Może i Donald złamał obietnice wyborcze, kreował się na kogoś, kto naprawi państwo, a jest drugim Kaczyńskim-dyktatorem, co uprawia samowolkę po swojemu.
Ale chociaż PiS d⁎⁎a boli, bo hehe, to oni wprowadzali białoruskie standardy, a teraz to kto inny robi, a oni to hipokryci.
Nie, wolę wojenki pod TK, niż w Zatoce Perskiej, które mają realny wpływ na życie miliardów ludzi. To nie jest ten sam poziom idiotyzmu, czy łamania obietnic wyborczych.
#gielda widzę że na koreańskiej już był zjadł pamięciorzy w dół po nieheblowanej desce, więc czuję ze NASDAQ zaprasza na przejazd w środku w pralki, w trybie na bawełnę xD
Ludzie są dziwni, albo to ze mną jest coś nie tak. W mojej robocie zrobili konkurs dla pracowników. Wsumie fajna sprawa, bo można zgarnąć np. wejściówki na różne fajne wydarzenia - do teatru, kina itd. Nie będę wypisywał szczegółów, ale chodzi o to, że za różne aktywności sportowe dostaje się punkty. Kto wygra zgrania oczywiście wspomniane nagrody. Ogólnie ma to być fajna zabawa. Trochę na rywalizację, trochę na zintegrowanie się. Luz, spoko jak dle mnie. I teraz do sedna moi mili... ludzie w robocie na czacie spierają się od kilku godzin o zasady punktacji, o to, że "a ja powinnam mieć 0,5 punktu więcej, bo...", "a ja wczoraj robiłem to i to i mi się nie policzyły punkty. CHCĘ SPRAWIEDLIWOŚCI!". Serio? Dorośli ludzie kłócą się o punkty w firmowym konkursie, w którym można wygrać bilet do teatru?
Żona ostro walczy z #booknook Powstają kolejne elementy a także zostało położone oświetlenie. Jak widać przekrój materiałów które się wykorzystuje jest szeroki: karton, sklejka, tekstylia, ledy itp.
„Zbigniew Ziobro powinien być uhonorowany najwyższymi polskimi orderami". W świetle ostatnich wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym warto przypomnieć, jak Bogdan Święczkowski niedawno bredził w kanale o wymownej nazwie. Święczkowski przez lata był prawą ręką Ziobry i to dzięki niemu trafił do Trybunału Konstytucyjnego. Poszedł do Stanowskiego, bo wiedział, że prokuratura się za niego bierze i wkrótce skończy się jego paraliżowanie pracy TK, a przyjdzie mu ponieść konsekwencje swoich działań. I może tak jak Ziobro on też będzie uciekał za granicę przed odpowiedzialnością i zarzutami. Stanowski dał Święczkowskiemu blisko dwie godziny, żeby ten mógł pozować na obrońcę TK przed reżimem Tuska, a z miękiszona uciekającego przed wymiarem sprawiedliwości zrobić wielkiego bohatera i męczennika.
Na zdjęciu pendrive z szyfrowaniem AES-256. Odblokowany czytnikiem linii papilarnych. Sprzedawany przez Lenovo.
Super fancy "military grade" sprzęt. Tylko jest jeden problem:
:x: Okazało się że w środku takiego pendrive-a była zupełnie nieszyfrowana karta SD, gdzie były przechowywane dane (!)
:x: Czytnik linii papilarnych włączał / wyłączał jedynie komunikację USB
xD
Model pendrive: ThinkPlus FU100. Lenovo wydało ostatnio oświadczenie, że sprzęt był sprzedawany na rynku chińskim. Lenovo w porozumieniu z badaczem (Xusheng Li) przygotował łatki zarówno programowe jak i sprzętowe.
Siedzisz w pracy z bólem. Od dwóch tygodni po firmie latają żarty o tym, że znów bonusa nie będzie na koniec roku. O podwyżkach nikt nie słyszał od trzech lat. Kwartały pierwszy, drugi i trzeci są zawsze rekordowe, ale w czwartym Hr zawsze tłumaczy że jest chudo - standard. Na christmas party przyjdzie mniej niż połowa firmy, bo ludzie nie mają totalnie ochoty na słuchanie jak szefostwo dziękuje za wysiłek i mówi, że pracujemy na to wspólnie, separując się skutecznie od proli osobnym stolikiem z lepszymi sokami i jedzeniem. Dział IT odmówił ci serwisu laptopa, a budżet szkoleniowy zamieniono na darmowe kursy na udemy. Nagle widzisz powiadomienie z outlooka: "niespodzianka dla wszystkich!", w którym jest link do sharepointa. Link jest prywatny, znów Aneta nie ogarnęła udostępniania. Wiesz, że zarabia więcej niż ty. Prosisz o udostępnienie treści, tak jak reszta firmy, która w tym czasie już srogo plotkuje co to za niespodzianka. Może jednak bonus, a może wrócą podwyżki, a może wyjebali tego managera który położył trzeci projekt z rzędu i przez którego trzeba było zwolnić połowę działu jakości. Po trzech godzinach dostajesz dostęp i otwierają ci się życzenia od Chajzera w imieniu firmy. W filmie podkreśla, że to OD SZEFA, a na ekran wjeżdża millenialsowo-stockowe zdjęcie szefa w koronie i pelerynie superbohatera. Wiesz doskonale, że on sam je chajzerowi wysłał i kazał tam wstawić. Wiesz, że te życzenia kosztowały 600 złotych i zastanawiasz się w jaki jeszcze sposób C-level przepierdala w tej firmie pieniądze. Wrzucasz sobie spotkanie z samym sobą w outlooka, ustawiasz kalendarz na niewidoczny dla innych, dołączasz do spotkania. Będzie trwać do końca dnia pokazując czerwone kółeczko przy twoim nazwisku na Teams. Ty patrzysz w okno. Chyba jest zimno, rano sąsiad skrobał szyby. Powoli ubierasz buty, kurtkę, rękawiczki. Mechanicznie włożony do kieszeni telefon jednak wyjmujesz i zostawiasz w domu. Ile kroków będzie potrzebne aby to rozchodzić? Nie wiesz, ale łudzisz się, że wystarczająco mało aby do końca nie wyjść z siebie.