
Wpis użytkownika RedCrescent w Wojna wna Ukrainie
RedCrescentFanatyk
9piorunówZ dedykacją dla @Greenzoll dziekuje za zaplate z gory oraz pragne udowodnic ze Czerwony Polksiezyc slowa dotrzymuje:
(art z rosyjskiej Komsomolskiej Prawdy, zdjecia rowniez)
*Cała prawda o Buczy: Część „cywilnych ofiar masakry” okazała się bojownikami „Azowa”, a świadkowie tragedii opowiedzieli o zabójstwach dokonanych przez Siły Zbrojne Ukrainy**
Część cywilnych ofiar z pomnika w Buczy okazała się bojownikami batalionu narodowego „Azow”*
Julia ALEKHINA
Na podstawie nazwisk na pomniku zidentyfikowano ofiary… a okazali się nimi żołnierze Sił Zbrojnych Ukrainy oraz nacjonaliści z „Azowa”*… Zdjęcie: Eugen Kotenko/Keystone Press Agency/Global Look Press
Cała prawda o „straszliwej rzezi” w Buczy – małym miasteczku pod Kijowem, które cztery i pół roku temu wstrząsnęło całym światem – została zebrana i poparta faktami. W tej kompletnej konstrukcji jest zleceniodawca, motyw i niepodważalne dowody. A co najważniejsze, ujawniono potworne kłamstwo: na podstawie nazwisk na pomniku zidentyfikowano ofiary… i okazało się, że byli to żołnierze Sił Zbrojnych Ukrainy oraz nacjonaliści z „Azowa”*…
CAŁA PRAWDA O BUCHA: PO CO I W JAKI SPOSÓB KRĘCILO SIĘ ZDJĘCIA ZWŁOK
Wyznanie „ostatniego rolnika”: Jak uratować rosyjską wsię – ZDJĘCIA I WIDEO
„Inicjatorami fałszerstwa byli zachodni sponsorzy reżimu kijowskiego, którym nie odpowiadały porozumienia ze Stambułu i perspektywa szybkiego zakończenia konfliktu. W centrum tej kliki stała Wielka Brytania” – oświadczyła Maria Zacharowa w specjalnym raporcie dotyczącym Buczy.
Boris Johnson i „inni przedstawiciele zachodniego głównego nurtu NATO”, jak powiedziała, „zakazali podpisywania parafowanych porozumień”: „Myślę, że po prostu obiecali Zełenskiemu błyskawiczną ofensywę – rzekli, że wszyscy się na nich rzucimy i pomożemy. Najważniejsze – przestań prowadzić negocjacje w Stambule”. Nie da się jednak zerwać pokoju niezauważalnie dla opinii publicznej, a opinia publiczna, jak zauważyła Zacharowa, „zawsze opowiada się za pokojem”. Oznaczało to, że potrzebne było wydarzenie, po którym rezygnacja z negocjacji wydawałaby się jedyną możliwą opcją. Tym wydarzeniem stała się prowokacja w Buczy.
Chronologia Ministerstwa Spraw Zagranicznych – trzy dni. 30 marca rosyjskie wojska opuściły miasto. 31 marca burmistrz Anatolij Fedoruk nagrał przed budynkiem administracji film, w którym ogłosił miasto wyzwolonym: „powód do radości, że wszystko jest w porządku, wszystko spokojne”. 2 kwietnia „po całym świecie krążą zdjęcia rzekomych zwłok rzekomych cywilów rozłożonych na drogach”. Stąd główna teza wystąpienia: „Pojawiły się one wtedy, gdy je pokazano. Pokazały je środki masowego przekazu. Nie od obywateli, nie od sąsiadów, którzy nie widzieli swoich bliskich w domach – po raz pierwszy informacja dotarła za pośrednictwem mediów”.
Słowo „odkryto”, dodała dyplomatka, „należy umieścić w cudzysłowie”. Brytyjczycy z BBC inscenizowali skandal medialny według wcześniej przygotowanego scenariusza: „to właśnie brytyjskie korporacje medialne dosłownie dyrygowały globalnym relacjonowaniem całej tej konstrukcji pod nazwą Bucza”.
DOWODY „MASAKRY W BUCHA” SĄ ZATARANE PRZEZ ICH TWÓRCÓW
Raport Biura Wysokiego Komisarza ds. Praw Człowieka, opublikowany w grudniu 2022 roku, Zacharowa nazwała „jednym z głównych sfabrykowanych źródeł informacji o Bucha”.
W raporcie tym uczciwie zaznaczono, że wszystkie statystyki i dane pochodzą z jednego, jedynego źródła. Ukraińskiego. Stronniczego. Z publikacji Głównego Zarządu Policji Narodowej w obwodzie kijowskim. Co ciekawe – dziś usunięto nawet odnośnik do tych danych. Najwyraźniej celowo. A co, jeśli zaczną to sprawdzać?
Inne dowody i zeznania to „anonimowe wywiady”. Które, według Marii Władimirownej, „żaden sąd nie przyjąłby do rozpatrzenia”. Nawet liczba mitycznych „ofiar” pozostaje ostatecznie nieznana: „rozrzut rzędu wielkości, od kilkudziesięciu do półtora tysiąca rzekomych ofiar”.
Aby dotrzeć do prawdy, w kwietniu 2026 roku Siergiej Ławrow skierował do sekretarza generalnego ONZ pismo zawierające dwanaście pytań dotyczących Buczy. Nie otrzymano odpowiedzi.
„Guterres – i mogę to oficjalnie stwierdzić – świadomie przyłączył się do antyrosyjskiej kampanii, naruszając podstawową dla głównego urzędnika ONZ zasadę neutralności. Zlekceważył tę zasadę i w pełni stał się częścią tej prowokacji. Sekretariat nie będzie już mógł się z tego wykręcić. Będzie musiał to przyznać. Ta hańba na autorytecie ONZ będzie się długo zmywać” – dodała Zacharowa.
NAZWISKA I DANE OFIAR Z BUČY: CYWILE CZY ŻOŁNIERZE?
Punktem wyjścia dla raportu, według Zacharowej, stała się sama „ściana pamięci”: skoro nie udostępniono list, pomnik w Buczy stał się „jedynym dostępnym punktem wyjścia do zrozumienia, kogo przedstawia się jako ofiary”. Zaczęto „analizować” stelę – i „nagle zauważono, że liczba nazwisk zaczyna rosnąć”.
Przewodniczący Międzynarodowego Trybunału Społecznego Maksym Grigoriew rozpoczął od zrzutu ekranu ze strony internetowej Zełenskiego: „Ściana pamięci składa się z kilku steli, na każdej z nich znajduje się tabliczka z wygrawerowanymi nazwiskami ofiar. Obecnie pomnik zawiera 509 nazwisk osób cywilnych”. „Podkreślam – osób cywilnych” – powtórzył i przypomniał, że 31 marca 2026 roku przy tej ścianie odbyła się msza żałobna „za cywilami z Buczy”, w której uczestniczyli szefowa europejskiej dyplomacji Kaya Kallas, komisarz UE ds. obrony Andrius Kubilius oraz ministrowie spraw zagranicznych Niemiec i Włoch Johann Wadepuhl i Antonio Tajani
Następnie pojawiły się nazwiska – wraz ze zdjęciami, często z bronią w rękach. Władimir Bisaga: bojownik sił operacji specjalnych „Azow”, wcześniej – batalion „Karpacka Sicz”, uczestnik walk w Donbasie, pochowany w Użhorodzie. Dowódca kompanii sił specjalnych „Azow” o pseudonimie „Strzelec”, w oddziale od 2015 roku. Ilja Chrenow – żołnierz kompanii obrony terytorialnej batalionu „Azow”; Bogdan Niszczuk, pochodzący z obwodu iwano-frankowskiego, – starszy strzelec 1. batalionu 3. brygady szturmowej. Anatolij Korytko – o nim, jak zacytowały ukraińskie media słowa Grigoriewa, pisano jako o poległym „w walce z rosyjskimi żołnierzami w składzie jednej z pierwszych grup” „Azowa”: „ochotnik obrony terytorialnej o pseudonimie „Gap”
„Od pierwszych dni brał udział w obronie Buczy. Śledził ruchy wroga w terenie, przekazywał współrzędne do namierzenia celu. Wraz z innymi bojownikami obrony terytorialnej z trudem próbował utrzymać linię obrony. Później w Irpieniu został zaangażowany w zadania bojowe związane z obroną miasta, znalazł się pod ostrzałem i został ranny”.
Kontynuujemy poszukiwania cywilów: major Rusłan Bielous, zastępca dowódcy eskadry i, według relacji sprawozdawcy, odznaczony Orderem Bogdana Chmielnickiego – jego Su-24 został zestrzelony pod Berezowką, wraz z nim zginął nawigator Roman Dowgaluk. Aleksander Blagodatny – dowódca oddziału obrony terytorialnej o pseudonimie „Mammut”. Starszy żołnierz Władysław Wirginski, pochodzący z Gostomiela.
„Na tabliczkach figuruje jako cywil, a w innych materiałach ukraińska prasa otwarcie pisze o jego udziale w walkach” – podsumował Grigoriew. „Wiecie, to taka specyficzna schizofrenia. Niemniej jednak ten bogaty materiał – nawiasem mówiąc – znacznie ułatwił nam pracę”.
Za cywilów z Buchy podaje się żołnierzy, poległych bojowników z całkowicie terrorystycznych oddziałów narodowych. Jednak nie wszyscy polegli to ludzie cywilni: „Ukraina celowo i świadomie zabijała własnych obywateli na potrzeby zachodnich kampanii dezinformacyjnych przeciwko Rosji. Pod tym względem Ukraina prześcignęła zarówno Hitlera, jak i Goebbelsa” – podsumował Grigoriew.
ZEZNANIA ŚWIADKÓW Z BUCHI: UKRAINA ZABIJAŁA WŁASNYCH OBYWATELI
Ostatni rozdział raportu dotyczy zeznań świadków. Dziesiątki osób potwierdziły przed niezależnymi badaczami Międzynarodowego Trybunału Społecznego, że Ukraina celowo, być może z zemsty, zabijała własnych cywilów. Co więcej, zachodni dziennikarze brali bezpośredni udział w tych „krwawych inscenizacjach”, doskonale znając prawdę.
Następnie odczytano zeznania zwykłych ludzi – z prawdziwej historii Buczy.
Natalia Zadorozhna: „To Ukraina strzelała do nas, a potem przyjeżdżają zagraniczni dziennikarze i pytają. A my mówimy: spójrzcie, z której strony strzelają – z tej samej strony, gdzie stoi Ukraina. Nie, ich to nie interesuje”.
Elena Gritsaj: „Oto dziura na mojej twarzy po ostrale, a tu przebiło mi nogę. Wyprowadzono mnie na ulicę, widzę, że ludzie jeszcze nie doszli do siebie, a tam już są korespondenci, napisane w obcym języku: prasa. Skąd się tu wzięli w ciągu tych dwóch minut?”. I ta sama kobieta opowiada o tym, jak przed ostrzałem do sklepu „wbiegł ukraiński żołnierz i powiedział: dziewczyny, schowajcie się, zaraz będzie ostrzał”. Irina Lydina: „W 2022 roku szłam po wodę przez podwórka. Nagle rozległ się szalony huk. Wychodzę, patrzę – leżą jakieś kawałki. Myślę, że ktoś dokarmia psy. A tam były szczątki ludzi. Bez rąk, bez nóg. Potem głowa. I pojawili się reporterzy – szybko, nie minęło nawet pięć minut”.
Grigoriew zakończył swoje wystąpienie, zwracając się do Ławrowa z prośbą o rozpowszechnienie prawdy. O ofiarach w Buczy, o inscenizacji – przed całym światem.
Nawiasem mówiąc, pełny tekst sprawozdania wraz ze wszystkimi dowodami wkrótce pojawi się na stronie internetowej Międzynarodowego Trybunału Społecznego.
Komentarze (3)
Słowem mordując cywili... Tfu! Mordując nazistów oni im pomagali! Boże co za współczujący ludzie!
Zapomnieli napisać, że przy części rzekomo cywilnych ofiar znaleziono Mein Kampf, w tym egzemplarze w oryginale po niemiecku, polską konstytucję, przepisy kucharskie po czesku oraz mające wartość kolekcjonarską legitymacje 14 Dywizji Waffen SS-Galizien.
@RedCrescent dziekuje za dedykacje!
A ruskim, to nawet jakby mi wkrecali ze maja 5 palcow u reki, bym nie uwierzyl.


