Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika bartek555 w Hydepark

Lider

w Hydepark

111piorunów

Za dziecka starsi powtarzali „jeszcze zatesknisz za szkola jak pojdziesz do pracy!”. Nigdy, ani przez sekunde nie zatesknilem, 100x bardziej wole pracowac. A wy?

#ankieta

Wolales szkole czy wolisz prace?

  • szkola17%
  • praca65%
  • wole byc bezrobotny i bezdomny19%

912 głosów

Komentarze (109)

Kosmonauta0piorunów

Szkoła, byłem śmieszkiem i miałem znajomych śmieszków, każdy dzień był jak kabaret i śmialiśmy się do rozpuku. Piękne czasy. Teraz pracuję zdalnie i... nie mam znajomych - ale to z wyboru.

Fenomen0piorunów

@bartek555 Wolę pracę, ale ze szkoły tęsknię za beztroską, mega fajną klasą w liceum , była super atmosfera. No i za młodością, bo za 2 lata już 30.

Inspirator1piorunów

@bartek555 szkoła to było gówno, pedałówa, liceum, na studiach już było trochę lepiej, chociaż też miałem dość tych zblazowanych leśnych dziadków podwójnie zre-habilitowanych. Cały system edkukacji w Polin to jedno wielkie Gje.
Wszystkiego się praktycznie w pracy nauczyłem. Obecnie to moje 5 korpo, z każdego coś wyniosłem, w każdym kolejnym więcej zarabiałem. Czasem sobie myślę, że tą wiedzę mogłem już przyswajać i pracować w wieku 15 lat. Szkoła w polskim wydaniu to marnowanie czasu. Jedynie czego brakuje mi z tego okresu to kolegów i grania w piłe na boisku. Okres od 30 lat w górę jest najlepszy, nie zamieniłbym go nigdy na lata gównianej edukacji.

Osobistość1piorunów

Tęsknie za harataniem w gałę z kolegami i dupami licealistek.

...a poza tym wolę pracę, dla mnie osobiście najgorsze studia były.

Inspirator1piorunów

@bartek555 ja to jeszcze chciałem wiedzieć, gdzie są Ci mityczni dilerzy co to niby za darmo częstują narkotykami.

Za wszystko trzeba było płacić ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Sum1piorunów

Moja praca akurat to coś co robiłem już w szkole, a czego ani szkoła, jak i rówieśnicy nie doceniali.

Fanatyk1piorunów

@bartek555 Poczekaj, jeszcze wspomnę twój wpis.

Specjalista0piorunów

Lubie swoją pracę, ale w szkole co chwila były jakieś zmiany, nowe przedmioty, nauczyciele , jeszcze jak w LO dochodziły 18stki,prawo jazdy - miałem wrażenie że każdy tydzień jest inny. Praca spoko ale pewna stagnacja, teraz jeszcze jak jestem na zdalnym to nawet nie czuje że pracuje, jest okej...no ale wolałbym chyba uczyć się na gete czy biologie (w sumie mam też fajną szkołę i więkoszość nauczyli spoko a interesowałem się wszystkim więc może przez to)

Gruba ryba2piorunów

@bartek555 moje najlepsze 2 lata życia to studium informatyczne policealne.
Absolutnie cały program miałem w małym palcu na etapie 1 klasy liceum. To co było w technikum to śmiech.
Poza elektroniką i matematyką ale z tego zawsze byłem noga.
Na zaliczenie zrobiłem bilard 3d a miały być 2 'bile' odbijające się od krawędzi stołu :smiley:
Kutasiarz za wszelką cenę chciał mi dosrac i przyczepił się do semantyki odpowiedzi na teorii. Powiedziałem to co miało być ale on uznał ze inaczej bym to powiedział.
zaliczyłem na 3 bo chciał mnie ujebać całe szczęście miałem 6 z praktyki.
A chichot losu był taki, że parę lat później kłaniał mi się w pas bo reprezentowałem sponsora imprezy szkoły na jakieś tam xx lecie. Śmieć

No a wracając do 2 lat tej szkoły to internat, różne narkotyki, wchodził 3dfx, katowali my quake1 po lan, ładowaliśmy mody, graliśmy w rainbow six w multi, w koło z 5 internatów i akademików, setki panienek co rżnely się na 2 baty i robiły gałę na czas na imprezach.
W sumie wtedy nie ru⁎⁎⁎⁎em ale było fajnie 😉

Specjalista2piorunów

Proste, że praca. Już chyba bym wolał napaść na bank i trafić do więzienia, przynamjniej wiedziałbym za co siedzę.

Gruba ryba4piorunów

@bartek555 no raczej że praca.
To było drugie największe kłamstwo tuż za dilerami rozdającymi działki

Wirtuoz1piorunów

@bartek555 że starości podstawówki już prawie nie pamiętam, do szkoły zawodowej nie chciałbym wrócić, zbyt odstawałem od reszty. Za to technikum i studia to był sens życia.:face_with_hand_over_mouth:

Kompan1piorunów

@bartek555 niestety szkoła naszych czasów(zakładam że jednak masz te 30 lat) była patologią. Bardzo dlugo dzieci nie miały swojego zdania, traktowano je bardzo niepoważnie. Ubolewam, że teraz coś już zrozumieliśmy i szybciutko łapiemy drugie pobocze: tragicznej nadopiekuńczości.

Gruba ryba1piorunów

@bartek555 czasy liceum były piękne. Z chęcią bym się przeniósł w czasie.
Choć nie ukrywam, że teraz za⁎⁎⁎⁎scie jest mieć pieniądze i móc sobie pozwolić w zasadzie na wszystko.

Specjalista1piorunów

O ile szkoła była przyjemna tak studia to było piekło. Nabrałem się na opowieści rodziców, ze studia to był ich najlepszy okres w życiu. Okazało się, że to użeranie się z frustratami, którzy chcieli na każdym kroku pokazać jak bardzo są ważni. Do tego życie z pustym kontem i bujanie się tramwajem przez całe miasto.
A teraz kliku kliku w komputer w domu, kasa wpada na konto bez proszenia się. Zamykam kompa o 16 i nic mnie nie interesuje.
Jedyny minus to, że praca jest nieunikniona, muszę jutro wstać i dalej klikać. Nie ma wakacji, losowych wolnych dni, albo takich z zajęciami przez 3h. Z drugiej strony 26 dni urlopu to nie tak źle, szczególnie że mam jescze 18 w tym roku.

Tytan0piorunów

@bartek555 brakuje odpowiedzi studia. Jedyny okres życia, który bym chętnie przeżył raz jeszcze to 18-30 lat. I nie to, że narzekam na moje teraźniejsze życie, jednak brakuje mi tego okresu.

Zawodowiec0piorunów

@bartek555 Jak to tak napiwki jak serwisu nie robisz. Osz ty Januszu jeden Ty!

Autorytet1piorunów

Jezu, nawet studia to był mniejszy kołchoz niż szkoła. A raczej bym na studia też nie wracał.
Wolność, że wychodzisz z pracy o 15, zapominasz o jej istnieniu i masz resztę dnia wolną - nie do zastąpienia. Do tego zamiast bezsensownych 2 msc wakacji, gdzie po miesiącu już się nudzisz, a potem zdychasz w marcu z wypalenia, to możesz sb wziąć np: tydzień urlopu w październiku BO TAK CI PASUJE, i nikt nic nie powie :>
O aspekcie finansowym nie wspomnę - bycie zależnym od rodziców ssie motzno.

Autorytet0piorunów

Penis w ankiecie, hehe

Koneser5piorunów

Z czasow szkolnych pamietam głownie że:

1. była to totalna strata czasu dla kogos kto byl ciekawy swiata, chcial się uczyć, rozwijać. Wszyscy nauczyciele ciagneli w doł, do najsłabszych uczniow, wiec ci co sie lepiej uczyli zwyczajnie się nudzili. Wyskoczenie z tematem bardzo skomplikowanym od razu wzbudzalo smiech glupkow i niechec nauczyciela 😉 bo po co?
2. czesto lekcje byly niszczone przez "zabawnych" kolegow i kolezanki, i ich super glupio-madre zarty. przez to bylo jeszcze bardziej nudno, bo polowa lekcji przez to przepadala albo i wiecej
3. zdarzalo mi sie na lekcjach nr 2 czytac po prostu ksiazki, aby jakos zapelnic ten czas :smiley:
4. juz w podstawowce uznalam, ze gdybym uczyla sie sama w domu to wystarczyloby mi ze dwie godzinki dziennie nauki zamiast 7 godzin + prace domowe aby uzyskac ten sam efekt, a moze lepszy, bo mialabym wiecej czasu na swoje hobby:)
5. nauczyciele byli stronniczy. czesto naciagali oceny tym, ktorych lubili 😉 stad moje ulubione przedmioty to byly te techniczne, bo tam nie dalo sie za duzo sciemnic - umiesz zrobic zadanie albo nie
6. na szkole patrzylam glownie jako miejsce, gdzie jest rewia mody, lansu, pierwsze spoleczne kontakty i "związki", a nie na miejsce gdzie sie czlowiek ma teoretycznie czegos nauczyc :smiley: wszystkie ploteczki, glupoteczki, dramaty glupich dziewczyn, ktorym sie nudzilo - to bylo zenujace i czlowiek nie mogl sie doczekac az sie szkola skonczy :smiley: 3/4 dziewczyn mialo tematy typu makijaz, chlopaki ewentualnie jakis serial w tv. ksiazki czy inne hobby nie istnialy @_@ - czyli dla mnie to byla nauka przetrwania w dzungli 😉
7. gdy potrzebowalam jakiejs pomocy i tak nie moglam liczyc na nauczycieli, zarowno gdy spotkalam sie z agresja czy jak mialam problem z zadaniami.

Nie mam pojecia, jak mozna tesknic za szkola, jesli masz w miare normalne warunki pracy :smiley: chyba jak ktos wyzej wspomniał - nostalgia za młodością? ale bez przesady, jak nie wpieprzyles sie na minę (jakas ciezka praca, malzenstwo i dzieci zbyt wczesnie, ostre kredyty czy uzywki) to potem w zyciu jest tylko latwiej i przyjemniej 😉

Kosmonauta2piorunów

Tęsknisz nie za szkołą a za młodością bo wtedy wszystko było prostsze, nie było komórek, 1000 kanałów w tv itd.

Inspirator7piorunów

W żadnej pracy, w najgorszym januszexie nie zgnebiono mnie tak jak w szkole (nie licząc studiow, w sensie na studiach bylo ok). Nie tęsknię, przeklinam te czasy.

Osobistość4piorunów

@bartek555 zależy kto tam szefował w tej szkole :grinning:
W mojej podstawówce, która później była gimbazą rządził ten typ i za nim się pozwy ciągną latami ale ma plecy, 3000x bardziej praca niż szkoła.

https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,27642790,bezkarnosc-dyrektora-graniczki-magistrat-pokazal-ze-w-swojej.html

Bezkarność dyrektora Graniczki. Magistrat pokazał, że w swojej szkole może wszystkoWydział edukacji krakowskiego magistratu ma wszelkie narzędzia, żeby przeprowadzić postępowanie i sprawdzić, czy w XLIV liceum doszło do złamania prawa oświatowego i Konstytucji. Tymczasem sprawa, podpisem prezydenta Jacka Majchrowskiego, została utrącona.krakow.wyborcza.pl
Autorytet1piorunów
Mocarz1piorunów

Niby człowiek miał więcej luzu w szkole i było fajnie (zwłaszcza liceum), ale to jednak szkoła mi się śni kiedy budzę się w nocy z krzykiem :smiley:

Gruba ryba2piorunów

@bartek555 Oczywiście wolę obecne życie, ale fajnie byłoby przenieść się do czasów szkolnych z tą wiedzą o dziewczynach i z tą gadką, jaką mam obecnie. Kiedyś zbyt bardzo się stresowałem zagadać do dziewczyn, coś zaproponować, bo obawiałem się odrzucenia albo że się wygłupię. Teraz podszedłbym do tego na dużo większym luzie. Dziewczyny lubią spokojną pewność siebie i poczucie humoru u faceta.

Mocarz0piorunów

Bezrobotny ale wolny, bezzębny, bezbłędny, bezdomny ale piękny

Fenomen4piorunów

Lubię swoją robotę, ale mimo wszystko bardziej wspominam czasy liceum i studiów :smiley:

Fanatyk2piorunów

@bartek555 Zależy która praca ale i tak wolę szkołę bo tam się spędzało sumarycznie mniej czasu niż w pracy. Do tego wfy, stołówki, obiadki, długie przerwy.

Fanatyk2piorunów

Pracując od lat w korporacjach mam wrażenie że są one wielkim chaotycznym przedszkolem. Gdzie robisz bezsensowne pracę a wręcz bawisz się bo nic twoja praca nie daje światu. Dodatkowo ci za to płacą. Więc żadnego powrotu do szkoły.

Sum1piorunów

@bartek555 myśląc o czasie wolnym to szkoła wygrywa ale wolę pracę bo z niej mam hajs na życie i realizację zachcianek i marzeń

Osobistość2piorunów

@bartek555 szczerze to mi wszędzie było dobrze, zwłaszcza liceum z internatem wspominam za⁎⁎⁎⁎scie, ale jednak wolność wyboru tego co robię (właśnie niedawno rzuciłem papierami i zaczynam w nowej robocie w listopadzie) jest lepsza. Do tego robotę mam taką, że w sumie sam decyduje co robię

Gruba ryba4piorunów

@bartek555 szkoły nie lubiłem, pomimo tego, że uczyłem się świetnie. Studia lubiłem wybiórczo, tzn te ćwiczenia i laborki, które mnie interesowały uwielbiałem, pojedyncze wykłady, które były prowadzone porządnie, również. Niestety duża część zajęć to były zapychacze, których szczerze nienawidziłem.

Swoją pracę również nienawidzę i nie wiem, jak to zmienić. Zawód niby dobry, kasa dobra, mam sporą wolność w działaniu, a i tak ją nienawidzę. Pracowałem już na kilku różnych stanowiskach w różnych firmach i w każdej pracy było to samo - nienawidziłem jej, zmuszałem się codziennie do wstania i pracy. Nie wiem jak to zmienić i czy w ogóle się da w moim wypadku. Zazdroszczę ludziom lubiącym swoją pracę.

Gruba ryba5piorunów

@bartek555 Na serio do dziś śnią mi się klasówki, sprawdziany i kartkówki w których siedzę, głowie się i nic nie mogę napisać. A później jeszcze w tym samym śnie przychodzi refleksja że ja już przecież to miałem i nie muszę tego drugi raz robić.

Fanatyk2piorunów

Wolałem być w szkole niż w domu, a pracę wolę od szkoły, zaś dom w dzień wolny wolę od pracy, a szkołę wolę od domu, zaś pracę od szkoły, w dzień wolny...
Cholera, wpadłem w pętlę 🤷

GURU8piorunów

@bartek555 za szkola wcale, za beztroska czasu kiedy mialem 18-19 lat juz bardziej xD

Gruba ryba6piorunów

Dorosłe życie za każdym razem. Ostatnio moja siostra skończyła studia i powiedziała dokładnie to samo. Ulga płynąca z tego, że jak wychodzisz z pracy to jesteś wolnym człowiekiem i nie musisz myśleć o żadnych pracach domowych, czy nauce do egzaminów jest nie do przecenienia.

Osobistość9piorunów

Wolę zdecydowanie dorosłe życie i fakt że mnie stać na to na co mam ochotę. To że Sebki co bullowały innych teraz albo siedzą, albo nie nadają się do innej roboty niż fizyczna i już nie mają parasola ochronnego. Życie zweryfikowało. Szkoła to patologia zarówno jako szkolnictwo samo w sobie jak i bezradność w wpływaniu na beznadziejne jednostki, szkodzące całej reszcie. Mela na pysk Sebastiankom co to budowali sobie ego kosztem innych, u get what u f... deserve.

GURU4piorunów

@bartek555 Biorąc pod uwagę, że latach szkolnych biłem rekordy nieobecności i chodziłem tylko pisać prace klasowe i zaliczenia, a w wolnym czasie robiłem różne głupoty to tak, od czasu do czasu zatęsknię jak mam fleszbeki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Teraz też nie narzekam, lubię swoją pracę, ale nie oszukujmy się - bez niej tęskniłbym za pieniędzmi, a nie za brakiem zajęcia
( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Mocarz6piorunów

Mi się od czasu do czasu śni, że jestem w szkole i muszę się uczyć do jakiegoś sprawdzianu, że muszę oceny poprawiać itd i rano budzę się z za⁎⁎⁎⁎stą ulgą, że muszę tylko pracować po 8h dziennie do 70 roku życia. Serio taka perspektywa bardziej mi się podoba niż przeżywanie tych szkolnych dram na nowo xD

GURU1piorunów

@bartek555
zdecydowanie szkoła
w szkole nie było nudy a do tego pełno ziomków
paliło się hasz przed lekcjami i piło piwko na przerwach
totalna beztroska i brak odpowiedzialności

GURU9piorunów

J⁎⁎ać szkołę. Wstawać przed 6 żeby zdążyć na rano, marznąć na przystanku bo autobus się rozjebał albo odrabianie prac domowych

Fanatyk6piorunów

@bartek555 tylko praca, te wszystkie bajki, że będę tęsknił za szkoła to straszliwe pierdolenie xD

Fanatyk5piorunów

W pracy się nie nudzę. Szkoła była śmiertelnie nudna 😉

GURU1piorunów

@bartek555 Brakuje opcji lubiłem szkołę i lubiłem większość prac które wykonywałem, więc wybieram opcję 3. :smiley:

Osobistość5piorunów

@bartek555 prawdopodobnie wynikało to z braku możliwości zmiany w czasach naszych rodziców. Nieliczni mieli perspektywy na naprawdę duże sukcesy, zobaczenie świata i dobre życie. W większości mogli liczyć na przeciętność, pomimo ogromnego wysiłku wkładanego w swoje życie więc nic dziwnego, że tęsknili za prostszymi i łatwiejszymi czasami.

A i jak już wspomniał @dildo-vaggins, warunkiem jest to, że nie byli ofiarami niekończącej się przemocy. Rzadko kto wtedy tęskni.

Mocarz11piorunów

Większość tęskni za młodością która utożsamiają z czasami szkolnymi

Gruba ryba9piorunów

W pracy mnie nie biją i nie prześladują więc wolę pracę….

Gruba ryba8piorunów

@bartek555 praca zdalna - polecam ten styl życia. Swoja muzyka z głośnika, swoje jedzonko, swoja klawiaturka, a i hejto można bezkarnie czasem przejrzeć xD Tak trzeba żyć 😎