, a sądziłem że właśnie jest odwrotnie. Czyli jak ktoś wygra w totka kilkanaście baniek to jest milionerem tylko w roku, kiedy wygrał, potem już nie? Pomijam oczywiście to, czy zainwestuje w jakiś sposób tę kasę i czy w kolejnych latach będzie miał z tego minimum milion...
@JackDaniels bycie milionerem okreslane jest na podstawie rocznych dochodow, a nie wielkosci majatku
@Tomekku u nas, żeby być milionerem wystarczy mieć dom na obrzeżach małego miasta. Ostatnio w okolicy było kilka transakcji, każda grubo powyżej bańki, nawet za takie z lat 80 zeszłego wieku 🙂