Wpis użytkownika cweliat w Hydepark
cweliatGruba ryba
125piorunówZmienił się u nas jakiś czas temu w dziale dyrektor. Tak dla zobrazowania sytuacji jestem sobie ja, szeregowy pracownik, nazwijmy to poziom P1, potem jest menadżer mojego zespołu (P2), nad nim jeszcze ktoś (P3), no i potem już wielka szycha, ten nasz ananasek (P4). Jak dołączył, to tych na P3 było 5 osób. 8 miesięcy temu wypieprzył 4 znich, była wielka kampania jak to wypłaszczamy strukturę, skracamy dystans między P1 a P4, bla bla bla. Zrobił się chaos w c⁎⁎j, zaczęły się głosy, że jednak trochę się to rozjeżdża, że brak odpowiedzialności za procesy, sraken pierdaken. Zaczęli rekrutować na stanowiska na poziomie P3 i dzisiaj dopięto karuzelę spierdolenia zatrudniając szóstą osobę na tym poziomie xD A więc wypłaszczyliśmy strukturę z 5 osób na P3 do 6 xD
Naprawdę od pewnego poziomu w biznesie, polityce, czy innych dziedzinach możesz odpierdalać co ci się rzewnie podoba i to jest zerowa odpowiedzialność. Nawet jak przegniesz pałkę, zrobisz coś totalnie bezsensownego, to szanse, że cię za to zwolnią są prawie zerowe. A nawet jak to się stanie to i tak znajdzie się ktoś, kto i tak cię zatrudni, bo przecież zdobyłeś tak cenne doświadczenie i nauczyłeś się na błędach xD
Komentarze (27)
@cweliat nie zgodzę się - od pewnego poziomu może byc bardzo trudno żeby znaleźć kolejne stanowisko menadżerskie
@cweliat niby tak może być ale po takim wypierdoleniu koleś może zatrudnić swoich a jak nie swoich to tańszych.
@cweliat a nie chodziło o to, żeby zwolnić jednych, a wziąć innych na to miejsce, ale ubrać to jakoś w "likwidację stanowiska", żeby PIP się nie czepiał?
@nyszom “likwidacja stanowiska” blokuje zatrudnienie nowej osoby na minimum 6 miesięcy, przy takim samym lub bardzo podobnym opisie stanowiska
@nyszom a jest to bardzo mozliwe
@cweliat to musze jeszcze troche popracować nad tym by byc niewyjebywalny i ze jak przyjde do pracy to zeby nikt nie wiedzial czym sie zajmuje i co robie :grinning:
@WujekAlien ale wtedy firma moze sie odezwac i jebniesz stawke zaporowa :grinning:
@RACO to nic nie zmieni, niewyjebywalnych ludzi się zwalnia tak samo, tylko ich następcy są w dupie ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@cweliat @WujekAlien @FriendGatherArena I zastanawiam się po co to wszystko? Korporacje działają od paru dekad, a wciąż robią tak samo? Jaki to ma sens, poza upadlaniem siebie i ludzi niżej?
Kto tak naprawdę rządzi korporacjami? Skoro CEO czy tam Prezes może zostać zwolniony przez radę nadzorczą, to kto do cholery stoi za radą nadzorczą? Czy to są akcjonariusze? To oni rządzą?
@Alembik a okazalo sie ze wszystkiemu winna jest ksiegowosc 😉
@FriendGatherArena Wiesz, myślałem, że za wszystkim stoją stary Morgan, Rockefeller i Rotszyld, a tak to wygląda jak samonakręcające się kółeczko spierdolenia.
@Alembik dobrze kombinujesz. akcjonariuszom zależy na dywidendzie, która jest wypłacana z wypracowanego zysku. Zysk jest wtedy kiedy przychody > koszty. jedną z największych wartosciowo rubryk kosztów w korporacjach są wynagrodzenia. zwalniasz 1/3 załogi i wypłacasz sobie (i akcjonariuszom) premię od zyskow. jestes zajebistym dyrektorem. poniewaz masz zyski to w kolejnych latach dostajesz budżet na zatrudnienia. i tak to sie kreci do usranej smierci..
@Alembik wszyscy odpowiadają przed kapitałem, takie są fakty.
@Alembik tak, a o co chodzi?
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz A zarząd jest aż tak głupi? Ci na szczycie są jacyś odklejeni?
@Alembik musi się coś dziać, bo chcą pokazać, że coś robią, jak nie pokażą, że coś robią to ich wywalą. Ważna jest narracja tj jak to przedstawią zarządowi, czyli tak jak tutaj jakieś spłaszczanie... Ogólnie to też takimi ciągłymi zmianami chcą pokazać, że istnieją i od nich coś zależy, ktoś zniknie i to jest przestrogą dla innych. Jedyny argument jaki mają.
@Alembik zwolnienie CEO nie jest takie łatwe, jego/jej umowa jest tak obwarowana, że to głowa mała. Chodzi o to, żeby się coś działo, żeby firma płaciła za działy HR, Transformacji, Konsultantów BIG4 i inne duperele, które utylizują kasę, ale można na nich zwalić odpowiedzialność.
Jak mój poprzedni kołchoz zwalniał ludzi, to z inicjatywą wyszło HR, po ustaleniu planu z konsultantami z BIG4, ale już wykonanie planu było po stronie bogu ducha winnych menedżerów, którzy muszą mieć robotę zrobioną i brak rąk do pracy.
@Piechur Brzmi jak definicja grzechu chciwości.
@Alembik To coś w stylu "chodzi o to, żeby zbierać, a nie zebrać i skończyć zbieranie"
@cweliat to jest klasyka w korporacjach. średnio co 2-3 lata przychodzi Czas Wielkiej Miotły i wymiata częśc załogi. Kto sie nie zdazy schowac pod stół ten odpada. A zaraz po miotle przychodzi czas uzupełniania wakatów i rozwijania zespołów. Kto pracował w korpo ten wiadomo gdzie wiadomo czego nie robi
@DexterFromLab nie no az tak to nie ( ͡° ͜ʖ ͡°) trzepie
@FriendGatherArena kto pracował w korpo ten w sadzie gruchy nie trzepie?
@rith dokładnie :)
@WujekAlien albo żeby cały czas był rozpierdol xD
@rith @FriendGatherArena bo chodzi o to, żeby transformować, a nie, żeby zakończyć transformację ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@FriendGatherArena wielka transformacja albo inne gówno xD
@cweliat z doświadczenia mogę powiedzieć, że optymalna liczba pracowników pod menedżerem/dyrektorem to między 6 a 8 osób. Im wyżej w organizacji, tym się bardziej tego pilnuje, bo szansa na to, że coś się spierdoli, jest dużo większa, a ktoś musi za to brać odpowiedzialność.