Artykul z wczoraj, wrzucam go dzisiaj, bo jutro juz chyba nie znajde czasu na rosyjska oficjalna prase (Komsomolska Prawda). Ah ta urzednicza niesprawiedliwosc:
> Przyjezdnym w hidżabach – mieszkania, rdzennym Rosjanom – nic: co stało się ze sprawą karną po skandalu w Serdobsku
>
> KP.RU: sprawa dotycząca skandalu z mieszkaniami dla migrantów w Serdobsku nie posunęła się naprzód
>
>
>
> Kto pamięta historię, w której burmistrz Serdobska (obwód penzański) Marina Jermakowa wydawała certyfikaty mieszkaniowe byłym migrantom (czyli nowo przyjętym Rosjanom)?
>
>
>
> Relacjonowałem to na miejscu wydarzeń, które wstrząsnęły całym krajem. Jak można oddać cenne mieszkanie przybyszom z zagranicy, skoro u nas, w Rosji, jest tak wielu rdzennych mieszkańców, którzy praktycznie nie mają dachu nad głową…
>
>
>
> NIEOCZEKIWANA ODPOWIEDŹ
>
> Już prawie zapomniałem o tej sprawie, pozostawiając ją Bastrykinowi – Komitet Śledczy ogłosił wszczęcie postępowania karnego. Urzędnicy byli podejrzani o wydanie dwóch certyfikatów na mieszkania dla poligamisty z Tadżykistanu i wydawało się, że sprawa jest zamknięta…
>
> Mija miesiąc. Dwa. Trzy… I nagle prokurator generalny Aleksander Gucan zaczął mówić o czymś strasznie znajomym. Jakby prokurator generalny, po przeczytaniu mojego reportażu, również odwiedził biedny Serdobsk z jego przebiegłymi urzędnikami.
>
> „Często przybysze o nielegalnym statusie są wykrywani dopiero w momencie popełnienia przez nich wykroczeń lub przestępstw” – stwierdził. „Nielegalne zachowanie migrantów, brak szacunku dla naszych tradycji i wartości oraz otwarta agresja wobec obywateli rosyjskich wywołują napięcia społeczne. Jednym z czynników wywołujących rezonans społeczny są publikacje mediów na temat przyznawania w trybie priorytetowym rodzinom wielodzietnym migrantów dotacji na zakup i budowę mieszkań. Miejscowi mieszkańcy, od lat oczekujący na przyznanie mieszkań, postrzegają to jako rażącą niesprawiedliwość”.
>
>
>
> – No proszę! – zaniepokoiłem się – Czyżby to do nas dotarło?!
>
> To było naprawdę miłe, bo certyfikaty wydaje się od wielu lat – i do tej pory nie miało większego znaczenia, kto je otrzymuje. A teraz nadeszło to właśnie… Zrozumienie.
>
> „Przekazaliśmy do Rady Bezpieczeństwa – powiedział prokurator generalny – propozycje ustanowienia dla tej kategorii osób, które uzyskały obywatelstwo, obowiązkowego okresu przed otrzymaniem świadczeń i ulg przewidzianych dla obywateli Rosji. Mam nadzieję, że biorąc pod uwagę światowe doświadczenia, propozycje te spotkają się z poparciem”.
>
>
>
> Moim zdaniem sprawiedliwe byłoby, gdyby nowo nawróceni musieli poczekać co najmniej 15 lat na mieszkania od nowego państwa…
>
>
>
> APEL DO PROKURATORA GENERALNEGO RF
>
> I będąc nieoczekiwanie zadowolonym z odpowiedzi prokuratora generalnego, postanowiłem jednak zasięgnąć informacji – a co tam w Serdobsku? Tym bardziej, że od wielu lat na certyfikat czeka tam rodzina Maksima Kurmaszyna, którą co roku wyprzedzają bardziej płodni nowi obywatele.
>
>
>
> Och, lepiej bym tego nie poruszał.
>
> Panie Prokuratorze Generalny Aleksandrze Gucan, składam raport.
>
> 1. Sprawa karna dotycząca jakiejś rosyjskiej urzędniczej pomyłki nie posunęła się ani o krok. W zarządzie Służby Śledczej w obwodzie penzeńskim poinformowano mnie niejasno, że „jest za wcześnie, by mówić o jej przebiegu”.
>
> 2. Urząd miasta oświadczył, że certyfikaty zostały wydane prawidłowo. Wbrew obserwacjom całego miasta poligamista z Tadżykistanu nie jest poligamistą. A Kurmashin z dwójką dzieci, podobno, niech dalej czeka w wynajmowanym mieszkaniu.
>
> 3. Nawiasem mówiąc, według nieszczęsnego Maksima Kurmashina, sprawdzają go teraz bardzo surowe organy…
>
> Zwykłe, panie prokuratorze generalny, rosyjskie życie.
#rosja #pravda #imigranci