
Zamrożenie funkcjonalne, czyli „functional freeze”. Co to za stan, jak się objawia i co zrobić, by z niego wyjść?
Mr.MarsGURU
43piorunówMarazm, zastój, stagnacja, letarg. Niby jesteś, a jakby cię nie ma. Żyjesz, funkcjonujesz, ale radości i motywacji do działania masz jak na lekarstwo. Robisz tylko to, co musisz, a i na to czasem brak ci sił i ochoty. Niewiele czujesz, trochę jakbyś była zrobiona z papieru, emocjonalnie i fizycznie odłączona od świata. To zjawisko ma swoją nazwę: functional freeze.
Tak mogłaby opisać swój stan osoba, która doświadcza zamrożenia funkcjonalnego. Można w ten sposób żyć i nawet przeżyć, tylko to raczej uczuciowa wegetacja, pół-trwanie czy raczej próba przetrwania pomimo wszystko. Skąd się bierze niemoc charakterystyczna dla „functional freeze”? Co można zrobić, by się „odmrozić” i odzyskać utraconą chęć działania, które będzie dawało radość i satysfakcję? [...]
Komentarze (22)
Ludzie są leniwi i tyle. Jakby wzięli się za siebie to by się super czuli. Sam jestem przykładem.
To się nazywa po prostu prokrastynacja xD
@NrmvY prokastynacja to trochę co innego. Dawniej ludzie nazywali to lenistwem. Na szczęście nauka pokazuje, że lenistwo realnie nie istnieje.
@NrmvY na odwrót, prokrastynujesz bo masz te dystymie
@NrmvY pojęcia Ci się trochę pojebały.
Wychodzi na to, że większość hejto ma depresję. Cześć tworzy kontent który poprawia reszcie humor.
@Neq ludzie bez depresji/dystymii raczej nie siedzą na tego typu forach.
Ja myślę, że te objawy pasują też do "przewlekłej samotności". :face_with_raised_eyebrow:
Nawet mi nark...leki na to nie pomagają. Nie mam ochoty już robić tego co niegdyś lubiłem.
dałem radę i czuje się wspaniale:grinning:
poprawka na SSP (euena), bez urazy dla SKP bo szanuję ich pracę, od nich zależy nasze bezpieczeństwo na drodze.
@Fox mnie chyba też dopadło, w zeszłym roku około 10 razy byłem na rybach do tej pory, czytaj 21 maja. W tym roku się wybieram, lecz nie uważam zeby mi się chciało, co za tym idzie, że nie wiem czy w ogóle w tym miesiącu będę wędkował. Po prostu mi to zwisa, zrobić obowiązki wokół domu, a potem wuyebane.
Mam zamiar wyruszyć na 2 dni w boże coś tam, dam znac czy się udało.
W pracy zapał tez dupy nie urywa, jebane korpo w SKP, to jest dopiero megamix zjeb@πia.
@Fox no pewnie. Wtedy byłem młody i myślałem że wszystko przede mną :smiley:
A to już było prawie wszystko dobre za mną
@Michumi prawko na moto nieco łatwiejsze jednak. Bierz sie. A masz kat B?
@Fox to samo mam z prawkiem na moto
@Michumi a ja mógłbym spełnić marzenie o lotnictwie i też mi sie nic nie chce w tym kierunku. Wiem że będą problemy ale niegdyś by sie im postawił bez problemu dziś to niewykonalne żeby zrobić pierwszy krok, który nie jest nawet trudny.
Taka nijakość.
@Fox tak samo. Pierdolony dzień świstaka.
Serio finanse nie mają tu nic do gadania. To jest wypalona dziura w duszy.
A najdziwniejsze jest to, że mimo tego stanu, gdzie obowiązki zawodowe realizuję w absolutnym minimum (akurat mam swój zespół który stworzyłem i nauczyłem funkcjonować prawie samodzielnie, to może teraz procentowac) dostaje ciągle premie i nagrody. 2x ostatnim roku podwyżkę.
A mnie to jebie. Nie umiem się tym cieszyć.
Trochę mi się nie chce odzyskiwać. Nie widzę sensu
Istnieje też jednostka jak dystymia, mało znana, a w sumie niebezpieczna z powodu swojej niepozorności.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dystymia
DystymiaDystymia (z greki: δυσθυμία „zły stan umysłu”), depresja nerwicowa, depresyjne zaburzenie osobowości, przewlekła depresja z lękiem – typ depresji charakteryzujący się przewlekłym (trwającym minimum 2 lata lub dłużej) obniżeniem nastroju o przebiegu łagodniejszym niż w przypadku depresji endogennej. Szacuje się, że około 2–5% populacji ogólnej wykazuje objawy dystymiczne. Ze względu na łagodniejsze niż w przypadku cięższych depresji objawy (myśli i tendencje samobójcze występują prawie o połowę rzadziej niż w dużej depresji (według DSM-IV)), zazwyczaj pozostaje nierozpoznana i nieleczona, mając przy tym duży wpływ na życie chorego i jego bliskich. Nieleczona dystymia może trwać nawet całe życie. Zazwyczaj chory tak bardzo przyzwyczaja się do ciągle obniżonego nastroju, że wydaje mu się on normalnym elementem jego osobowości – sporadycznie używana nazwa depresyjne zaburzenie osobowości sugeruje taką możliwość. Przyczyny…Wikipedia@Fox nazwa dla przyciągnięcia uwagi, ale działa:D
@RogerThat dzięki za link opisujący mnie.
@RogerThat mam wrażenie że to właśnie o tym tylko osbnik który to pisał nie wiedział że nie wymyślił nic nowego.