Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Dowcipy/Kawały

Kategoria: Humor

Heheszki dowcipowo-kawałowe

  • 8 członków
  • 82 wpisy

Sum

w Dowcipy/Kawały

7piorunów

Miałem dziewczynę, która ma tak kanciasty tyłek, że jak chce seksu to zwracała się do mnie "Wpadaj na kwadrat". Pewnego dnia była tak napalona, że napisała do mnie "Wpadaj na trójkąt". Zdziwiło mnie to trochę, bo nawet o tym nigdy nie rozmawialiśmy, ale jak to mówią "Pokorne ciele dwie matki ssie". Pojechałem do niej, rozochocony i ciekawy wchodzę do sypialni, a tam była jednak tylko ona do tego bez jednego pośladka.
- Co się stało? - Zapytałem.
- Miałam amputację pośladka.
- To powinnaś napisać, że zapraszasz na odcinek.

- Jaki odcinek, przecież to nie serial?

- Ty to jednak głupia jesteś.

I w ten sposób nie mam nawet punktu.


GURU

w Dowcipy/Kawały

22piorunów

Akcja dzieje się w samolocie pasażerskim.

Po wystartowaniu samolotu pilot objaśnia pasażerom trasę, długość lotu itd.

Kończąc objaśnienia zapomniał wyłączyć mikrofon i rozkładając się wygodnie w fotelu mówi do drugiego pilota siedzącego obok:

- No to kolego włączamy autopilota i najpierw wypijemy sobie kawę a potem przelecimy stewardesę.

Stewardesa słysząc całą rozmowę bez namysłu zaczyna biec do kabiny pilotów, aby policzyć się z szowinistycznymi pilotami.

Po drodze potyka się i przewraca w przejściu między siedzeniami koło jakiegoś dziadka.

Ten pomaga wstać stewardesie mówiąc do niej:

- Czego się tak spieszysz? Przecież powiedział, że najpierw wypiją kawę.

GURU

w Dowcipy/Kawały

79piorunów

Zostawiliśmy z żoną synka na chwilę samego, no i dorwał się do naszej prywatnej szuflady i zniszczył roczny zapas prezerwatyw.

Trochę się na brzdąca wkurzyłem, ale żona powiedziała, że 3-paki Durexa są w promocji po 9,99 zł, więc nie będę małemu awantury za straconą dychę robił.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Dowcipy/Kawały

288piorunów

Pewien facet został uprowadzony przez statek kosmitów. Ale to porwanie było dziwne, kazali mu:

- zjeść zdrowy posiłek,

- umyć dokładnie zęby,

- rozczesać włosy,

- położyć się wcześnie spać.

Okazało się, że to dlatego, że to był...

statek-matka 😁

Pokaż więcej komentarzy (13)

Sum

w Dowcipy/Kawały

6piorunów

Koniec XIX wieku, Prusy. Pewna hrabina urządziła bal i zaprosiła całą śmietankę arystokratyczną Prus, generałów itp. Bal trwa w najlepsze, wszyscy się doskonale bawią, tylko jeden stary generał stoi z boku i z nikim nie rozmawia.
Hrabina stwierdziła, że musi go jakoś rozruszać i wciągnąć do rozmowy.
Podchodzi do niego i mówi:

- Panie generale chciałabym panu zadać zagadkę.
Generał włożył monokl, spojrzał chłodnym wzrokiem i rzecze: Słucham, proszę
mówić.
Hrabina: Co to jest panie generale, małe, włochate i rusza się w dziurce?
General zmarszczył brew, chrząkął i odpowiada: penis!
Hrabina sie zmieszała: Ależ panie generale chodziło mi o myszkę...!
A generał: Myszka? W pizdzie?

Sum

w Dowcipy/Kawały

35piorunów

Egzamin z anatomii. Profesor pyta studentki:
- Jakiej płci była osoba, której szkielet widzimy?
- To był mężczyzna! - odpowiada zdecydowanie studentka.
- Po czym pani to poznała? - dziwi się profesor.
- Bo, patrząc na miednicę, można zobaczyć, że był tu penis...
- Z pewnością - odpowiada profesor - był tutaj wiele razy...

GURU

w Dowcipy/Kawały

43piorunów

Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca.
Po dopełnieniu formalności mąż wyszedł na golfa, zostawiając żonę w domu – w oczekiwaniu na "specjalistę".

Tymczasem przypadkiem po okolicy kręcił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci.
Zadzwonił do drzwi, licząc na zarobek.

– Dzień dobry, madame, ja jestem…
– Ależ wiem, oczekiwałam pana – odpowiedziała kobieta i zaprosiła go do środka.

– Ooo, doprawdy… – zdziwił się fotograf. – Ja, widzi pani, specjalizuję się w dzieciach…
– Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie! – odpowiedziała z rumieńcem. – To… gdzie zaczniemy?

– No cóż – mówi fotograf – może się pani zdać zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie.
Zazwyczaj zaczynam w kąpieli – tak ze dwa-trzy razy. Potem zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu… no i obowiązkowo kilka w łóżku.
Nieraz doskonałe efekty osiąga się też na dywanie w salonie – można się naprawdę wyluzować…

"Dywan w salonie…" – myśli kobieta. – "Nic dziwnego, że mnie i Harry’emu nic nie wychodziło…"

– Droga pani, nie mogę zagwarantować, że każde będzie udane – kontynuował fotograf. – Ale jeśli wypróbujemy kilkanaście pozycji, jeśli strzelę z sześciu-siedmiu różnych kątów – jestem pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu…

Kobieta wachlowała się gazetą, spocona z wrażenia, a on nawijał dalej:

– Trzeba się też liczyć z tym, że w tym fachu człowiek cały czas jest w ruchu – kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy na minutę…
Ale proszę mi wierzyć – efekty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania!

Kobieta usiadła przy otwartym oknie…

– Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi bliźniaki!
Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka mi robiła przy współpracy…

– Taka była trudna? – zapytała mdlejącym głosem.

– Straszliwie! Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku.
Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji… TRZY GODZINY!
Proszę sobie tylko wyobrazić – trzy godziny ciężkiej fizycznej pracy!
Matka cały czas się darła i jęczała tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować.
W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczęło się robić ciemno…
Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt.

– Sprzęt… – kobieta ledwo wydusiła. – Chce pan powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu… khem… sprzęt…?

– Hehehe, a skądże! Połamałyby sobie zęby! Twardy jest jak hartowana stal…
No cóż, jestem gotów. Rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do roboty.

– STATYW??
– No a jakże! Muszę na czymś oprzeć tę armatę – za ciężka jest, żeby ją cały czas nosić…

– Proszę pani… Proszę pani…
Jasna cholera, ZEMDLAŁA.

GURU

w Dowcipy/Kawały

46piorunów

Gruba ryba17piorunów

Do starego Srula, bankiera przychodzi syn, Moszek.
- Tate, jak to jest – ludzie dają pieniądze i wyjmują. Dostają to co włożą. A u nas i mercedes, i jacht, i willa w Milanówku?
- Dam ci przykład synu - mówi Srul. - Idź do kuchni. W lodówce, tfu, tfu... Boże przebacz, kawałek słoniny leży. Przynieś go.
Mosze poszedł i przyniósł.
- A teraz odnieś go, tfu, tfu... – mówi Srul. Mosze odniósł i wraca:
- Odniosłem i co?
- Przyniosłeś, odniosłeś, a paluszki tłuste.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Dowcipy/Kawały

16piorunów

Wraca marynarz z długiego rejsu. Pierwsza jego potrzeba po zejściu na ląd - wiadomo. Problem także standardowy - brak kasy.
Podchodzi do kobiety lekkich obyczajów i składa zapytanie ofertowe . Oferta jest natychmiastowa:
- Zostaniesz zadowolony i usatysfakcjonowany według mojego pełnego programu. Nie będziesz żałował. Usługa kosztuje 100 baksów. Płatne z góry.
- Skąd u mnie niby tyle kasy? Pełny program odpada.
- OK. Zrobię ci laskę za 50 baksów.
- I ta usługa jest za droga, niestety - odpowiada ze smutkiem marynarz.
- Mogę jeszcze ci zaoferować masaż erotyczny - za jedyne 30 baksów!
- Ja mam niestety tylko 10 dolarów - odpowiada zrezygnowany marynarz.
- Za 10 baksów to ja ci mogę zrobić jedynie pingwinka - mówi niezadowolona dziewczyna.
- A co to jest?
- Pojedziemy za miasto, to się dowiesz.
Marynarz wręcza dziewczynie 10 dolarów i jadą za miasto. Zabiera go na jakieś pole, rozpina mu spodnie i zaczyna robić loda. Marynarz:
- OOO!!! W mordę....., oooo.... dawaj, dawaj, zaraz skończę!!!!!
I w tym momencie kobieta wyciąga k⁎⁎⁎sa z ust i oddala się na przełaj przez pole. Marynarz - z opuszczonymi spodniami, małymi śmiesznymi kroczkami biegnie za nią krzycząc:
- Stój. Mówię, stój!!

Pokaż więcej komentarzy (3)