Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Heheszki Domyślna

Kategoria: Humor

  • 1477 członków
  • 32606 wpisów

Gruba ryba

w Heheszki

21piorunów

Dzień 275., strona nr 105

Na oddziale reumatologicznym rehabilitanci masują dwóch pacjentów. Jeden w czasie zabiegu wije się z bólu, krzyczy, drugi natomiast bez najmniejszych oznak zniecierpliwienia poddaje się kuracji.

- Jak to możliwe, że zachowuje się pan podczas masażu, jak gdyby to wcale nie bolało - dziwi się pierwszy pacjent.

- Nie jestem taki głupi, żeby nadstawiać chorą nogę.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Fanatyk

w Heheszki

252piorunów

Tak w nawiązaniu do wyrzucenia do kosza pomysłu dotyczącego wprowadzenia darmowej wody w restauracjach xD

Koneser1piorunów

Nie zapomnijcie ponownie klękać przed uciemiężonymi cieciembiorcami przy kolejnej pandemii, gdzie oni mają klientów za krowy dojne oferując pizzę 32 cm za 60 zł, albo burgera z frytkami za 70.
Jeżdżę do Czech w weekendy, bo mam blisko i tam pół litra piwa z beczki mam za 10 zł, a dania obiadowe do 30 zł.
Ale u nas się nie da, bo "koszta", ale wakacje kilka razy w roku to właścicielowi muszą wpaść ofc.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Lider

w Heheszki

27piorunów

.

GURU0piorunów

Gowno nolan aka sf dla normixow

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Heheszki

94piorunów

Panie doktorze czy moja teściowa umrze?
- nie
- a teraz?
- też nie
- a teraz?
- a teraz też nie i proszę przestać mi wciskać pieniądze do kieszeni

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Heheszki

46piorunów

Bojowe nastawienie nie popłaca..

https://streamable.com/0ha71y

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Heheszki

9piorunów

Masztalski dublecik

Dzień 274., strona nr 263

Masztalski przed pójściem do lekarza zasięga języka i dowiaduje się, że pierwsza wizyta kosztuje 1000 złotych, a każda następna 500. Wchodzi do gabinetu i wita się z lekarzem jak stary znajomy:

- Panie dochtorze, to zaś jo.

Lekarz bada, bierze 500 zł i mówi:

- Nic nowego, drogi panie. Proszę przyjmować nadal te same lekarstwa.

Masztalski i Zygmuś Materzok zakończyli biesiadę w restauracji, włożyli płaszcze i wyszli.

- Coś ty! Jużeś cołkiem zgłupioł - karci Zygmuś Masztalskiego. - Czemu dołeś szatniarzowi aże 100 złotych?

- A czyś ty widzioł, jaki on mi doł płaszcz?

Tag do obserwowania lub blokowania: