Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Historia

Kategoria: Nauka

  • 687 członków
  • 3323 wpisy

Tytan

w Historia

14piorunów

Rewolucja Niemiecka 1918 roku na podstawie THE MEMOIRS OF THE CROWN PRINCE OF GERMANY wyd w 1922 roku 
Część II

poprzednia część pod tagiem

Pod koniec września wydarzenia potoczyły się szybko, wręcz lawinowo. To było jak ogromna pożoga, która długo tliła się w ukryciu, a która nagle nabrała powietrza i stanęła w płomieniach w niezliczonych miejscach. Ogień był wszędzie: na zachodzie, południowym wschodzie i w kraju.

Upadek Bułgarii był pierwszym widocznym znakiem. Złe wieści nadeszły z frontu bałkańskiego 26 września. Dotarły do nas, gdy nasza Grupa Armii była zaangażowana w ciężką bitwę obronną przeciwko silnym atakom na zachód od Aisne i po obu stronach Argonne od wschodu od Reims aż do Mozy, bitwę, która pomimo całego naszego heroicznego oporu, zakończyła się koniecznością oddania terenu ogromnie przeważającym masom wroga z ich czołgami. 
Bułgarzy, pod silną presją zjednoczonych sił Ententy na froncie macedońskim, wycofali się na rozległej linii. Stracili dużą liczbę jeńców i dużą ilość materiałów i, jak dowiedzieliśmy się z krótkich telegramów i wiadomości telefonicznych, Malinow, bułgarski premier, wierzył, że może sprostać tym niepowodzeniom tylko poprzez rozpoczęcie negocjacji pokojowych z głównodowodzącym armii Ententy.

Powstała w ten sposób sytuacja oznaczała dla nas poważne niebezpieczeństwo; wyeliminowanie Bułgarii mogło oznaczać początek końca dla mocarstw centralnych; Dunaj stałby otworem dla sił Ententy; inwazja na Rumunię i Węgry znalazłaby się w granicach bardziej bezpośrednich możliwości. Wiadomość ta wywołała największą konsternację cesarza i naczelnego dowództwa w Avesnes. Na razie luka została zatrzymana; wpływ króla i królewicza Borysa zdołał powstrzymać odwrót; a naczelne dowództwo zorganizowało natychmiastowy transport na Bałkany niektórych austriackich dywizji i kilku niemieckich dywizji ze wschodu, aby wzmocnić poważnie zachwiany front.

W międzyczasie armie Ententy kontynuowały gwałtowne ataki na całym zachodnim froncie, od Flandrii po wschód od Argonne, z niespotykaną wcześniej determinacją. Odnieśliśmy wrażenie, że znajdujemy się w punkcie kulminacyjnym koncentrycznej wrogiej ofensywy i chociaż gigantyczny atak mógł zmusić nas do ustąpienia, czuliśmy, że zbierając wszystkie nasze siły do wysiłku, możemy mimo wszystko utrzymać naszą pozycję; tylko że za tym desperackim wysiłkiem wciąż czaiło się dręczące pytanie: „Jak długo jeszcze?”;

28 września odwiedziłem mojego brata Fritza, który wraz ze swoją Pierwszą Dywizją Gwardii był zaangażowany w ciężką walkę z Amerykanami na wschodnim krańcu Argonne. Wiem, że mój brat był bardzo odważnym, nieustraszonym i chłodnym człowiekiem, którego troska o swoich żołnierzy była wzorowa. Był przyzwyczajony do trudów i niepokoju; Pierwsza Dywizja Gwardii przez cały czas znajdowała się tam, gdzie było tak gorąco, jak to tylko możliwe, pod Ypres, w Szampanii, nad Sommą, nad Chemin des Dames, w Gorlicach i Argonne. Tym razem zastałem go odmienionego; był przepełniony niewypowiedzianą goryczą; widział zbliżający się koniec i wraz ze swoimi ludźmi walczył z odwagą rozpaczy. Opisał mi sytuację, która napełniła mnie przerażeniem. Cała jego dywizja składała się z 500 bagnetów w strefie walki; sztab wraz z łącznikami walczył w pierwszej linii, z karabinem w ręku. Artylerzyści byli skrajnie zmęczeni, działa zużyte, trudno było zdobyć nowe z fabryk, racje żywnościowe były niewystarczające i zepsute.

Co miało z tego wszystkiego wyniknąć? Amerykańskie ataki były same w sobie źle zaplanowane; wykazywały ignorancję wojenną; ludzie posuwali się w kolumnach i byli koszeni przez nasze pozostałe karabiny maszynowe. Nie było wielkiego zagrożenia. Ale ich czołgi przebiły nasze cienkie linie co dwadzieścia metrów i ostrzelały nas od tyłu. Dopiero wtedy amerykańska piechota ruszyła naprzód. Amerykanie dysponowali niesamowitą ilością ciężkiej i bardzo ciężkiej artylerii. Ich wstępne bombardowanie znacznie przewyższało pod względem intensywności i ciężkości wszystko, co znaliśmy pod Verdun czy nad Sommą.

W raporcie, który złożyłem Jego Królewskiej Mości w Spa, szczegółowo opisałem mu rozpaczliwy stan Pierwszej Dywizji Gwardii; cesarz rozmawiał o tym z Ludendorffem; ale nie podjęto decyzji o ich odciążeniu; mogę przyznać, że być może nie można było tego zrobić, ponieważ potrzebowaliśmy teraz każdego dostępnego człowieka do ostatniej walki. W tym czasie cała moja uwaga i energia były poświęcone burzliwym wydarzeniom na froncie i powierzonym mi oddziałom. Niemal codziennie znajdowałem się w strefie walk, a aż do października byłem tak zajęty obowiązkami dowódcy Grupy Armii, że nie byłem w stanie uważnie śledzić bardzo ważnych wydarzeń politycznych, które miały miejsce, chociaż zdawałem sobie sprawę, że mają one najistotniejsze znaczenie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Historia

10piorunów

Operacja Ajax i śmierć irańskiej demokracji

W 1951 roku nowy premier Iranu Mohammad Mosaddeq zyskał ogromną popularność dzięki nacjonalizacji przemysłu naftowego. Zaledwie trzy lata później został obalony, a szach wprowadził absolutystyczne rządy jako protegowany Stanów Zjednoczonych. Wydarzenia te doprowadziły do dalszych

Lider

w Historia

56piorunów

Dzień dobry.
Proszę zobaczyć jaki fajny mały czołg. A tak właściwie to ciągnik artyleryjski Vickers-Carden-Loyd Utility Tractor. Ciągniki VCL były używane przez Brytyjskie, Belgijskie i Holenderskie Indie Wschodnie. Istniały różne odmiany tych ciągników, tzw. wersje piechoty i kawalerii. Różniły się one nadbudową i typem gąsienic, szerokością gąsienic. Very smol

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Historia

15piorunów

Tramwaj (spalinowy wagon silnikowy projektu inż. Piegutowskiego) nr"3" z pasażerami stojący na przystanku przy pl. Katedralnym. Widoczne autobusy komunikacji miejskiej. Tramwaje te powstały z przebudowy wagonów tramwaju konnego działającego w Wilnie w latach 1893-1915, a ich eksploatację podjęto od września 1924 roku. Komunikacja wagonami spalinowymi Piegutowskiego była nieregularna ze względu na ich awaryjność, więc ostatecznie zarzucono ten sposób transportu pasażerów 5 listopada 1926 roku.

Źródło - https://fotopolska.eu/1093722,foto.html

Tytan

w Historia

11piorunów

Rewolucja Niemiecka 1918 roku na podstawie THE MEMOIRS OF THE CROWN PRINCE OF GERMANY wyd w 1922 roku 
Część I

Wspomnienia Friedricha Wilhelma Victora Augusta Ernsta von Hohenzollern, następcy tronu (Kronprinz) Prus i Niemiec, syna cesarza Wilhelma II 
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wilhelm_Hohenzollern_(1882–1951))
Kronprinz Wilhelm był w tym czasie (II polowa 1918) dowódcą Grupy Armii na froncie zachodnim. Opisywana sytuacja miała miejsce po zakończeniu V wiosennej ofensywy Niemieckiej 1918 roku na froncie zachodnim. Patrz mapka. 
Niemcy wykorzystując zawarcie pokoju z Rosja Bolszewicką w Brześciu (3 marca opisywałem pod tagiem ) przerzucili duże siły z frontou wschodniego na zachodni, próbując uzyskac zwycięstwo zanim duże siły amerykańskie napłyną do Francji.

Do wielkiej ofensywy na Reims w lipcu 1918 r. Naczelne Dowództwo (Oberste Heeresleitung) zebrało wszystkie dostępne siły, rezerwując jedynie kilka nowych dywizji i ciężką artylerię z Grupy Armii Księcia Rupprechta do ataku na Hagen. Kiedy ten atak na Reims nie powiódł się, nie miałem już wątpliwości, że sprawy na froncie i w kraju zmierzają ku ostatecznej katastrofie, która była nieunikniona, chyba że "za pięć dwunasta" zostaną podjęte i energicznie przeprowadzone wielkie decyzje. Mój szef sztabu, hrabia von der Schulenburg, w pełni podzielał moje poglądy i dlatego po wielkiej ofensywie nieprzyjaciela pod Villers-Cotterets, nie pozostawiliśmy żadnych środków bez próby przekonania Naczelnego Dowództwa (Oberste Heeresleitung) do przyjęcia przede wszystkim dwóch środków; mianowicie umieszczenia spraw na froncie i spraw w kraju na solidniejszych podstawach.

Biorąc pod uwagę naszą niezwykle trudną sytuację militarną, uznaliśmy za konieczne natychmiastowe wycofanie całego frontu do pozycji Antwerpia-Moza. Przyniosłoby to cały szereg korzyści. Po pierwsze, powinniśmy byli oddalić się od wroga na tyle, by dać naszym poważnie zmęczonym i przygnębionym moralnie oddziałom czas na odpoczynek i regenerację sił. Co więcej, cały front zostałby znacznie skrócony, a naturalnie silna pozycja frontu Mozy w Ardenach zapewniłaby nam, nawet przy stosunkowo słabych siłach, silną linię oporu. W ten sposób można było zwiększyć rezerwy. Słabymi punktami frontu pozostawały oczywiście prawe skrzydło w Belgii i lewe pod Verdun.

Nasze poglądy na sytuację zostały przedstawione Naczelnemu Dowództwu w raporcie, w którym stwierdziliśmy, że teraz wszystko zależy od przetrwania ataków wroga do nadejścia deszczowej pogody, co nastąpi pod koniec listopada. Jeśli nie mieliśmy wystarczających sił, aby utrzymać długą linię frontu, powinniśmy w odpowiednim czasie wycofać się na krótszą linię. Nie miało znaczenia, gdzie się zatrzymamy; ważne było, aby nasza armia pozostała niezniszczona i w stanie bojowym. Nasze lewe skrzydło między Sedanem a Wogezami nie mogło się wycofać i dlatego musiało zostać wzmocnione rezerwami.

Naczelne Dowództwo odpowiedziało, że może co najwyżej podjąć decyzję o wycofaniu się do punktu wyjściowego wiosennego natarcia w 1918 roku. Przyjęli pogląd, który sam w sobie był zupełnie słuszny, że po pierwsze, dalsze wycofanie się byłoby przyznaniem się do naszej słabości, co doprowadziłoby do najbardziej niepożądanych politycznych dedukcji ze strony wroga; po drugie, że nasze koleje nie pozwoliłyby nam na szybką ewakuację rozległej strefy wojennej poza linią Antwerpia- Moza, tak że ogromne ilości amunicji i zapasów wpadłyby w ręce wroga; po trzecie, że linia Antwerpia- Moza stanowiłaby niekorzystną stałą pozycję, ponieważ linie kolejowe, nie mając komunikacji bocznej, sprawiłyby, że transport wojsk za frontem i z jednego skrzydła na drugie byłby uciążliwy i powolny. Byliśmy jednak zdania, że wycofanie się jest nieuniknione i że lepiej będzie wycofać się, dopóki oddziały są zdolne do walki, niż czekać, aż zostaną całkowicie wyniszczone. Uważaliśmy, że względy polityczne powinny ustąpić przed wojskową koniecznością utrzymania armii zdolnej do walki. Stratom materialnym i niekorzystnym warunkom kolejowym nie można było zaradzić; musieliśmy się wycofać; i lepiej byłoby to zrobić we właściwym czasie.

W kraju chcieliśmy energicznej, bezwzględnej i całkowitej władzy dyktatury, stłumienia wszelkich prób rewolucyjnych, przykładnego karania dezerterów i próżniaków, militaryzacji zakładów produkujących amunicję itd. itp., wydalenia podejrzanych obcokrajowców itd. Ale nasze propozycje i ostrzeżenia nie odniosły żadnego skutku; wiedzieliśmy zatem, co nadchodzi. Wkrótce zobaczyliśmy, że znajdujemy się w samym środku tragedii; musieliśmy patrzeć z otwartymi oczami na nieuchronną katastrofę, która zbliżała się coraz bardziej, dzień po dniu, coraz szybciej i coraz bardziej nieodwracalnie. Kiedy patrzę wstecz i porównuję przeszłość, ten czas jest najsmutniejszy w całym moim życiu, smutniejszy nawet niż krytyczne miesiące pod Verdun czy głęboko bolesne dni, tygodnie i miesiące, które nastąpiły po ostatecznej katastrofie. Z niespokojnym sercem wchodziłem każdego ranka do sztabu Grupy Armii; zawsze byłem przygotowany na złe wieści i zbyt często je otrzymywałem. Jazdy na front, które wcześniej były dla mnie przyjemnością i rekreacją, teraz przepełnione były goryczą. Czoła oficerów sztabowych były zmarszczone z niepokoju.

Żołnierze, choć prawie wszędzie perfekcyjni pod względem dyscypliny i postawy, chętni, przyjaźni i radośni w swoich salutach, byli śmiertelnie wyczerpani. Serce mi się krajało, gdy widziałem ich puste policzki, ich chude i zmęczone sylwetki, ich potargane i brudne mundury; chciałoby się powiedzieć: „Idźcie do domu, towarzyszu, wyśpijcie się, zjedzcie dobry, obfity posiłek, zrobiliście już wystarczająco dużo”, gdy ci dzielni chłopcy podnosili się elegancko, gdy zwracałem się do nich lub podawałem im rękę. A najgorsze w tym wszystkim było to, że nie mogłem im pomóc; ci zmęczeni i wyczerpani ludzie byli ostatnimi resztkami naszej armii, musieli być bezlitośnie eksploatowani, jeśli chcieliśmy uniknąć katastrofy i uzyskać pokój możliwy do zniesienia przez Niemcy. Tak więc, z dnia na dzień, musiałem patrzeć, jak stara wartość bojowa mojej najwaleczniejszej dywizji kurczy się, podczas gdy wigor i pewność siebie są coraz słabsze w nieustannych i wyczerpujących bitwach.

Uzupełnienia niemal całkowicie ustały, a nieliczne oddziały, które do nas docierały, były jedynie podrzędnej wartości. Składały się one głównie ze starych i wycieńczonych żołnierzy odesłanych z powrotem na front; często byli oni zbierani ze szpitali w stanie na wpół rekonwalescencji; często byli to na wpół dorośli chłopcy bez odpowiedniego przeszkolenia i zdyscyplinowania. Większość z nich miała krnąbrne i buntownicze usposobienie, co było wynikiem pracy agitatorów w kraju i słabości rządu, który nie zrobił nic, aby przeciwdziałać tym agitatorom i ich rewolucyjnym intrygom.

Otrzymaliśmy jako dodatkowych poborowych ludzi, którzy wyruszyli z determinacją, by podnieść "ręce do góry" przy pierwszej nadarzającej się okazji. Ale to błędna metoda obsadzania odpowiedzialnych stanowisk w komendach uzupełnień zemściła się najstraszliwiej. Latem i wczesną jesienią 1918 r. szerząca się demoralizacja stawała się coraz bardziej zauważalna na okupowanym terytorium. Porządek, który pierwotnie istniał za liniami frontu, wyraźnie się pogarszał. W większych miastach na liniach komunikacyjnych błąkały się tysiące maruderów i urlopowanych mężczyzn; niektórzy z nich uważali każdy dzień, w którym mogli trzymać się z dala od swoich jednostek, za dobrodziejstwo niebios; niektórzy z nich byli całkowicie niezdolni do dołączenia do swoich pułków z powodu przeciążenia kolei.

Pamiętam podróż na front przez węzeł komunikacyjny Hirson. Była to pora kolacji dla mężczyzn udających się na urlop i maruderów, którzy stali wokół setkami. Wmieszałem się w tłum i rozmawiałem z wieloma z nich. To, co usłyszałem, było naprawdę smutne. Większość z nich była chora i zmęczona wojną i ledwo starała się ukryć swoją niechęć do powrotu do swoich jednostek. Nie wszyscy byli łajdakami; wiele twarzy wskazywało na to, że nie wytrzymali nerwowo, że opuściła ich energia, że prymitywny i niekontrolowany impuls samozachowawczy wziął górę nad wszelkim uznaniem konieczności trzymania się lub stawiania oporu.

Oczywiście wśród maruderów w Hirson było również wielu wspaniałych ludzi, którzy zachowali odwagę i postawę. Aby sprostać tej demoralizacji sił, które mogły zostać skoncentrowane w cenną pomoc dla naszych codziennych rosnących potrzeb, nie próbowano nic lub prawie nic. Konieczne były nowe, kompleksowe i gruntowne środki, których wdrożenie należało powierzyć Naczelnemu Dowództwu.

W ramach naszej Grupy Armii zrobiliśmy oczywiście wszystko, co było w naszej mocy, aby wprowadzić jakiś porządek w chaosie, ale otrzymaliśmy bardzo skąpe wsparcie w naszych wysiłkach. Dyscyplina za liniami frontu złowieszczo spadła. Zauważyłem to w Charleville, głównej kwaterze Grupy Armii. Żołnierze musieli być nieustannie upominani z powodu swobodnego zachowania i braku salutowania. Mężczyźni powracający z urlopu, którzy wcześniej wzorowo wykonywali swoje obowiązki, byli skłonni do niesubordynacji i buntu. Młodsi poborowi byli w najlepszym razie całkowicie pozbawieni entuzjazmu i generalnie wykazywali całkowicie niepoważne pojęcie patriotyzmu, obowiązku i wierności, które dla żołnierza powinny być sprawami świętymi. Niestety, najwyższe władze nie zdecydowały się na żadne energiczne lub wzorcowe środki w odniesieniu do tych niebezpiecznych zjawisk. Zachowanie ludności francuskiej było, to prawda, poprawne, ale nie ukrywali oni swojej radości z naszego oczywistego upadku.

GURU

w Historia

4piorunów

Milicja pobiła studentów, ale demonstrantów z każdym dniem było więcej. 35 lat od aksamitnej rewolucji

17 listopada 1989 r. milicja rozpędziła i brutalnie pobiła w Pradze studentów. Pogłoska o śmierci jednego z nich sprawiła, że z każdym dniem demonstrantów było więcej. W końcu zmusili partię komunistyczną i jej prezydenta do oddania władzy. To wydarzenie przeszło do historii jako

GURU

w Historia

5piorunów

Pierwsze koło zostało wynalezione 6000 lat temu we wschodniej Europie » Historykon.pl

Chociaż wynalezienie koła około 6000 lat temu zmieniło wszystko, od transportu po wytwarzanie ceramiki, jego dokładne pochodzenie pozostaje tajemnicą dla archeologów. Nowe badanie, wykorzystujące metody mechaniki strukturalnej, sugeruje jednak, że górnicy miedzi w Europie Wschodniej mogli

GURU

w Historia

3piorunów

Antyczny lud przez setki lat dowodził swego męstwa na polach bitew. Dopiero starożytny Rzym zdołał go ujarzmić

O Dakach wspominał już ojciec historii Herodot, nazywając ich najodważniejszymi i najbardziej sprawiedliwymi spośród wszystkich Traków. Lud zamieszkujący tereny dzisiejszej Rumunii przez setki lat dowodził swego męstwa na polach bitew. Toczył również zacięte walki ze starożytnym

GURU

w Historia

11piorunów

Historia z nordyckiej sagi wydarzyła się naprawdę! Tak wskazuje najnowsze badanie DNA » Historykon.pl

Niedawne badanie ludzkich szczątków znalezionych w Norwegii potwierdza, że historia z nordyckiej sagi wydarzyła się naprawdę. Stara królewska opowieść o tym, że ciało zostało celowo umieszczone w studni, aby zatruć zaopatrzenie w wodę, w rzeczywistości mogła się mieć miejsce!

GURU

w Historia

4piorunów

Pozostałości poszukiwanego eremitorium odnaleziono w klasztorze na warszawskich Bielanach

Dzięki georadarowi zlokalizowano pozostałości enigmatycznego eremitorium w kamedulskim zespole klasztornym na warszawskich Bielanach. W przyszłym roku planowane jest przeprowadzenie wykopalisk - zapowiada prof. Fabian Welc z UKSW. "Warszawski erem na Bielanach jest jednym z najstarszych i

GURU

w Historia

44piorunów

1954 "Autoportret ze Stalinem" (hiszp. "Autorretrato con Stalin") - Frida Kahlo (1907-1954)
Rzadka Frida dla @ErwinoRommelo , a jak już w temacie Stalina...
>W latach 1939-1941 Polacy mieszkający i przebywający na kresach po raz pierwszy mieli okazję zetknąć się ze Stalinem jako postacią lansowaną przez propagandę i otoczoną kultem gwarantowanym środkami represji. [...]
>W sposób szczególny dotyczyło to ludzi pracujących w aparacie propagandy.
>Obsesją korektorów "Czerwonego Sztandaru", co powtarza się często w wielu wspomnieniach, był ogarniający ich strach na myśl, iż mogliby w poprawionym tekście przepuścić błąd w pisowni słowa "Stalin".
>
>"Drżałem robiąc korektę - wspomina Aleksander War - Najmniejsza omyłka, a nie tylko zecer [pracownik drukarni składający tekst] idzie do mamra, także oczywiście i korektor za to odpowiada. [...] Mnie się ciągle zdawało, że za mojej korekty wyjdzie straszna gafa, jedna literka będzie zmieniona i wyjdzie Sralin zamiast Stalin. Ciągle pilnowałem tego Sralina."
Po rosyjsku "Сралин" działa tak samo, więc podobnie drżeli wszyscy korektorzy ZSRR za stalinizmu.

GURU14piorunów
Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Historia

72piorunów

1872 "Gentleman in a Railway Carriage" - James Tissot (1838-1902)
Na dzień dobry kilka ciekawostek o rozwoju kolei żelaznych w XIX wieku:

* 1825 w UK powstaje pierwsza linia kolejowa na świecie, 1830 w USA (które prędko stały się absolutnym pociągowym liderem), w Europie w latach 1830. tworzą kilka i od 1840. już sporo (w tym w Królestwie Polskim). W latach 1850. dochodzą dalsze kraje (np. Skandynawia, Portugalia) i pozaeuropejskie oraz kolonie (np. Brazylia, Meksyk, Indie, Egipt, Australia)
* w latach 1830. ruszają pierwsze budowy dworców kolejowych stylizowanych na dwory (stąd polski "dworzec") i pałace, które miały zachwycać architektonicznie
* w 1839 powstaje pierwszy pociągowy rozkład jazdy
* pierwsze koleje są bardzo zawodne - wypadają z szyn, płoną w pożarach (wewnątrz były kominki dla pasażerów), wypadki przez pasażerów co wysiadają kiedy chcą bo nie są przyzwyczajeni do niebezpieczeństw takich prędkości
* jak zwykle z nowymi wynalazkami - pojawiły się sprzeciwy. Niektórzy kapłani i politycy uważali je za "diabelskie nasienie zagrażające staremu światu", bywali uczeni dowodzący np. że krowy stracą mleko i od prędkości dostanie się delirium, monarchowie że to głupota bez przyszłości, a inni z obawy że pociągi zabiorą im pracę. Upowszechnienie pociągów pchali przedsiębiorcy.
* w Europie najciężej podróżowało się w otwartych wagonach bez ławek w 3 i 4 klasie - USA w idei równości nie tworzy podziału na klasy
* w 1850 roku pierwszy pociąg przekroczył prędkość 50km/h
* koleje bardzo spodobały się Japonii, która w 1870.-1914 nabudowała u siebie 11 tys. km torów
* 1879 pierwsza lokomotywa elektryczna
* 1883 powstaje sławny pociąg sypialniany Orient Express z Paryża do Stambułu
* 1884 upowszechnienie zegarków, telegrafu i pociągów skłoniło państwa do wprowadzenia stref czasowych, na Międzynarodowej Konferencji Południkowej podzielono świat na 24 strefy z południkiem przechodzącym przez Greenwich jako punkt wyjścia
* podróż z Paryża do Petersburga (stolicy Rosji) w 1800 roku trwa ok. 25 dni - w 1900 dzięki pociągom to ok. 36 godzin (Nord Express)
* w 1903 ukończono linię BB (Berlin-Bagdad)
* w 1904 ukończono Kolej Transsyberyjską liczącą 8 tys. km

Fanatyk2piorunów
1825 w UK powstaje pierwsza linia kolejowa na świecie
w 1839 powstaje pierwszy pociągowy rozkład jazdy

Czyli jak to się odbywało przez 14 lat? Randomowe pociągi przyjeżdżały na stację o randomowych godzinach?

Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Historia

13piorunów

Tumult krakowski w 1574 roku

Niewiele brakowało, by w XVI wieku w Polsce wybuchła wojna domowa o podłożu religijnym! Wszystko zaczęło się od ślubu i garstki niezadowolonych studentów. Całą awanturę wywołał… brak kilku słów. Był 1574 rok. Wydawało się, że w Polsce nie dochodziło do aż takich napięć na

GURU

w Historia

7piorunów

8 listopada 1895 roku Wilhelm Röntgen odkrył promieniowanie rentgenowskie » Historykon.pl

Nie byłoby współczesnej medycyny bez odkrycia, jakiego dokonał Wilhelm Röntgen. Promienie rentgenowskie służą nam dzisiaj dzięki starannym eksperymentom, które naukowiec prowadził w swojej pracowni w Wurzburgu. Trudne początki słynnego naukowca Wilhelm Conrad Röntgen urodził się 27

GURU

w Historia

14piorunów

Kopia amerykańskiej bomby atomowej: jak radzieccy szpiedzy złamali monopol USA?

29 sierpnia 1949 roku na poligonie semipałatyńskim w Kazachstanie został zdetonowany pierwszy radziecki ładunek jądrowy. RDS-1 był dokładną kopią amerykańskiego odpowiednika, którego wersja została zrzucona na Nagasaki. Ten ładunek łamał monopol USA na broń jądrową i rozpoczął

GURU

w Historia

2piorunów

40 lat temu powstał konspiracyjny tygodnik „Przegląd Wiadomości Agencyjnych”

8 listopada 1984 r. ukazał się pierwszy numer tygodnika „Przegląd Wiadomości Agencyjnych” wydawanego w „drugim obiegu”. Zamieściliśmy w nim bardzo dobrej jakości zdjęcia z pogrzebu ks. Popiełuszki – powiedział PAP Jan Bryłowski, współzałożyciel „PWA” i przez lata

GURU

w Historia

24piorunów

Zdążyło przyjść przed weekendem. Może sobie człowiek poczyta.

Fanatyk2piorunów

@GazelkaFarelka wrzuć potem relację, bo mnie to interesuje

Pokaż więcej komentarzy (10)