Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Zamieszki na wyspach. Brytyjski tygiel kulturowy gotował się od dawna

Wirtuoz

w Dyskusje

4piorunów

Protesty w Wielkiej Brytanii są odpowiedzią na zaniechania klasy politycznej, która de facto nie chce poradzić sobie z problemem imigracji.

Komentarze (14)

Kosmonauta2piorunów

Rodowici brytyjczycy z 10 pokoleń wstecz nie wiedzą, że gdyby wywalić wszystkich migrantów i zostawić tylko białych to mieliby dzietność 0.8 i musieli pójść do pracy w ichniejszej biedrze, bo nie miałby kto za nich zapierdalać xD. Niestety zachodnie kraje zbudowały swoją potęgę na niewolnictwie i taniej sile roboczej (polska próbuje to teraz kopiować) i realnie nie ma od tego odwrotu.

P.S.
Tak zgadzam się, że mają rację koniec końców. Imigranci są często przestępcami a Islam to nie tylko religia, ale też broń. Do tego są gośćmi a lewicowe media/poliycy uprawiają komunistyczną propagandą szczując jednych na drugich i opluwając rodowitych brytoli. To się dzieje w całej Europie i w USA. Niemniej jednak jest to pewna polityka rządu, która prowadzi do łatwego bogacenia się krajów.

Gruba ryba0piorunów

@JakTamCoTam Co gorsza, Regan przestałby kręcić Ruch Oporu, i jeden z fajniejszych kanałów na YouTube poszedłby się kochać.

Osobistość2piorunów

Nad tym już nie zapanują. Ewidentnie widać ostatnie podrygi brytyjskiej lewicy, zaostrzają cenzurę a to oznaki upadku lewicowego imperializmu. Poszli na wojnę z muskiem i mogą mu naskoczyć, Star linki są niezależne od wyspiarskich sieci.

Gruba ryba1piorunów

@Fly_agaric ja żyje na tej większej i też jakoś nie widzę, żeby nie wiadomo co się odwalało. Chociaż w poniedziałek w robocie dostałem mejla o możliwych opóźnieniach na drogach itp w związku z protestami. Ale napisali też, ilość protestujących systematycznie spada

Osobistość0piorunów

@sierzant_armii_12_malp to kto przy jakim rządzącym wstaje z kolan to niekończąca się opowieść.
W tej chwili wszyscy obrzucają się błotem ze wszystkimi i do wszystkich przelega brud.
> o wczoraj coś zaczęli gadać o wspólnym z PiS kandydacie na prezydenta.
Coś konfa kombinuje, grają własną grę

Gruba ryba0piorunów

@bleblebator-bombambulator Nie tylko - mówili też, że dzięki brexitowi będzie lepiej, a jest dokładnie odwrotnie.

Nie nowina. U nas PiS mówił, ze Polska wstanie z kolan, a uklękła przed Watykanem. Konfederacja krzyczała „PiS PO jedno zło” i mówiła, że chcą rozliczyć PiS - a jak przyszło co do czego, to niespecjalnie są skłonni pomóc ten PiS rozliczyć, w Bydgoszczy nawet kandydowali razem z PiSem z jednej listy, o wczoraj coś zaczęli gadać o wspólnym z PiS kandydacie na prezydenta.

Gruba ryba0piorunów

@bleblebator-bombambulator A poprzednio 67%. Nie tłumaczy to tak słabego wyniku konserw.

[edit] Poza tym, to jednak rządy prawicy doprowadziły do zmniejszenia frekwencji. Ciekawe, dlaczego?

Gruba ryba1piorunów

@bleblebator-bombambulator Zdecydowało zniechęcenie do konserw i rozczarowanie rezultatami brexitu.

Poprzednie wybory konserwy wygrały, teraz zanotowały tragiczny wynik. No przepraszam, aż tylu muzułmanów dostało w tym czasie brytyjskie obywatelstwo? Jeśli tak, to kto im je dał, jak nie rządząca brytyjska prawica?

Gruba ryba1piorunów

@bleblebator-bombambulator

Brytyjska prawica właśnie przerżnęła wybory i po 14 latach rządzenia straciła władzę - w Izbie Gmin laburzyści mają 410 miejsc z 650, konserwy zaliczyły najsłabszy wynik od chyba 100 lat.

Tłumaczenie świata według prawaków: to już ostatnie podrygi brytyjskiej lewicy :grinning:

GURU0piorunów

@bleblebator-bombambulator Zapanują, zapanują. Wbrew pozorom, wciąż nie ma to takiego zasięgu, jak nam media przedstawiają. Tłuką się biedne dzielnice. W tych bogatszych jest spokój. W dodatku, protesty mają głównie formę naparzanek dresiastych parweniuszy z policją, a z tymi normiki nie chcą mieć nic wspólnego, więc się z tymi protestami nie identyfikują. Nawet jeśli czasem wyrażają dla nich sympatię w mediach społecznościowych.
To jeszcze nie rewolucja, a silna retoryka prorządowych mediów wciąż działa na normików. Za małe to, żeby obalić legalnie wybrana władzę, albo chociaż zmienić kurs jej polityki. Na razie, to jeszcze wciąż tylko kamyczek do ogródka...
Patrzę na to z perspektywy życia na tej mniejszej wyspie (gdzie protesty też się odbywają), więc może nie widzę wszystkiego, ale z tego co słyszę, to odczucia są jednak takie same na obu brzegach Morza Irlandzkiego. Artykuł jest bardzie alarmistyczny, niż sytuacja na to zasługuje.