Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Anime

Kategoria: Anime

  • 197 członków
  • 1374 wpisy

GURU

w Anime

14piorunów

Trudno było mi coś napisać ostatnio bo oglądałem długą serię, którą miałem już od dawna w kolejce „do obejrzenia”, często ją przekładałem dalej i to dzisiaj na niej się skupię. Jest to tytuł, który uznawałem głównie za mem, parodię, te wszystkie dziwaczne pozy, ubrania, fryzury, mimika postaci, cytaty i nawiązywanie do wszystkiego będącego potencjalną referencją do tego tytułu.

Myślę, że po tym wstępie dla większości ludzi jasnym jest, że dzisiejszy opis skupi się na JoJo’s Bizarre Adventure. Już pierwszy odcinek nie sprawiał wrażenia przyjemnej serii, cechował się brutalnością i powagą, a fabuła miała bardzo szybkie tempo. Dałem szansę i obejrzałem wszystkie 6 części i uważam to za bardzo dobrą decyzję szczególnie, że czerpałem wiele radości z odkrywania wszelkich referencji do JoJo w innym anime, w grze i często powtarzałem sam do siebie „aaa to ten mem jest z JoJo”, "widziałem już tę scenę w innym anime", "ta postać w grze robi tę samą pozę / mówi tak samo jak postać z JoJo". Najlepszą cechą tego anime jest przede wszystkim mnogość postaci i bardzo dobra wyobraźnia autora.

Bardzo dobrze oglądało mi się te serię bez żadnych spojlerów i jeżeli sami nie wiecie jeszcze nic o JoJo poza memami to jest to całkiem prawdopodobne, że bardzo was ta historia może zaskoczyć i polecam z czystym sercem. Po tym maratonie sam zostałem fanem, a część odcinków były jednymi z najlepszych jakie widziałem w anime.

JoJo wprowadziło koncepcje, które dzisiaj uznajemy typowe dla shonenów, a wielu twórców innych serii otwarcie przyznało do czerpania z tej sagi. Jest to również jedna z najdłużej wychodzącej serii dlatego manga ciągle jest pisana (9 część), a anime zawiera pierwsze 6 z nich.

W załączniku dodaję przykładową stronę mangi oraz pierwszy openning. Jeżeli zdecydujecie się dać szansę to gorąco polecam nie przesuwać muzyki otwarcia, życzę udanego seansu i czekam na waszą listę ulubionych części. W mój gust najlepiej wpasowała się 4, kolejne będą 2, 6, 5, 3, 1. Tytuł odradzałbym tylko tym, którzy bardzo nie lubią brutalnych scen.
https://www.youtube.com/watch?v=1ZKAQzGYYSo

Autorytet2piorunów

@nbzwdsdzbcps na początku byłem sceptyczny i nie rozumiałem co w tej serii jest takiego niezwykłego. Jednak im dalej tym lepiej.

Fanatyk

w Anime

13piorunów

Trzy pierwsze serie Attack on Titan zakupione z zamiarem sprezentowania :smirk:

Zazdroszczę bo obdarowany jeszcze tego nie oglądał :smiley:

Czwarta seria zamówiona w preorderze - w sam raz by dotarła na święta: https://store.crunchyroll.com/products/attack-on-titan--final-season-complete--bluray--steelbook-704400111365.html 😊

GURU1piorunów

@koszotorobur Nie jestem zbyt wielkim fanem filmów na nośnikach ale AoT to rzeczywiście dobrze zrobione anime, gdzie nie ma różnych kolorów włosów by rozróżnić postacie, jest bardzo rozbudowane i widać, że autor starał się trzymać spójność między sezonami. Najbardziej zaskoczył mnie poziom foreshadowingu i jego easter eggi gdzie łatwiej je zauważyć przy ponownym obejrzeniu. Poziom szczegółów rzeczywiście jest ogromny i jestem pod wrażeniem jego pracy.

Fanatyk3piorunów

@nbzwdsdzbcps - no i właśnie dlatego to anime zostało zakupione na BluRayu - po części jako chęć wsparcia twórcy (chociaż on pewnie gówno za to dostaje), po części jakoś chęć dania dystrybutorowi znać, że jeszcze nie czas eliminować fizycznie nośniki, po część jako chęć propagowania dobrych anime, po części bo uważam, że to dobry prezent dla kogoś kto dopiero odkrywa anime.

GURU1piorunów

@koszotorobur Mam podobnie z seansami w kinie z anime gdzie staram się regularnie korzystać ale dla fizycznej formy i wsparcia twórcy raczej wolę kupić mangę i już mam kilka takich tytułów.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Anime

7piorunów

https://streamable.com/kvvp05

Gachiakuta

Ciekawe anime znalazłem scrollując reddita. Zaciekawił mnie tytuł o nożyczkowaniu więc musiałem kliknąć, spodziewałem się czegoś innego, ale nie narzekam.
Postanowiłem oglądnąć 1 odcinek na próbę i obejrzałem 5 bo tyle dopiero wyszło. Fajny dystopijny świat, wielkie potwory i wyglądające cool postacie i super moce. To co w anime lubię najbardziej.

Gruba ryba0piorunów

Ilość głupot w tym jednym fragmencie przekracza moja tolerancje:

- choreografia? Zróbmy kilkanaście póz.
- logika? Tyralierą, ale uczciwie poczekamy aż nas po kolei wytlucze.
- goście bez zdolności specjalnych rzucają monstrami jak workami
- goście w maskach gazowych mają taką samą wydolność jak bez

Kolejny głupi shonen? A jak.

Na plus zaliczam tylko styl.

Gruba ryba0piorunów

@wewerwe-sdfsdfsdf

Oby reszta serii była na lepszym poziomie. Tacy Drifters (podobny styl, lepsza muzyka) byli również głupi, ale były w tamtej serii momenty, które ja ratowaly (ale nadal calosc byla niemozebnie glupia).

Drifters, opening
https://youtu.be/cXabZ_-QPb0?si=eeFskrl2Mw_58sNX

Drifters OpeningAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Anime

3piorunów

:star:
Gdzieś można obejrzeć legalnie Dragon Ball Z?

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk1piorunów

@AlvaroSoler nostalgia, czy synowi chcesz zapodać? 😉

Autorytet1piorunów

@zomers syna nie mam, samemu chcę w końcu od początku do końca zobaczyć. Tym bardziej że na Canal Plus jest pierwsza seria DB.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Anime

2piorunów

Czy ktoś oglądał Hibike! Euphonium?

Ja tak. I bardzo mi się podobało. Wyszły 3 sezony, ale pomiędzy drugim, a trzecim sezonem warto obejrzeć dwa filmy animowane, bo są pokazywane boczne historie, które potrafią dać większe zrozumienie tego co się dzieje w finale.

Anime opowiada o losach Kumiko i jej przyjaciół, którzy w liceum dołączają do orkiestry szkolnej. I śledzimy ich perypetie przez 3 lata prób, wspólnych ćwiczeń i koncertów. Orkiestra walczy o zaprezentowanie swoich umiejętności na zawodach ogólnokrajowych.

To anime jest (moim zdaniem) z gatunku Slice of Life, postacie są bardzo realistycznie przedstawione, są pewne dramy związane z byciem w zespole, wspólnej pracy w celu osiągnięcia celu. To co mnie szczególnie urzekło, że nasza główna bohaterka nie ma wewnętrzenego głosu, który tłumaczy jej akcje, raczej po prostu obserwujemy jej rozwój w trakcie rozwoju wydarzeń.
Bardzo fajne postacie poboczne, świetne animacje (to ile wysiłku musiało pójść w animacje palców grających na instrumentach naprawdę robi wrażenie) oraz wspaniała muzyka.
Mnie to anime wzruszyło, potrafiłem się zżyć z tymi uczennicami i kibicowałem ich w realizacji ich marzeń.
Polecam każdemu kto lubi muzykę, może miał kiedyś aspiracje do gry na instrumencie, wtedy łatwo będzie się wciągnąć i zrozumieć działania postaci.

GURU1piorunów

@Solar Nie widziałem tego tytułu ale zawsze podobały mi się anime muzyczne, udział i rozwój postaci w zespole. Dodam do listy do obejrzenia, dziękuję za polecenie.

Osobistość2piorunów

@nbzwdsdzbcps fajnie, daj znać jak obejrzysz jakie będą Twoje wrażenia :smiley: Pomiędzy drugim a trzecim sezonem warto obejrzeć dwa filmy animowane: Liz to aoi tori (Liz and the Blue Bird) oraz Gekijōban Hibike! Euphonium: Chikai no Finale)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Anime

3piorunów

Jako odtrutke na Lazarusa pozwole sobie przedstawic Lord of Mysteries:

https://www.youtube.com/watch?v=a8p-l75icsA (trailer, 4K, 60 FPS, ale z angielskimi napisami)

Lord of Mysteries to synteza steampunka, lovecraftowego horroru i transmigracyjnego isekai podlanego chinskim sosem.

Protagonista to przypadkowy (taaa... przypadkowy) i zwykly (taaa... zwykly) ziemianin, ktory budzi sie w ciele samobojcy. Wchodzi wiec w role mlodzienca i miesza sie w jedna kabale po drugiej, jednoczesnie grindujac levele (tzn. sekwencje), szukajac swojego zabojcy (jesli mozna tak to uproscic) i probujac znalezc droge do domu.

Serial jest nieco uproszczona ekranizacja powiesci pod tym samym tytulem niejakiego Cuttlefish That Loves Diving ( https://lordofthemysteries.fandom.com/wiki/Cuttlefish_That_Loves_Diving ) i wciaga.

Atuty:
1. Rozbudowany swiat. Jesli chcesz go poznac, ogladanie serialu i czytanie wiki to za malo - trzeba pobrac powiesci i sie w nie zaglebic. Dostepne tlumaczenie na angielski jest wysokiej jakosci ( https://www.eminenttranslations.com/series/lord-of-mysteries-wn ).
2. Bohater nie jest idiota, popelnia bledy i nie zwierza sie czytelnikowi. Budzi tez sympatie, nie ma typowych shonenskich kompleksow (w sensie nie jest inwalida w sprawach damsko-meskich, choc jest tez bardzo - jak to w chinskiej literaturze, gdzie seks jest tematem tabu - ograniczony mozliwosciami) i aktywnie szuka wiedzy potrzebnej by sie rozwinac. Czyli nie jest przypadkowo obdarzonym przez los niedojda.
3. Animacja. Tworcy sie chwala, ze maja wiecej klatek na sekunde niz najlepsza scena walki z Solo Leveling (powyzej 800 na minute).
4. Grafika. Design postaci, strojow, broni, wnetrz - trudno sie do czegos przyczepic.
5. Dzwiek. Koniecznie sluchawki.
6. Konsekwencja. To wychodzi w trakcie. Nie podaje przykladow, bo za duzo spoilerow by wyszlo.
7. A z mocy ich powstaje ja, Kapitan Super Hit.

FAQ
1. Dlaczego obraz czesto rozmywa sie w feerie barw? Bohater to Seer (Jasnowidz). Widza oni dodatkowe kolory przenoszace informacje o tym, na co patrza. Jesli wiec nagle obraz zmienia kolory, to znak od tworcow, ze patrzymy z perspektywy jednej z postaci obdarzonej ponadzmyslowym postrzeganiem.
2. Czy warto czytac spoilery? Zdecydowanie nie, ale mozna czytac powiesci - tam wszystko jest wytlumaczone dokladniej.
3. Co warto wiedziec o swiecie? Ludzie sa biedni, ale wierza w postep. Kraj, w ktorym rozgrywa sie akcja, jest w trakcie rewolucji przemyslowej. Mistycyzm i okultyzm istnieja, ale wiaza sie ze stopniowym popadaniem w szalenstwo - czyli jak w Call of Cthulhu placisz za wszystko Sanity (tak, glowy bohater wydaje sie byc wyjatkiem od tej reguly). Ba, sieganie za daleko wglab wymaga wysokiej ceny - od omamow, przez autokastracje, az po przemiane w monstrum. Wiekszosc wyzwan wydaje sie wynikac z szalenstwa tych, ktorzy spojrzeli w otchlan.

Ocena po piatym odcinku: 9/10 (za bardzo skracaja powiesc, podobno Crunchyroll pomija tez kluczowe 3-minutowe kawalki wprowadzajace)

Na podgladzie ponizej Clown. Antagonista.

Autorytet

w Anime

5piorunów

Lazarus

Mamy rok 2052. Świat jest pięknny bo nikt nie odczuwa bólu za sprawą Dr. Skinnera. Trzy lata wcześniej wynalazł on lek przeciwbólowy idealny bez działań niepożądanych nazwany "Hapna". Jednak światem wstrząsa wiadomość opublikowana przez Skinnera, że jego lek zabije każdego użytkownika po trzech latach od jego zażycia. Informując też o tym, że jedyny sposób aby to zatrzymać jest odnaleźć twórcę żywego, bo jako jedyny zna antidotum. Z osób o nadprzeciętnych umiejętnościach lecz mających problemy z prawem zostaje stworzona specjalna jednostka do poszukiwania doktora o pseudonimie "Lazarus". Jej zadaniem jest odnaleźć Skinnera wciągu trzydziestu dni zanim zaczną umierać pierwsze osoby które zarzyły "Hapna".

O tym anime wspominał kiedyś @twombolt i miałem je zrecenzować. Przypuszczam, że do tego czasu już dawno je obejrzał.

Lazarus jest anime akcji sci-fi. Świeżynka z zeszłego sezonu. Świat przedstawiony pokazuje, że mimo takich wspaniałości jak wspomniany lek czy wszędobylskie AI daleko mu do utopii. Poruszanie tematyki zanieczyszczenia środowiska z polityczną aferą w tle. Oglądając tą serię odczuwam inspirację starszymi tyttułami. Pierwsze co mi przyszło do głowy to Cowboy Bebop (dziwne byłoby jak bym nie miał takiego skojarzenia). Jeśli chodzi o jakość to uważam Lazarusa za średnie/dobre anime. Szczególnie jeśli chodzi o część powiązaną z akcją. Jest jej dużo.

Co do bohaterów. Przedstawienie przeszłości załogi Lazarusa wychodzi raz lepiej, raz gorzej próbując dodać pewnej głebi i autentyczności postaciom. Chyba najbardziej polubiłem naszego antagonistę. Im bliżej końca serii tym bardziej minusy związane z tym anime się uwidaczniają. "Zabili go i uciekł", przesadna dramaturgia próbująca wzbudzić jakieś emocję związane z głównymi bohaterami. Cała koncepcja zaczyna się trochę sypać. Jeśli jednak przymkniemy na to oko to przyznam, że dobrze się bawiłem oglądając Lazarusa.

Część audiowizulna. Jest parę scen którę zapadły mi w pamięć. O dziwo bardziej będą to krajobrazy miast czy oceanu. Za muzykę odpowiada częściowo Bonobo. Scieżka dźwiękowa uderza w jazz jak i muzykę elektroniczną.

Trailer

Gruba ryba4piorunów

Pierwsze dwa odcinki są zadziwiająco niskiej jakości. Resztę na razie odpuściłem.

Co bardzo zgrzytało:

Kiepska animacja i budżetowe tła z CGI. Co nam po fajnej choreografii jak maszynowo generowane tła wystają z kanonicznych ośmiu klatek na sekundę?
Mamy Kimetsu no Yaiba, mamy Guren Kagan, mamy Łupin III. Sorry, Lazarus.

Nieznośna amerykańskosc fabuly i absolutny brak pomysłu na historię. Lek na ból zażywają wszyscy? No jasne, a paracetamol ma oprócz tego działanie przeciwgorączkowe, więc? Wrzucmy więcej akcji i dziennik telewizyjny, na pewno nikt nie zauważy mielizn scenariusza.

Główne postacie? Może Axel czymś się broni. To połączenie tarotowego głupca i Spike'a z Cowboy Bebop. Reszta to sztampa z lamusowni produkcji klasy D.

Najgorsze w tym jest to, że w dalszych odcinkach robi się trochę lepiej, ale patrzyłem na wyrywki, bo miałem taki niesmak.

Jest dużo lepszych anime na rynku. Netflix zrobił Plutona i, nie lubię ale szanuję, Devilmana. Edge runners też są świetni. Da się połączyć zespoły wschodu i zachodu i zrobić świetną serię. Lazarus niestety to fejl.

Takie 3/10 (można oglądnąć, ale tylko jeśli naprawdę nie masz nic lepszego do roboty)

Autorytet4piorunów

@Dzemik_Skrytozerca to miało potencjał tylko mam wrażenie, że ktoś tam wepchał swoje łapska i pokierował całe to anime w złą stronę.

Fenomen4piorunów

@LeniwaPanda średnie/dobre? Oglądałeś jakąś specjalną wersję reżyserską? XD jedyne co w tym się broni to świetna muzyka, i ewentualnie choreografia walk, których jest sporo.

Uwaga, spojlery:
Fabuła i świat przedstawiony absolutnie leżą i kwiczą. Nie ma tam za grosz logiki. Wojsko wysyła cały oddział żołnierzy na śmierć, tylko po to, żeby przetestować przechwałki płatnego zabójcy? XD Skinner, który jest przedstawiany za wielkiego geniusza stojącego za wszystkim, a tak właściwie to nic nie zrobił? I całe antidotum dało się wyprodukować i rozprowadzić na całym świecie w parę dni? XD

No sorry, obejrzałem całość, olewając fabułę nie było to aż takie źle, ale do cowboya bepopa to nie ma ani odrobiny podjazdu

Autorytet4piorunów

@pszemek przez dobre miałem na myśli jako typowe kino akcji. Nie miałem zbyt dużych wymagań do tego tytułu. A co do końcówki to wiem, że wychodzi dużo baboli. Jako odmóżdżac to było nawet dobre.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Anime

17piorunów

"Apothecary Diaries", czyli "Zapiski Zielarki".

Młoda dziewczyna, wychowana w pobliżu Dzielnicy Uciech przez adoptowanego ojca zostaje porwana i sprzedana do cesarskiego pałacu jako służąca. Wkrótce okazuje się, że nie dość, że jak na osobę niskiego stanu, jest wyjątkowo dobrze wyedukowana i zaznajomiona z aptekarskim rzemiosłem (i prywatnie jest olbrzymią fanką trucizn), to ma wyjątkową smykałkę do dedukcji i rozwiązywania zagadek.

Jedna z tych serii, od których ciężko było mi się oderwać i co do których liczyłem, że zostanie definitywnie zamknięta (a nie, że zostanę porzucony w oczekiwaniu na kolejny sezon). Bohaterka jest odrobinę apatyczna i nie ujawnia zbyt wielu emocji (chyba że chodzi o jej zainteresowania), co może niektórych odrobinkę męczyć. Spora część w akcji to jej własne przemyślenia na temat aktualnie rozwiązywanego problemu, możemy jej potowarzyszyć w dedukcji, ale to też powoduje, że akcja niekoniecznie posuwa się do przodu prostą linią, a bardziej wędruje trochę w przód, trochę wszerz.

W całość (oczywiście!) wjeżdża pewien przystojniak, który robi doskonałe wrażenie na każdej, dosłownie każdej dziewczynie i kobiecie z okolicy, ale... tak, zgadliście, oczywiście nie na naszej bohaterce. I jako że to jest anime, to wszyscy wiemy, dokąd te dwie rozdzielne ścieżki powoli i nieubłaganie prowadzą.

Grafika, kolorystyka i muzyka są bardzo przyjemne. Do tego pojawiają się regularnie (niech mnie ktoś poprawi, jeśli spartoliłem terminologię): chibi (zabawne scenki z małymi postaciami, które uwielbiam) i kemonomimi (kocie uszka i ogonek w niektórych scenach).

Akcja nie toczy się wartko, ale mimo to wciągałem odcinki paczkami po kilka. Bywa zabawnie, bywa wzruszająco, bywa intrygująco, dla mnie się bardzo podobało, czekam na kolejne.

GURU1piorunów

@Statyczny_Stefek Widziałem, kilka postaci bardzo na plus i ma kilka bardzo dobrych momentów dla których warto się zapoznać. Moim zdaniem wiele rzeczy zrobionych trochę zbyt cukierkowo i miałem wrażenie, że wybiela trochę Imperialne Chiny.
To są wszystkie moje zastrzeżenia bez wdawania się w spojlery ale rzeczywiście jest to dobre anime.

Autorytet

w Anime

6piorunów

Trochę męczący ten one piece momentami.
Zdecydowanie wolę jak jest bardziej komediowo przygodowy, dłuższe segmenty z walkami są nużące dla mnie, bo te walki nie są na wysokim poziomie. Ktoś tnie cały budynek mieczem ale człowiek ledwo draśnięty. No i przez to że po śmiertelnych obrażeniach postać się na koniec i tak podnosi nie czuje się powagi tych walk.

i tak będę oglądał bo polubiłem bohaterów ale postanowiłem ponarzekać trochę

GURU2piorunów

@wewerwe-sdfsdfsdf rzeczywiście są takie momenty, kiedy nawet jako fan one piece powiedziałem "no k⁎⁎wa nie. On powinien nie żyć." ale to raczej nie z powodu który podałeś. To akurat uroda tego świata, gdzie wszystko jest ponad stan. Jak ktoś może rozwalić budynek, to może przetrwać cios który powala budynek etc.

No i autor z założenia nie chciał robić walk zbyt bardzo na poważnie, patrz Luffy i zęby Arlonga.

Oczywiście masz prawo mieć odczucia jakie masz, ale tylko wtrącam swoje 5 groszy

Autorytet1piorunów

@Rozpierpapierduchacz no całość jest mocno kreskówkowa i nie przeszkadza mi to, ale jest często narracja że to walka na śmierć a nikt nikogo nie dobija, nawet co źli

To mi trochę nie pasuje

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Anime

21piorunów

Tani cosplay z okazji ostatniej zapowiedzi 2 sezonu cyberpunka.
Podobała mi się połowa pierwszego sezonu, oprawa muzyczna również bardzo dobra, za to druga połowa i samo zakończenie jak dla mnie średnie. Bardzo jednak się cieszę, że w Polsce można zrobić anime, które wygląda profesjonalnie i na pewno obejrzę drugi sezon.

GURU6piorunów

> Bardzo jednak się cieszę, że w Polsce można zrobić anime, które wygląda profesjonalnie i na pewno obejrzę drugi sezon.
@nbzwdsdzbcps to jakiś skrót myślowy, czy czegoś nie wiem? Za Edgerunners jest odpowiedzialne japońskie studio Trigger, czyli normalnie japońskie studio.

Druga przypierdolka, że gdyby było polskie, to by nie było anime, bo anime to jak szampan w zasadzie na całym świecie poza japonią. Czyli jak z japonii to anime, jak z reszty świata to kreskówka musująca XDD

kreskowkakreskowkajapanmeme.jpg

GURU11piorunów

@Rozpierpapierduchacz Tak skrót myślowy, że Polacy mieli swój udział w tym anime i był on widoczny. Odnośnie kategorii anime jakby powstało w Polsce nadal nazwałbym anime póki nie powstałby polski popularnie używany odpowiednik dla tego typu dzieł. Masz rację nie wyrażam się w pełni poprawnie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Anime

6piorunów

Mushoku Tensei: Jobless Reincarnation Season 3 jeszcze w tym roku. Zwiastun
https://www.youtube.com/watch?v=M-3YqJA6UlM

Osobistość1piorunów

Panie podziękowania. Nie znałem a to całkiem fajne anime

Osobistość1piorunów

@Romanzholandii nowelka jeszcze lepsza tylko nie ma po polsku

Osobistość0piorunów

@Romanzholandii nie mam już, ja przeczytałem do momentu jak opuszczał kontynent demonów i sobie odpuściłem ze względu na angielski. Nie czuje tego języka. zrobiłem nawet test i duży fragment przetłumaczyłem czatem gpt i od razu pełna imersja. O dziwo czat robił przyzwoite tłumaczenie.

Pokaż więcej komentarzy (4)