
Zmiana prawnej definicji gwałtu – wszystko co chciałbyś wiedzieć, ale boisz się zapytać
GordonLamemanFanatyk
80piorunówJak część z Was wie, w ubiegłym tygodniu Sejm uchwalił projekt, który zmienia definicję przestępstwa zgwałcenia w Kodeksie karnym i na pewno słyszeliście o #pieklomezczyzn , bo olaboga teraz będzie żona męża zgłaszać.
To stek bzdur – nie będę wchodził w to jakie są intencje osób wygłaszających te brednie, bo by artykuł spadł z rowerka.
Najpierw opiszę jak było, potem jak być może będzie (bo ustawa trafi teraz do Senatu, a czeka ją jeszcze podpis rezydenta) i wreszcie zrobimy małe FAQ na koniec.
## I. Zmiany w przepisach
Dotychczasowa definicja zgwałcenia pochodzi z roku 1932, z tzw. kodeksu Makarewicza. Niewątpliwie jest dość przestarzała, a brzmiała tak:
>Art. 197. [Zgwałcenie i wymuszenie czynności seksualnej]
>§ 1. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 15.
>§ 2. Jeżeli sprawca, w sposób określony w § 1, doprowadza inną osobę do poddania się innej czynności seksualnej albo wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Zatem, aby można było mówić o zgwałceniu (potocznie: gwałt) musimy mieć przemoc, groźbę lub podstęp. Do takich sytuacji nie zaliczano jednak np. wykorzystania pijanej osoby, która nie była w stanie się sprzeciwić. Były sprawy, gdzie podstępem odurzano dziewczyny i do takiej sytuacji przepisy miały zastosowanie, ale nie do sytuacji, gdzie nie było podstępnego charakteru.
A co uchwalił Sejm?
Po zmianie przepis miałby wyglądać tak:
>Art. 197. [Zgwałcenie i wymuszenie czynności seksualnej]
>§ 1. Kto doprowadza inną osobę do obcowania płciowego przemocą, groźbą bezprawną, podstępem lub w inny sposób mimo braku jej zgody, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 15.
>§ 1a. Tej samej karze podlega, kto doprowadza inną osobę do obcowania płciowego wykorzystując brak możliwości rozpoznania przez nią znaczenia czynu lub pokierowania swoim postępowaniem.
>§ 2. Jeżeli sprawca w sposób określony w § 1 lub 1a doprowadza inną osobę do poddania się innej czynności seksualnej albo wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Poza drobną zmianą w konstrukcji przepisu mamy dodane:
1. Nowy typ przestępstwa, czyli doprowadzenie do obcowania płciowego mimo braku zgody;
2. Nowe przestępstwo, czyli doprowadzenie do obcowania płciowego przy wykorzystaniu braku możliwości rozpoznania przez tą osobę znaczenia czynu lub pokierowania swoim postępowaniem.
Co to na pierwszy rzut oka oznacza?
1. Nie można będzie seksualnie wykorzystywać pijanej osoby (inna czynność seksualna też odpada – vide nowy §2)
2. Nie będzie można doprowadzać do obcowania płciowego mimo braku zgody – w jakikolwiek sposób – a do tego ewentualna zgoda musi być wyrażona w warunkach pełnej świadomości przez drugą osobę.
Co to zmieni?
To, że ofiary predatorów czyhających na pijane osoby będą w końcu chronione. Nie będą mieli wygodnej wymówki, że do niczego nie zmuszali, nie było przemocy, groźby ani podstępu.
Przede wszystkim zmiana polega na tym, że zgwałceniem będzie każdorazowo doprowadzenie do stosunku płciowego bez zgody drugiej osoby, a nie tylko wtedy, gdy się ona temu sprzeciwiała, a jej opór został przełamany (podstępem, groźbą czy przemocą).
To duża zmiana, ale tylko teoretycznie, bo tak to działa w wielu krajach, np. w Austrii, Belgii, Chorwacji, na Cyprze, w Danii, Finlandii, Grecji, Hiszpanii, Irlandii, Islandii, Luksemburgu, na Malcie, w Niemczech, Portugalii, Słowenii, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Kanadzie i w kilkunastu stanach USA.
## II. FAQ
To teraz krótkie odpowiedzi na pytania albo bzdury, które widziałem na naszym portalu w tym temacie.
1. Czy nie ma już domniemania niewinności?
Oczywiście, że jest. Domniemanie niewinności to zasada procesowa, wynikająca z przepisów Kodeksu postępowania karnego i obowiązuje w każdym przypadku. Ta ustawa w ogóle jej nie zmienia i nie odnosi się do niej. Gdyby doszło do postępowania to w dalszym ciągu prokuratura (względnie oskarżyciel posiłkowy) musiałby udowodnić, że zgody nie było.
2. Czy muszę udowadniać, że zgoda była?
To kwestia strategii procesowej – zgodnie z tym co napisałem wyżej wciąż prokuratura udowadnia winę i inne przesłanki przestępstwa, ale oskarżony/podejrzany może się bronić. I powinien, bo nasz system wciąż jest bardzo kiepski i zbyt sformalizowany. Dlatego gdybyś był oskarżony – tak, powinieneś się bronić i przedstawiać dowody. Jak w każdej innej sprawie. Ale i tak winę muszą ci udowodnić.
3. W jakiej formie powinna być wyrażona zgoda?
Nie ma na to formy i nigdy nie będzie, bo życie jest zbyt nieprzewidywalne. W niektórych relacjach wystarczy poklepać po tyłku i już wiadomo o chodzi. Najważniejsze, aby nie było wątpliwości, że ta zgoda jest, że druga strona też tego chce. Czy warto korzystać z tych rzekomych apek? Uważam, że nie. To może nawet pogarszać sprawę, bo jak raz zapomnisz wyklikać to co? xD
4. Czy powinienem po kryjomu nagrywać seks z inną osobą, żeby mieć dowodów że ona chciała?
Pytanie głupie, ale widziałem, że padło. Odpowiedź brzmi: *NIE, KURA NIE*. Bo wtedy popełnisz inne przestępstwo. I to takie, gdzie będą oczywiste dowody, że to popełniłeś. Więc nie – nie słuchaj incelów i innych głupków, którzy dziewczyny widzieli tylko na pornhubie. Bądź normalny.
5. Czy przez to prawo mogę zostać niesłusznie oskarżony?
Teoretycznie tak, jak przez każdy inny przepis. Ktoś może Cię pomówić o kradzież, oszustwo, pobicie – o wszystko. Czemu tak często o fałszywe oskarżenia boją się faceci w kontekście gwałtu? Nie wiem. Pewnie przez media, które tłuką jeden-dwa-trzy przypadki ciągle i udają, że to się dzieje. W skali kraju mamy ok. 300-350 fałszywych oskarżeń rocznie. W odniesieniu do wszystkich przestępstw. Samych gwałtów zgłaszanych jest ok. 1,5 tysiąca. Jest więc większe prawdopodobieństwo, że zostaniesz zgwałcony niż fałszywie oskarżony o jakiekolwiek przestępstwo.
6. Czy mogę zmusić żonę/męża do seksu, bo to jej/jego małżeńska powinność?
Trochę umieram w środku, gdy tworzę odpowiedź na takie pytanie, ale jak widać trzeba.
Nie, nie możesz KU*A. I bardzo dobrze.
Jeśli masz problem z seksem w związku to trzeba o tym rozmawiać i naprawiać, ale zmuszać (niekoniecznie przemocą, ale choćby twierdzeniem o obowiązku). Po prostu nie.
7. Ale przecież „zawsze się trochę gwałci”?!
Nie. Przestańcie być odpadami. Wtedy nie trzeba gwałcić. Nawet trochę.
8. Czy moja partnerka/partner seksualny może wycofać zgodę po tym jak odbyliśmy stosunek seksualny?
Nie. Po prostu nie. Ocenia się to jak doszło do stosunku, a nie czy co i komu się odwidziało. Nie ma znaczenia, że po ciemku była ładniejsza, wcześniej nie czułam, że mu śmierdzą stopy, nie wiedziałam, że pali papierosy, okazała się gruba albo wypchała sobie biustonosz czymś. Nie ma znaczenia – nie da się takiej zgody cofnąć.
9. Ale ta cała „zgoda” jest uznaniowa. Jak to tak uznaniowo na coś patrzeć?
No heloł, całe prawo jest uznaniowe. I nasze życie też. Przestępstwo oszustwa też jest uznaniowe – bo bada się intencję sprawcy. A zazwyczaj nie jest ona wygodnie zapisana na karteczce obok monitora: „dziś oszukam na kasę Grzegorza Bruda”. Prokuratura i sądy badają okoliczności, oceniają je i na tej podstawie wydawane są wyroki. Nie, nie jest w Polsce pod tym kątem idealnie. Ale nie można tego demonizować fałszywych oskarżeń jest mało (mam w tej kwestii zawodową anegdotkę – jak będziecie grzeczni i konfederaci się nie zesrają to ją opiszę xD).
10. Przepis powinien być bardziej szczegółowy!
Nie. Szczegółowe przepisy są o kant potłuc. Zawsze daje się je ominąć. Wierzcie mi – za to mi płacą. Wprawdzie w innej branży, bo nie robię już prawa karnego, ale właśnie za to, żeby przechytrzyć urząd. A to nie jest trudne
Przepisy muszą być ogólne, aby dało się je zastosować do maksymalnie dużej liczby (założonej przez ustawodawcę) sytuacji. Przed niesłusznym oskarżeniem i skazaniem chronią nas gwarancje procesowe. Ale tak – nie każdy oskarżony przed sądem jest winny. Wiemy to. Na tym polega życie w państwie prawa. Że mamy możliwość dowodzenia niewinności, a wina musi nam być udowodniona. Alternatywa jest dużo gorsza.
To na razie tyle, jak będzie więcej pytań spróbuję odpowiedzieć w komentarzu. Nie wiem tylko czy od razu, bo nie lubię myśleć o prawie w weekendy :smiley:
#prawo #zwiazki trochę #polityka #gordonwyjasnia #wiadomoscipolska #sejm
No i wołam tych, którzy ten pomysł podsunęli:
@Dzemik_Skrytozerca @damienvalentine
No, a zdjęcie do artu to wiadomo:
Komentarze (88)
Nic nie warte to. Stek urojeń, projekcji, agresywnego języka.
"Całe prawo jest uznaniowe" - no tak, kto to słyszał, żeby jakichś dowodów szukać :smiley:
"Czemu tak często o fałszywe oskarżenia boją się faceci w kontekście gwałtu?" Bo kradzież czy morderstwo trzeba udowodnić, a oskarżenie o gwałt to słowo przeciwko słowu.
@GordonLameman
Jak zobaczyłem te zmiany to szczerze nie widziałem żadnej różnicy. Ale z tego co piszesz to zmiana była potrzebna bo interpretacje ktoś kiedyś zjebał wyrokami. I pomimo tego, że nic się nie zmieniło to będzie mozna inaczej interpretować zdarzenia.
Ch⁎⁎⁎wy mamy nasz system prawny.
Dobry tekst.
świetny wpis, dużo wyższa jakość niż wykop, gdzie dowiedziałem się że czeka mnie koniec świata.
@GordonLameman Pytanie takie mam, nie rozumiem dlaczego upicie kobiety i seks z nią gdy jest nieświadoma nie ma znamion podstępu?
Czy bajerowanie dziewczyny to podstęp?
Panienka sama rozłoży nogi, chłop się dowie.
Wyskoczy z kłamstwami, że bolec ją upił a potem przeleciał.
Śladu alkoholu we krwi nie ma, bo po tylu godzinach zostały po nim wspomnienia.
No i co teraz?
Boje się zapytać , rzeczywiście xD
Logika z punktu
>5. Czy przez to prawo mogę zostać niesłusznie oskarżony?
>
Jest idiotyczna. Trzeba być naprawdę ignorantem żeby tak myśleć krótkowzrocznie. Jest dużo fałszywych oskarżeń o gwałt tylko niewielka ilość z nich przechodzi do prokuratury bo nie ma na to dowodów. Samemu moja ex panna chciała iść w tym kierunku i gdyby nie brak jej pewności i brak dowodów to pewnie by zgłosiła na policje fałszywe oskarżenie.
Teraz to się zmieni bo już druga strona będzie musiała udowadniać. Przepis nic nie zmieni dla zgwałconych kobiet tylko da nowe możliwości manipulatorkom których niestety coraz więcej.
Z jednej strony podoba mi się kształtowanie w świadomości społecznej większej odpowiedzialności za własne działania, ostrożności, budowanie świadomości, że seks to poważna sprawa, więc należy brać to z ostrożnością i powagą. "Pomimo braku jej zgody". Jak potem zweryfikować, czy osoba wyraziła zgodę? Będzie specjalna, rządowa aplikacja na smartphone, lub dodatek do apki mObwatel? XD
Dałem pioruna za napracowanie, czyli jak chcesz, to możesz.
Jak się bliżej przyjrzałem to okazało się, że
1) To, co teraz jest, wygląda ok
2) Było coś, co NIE wygląda ok, i zarzuty mają sens.. a raczej miały, do poprzedniej wersji https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/brak-zgody-a-definicja-zgwalcenia-zmiany,525972.html ale głupie lewaczki przytemperowano. Tutaj mamy argumentacje poślicy, dlaczego trzeba głosować tak a nie inaczej ( ͡° ͜ʖ ͡°) https://streamable.com/ryha3k
Wystarczy nie śledzić sprawy miesiąc w miesiąc i ja np nie wiedziałem, że jest nowa, poprawiona i przeanalizowana wersja.
4.Czy powinienem po kryjomu nagrywać seks z inną osobą, żeby mieć dowodów że ona chciała?
Pytanie głupie, ale widziałem, że padło. Odpowiedź brzmi: *NIE, KURA NIE*. Bo wtedy popełnisz inne przestępstwo. I to takie, gdzie będą oczywiste dowody, że to popełniłeś. Więc nie – nie słuchaj incelów i innych głupków, którzy dziewczyny widzieli tylko na pornhubie. Bądź normalny.
Ale incydent kałowy.
5.Czy przez to prawo mogę zostać niesłusznie oskarżony?
Teoretycznie tak, jak przez każdy inny przepis. Ktoś może Cię pomówić o kradzież, oszustwo, pobicie – o wszystko. Czemu tak często o fałszywe oskarżenia boją się faceci w kontekście gwałtu? Nie wiem. Pewnie przez media, które tłuką jeden-dwa-trzy przypadki ciągle i udają, że to się dzieje. W skali kraju mamy ok. 300-350 fałszywych oskarżeń rocznie. W odniesieniu do wszystkich przestępstw. Samych gwałtów zgłaszanych jest ok. 1,5 tysiąca. Jest więc większe prawdopodobieństwo, że zostaniesz zgwałcony niż fałszywie oskarżony o jakiekolwiek przestępstwo.
Ta matematyka nie ma sensu. Zresztą, czekaj....
Czemu tak często o fałszywe oskarżenia boją się faceci w kontekście gwałtu? Nie wiem. Pewnie przez media(...)
Ty miałeś coś wspólnego z prawem i nie wiesz, że zakładanie niebieskiej karty podczas rozwodu jest "na porządku dziennym"? xDDDD Nikt z twoich znajomych się nie rozwodził?
I nie, że to sprawy cywilne nie ma tu żadnego znaczenia oszczerstwa w twoim kierunku (bezkarne!!) wytoczone przez babę to nadal oczernianie cię dla własnej korzyści. I o to się rozchodziło, o kolejny instrument to gnębienia prawnego mężczyzn, którym, nota bene, była pierwsza iteracja tej zmiany.
A co do pijany nie może dać zgody, to tylko zostawie to tutaj: https://www.reddit.com/r/therewasanattempt/comments/vrnyhe/to_claim_that_only_one_gender_has_to_consent/
W UK od dawna sex z pijana dziewczyna to gwalt.
Nie wazne czy jest przytomna i lekko podpita, byla pijana wiec nie ogarniala co sie dzieje mimo ze sama d⁎⁎e bez majtasow wystawiala :grinning:
Polska goni zachod.
Szkoda ze w glupotach jak lgbtp+, refugees welcome i metoo a nie np w pkb.
@GordonLameman W wielu sprawach facet vs kobieta (np. opieka nad dzieckiem po rozwodzie, alimenty, znęcanie się, itp.) sądy są bardzo pro-kobiece i mężczyźni są na starcie na straconej pozycji. Mam spore obawy, że po zmianie przepisów o których piszesz, będzie to kolejny obszar, gdzie facet na starcie będzie winny.
@GordonLameman a co w przypadku sytuacji gdy:
Kobieta twierdzi że nie udzieliła zgody
Mężczyzna twierdzi że udzieliła
I mamy słowo przeciwko słowu.
To co się w takiej sytuacji dzieje ?
Jak w ogóle udowodnić że tej zgody nie było ? Albo że ta zgoda była ? Chodzi o wszystkie przypadki jeden na jeden gdy obie osoby się znają, lub nawet i się nie znają.
Co oznacza pełna świadomość drugiej osoby ? W jaki sposób jest to oceniane ? Pomiędzy dwoma lampkami wina a nieprzytomnoscią jest całe spektrum, stanów świadomości a nikt nie ma alkomatu w oczach.
Przykład sytuacji gdy kobieta jest pijana i dobiera się do faceta i dochodzi do stosunku, a następnego dnia kobieta ma moralniaka i oskarzą faceta o gwałt, wtedy facet trafia do więzienia ?
Dla mnie w kontekście wcześniej nie obejmowanych sytuacji to poza sytuacjami gdzie osoba jest nieprzytomna pojawia się pełno sytuacji gdzie prawo albo jest martwe albo skazuje niewinnych.
Liczby faktycznej fałszywych oskarzeń nie da się stwierdzić, 300-350 to jest liczba jaka faktycznie udowodniono lub z jakąś estymacją. Jeżeli ktoś fałszywie oskarża to wie że musi udowodnić winę i do tego się przygotowuje.
Dobrze że jestem aseksualny i te problemy mnie nie dotyczą.
1. Przesłuchania ofiary i potencjalnego sprawcy.
2. Przesłuchania innych świadków.
3. Ocena wiarygodności zeznań przez psychologa.
4. Badania medyczne.
Co do świadomości - to proste, jeśli masz wątpliwości to znaczy, że nie powinieneś. I tyle.
@JakTamCoTam
Możesz, dziecko, spróbować.
Ale jak widać wiesz, że nie podołasz i nie masz wiedzy, umiejętności oraz psychiki, aby stanąć do dyskusji. Wiesz, że się mylisz, ale chcesz obstawać przy swoim upośledzonym stnaowisku.
@pokeminatour ten twoj problem moglby rownie dobrze istniec ze starymi przepisami. wystarczyloby ze zamiast zgody wplesc w oskarzenia przemoc i voila.
Wiesz, zawsze możesz wymienić się numerami telefonow i umówić się na randkę. Zawsze możesz pogadać i sprawdzić.
Jeśli do poczucia pewności potrzebujesz alkoholu i nieprzytomności, popraw się.
Jeśli uważasz, że seks jest bronia, to skorzystaj z płatnej usługi. Dostaniesz to, za co zapłacisz.
@pokeminatour i @adamec z opem nie ma sensu gadać. Chłop ma albo płacone od propagandy, albo żyje w innym cuckoldowskim świecie z szczęściem do kobiet. Następny który nie zna realiów tego świata i pieprzy bzdury.
@GordonLameman
Mam pytanie o wcale nie czysto hipotetyczny przypadek, tylko realne zagrożenie.
Kobieta na trzeźwo wyraża ochotę na seks, po paru dniach się kłócą i oskarża partnera o gwałt. Co wtedy? Nie jestem prawnikiem więc pytam.
no tak nie ma, bo facet ma domniemanie winności (w przeciwieństwie do niewinności w każdym innym prawie)
Bzdura. Domniemanie niewinności to gwarancja procesowa i nie została ani nie zostanie zmieniona.
Co więcej - ta zmiana definicji gwałtu bierze sie stąd, że organy ścigania zawsze utrudniały złożenie zawiadomienia przez ofiary.
Nie mówiąc o dyksryminacji w sądach rodzinnych przy rozwodach. Gdyby było tak jak piszesz to nikt nigdy by nie robił afery o zmianę definicji gwałtu. Chyba za mało wiadomości czytasz.
Sądy rodzinne nie mają z tym nic wspólnego, a ty jak zwykle nie wiesz o cyzm piszesz.
Robicie, jełopy, aferę bo nic nie rozumiecie. Za mało wiaodmości? Ja wiedzę o tej zmianie czerpię prosto z ustaw oraz z praktyki, bo jestem prawnikiem, a nie jełopem, który nie jest w stanie nic przeczytać jak ty.
@GordonLameman no tak nie ma, bo facet ma domniemanie winności (w przeciwieństwie do niewinności w każdym innym prawie). Nie mówiąc o dyksryminacji w sądach rodzinnych przy rozwodach. Gdyby było tak jak piszesz to nikt nigdy by nie robił afery o zmianę definicji gwałtu. Chyba za mało wiadomości czytasz.
Policja/prokuratura będzie poszukiwać dowodów, przesłuchiwać świadków, kobieta zostanie poddana badaniu ginekologicznemu.
Dokładnie tak jak to jest teraz. Nic się w tym zakresie nie zmieniło.
@GordonLameman ogolnie rozszerzenie definicji w wiekszosci nie zmienia głownych zasad. Nie gwałć i stara zasada don't stick in crazy i faceci są bezpieczni
@GordonLameman
>1. Nie można będzie seksualnie wykorzystywać pijanej osoby (inna czynność seksualna też odpada – vide nowy §2)
Jak to w sumie wygląda pojęcie pijanej osoby. Pewnie są jakieś przepisy z określeniem pijanej osoby w innych kk, ale się nie znam. W sensie to jest jakoś w prawie i postępowaniu jakoś rozróżniane czy pozostaje to do ogólnej interpretacji prokuratora który bada sprawa a później ewentualnie sądu czy są jakieś wytyczne dla nich pod tym względem?
>Czy moja partnerka/partner seksualny może wycofać zgodę po tym jak odbyliśmy stosunek seksualny?
To chyba pytanie padało właśnie w kontekście jak sam przytoczyłeś artykułów w prasie głównie z USA i UK.
Myśle, że ktokolwiek pyta o to raczej chodzi o kwestie, że była zgoda a później ktoś zgłasza gwałt i cały proces się uruchamia z sprawdzaniem kto kłamie sczególnie jeśli jedynymi świadkami zdarzenia są osoby biorące w tym udział
@GordonLameman czyli musze pamietac wtedy ze wylaczam monitoring xD glupie xD
@damienvalentine
nie możesz nagrywać czynności seksualnych xd
@GordonLameman chodzi mi o to że jeśli kiedykolwiek będę znowu singlem czy musze wyłączyć kamery wtedy poinformować czy jak xD
@damienvalentine
nijak.
To zupełnie odrębne przepisy.
@GordonLameman ale to w sumie jak sie tyczy tego co napisales ze nie mozesz nagrywac?
@damienvalentine
poprzebdu przepis tego nie pokrywał, chyba że podstępnie ją odurzyłeś. Teraz obejmuje także to gdy „tylko” wykorzystałeś to że sama się upiła.
@GordonLameman ale to w sumie jak wygląda zmiana prawna skoro dla mnie jak to rozumiem ten art już pokrywał w sumie upojenie alkoholowe? W sensie czy to coś zmieni jak będą rozpatrywać prokuratorzy i sądy?
Daje im to coś czy to tylko jakiś biurokratyczny dodatek?
@damienvalentine
mozesz, nie wchodzi w zakres materialny rodo.
ale nie możesz np. Klatki schodowej w bloku monitorować.
@GordonLameman a jak ten temat z monitoringiem chaty wygląda?
@GordonLameman a czyli dobrze myślałem że to jednak było sankcjonowane xD
przeczytaj art. 198 kodeksu karnego xd
@GordonLameman spoczko czyli nic się nie zmienia bo ciężar spada na prokuratora, a dalej w takich przypadkach będzie to ciężkie do udowodnienia i cieżka sprawa(odpowiedz do 2 punktu xD)
W sumie myślałem że takie upojenie alkoholowe ala słanianie się na nogach było już chronione prawnie ale w sumie ze starego przepisu nie wynika nic takiego. Dobrze wiedzieć.
Aaaa w sumie jeszcze jedno jak pytam i nie zwiazane w sumie z gwałtem ale poruszyłeś ten temat w faq'u
>4. Czy powinienem po kryjomu nagrywać seks z inną osobą, żeby mieć dowodów że ona chciała?
Jak wygląda sytuacja kiedy masz cały dom/mieszkanie monitorowane bo sobie zamontowałeś kamerki do wszystkich pokojów i są widoczne dla każdego a nie że ukryte jak jakies spy kamery. Człowiek musi informować każdą osobe która wchodzi do mieszkania o tym? Czy jak to w sumie działa z prawnego punktu widzenia? Sam sobie zamontowałem takie kamerki w całym mieszkaniu żeby mieć podgląd jak mnie nie ma w domu i w sumie ciekawi mnie jakie jest prawo w tej kwestii
1. Mamy stan po spozyciu alkoholu i stan nietrzeźwości w kodeksie karnym, ale nie - tutaj będzie chodziło o to jak ktoś się zachowuje. Słaniająca się na nogach i mamrocząca ofiara otrzyma ochronę. Osoba po dwóch lampkach wina - nie.
2. Tak, ja rozumiem że chodzi o takie sytuacje. Ale prawo nie daje ochrony prawnej ofierze takiego "zgwałcenia". Dlatego pisałem, że nie można cofnąć zgody po fakcie.
Dobry post 👍
@GordonLameman Wszystko spoko, to co piszesz ma sens, ale
>
>5. Teoretycznie tak, jak przez każdy inny przepis. Ktoś może Cię pomówić o kradzież, oszustwo, pobicie – o wszystko. Czemu tak często o fałszywe oskarżenia boją się faceci w kontekście gwałtu? Nie wiem. Pewnie przez media, które tłuką jeden-dwa-trzy przypadki ciągle i udają, że to się dzieje. W skali kraju mamy ok. 300-350 fałszywych oskarżeń rocznie. W odniesieniu do wszystkich przestępstw. Samych gwałtów zgłaszanych jest ok. 1,5 tysiąca. Jest więc większe prawdopodobieństwo, że zostaniesz zgwałcony niż fałszywie oskarżony o jakiekolwiek przestępstwo.
>Czemu tak często o fałszywe oskarżenia boją się faceci w kontekście gwałtu?
Boją się dlatego, bo łatwo o to kogoś pomówić, i w społeczności w której rozejdzie się taka informacja mężczyzna będzie miał zniszczoną reputacje nawet jeżeli wykaże swoją niewinność. Ludzie nie poddają takiemu ostracyzmowi ludzi oskarżonych o kradzieże czy wandalizm, jak poddają osoby pomówione o przestępstwa seksualne.
>W skali kraju mamy ok. 300-350 fałszywych oskarżeń rocznie.
Ofiarą tego pada jedna osoba niemal każdego jednego dnia, i to nie jest problem?
>Samych gwałtów zgłaszanych jest ok. 1,5 tysiąca
Nie mówię że gwałty nie są problemem. Są, i popieram tworzenie narzędzi prawnych ściganych za przestępstwa seksualne, natomiast z przywołanych przez ciebie danych wychodzi, że 1 na 6 przypadków zgłoszonych gwałtów jest fałszywy. Nic dziwnego że ludzie sie boją że osoby które skłamią na policji będą miały więcej opcji wysłania niewinnej osoby do więzienia.
Mówisz że tak samo to działa w innych krajach Unii Europejskiej. Patrzyłeś jak wygląda tam odsetek zgłaszanych gwałtów?
Swoją drogą ciekawe też, ile z osób "niesłusznie oskarżonych" o gwałt było winne, ale w jakiś sposób się wywineli
@cyber_biker
to też przemoc - psychiczna :smiley:
@GordonLameman O przemocy raczej nic nie było, przyznał się do terapii; największym zarzutem wobec niego było to, że proponował "kryształ za gałę" i chyba straszył samobójem.
@cyber_biker
Nie znam tej dramy, ale gdzieś mi się wyświetliło to że on sam coś napisał czy do czegoś się przyznał. Do jakiejś przemocy w związku?
@GordonLameman Do molestowania ani do przemocy się nie przyznał. Teraz sam składa pozew przeciwko swoim oskarżycielkom.
@cyber_biker
gonciarz? A to nie on sam się do czegoś przyznal?
@GordonLameman Gonciarza cały czas spotyka ostracyzm, a nawet nie był formalnie oskarżony.
Resumując: jeśli Cię oskarżą, a nie stać Cię na dobrego prawnika to masz przejebane.
1. Ale to właśnie jego sprawa zwróciła uwagę całego świata na kwestię fałszywych oskarżeń i mężczyzn jako ofiar przemocy domowej.
2. Nie ma możliwości, aby była "tragedia". Bo to nie są wielkie zmiany.
No chyba, że wykorzystuje się seksualnie pijane/nieprzytomne dziewczyny, ale wtedy jest się po prostu śmieciem.
@GordonLameman
>jaki to ostracyzm spotyka dziś Johnego Deepa?
Johnny Depp nie jest jak typowy mężczyzna. Ilu jeszcze znasz ludzi z USA, którzy mieli proces oglądany przez cały świat, na którym ogłoszono ich niewinność?
>Komu zatem bardziej należy udzielić ochrony?
Ja się jak najbardziej cieszę z ochrony kobiet, ale moje obawy dotyczyły tego czy nie odbywa się to czyimś (również moim) kosztem.
Ale jeżeli jest jak mówisz, to może nie będzie tragedii
@redve
nie przeczytałeś dokładnie.
350 fałszywych oskarżeń dotyczy wszystkich przestępstw w ogóle, a nie tylko o zgwałcenie.
Twoje wnioski w tym zakresie są całkowicie błędne.
co do ostracyzmu - jaki to ostracyzm spotyka dziś Johnego Deepa?
ja też uważam, że trzeba mocno ścigać takie fasolowe, złośliwe zgłoszenia. I nawet podnieść kary za to.
Ale twoje obawy są czysto teoretyczne. Falszywych oskarżeń o gwałt będzie w Polsce raptem kilka rocznie. A wykorzystanych seksualnie pijanych pewnie a studiach rocznie. Komu zatem bardziej należy udzielić ochrony?
Widzę mordę rafalali ziemjakiewiczównej i rzygam, weekend jest, dej odpocząć.
@GazelkaFarelka
zawolam bo może Cię zainteresować :smiley: