Wpis użytkownika Majestic12 w Wiadomości Świat
Majestic12Sum
35piorunówZ żalem stwierdzam, że coś w tym jest, co mówił bodajże JKM: że kobiety nie posiadają poglądów politycznych, tylko przejmują poglądy polityczne swoich mężów...
Siostra jak zawsze była umiarkowana w poglądach, to odkąd wyszła za wyborcę PiSu, to kurde na spotkaniach rodzinnych czuje się jakbym słuchał cały czas TV Republiki....
"Ukraińcy źli", "unia zła", "PO kradnie, PiS to sie dzielił z biednymi", "Niemcy źli", "Donald Niemiec".
Na nic jakiekolwiek argumenty, typu najprostsze logiczne myślenie:
"Skoro (za rządów pis)używali Pegasusa do nielegalnego szpiegowania opozycji, to gdzie ten dowody na te wielkie kradzieże? Gdyby mieli dowody to oczywiste, że by je wykorzystali do uwalenia opozycji". Cisza.
O tym jak narobili wałków z respiratorami, funduszem sprawiedliwości, etc, to już nie wspominam. Słowem: gdy człowiek ma w głowie ideologię, to argumenty nie działają.
Komentarze (9)
Komentarz usunięty przez moderatora
Pieprzysz Pan głupoty. Ja się z ex non stop kłóciłam o politykę. No ale on był Konfederatą
@Majestic12 gdybyś przeczytał Przedwiośnie - Stefana Żeromskiego to byś wiedział, że Cezary Baryka stał się radykalnym komunistą pod wpływem żony. Można powiedzieć chłop sobie zmyślił do książki. Otóż nie. Tak jak inni tu wskazalin - słabsza jednostka radykalizuje się pod wpływem silniejszej. Ot cała umiejętnosć kościoła, pisu, i innych partii żerujących na słabszych.
"Skoro (za rządów pis)używali Pegasusa do nielegalnego szpiegowania opozycji, to gdzie ten dowody na te wielkie kradzieże? Gdyby mieli dowody to oczywiste, że by je wykorzystali do uwalenia opozycji"
O matko ale by #gownoburza była w pracy gdybym tak takim rzucił.
Czasem mi się chce kontrować, ale to trochę nie ma sensu. Tzn kontrowanie ma, ale tylko pod warunkiem zachowania detachmentu*. Bo jak się do tego podejdzie nieuważnie, to łatwo wpaść w emocjonalne zaangażowanie w swoją "rację" i próbować bronić swojej racji, zamiast delikatnie edukować tak, żeby nie zrazić do siebie ludzi.
*detachment - w sensie bez przywiązywania się do pozycji intelektualnej. tak, żeby nie czuć się atakowanym, kiedy ktoś się z nami nie zgadza. I w konsekwencji tego ataku, żeby nie było wyrzutu adrenaliny itd. oraz traktowania ludzi jak przeciwników, kiedy tylko gadasz o łamaniu prawa przez polityków.
Czasem mi się chce kontrować, ale to trochę nie ma sensu.
Kontrować można w rozmowie z ludźmi którzy są skłonni do analizy swoich poglądów i zmiany zdania. Ja się nauczyłem jednego: z pisowcami nie dyskutować, bo pierwsze co od nich słyszę na argumenty to agresja.
Nie udzielą na spokojnie swoich kontrargumentów etc, jedynie agresywnie odpalają się i sypią gotowymi sloganami usłyszanymi w tv.
W sumie smuteczek to...
a może to kwestia tej jednostki a nie kobiet w ogolnym rozrachunku?
albo zawsze byla skrajna, tylko teraz ma z kim buc skrajną, więc nie boi się odzywać.
Z drugiej strony w rodzinie mam przypadki samotnych kobiet, których poglądy polityczne są niezwykle silne. Kumpel wyprowadził się do kraju swojej żony i właściwie przyjął jej poglądy polityczne (teraz się z niego nabijam, bo stał się imigrantem-nacjonalistą xD). Może więc miks zainteresowań, silniejszych osobowości i radykalizmu?