Nie musicie tego czytać, tak sobie myśli pozbierałem i wyszedł wysryw xD
Zacząłem grać dosyć późno porównując do niektórych, najpierw na PS2 kaleczyłem w GTA VC bez karty pamięci bo nie było kasy, wynalezlismy z bratem przynajmniej kilka sposobów żeby się dostać do kolejnych miast bez przechodzenia misji i z ograniczeniem czasowym wynoszącym 1h xP
Po jakimś czasie dostaliśmy wreszcie kartę pamięci i odkryłem magie świata NFS U2, ehh w to za dzieciaka grałem najwięcej, Hondą Civic, albo Pugiem 106 potrafiłem całą gre przejść i to nie na najłatwiejszym xP Bardzo żałuję, że ten chory świat nie pozwala na ukazanie się Underground 3 :confused:
Pokemony za dzieciaka grałem tylko czasem u kolegi na GBA, ale potem, chyba w gimbie odkryłem emulatory, nie jedną noc zarwaliśmy z kuzynem lejąc metapody po lesie 💕 Do dzisiaj nawet czasem zagram na telefonie czy Anbernicu.
King of the Road to taki mój stały element wakacyjny, bo grałem w to zawsze u kuzyna jak jeździłem na wieś na wakacje, miał kierownicę do PC ale taka ze skrętem 180⁰, chcieliśmy tirami jeździć jak nasi ojcowie a King of The Road to była jedyna gra truckerska gdzie sterowanie było do niej dostosowane xD Też zarywaliśmy nocki przy tym, trasa do Greystone Peterbiltem w podwójnej obsadzie, aż się łezka z oku kręci 😛
Cywilizacje katowałem całą szkołę średnią, na przemian z Mass Effectem którego ogrywam co roku do dzisiaj.
Ale grą w którą najwięcej się zaangażowałem był Battlefield 2142. Gimnazjum i połowa technikum, byłem w klanie gdzie dość dobrze się wszyscy znaliśmy, graliśmy turnieje na ESL, nawet był czas kiedy byłem w TOP10 pod względem walki czołgiem w globalnym rankingu xP
No a reszta to już czasy obecne, regularnie gram w Wiedzmina, Stardew Valley i Mass Effecta. Kupiłem niedawno handhelda od Lenovo i jeszcze nie grałem na nim w nic innego poza tą trójka xD A Stardew Valley to mam na Androida, Xboxa i na Steamie, jak wyszło jeszcze na coś to też chyba dokupie dla pełnej kolekcji xP
No i jeszcze jest jedna gra w której siedziałem masę czasu, a mianowicie Ogame. Niby paytowin a zawsze się jakoś obywało bez tego. Nie bylem jakimś zabijaką , ale doszedłem do TOP100 na Uni66. Fajna mieliśmy gildie, tylko potem już to zaczęło męczyć, że trzeba było z autobusu zapierdalać do domu po szkole bo flota wraca xD Telefony po nocy jak kogoś zaczynali skanować i robił się przypał, ehh było zabawnie :v
#my9games