BoJaProszePaniMamTuPrimaSortaGruba ryba
6piorunów136 + 1 = 137
Tytuł: Yakuza Kiwami 3 & Dark Ties
Developer: Sega
Wydawca: Sega
Rok wydania: 2026
Gatunek: akcja, przygodowa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 76 godzin
Ocena: 9/10
Czwarta część telenoweli dla graczy. Tym razem trafiliśmy na słoneczną Okinawę, ale Kiryu tam również został dogoniony przez swoją przeszłość. Japońska polityka oraz Tojo Clan kolejny raz prowadzą na dach budynku, chociaż tym razem nie jest to Millennium Tower. Umięśnieni mężczyźni z gołymi klatami na dachach budynków to bardzo charakterystyczny motyw dla całej serii.
Remake Yakuza 3. Podstawka dość mocno okrojona względem Yakuzy 3 Remastered. Kilka misji wyciętych, zabawnych dialogów również (I just can't see myself dating a black guy już nie ma 😒 ), ale mimo to bawiłem się nieźle. Przeniesienie gry na nowy silnik było bardzo korzystną zmianą, bo Y3R zestarzała się po prostu kiepsko. Nowe mechaniki (głównie Morning Glory oraz segment z "Hentai" Girls) na plus. Szkoda, że nie postanowili zresetować wątku z Kaoru.
Natomiast Dark Ties to po prostu złoto. Świetnie zbudowane relacje głównego bohatera z Kandą i Daigo. System walki całkiem przyjemny. Dodatek raczej krótki (około 8 godzin, wbijając platynę), ale to dobrze. Nie był wymęczony, grało się przyjemnie. Nie wiem czy decyzja fabularna wpływająca na zakończenie Yakuza 3 była potrzebna. Pewnie Sega chciała sobie zostawić jakąś furtkę na kolejny spin off. Nie skumałem kto jeszcze pojawił się w zakończeniu. Miałem wrażenie, że to był Sagawa, ale to chyba byłoby przegięcie pały, a fandom tego nie potwierdza. Obstawiam jakąś historię z mocnym naciskiem na Daidoji, chyba że wcześniej jednak zbiorą hajs na Akyiamę i zrobią spin off z jego udziałem.
Chociaż bawiłem się świetnie, to obniżam ocenę za obcięcie zawartości z Yakuza 3 Remastered.
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry























