Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika moll w Hydepark

Lider

w Hydepark

59piorunów

Zastanawiam się czy upodwórkowić sobie kota... Kręcą mi się dwa takie jedne, ale nie wiem czy dzikie czy przychodne od kogoś.

Jak siedzą to nornica ma mniejszy wścik d⁎⁎y z ryciem, ale jak to jakiś cudzes na występach gościnnych to nie ma co

Komentarze (50 z 126)

Gruba ryba2piorunów

@moll powiem tak, jeszcze kilka miesięcy powiedziałbym śmiało.

Ale od kiedy próbuję pozbyć sie pasożytów ktore kot złapał (a jest domowy) to po którejś interacji sprzątania doslownie nawet pod listwami po 5-6 h godzin dziennie przez ponad 2 tygodnie nawet nie poglaskam juz znajdy xD chociaż serce by chciało.

Kolega też miał podobną sytuację ze jego dzieciak mały głaskał kota i złapał coś odzwierzęcego, to opowiadał że rok sie tego pozbywali i ciuchy praktycznie do wyrzucenia jak i cała posciel.

Nie chcę straszyć ale pokazuję swoją perspektywę.

Osobistość6piorunów

Dzikie, nie dzikie - łap i sterylizuj. Potem się pomyśli czy je przgarnąć czy nie. Kawałek piwnicy i okienko z klapką i będą przeszczęśliwe.

Tytan10piorunów

@moll Brać, nie pytać 😉 Ale jeśli się zdecydujesz je upodwórkowić, zastanów się czy nad ich sterylizacją, żeby Ci koci gang nie powstał 😉

GURU10piorunów

>Jak siedzą to nornica ma mniejszy wścik d⁎⁎y z ryciem, ale jak to jakiś cudzes na występach gościnnych to nie ma co.
Nie wiem czemu, ale śmiechłem z tego zdania. Taki tekst, że aż niesamowite, że to nie wyszło spod pióra mistrza @ErwinoRommelo . XD

GURU8piorunów

@moll Kot bez zobowiązań, najlepszy układ.
Poczęstujesz jedzonkiem, miziasz, profity, ale jak wyjeżdżasz na tydzień to nie ma problemu, bo nie twój kot 😆

Takie przybłędy zjedzą wszystko (raz widziałam jak jeden zjadł z tarasu rzygi naszego kota), chociaż jak chcesz żeby polubiły cię to warto coś lepszego rzucić, tak żeby uznały że tu jest jak w niebie 😆

Lider7piorunów

@moll do mnie przychodzą cztery, na łajzy i proszoną michę. Sąsiedzi albo nie karmią, albo robią to resztkami ze stołu, więc ferajna wpada do mnie. Nawet najtańsza karma z biedronki jest lepsza od resztek z ludzkiego stołu. Tak to się już kręci kilka lat. Myszy/nornice/krety...generalnie mają u mnie przej*bane, bo koty się za michę odwdzięczają. :smiley:

Fanatyk3piorunów

@moll ja mam przybłędę, obrabia michę i ogródek mój i sąsiada, ale śpi u mnie w budzie. Odkąd patroluje pole, marchewka i rzodkiewki nie obgryzione

Gruba ryba1piorunów

@moll Najlepiej suche, bo mokra zimną zamarza a latem kiśnie jak od razu nie zjedzona. Plus na dworze muchy mogą składać jaja.

Autorytet8piorunów

@moll Jeżeli chcesz je zatrudnić do polowań, to żadna różnica czy są kotami przechodnimi, czy Twoimi. Na skuteczności nie stracą. Pamiętaj jednak, żeby się odwdzięczyć jakąś michą. Bo koty trzymają się zasady: "gdzie micha twoja, tam serce twoje". Mam 3,5 tys. metrów ogrodu i jedyne ślady istnienia nornic jakie napotykam, to na przykład odgryziona głowa (koty nie lubią). U mnie teren patroluje raptem dwójka kocic. Są jeszcze kocury, ale te polują raczej rzadko. Na większą aktywność nie pozwalają im tryb życia i wyznawane wartości.

Autorytet2piorunów

@moll Zostaw im w osłoniętym/zasłoniętym miejscu miskę z chrupkami i drugą z wodą (bardzo ważne, szczególnie latem), żeby wiedziały że warto Cię odwiedzać. Tylko to wiąże się z dodatkowym obowiązkiem, bo trzeba miskę uzupełniać a wodę koniecznie wymieniać.

Lider3piorunów

@Sahelantrop łowne są, raz do roku płacą czynsz za łowisko - zostawiają mi myszę w eksponowanym miejscu xD
Dlatego się zastanawiam nad jakąś formą wsparcia miejscowych myśliwych z napędem na 4 łapy. Tylko nie wiem ile i w jakiej formie będzie ok

Fanatyk4piorunów

@moll jak wyglądają na zadbane, to pewnie czyjeś, a jak nie, to zawsze daje satysfakcje że się pomaga

Osobistość1piorunów

@GARN_ tylko że w takim przypadku nie pomagamy. Tzn pomagamy slodkiemu kotkowi, który jest częściowo obcym gatunkiem, który to ponosi bardzo duża odpowiedzialność m.in. za spadek populacji ptaków. Mało co mnie tak denerwuje jak koty dla zabawy zabijające ptaki, jest to jedyny powód dla którego nie mam kota

Osobistość1piorunów

@moll Budkę ze styropianu zorganizuj. Wujek google pomoże. Trzeba jątylko szczelnie folią z zewnątrz owinąć i zakleić. I całość można obudować dechami, jeśli estetyka kłuje w oczy. Wciepać gdzieś w krzakach i będzie git. Ewentualnie wspomniana opcja piwnica.

Lider1piorunów

@GARN_ teoretycznie mam jakieś dechy i trochę ocieplacza też bym znalazła, tylko ja z kotami nie miałam za wiele do czynienia, więc zanim ruszę po młotek i gwoździe, wolę dopytać

Fanatyk2piorunów

@moll kiedyś dokarmiałem dzikiego kota i mu nawet zrobiłem domek ze starej szafki, ale nie chciał tam włazić, przychodził tylko zjeść

Lider2piorunów

@GARN_ ten jeden to taki duże i dorodne kocisko, a ten drugi to taki młody "wyścigowiec". Wieczorem sugerują mężowi, że do domu by się chętnie wprosiły

Fanatyk8piorunów

@moll KOT - własność przechodnia. Jeśli zostanie u ciebie to twój.

Lider8piorunów

@moll nie ma czegoś jak cudzes. Nie powinno być kotów wychodzących a jak ktoś wypuszcza no to kot nie jest już jego.