Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Książki

Kategoria: Literatura

  • 826 członków
  • 9193 wpisy

Inspirator

w Książki

7piorunów

1302 + 1 = 1303

Tytuł: Łowca snów

Autor: Stephen King

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Albatros

Format: książka papierowa

ISBN: 9788367512312

Liczba stron: 768

Ocena: 7/10

Tytuł ten był jednym z najdłużej oczekujących na swoją szansę z mojej długiej półki na której znajduje się wyłącznie twórczość Kinga - opis z okładki jakoś mnie nie porwał. Okazało się, że powiedzenie "nie oceniaj książki po okładce"pasuje tutaj jak ulał bo "Łowca snów"okazał się jedną z lepszych książek tego autora jaką przeczytałem (a zaliczyłem już zdecydowaną większość). Może nie jest to ścisła czołówka, ale plasuje się tuż za nią. Mamy tutaj autentycznych, "krwistych" bohaterów z bogatym tłem historycznym i psychologicznym oraz dużo "siedzenia w ich głowie", całkiem zaskakujące zwroty akcji, ciekawego złola a pomimo tego, że King tak jak lubi meandruje po wspomnieniach i przemyśleniach (w pozytywny sposób) to akcja i tak toczy się wartko i nie przynudza.

Pomimo tego, że to spora cegła (ale w zasadzie wszystkie moje ulubione książki Kinga to cegły) to czyta się szybko i przyjemnie. Z czystym sumieniem polecam.

Autorytet

w Książki

11piorunów

Miałem tylko "Listonosza" kupić ale skończyło się jak zwykle [̲̅$̲̅(̲̅ ͡° ͜ʖ ͡°̲̅)̲̅$̲̅]

GURU0piorunów

Ale mam atak cringu jak widze PKD w wydaniu gdzie tytul ekranizacji jest wiekszy niz tytul ksiazki…. Wiem ze sie lepiej sprzedaje bo czy androidy marza o elektrycznych owcach to troche zamulajaca nazwa no ale tak sobie autor wymyslil i fakt ze zmienil to jakis ku⁎⁎⁎⁎zon z marketingu przyprawia mnie o palpitacje serca, ale fajne ksiazki milej lektury.

Osobistość0piorunów

@ErwinoRommelo sam fakt, że Rebis będzie dublował niektóre pozycje Dicka w Wehikule czasu mnie rozbraja. Przecież te książki już są u nich dostępne, w solidnym wydaniu.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mistrz

w Książki

30piorunów

„Miś o bardzo małym rozumku”. Kubuś Puchatek ma już 100 lat

14 października 1926 roku ukazała się pierwsza książka o Kubusiu Puchatku, a stworzona przez Alana Alexandra Milne’a opowieść na zawsze zmieniła literaturę dziecięcą. Choć świat od tamtego momentu przeszedł całkowitą metamorfozę, miś ze Stumilowego Lasu i jego przyjaciele wciąż uczą nas empatii

Lider

w Książki

13piorunów

Coś czuję, że @bojowonastawionaowca podąża tropem książek z serii Rahla z ArtRage:

* Huryska - z owcą na okładce

* Idąć na rzeź - wczorajszy post urodzinowy

* Księga zniknięcia - odpuszczenie moderowania Hejto

* Po drugiej stronie słońca - Hejto bez moderatora

* Sawuszun - "...młoda matka trojga dzieci, za wszelką cenę usiłuje ochronić rodzinę przed rozpadem świata, który zna..."

Lider

w Książki

16piorunów

1301 + 1 = 1302

Tytuł: O objętości czasu - Tom 1

Autor: Solvej Balle

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: ebook

Liczba stron: 232

Ocena: 6/10

Motyw pętli czasowej nie jest w literaturze niczym nowym, ale uważam, że można z niego wyciągnąć jeszcze więcej. Szczególnie jeśli zamiast kolejnej historii o ratowaniu świata dostajemy opowieść o codzienności człowieka, który musi nauczyć się funkcjonować w rzeczywistości pozbawionej jutra.

Główna bohaterka, Tara Selter, odkrywa, że czas przestał dla niej płynąć w normalny sposób. Kalendarz nieubłaganie wskazuje 18 listopada. Każdego ranka budzi się w tym samym dniu, ludzie wykonują te same czynności i prowadzą te same rozmowy, podczas gdy dla niej mijają kolejne tygodnie i miesiące.

Co ciekawe, Tary w ogóle nie powinno być tego dnia w domu. Zgodnie z pierwotnym przebiegiem wydarzeń miała nadal przebywać w delegacji w Paryżu. Jej wcześniejszy powrót sprawia więc, że znajduje się w miejscu, w którym nikt się jej nie spodziewa. Początkowo wydaje się to mało istotnym szczegółem, ale z czasem okazuje się jednym z najciekawszych elementów całej historii. Tara zyskuje ogromną swobodę działania – może pozostać niezauważona, ingerować w wydarzenia, wybierać inne miejsca i spotkania, a następnie obserwować, jak zmieniają się konsekwencje jej decyzji. Jeden dzień staje się punktem wyjścia dla niezliczonych alternatywnych scenariuszy, a każda podjęta decyzja otwiera kolejne gałęzie wydarzeń, których w normalnym życiu nigdy nie miałaby okazji poznać.

Najciekawsze jest obserwowanie, jak Tara stopniowo odnajduje się w tej sytuacji. Początkowo próbuje przekonać męża, że naprawdę utknęła w czasie. Opowiada mu o swoich doświadczeniach, rozrysowuje schematy, przewiduje wydarzenia i szuka zrozumiena. Problem w tym, że dla niego każda rozmowa jest pierwszą, podczas gdy ona przeprowadzała ją już wielokrotnie. Później próbuje dzielić się swoją historią również z innymi, aż w końcu dochodzi do wniosku, że być może nie musi już nikomu niczego udowadniać.

Ta ewolucja od desperackiej potrzeby bycia wysłuchaną do stopniowej akceptacji samotności jest dla mnie najmocniejszym elementem książki.

Sama Tara jest też dość wnikliwą bohaterką, bo zauważa np.: że produkty i jedzenie, które zużywa i zjada, się nie odnawiają i znikają ze sklepowych półek, ale nikt ich nie uzupełnia, bo w wersji historii bez niej, nie ma takiej potrzeby.

Podoba mi się filozoficzny wymiar książki:

* Co oznacza upływ czasu, jeśli tylko jedna osoba go doświadcza?

* Czy można budować relacje, kiedy druga strona nie pamięta wspólnych przeżyć?

* Czy wieczność zamknięta w jednym dniu jest darem, czy przekleństwem?

* Czy przeżywanie tego samego dnia jest realnie przeżywaniem tego samego dnia, jeśli bohaterka może go przeżywać na tysiące różnych sposobów?

* Czy robiąc to samo, dzień w dzień, idąc do pracy, pracując, wracając z niej, gotując i śpiąc, nie jesteśmy również zamknięci w takiej pętli, tylko może tygodniowej a nie dziennej?

* Czy w końcu jedna osoba zużywająca zasoby świata samotnie, nie będzie w stanie go pogrążyć i zniszczyć?

Problem w tym, że mam poczucie niewykorzystanego potencjału. Rozumiem, że niespieszne tempo i powtarzalność są świadomym zabiegiem autorki, ale momentami miałem wrażenie, że zamiast rozwijać kolejne konsekwencje życia w pętli, Balle zbyt długo zatrzymuje się przy tych samych obserwacjach. Jestem w stanie zrozumieć zagubienie bohaterki, bo w końcu jest to nietypowe wydarzenie, ale czasami autorka pędzie z jednymi tematami, żeby nad innymi się zbyt długo rozwodzić.

Nie pomaga również sposób wydawania cyklu przez WP. Kolejne tomy ukazujące się w odstępach miesiąca czy dwóch sprawiają, że historia zostaje podzielona na fragmenty, które trudno traktować jako samodzielne książki. A może nawet nie powinny być tak traktowane i oceniane. Pierwszy tom odbieram bardziej jako rozbudowane wprowadzenie niż pełnoprawną opowieść. Mogę tylko zgadywać, że każda kolejna książka to również będzie pełny rok (365 dni) Tary w tym dziwnym świecie. Przy tak powolnej narracji zdecydowanie wolałbym przeczytać większą część cyklu bez przerw, jeśli nie całość 6 tomów zamkniętą w 1.

"O objętości czasu" ma świetny punkt wyjścia, ciekawą bohaterkę i sporo interesujących refleksji nad samotnością, przemijaniem i sensem codzienności. Jednak po pierwszym tomie bardziej fascynuje mnie to, co jeszcze można zrobić z tym pomysłem, niż to, co autorka rzeczywiście zdecydowała się opowiedzieć.



Jestem ciekaw dalszych losów Tary, ale na razie pozostaję z poczuciem niedosytu.

Bardzo podoba mi się okładka, mega pasuje do treści po przeczytaniu, choć początkowo mi nie siedziała.

EDIT: edytowałem tą recenzję już tyle razy, że nie gwarantuję, że przeczytaliście to samo xD**
Ostani EDIT:** Zachęcam do lektury jeszcze raz ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobistość1piorunów

@WujekAlien brzmi ciekawie, uwielbiam wszystkie zabiegi związane z czasowymi anomaliami. I weź mi wytłumacz jak głupiemu ten temat z jedzeniem. Bierze jakąś szamę z półki w drugiej pętli i w trzeciej tej rzeczy tam nie ma, tak? To że się nie odnawia, to jeszcze rozumiem (prawo zachowania energii), ale że pracownicy tego nie uzupełniają? To co, po jakimś czasie sklep bedzie pusty, ale nikt nie będzie widział w tym problemu? Czy coś źle zrozumiałem?

Lider0piorunów

@Cerber108 w dużym skrócie tak: idzie do sklepu spożywczego i sprzedawcy codziennie wykładają te same produkty w te same miejsca, więc jeśli dziś "kupi" 10 pomidorów, z łacznie 20 na półce w sklepie, to jutro sprzedawca ich nie uzupełni, bo codziennie wykłada np. 5 i kładzie je w te same miejsca. Dlatego zaczyna biegać po róznych sklepach. Mężowi też opierdzieliła grządkę warzyw, więc zamiast zjeść z własnego ogródka, chłop musi iść do sklepu.

Lider0piorunów

@Cerber108 albo inaczej, całe miasto zaczyna dzień z pewnego punktu, który jest zależny od tego, co było na liście do zrobienia po poprzednim dniu (między 17 a 18 listopada). Jeśli ktoś miał zanieść listy na pocztę, to każdego dnia je zanosi, stoi w tej samem kolejce z tymi samymi ludźmi. Sprzedawca w sklepie ma X produktów do wyłożenia na półki, niezależnie od tego ile ich na półce obecnie jest. Dlatego jeśli Tara coś namiesza, kupi, zje, zrobi, to traci na tym całe miasto, bo punkt wyjścia i tego, co miasto robi dnia 18 listopada jest zawsze taki sam, niezależnie od tego, co ona sama zrobiła w poprzedniej iteracji 18 listopada.

W skali 1 dnia, to pryszcz, ale w 1 tomie ona przeżywa 366 iteracji 18 listopada 😉

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Książki

19piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Insignis zapowiada drugi tom serii Nowe wieki ciemne. "Kolaps" Maxa Kidruka w księgarniach od 12 listopada 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 1128 stron, w cenie detalicznej 99,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Rok 2142

Przed miesiącem krwawy bunt urodzonych na Marsie zachwiał równowagą sił między najpotężniejszymi marsjańskimi korporacjami. Układ, który przez dziesięciolecia zapewniał Newbourne względną stabilność polityczną, załamuje się. Kryzys narasta również wokół koncernu Tomuto, zapewniającego marsjańskiej społeczności żywność. Goran, jego szef, bezpowrotnie utracił sprawność umysłu, a wybór nowego lidera utrudniają skrywane urazy i niezaspokojone ambicje.

Tymczasem na Ziemi niemowlęta zakażone faktorem SDI przechodzą niewytłumaczalną metamorfozę. To jednak tylko zwiastun nadciągającego zagrożenia, wobec którego ludzkość może okazać się całkowicie bezbronna. Naukowcy, rozpaczliwie szukając sposobu na powstrzymanie katastrofy, dokonują odkrycia, które burzy dotychczasowe wyobrażenia o świecie. Nie są jednak przygotowani na prawdę, z jaką przyjdzie im się zmierzyć.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Cytat na dziś:

Resztę zastawiono stołami, a przy stołach siedzieli...

Victor zdumiał się.

...siedzieli ludzie, trolle, krasnoludy. I kilka gnomów. Może nawet parę elfów, najbardziej nieuchwytnej ze wszystkich ras świata Dysku. I sporo innych istot, co do których Victor miał nadzieję, że są przebranymi trollami, bo jeśli nie, wszystkich czekały poważne kłopoty. I wszyscy coś jedli, a najbardziej zdumiewał fakt, że nie jedzą siebie nawzajem.

Terry Pratchett, Ruchome obrazki

Lider

w Książki

24piorunów

1300 + 1 = 1301

Tytuł: Carrie

Autor: Stephen King

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: ebook

Liczba stron: 272

Ocena: 6/10

Po "Carrie" sięgnąłem trochę z ciekawości, a trochę w ramach przygotowania do obejrzenia serialowej adaptacji na Prime Video. W końcu to debiutancka powieść Stephena Kinga, książka, od której zaczęła się jego wielka kariera, a jednocześnie jedna z najbardziej rozpoznawalnych historii w dorobku autora. I choć rozumiem, dlaczego zdobyła taki status, po lekturze pozostał mi spory niedosyt. Z resztą nie tylko po lekturze tej pozycji autora, bo mam wrażenie, że do tej pory, po za "Dallas 63", "To", "Pod kopułą", czy serią z panem Mercedesem, to mnie za mocno nie kupił.

Fabularnie:

Carrie White jest nastolatką wychowywaną przez fanatycznie religijną matkę, która właściwie od dziecka przekonuje ją, że wszystko, co związane z cielesnością i kobiecością, jest grzeszne. W szkole dziewczyna również nie ma łatwego życia. Wyśmiewana, poniżana i odrzucana przez rówieśników, staje się idealnym celem kolejnych okrutnych żartów. Jest jednak coś, co odróżnia ją od innych - posiada zdolności telekinetyczne, które stopniowo zaczynają się rozwijać, szczególnie pod wpływem silnych emocji.

I właśnie tutaj zaczyna się mój największy problem z tą książką.

Poznajemy Carrie właściwie z każdej możliwej strony, tylko zdecydowanie za rzadko za sprawą jej samej.

King buduje historię poprzez relacje innych bohaterów, fragmenty książek, artykułów, raportów i wspomnień dotyczących wydarzeń, które doprowadziły do tragedii. Zazwyczaj taki zabieg narracyjny, pozwalający spojrzeć na tę samą historię z różnych perspektyw, mi się podoba, ale tu jakoś średnio mi pasował. Dzięki niemu wiemy, jak Carrie postrzegają koleżanki, nauczyciele, matka czy ludzie próbujący później zrozumieć, co właściwie się wydarzyło.

Ale mnie najbardziej interesowała właśnie ona.

Chciałem zdecydowanie więcej czasu spędzić w jej głowie. Zrozumieć, co czuje, kiedy odkrywa, że potrafi robić rzeczy niemożliwe dla innych nastolatków. Czy traktuje swoje zdolności jak przekleństwo, czy może po raz pierwszy w życiu dostrzega w sobie coś wyjątkowego? Czy świadomość posiadania takiej mocy daje jej poczucie kontroli nad własnym życiem? Czy zaczyna rozumieć, że jest inna nie tylko dlatego, że nikt jej nie lubi i nie kocha, ale również dlatego, że naprawdę posiada coś, czego inni nie mają? Kolejnym aspketem jest długość książki, King przyzwyczaił mnie do książek 800-1000 stronicowych, a tu nagle kończę czytać książkę, w momencie, w którym większość innych jego dzieł się dopiero zaczyna rozkręcać.

Niestety nie przekonała mnie do siebie ta historia. Mam nadzieję, że serial naprawi błędy i pokaże, że da się naprawić pierwowzór. A jedną taką ekranizację Kinga mamy już za sobą i jest to "Skazani na Shawshank" na podstawie króciutkiej nowelki.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 190/128

Osobistość2piorunów

@WujekAlien ja osobiśnie nie odczułem braku jej perspektywy. Jestem zdania, że nawet lepszym rozwiązaniem jest poznawanie Carrie z niechlubnych perspektyw i wypaczonych przekazów. Solidna książka jak dla mnie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Książki

11piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo IX rozpoczęło listopadową przedsprzedaż. Ceny promocyjne obowiązują tylko do 21 października, po tej dacie zostaną podniesione. Wysyłka ruszy w drugiej połowie listopada. Ukażą się:

"Apogeum Nocy" Krzysztofa Bilińskiego. Wydanie w dwóch wersjach - miękkiej i twardej oprawie - zawiera 130 stron, w cenach detalicznych 27 za miękką i 39 zł za twardą.

"Apogeum Nocy następuje,
gdy Dusza jak Gwiazda się wypala
i pod własnym ciężarem zapada —
całe światło istnienia
przetwarza w infernalnej transformacji".

"Apogeum Nocy" to poetycka wędrówka przez mrok, przez świat, w którym Człowiek - samotny wobec bezmiaru kosmosu, bezsilny wobec przemijania i nieuchronności śmierci - nie przestaje poszukiwać znaczenia własnej egzystencji.

To opowieść o próbie ocalenia wspomnień, o spotkaniach, które zdarzają się raz na nigdy, o tęsknocie za tym, co bezpowrotnie utracone, o buncie przeciw nieludzkim prawom zimnego Wszechświata. O świadomości będącej zarazem największym darem i najdotkliwszym przekleństwem człowieczeństwa.

W tej na poły romantycznej, na poły gnostycznej podróży przez Noc bohater nie znajduje ukojenia w obietnicy wieczności. Przeciwnie - odkrywa, że jedyne światło, jakie może rozproszyć otaczającą go ciemność, nosi w sobie. Jest ono lucyferyczną iskrą buntu, pragnieniem tworzenia, miłości i ocalenia tego, co skazane na zagładę.

Bo choć Noc pochłania gwiazdy, wspomnienia i całe światy, Człowiek wciąż przeciwstawia jej własne istnienie. Niczym żar, który powoli się wypala, lecz nie chce zgasnąć.

"Apogeum Nocy" nie jest bowiem opowieścią o fascynacji śmiercią i cierpieniem, lecz o miłości do życia, która nie potrafi pogodzić się z jego przemijaniem.

"Zanoni" Edwarda Bulwer-Lyttona. Miękka i twarda oprawa. 360 stron. 40 zł za miękką, 54 zł za twardą oprawę.

Zanoni” to powieść różokrzyżowa i inicjacyjna, opowieść o tajemnym bractwie, którego adepci strzegą wiedzy niedostępnej przeciętnemu człowiekowi. Tytułowy bohater przekroczył granice ludzkiego poznania i posiadł sekret nieśmiertelności. Podejmuje jednak decyzję, która z punktu widzenia adepta może okazać się błędem. Zakochuje się.

„Zanoni” to jednocześnie fantastyczny romans i opowieść o cenie wtajemniczenia. Czy osiągnięcie najwyższego stopnia istnienia wymaga wyrzeczenia się tego, co najbardziej ludzkie? Co jest więcej warte: wiedza czy miłość? Nieśmiertelność czy możliwość poświęcenia własnego życia dla drugiego człowieka?

Na kartach tej powieści pojawia się również jedna z figur, które zrobią niezwykłą karierę w literaturze i ezoteryce: Strażnik Progu (Dweller of the Threshold). Reprezentuje on grozę związana nie tyle z potwornością przychodzącą z zewnątrz, ile z samym doświadczeniem inicjacji: z przekroczeniem granicy, na którą człowiek może nie być jeszcze przygotowany.

"Ohniaczek" Bartosza Ejzaka. Miękka i twarda oprawa. 354 strony. 35 zł za miękką, 49 zł za twardą oprawę.

"Ohniaczek" to powieść-zwierciadło, w którym to, co baśniowe, miesza się z groźbą życiowego rozczarowania i śmierci. Również główny bohater, Bezdar Linowski, cierpi z powodu ludzkiej kondycji, choć jego powołaniu na świat towarzyszy dodatkowo seria niesprzyjających omenów. W rezultacie marzenie, by ruszyć za głosem powołania, zdaje się przekreślać nie tylko przepowiednia pewnej czarownicy, lecz również klaustrofobiczne środowisko, w którym przyjdzie mu wystartować w życie.

Tymczasem na okoliczną wioskę pada nieustanny cień Doliny Utratnickiej... Miejscowi mawiają, że kto wejdzie do niej raz, ten wyjdzie zmieniony, kto zaś wejdzie raz drugi, ten ponoć nie wróci już nigdy. To miejsce, które ukazuje obraz wprawdzie łudzący, ale i w równej mierze straszliwy, a mianowicie – samego siebie. Czy mimo trudnego początku Bezdarowi uda się odrodzić niczym feniks z popiołów? Czy zdoła stawić czoła złu drzemiącemu w dolinach własnej podświadomości? A może czeka go raczej los mitycznego Narcyza?

"Utopek" Krzysztofa Grudnika. 100 stron. Tylko miękka oprawa. 35 zł.

Inżynier Maciej Matejko na zlecenie firmy deweloperskiej przybywa do katowickiego Nikiszowca, by zinwentaryzować opuszczony kompleks kopalniany, który niebawem ma ustąpić miejsca nowoczesnej inwestycji. Wśród ceglanych kamienic, zapomnianych hal i śladów dawnego górniczego świata odkrywa jednak coś, czego nie sposób ująć w żadnym raporcie.

W okolicy dochodzi bowiem do tajemniczych utonięć, a miejscowi coraz częściej wspominają o utopku – wodnym demonie ze śląskich podań. Kiedy Maciej natrafia na niepokojący ślad łączący kolejne ofiary, zaczyna podejrzewać, że za dawną legendą kryje się coś znacznie bardziej przerażającego.

W „Utopku” Krzysztof Grudnik splata ludową demonologię z grozą współczesności, zwracając przy tym szczególną uwagę na problem upadku miejsc, które dla mieszkańców stanowią niezachwiany fundament ich tożsamości.

"Za pięć rewolta" Dawida Kaina. Miękka i twarda oprawa. 228 stron. 32 zł za miękką, 40 zł za twardą oprawę.

"Za pięć rewolta" to legendarna i jedna z najlepszych i najbardziej kultowych powieści Dawida Kaina. Jej wznowienie jest konieczne, abyście przekonali się, że prawdziwym prorokiem z "Gęby w niebie" jest sam jej autor, który już wiele lat temu zdiagnozował naszą rzeczywistość i rozebrał na przerażające części. To doskonały przykład weird fiction, które poza niepokojem odkrywa przed nami mechanizmy, o których wolelibyśmy nie wiedzieć.

Dwóch mężczyzn z przeciwnych krańców kapitalistycznego łańcucha pokarmowego: Sławek przebrany za hamburgera reklamuje sieć fast food, Tomek z kolei jest bogatym copywriterem faktów – wymyśla i symuluje wydarzenia dla portalu Szczersza Prawda. Sławek, szukając ucieczki od ponurej codzienności, trafia na spotkanie sekty, której członkowie przekonują go, że rzeczywistość jest więzieniem, a ludzkie ciała to cele z kości i mięsa. Tomek dowiaduje się, że w jego mieście ktoś popełnił autentyczną zbrodnię, pierwszą od lat. Czy jednak w świecie, gdzie wszystko zostało zasymulowane, coś takiego mogło się naprawdę zdarzyć?

"Groza jest święta" Mikołaja Kołyszko. Miękka i twarda oprawa. 240 stron. 32 zł za miękką, 46 zł za twardą oprawę.

„Groza jest święta” Mikołaja Kołyszki to próba spojrzenia na twórczość H.P. Lovecrafta przez pryzmat religioznawstwa i antropologii kulturowej. Autor podejmuje się rekonstrukcji pierwotnej mitologii Cthulhu, oddzielając literacką wizję Samotnika z Providence od późniejszych interpretacji i przekształceń dokonanych przez jego kontynuatorów.

Odwołując się między innymi do koncepcji numinosum Rudolfa Otto oraz metod badawczych Claude’a Lévi-Straussa, Kołyszko poszukuje podobieństw między literaturą grozy a opowieściami sakralnymi. Stawia przy tym pytanie: dlaczego to, co niewyobrażalne, obce i przerażające, jednocześnie tak nieodparcie nas pociąga?

To jedna z pionierskich polskich prób religioznawczej interpretacji mitologii Lovecrafta, a zarazem książka pozwalająca spojrzeć na literaturę niesamowitą z zupełnie innej perspektywy jako na przestrzeń, w której pradawny lęk spotyka się z doświadczeniem tajemnicy i świętości.

Dodruki w twardej oprawie:

William Hope Hodgdson - "Kraina nocy"

Piotr Gociek - "Czarne bataliony 2.0"

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

      

Fanatyk

w Książki

25piorunów

Cytat na dziś:

– Każdy może sprzedawać kiełbaski. Mam rację, Victorze?

– No... – odparł z wahaniem Victor. Nikt oprócz Dibblera nie mógłby chyba sprzedawać kiełbasek Dibblera.

– Sam pan widzi – zakończył Silverfish.

– Tylko że – dodał Victor – pan Dibbler potrafi sprzedać swoje kiełbaski nawet tym, którzy już raz je od niego kupili.

– Zgadza się! – Dibbler uśmiechnął się promiennie.

– Człowiek, który potrafi sprzedać kiełbaski pana Dibblera dwa razy, potrafi sprzedać wszystko – orzekł Victor.

Terry Pratchett, Ruchome obrazki

Gruba ryba

w Książki

14piorunów

1299 + 1 = 1300

Tytuł: Scholomance. Mroczna wiedza

Autor: Naomi Novik

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381886475

Liczba stron: 320

Ocena: 6/10

Cóż.. moim błędem było to, że przed przeczytaniem, nastawiłem się na to, że to będzie jakiś drugi Hogwart, mam "urazy" z dzieciństwa po Harrym Potterze i tutaj często szukałem podobieństwa do tamtej serii, której tutaj nie było i niekiedy mi to przeszkadzało, choć byłem świadom, że wcale tego tutaj nie musi być. Gdzieś też przeczytałem, że ta książka to takie Igrzyska Śmierci, ale magiczne, więc też moja głowa zaczęła tego szukać podczas czytania i nie znalazła. Jednak była to bardzo przyjemna książka, taka do poczilowania, bohaterka bardzo fajna i charakterna, polubiłem ją. Czytając trochę miałem wrażenie, ze ta szkoła, choć wielka to opisana jest tak, że się czuje ciasnote jej, brakowało mi większego rozpisania przestrzeni i przez to wydaje mi się klimat byłby trochę lepiej wyczuwalny, poza tym trochę moim zdaniem powtarzalni ci złowrodzy. Mam nadzieję, ze druga książka pod tymi względami trochę rozszerzy się opisami i pomysłami, ale ogólnie miło się bawiłem i relaksowałem czytając, takie to spokojne.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Książki

20piorunów

1298 + 1 = 1299

Tytuł: Warhawk

Autor: Chris Wraight

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Black Library

Format: ebook

Liczba stron: 482

Ocena: 7/10

“And so the world ends thus, not in defiance, but in madness”

VI część cyklu The Horus Heresy: Siege of Terra

Jaghatai Khan zmęczony wojną defensywną i licznymi niepowodzeniami opracowuje śmiały plan kontrataku. Osią wydarzeń jest ciąg dalszy konfliktu Białych Szram z Gwardią Śmierci, ale poza tym książka zawiera jeszcze mnóstwo innych wątków pobocznych.

Chris Wraight ma relatywnie lekkie pióro i nie stosuje takiej pompy i teatralności jak Dan Abnett czy Aaron Dembski-Bowden. W związku z tym, podobnie jak wcześniej “Szramy”, tak też i “Warhawka” czytało mi się przyjemnie niczym powieść przygodową, tylko tym razem zgodnie z cechą gatunkową nasyconą licznymi scenami walk, zarówno wojsk pancernych, piechoty, jak i indywidualnych pojedynków. W tej ostatniej kategorii, oprócz starcia dwóch prymarchów, książka zawiera też genialną konfrontację dwóch prawdopodobnie najpotężniejszych astartes uniwersum .

Bardzo ciekawie poprowadzona została ewolucja postaci, w szczególności Sigismunda i Caipha Morarga. Pierwszy trzymany dotąd przez Dorna na krótkiej smyczy zostaje z niej w końcu spuszczony. Drugi z troską obserwuje zmiany zachodzące w XIV Legionie.

Dodatkowo autor zastosował ciekawą zabawę, w której każde zdanie otwierające rozdział nawiązuje do zdania kończącego rozdział poprzedni, nawet jeśli dotyczy zupełnie innego wątku.

Erebus to c⁎⁎j.

Solidny tom.

GURU1piorunów

Mi sie zawsze wydawalo ze erebus zostal napisany zeby jakos lepiej uzasadnic to ze jego prymarch tak latwo sie dal wy⁎⁎⁎ac bogom chaosu

Gruba ryba1piorunów

@ErwinoRommelo ta postać jest tak totalnie antypatyczna jak to tylko możliwe. Kor Phaeron też. Co ogólnie jest rzadkością, bo seria jest tak napisana, żeby dało się sympatyzować albo przynajmniej zrozumieć motywacje nawet typków pokroju Sevatara czy Kharna

GURU0piorunów

@saradonin_redux caly 17sty legion to zjeb na zjebie, zauwaz jak duzy wplyw na fabule ma wlasnie to ze mozna zrozumiec motywacje postaci, w teori tyranidy powinny juz dawno wszystko zjesc, ale tak sie nigdy nie stanie bo nieda sie o tym napisac ksiazki tak zeby byla fajna do czytania.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Książki

19piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo IX zapowiada wznowienie i premierę. "Groza jest święta" Mikołaja Kołyszko i "Apogeum Nocy" Krzysztofa Bilińskiego ukażą się w listopadzie 2026 roku. Poniżej okładki i krótko o treści.

"Groza jest święta"

„Groza jest święta” Mikołaja Kołyszki to próba spojrzenia na twórczość H.P. Lovecrafta przez pryzmat religioznawstwa i antropologii kulturowej. Autor podejmuje się rekonstrukcji pierwotnej mitologii Cthulhu, oddzielając literacką wizję Samotnika z Providence od późniejszych interpretacji i przekształceń dokonanych przez jego kontynuatorów.

Odwołując się między innymi do koncepcji numinosum Rudolfa Otto oraz metod badawczych Claude’a Lévi-Straussa, Kołyszko poszukuje podobieństw między literaturą grozy a opowieściami sakralnymi. Stawia przy tym pytanie: dlaczego to, co niewyobrażalne, obce i przerażające, jednocześnie tak nieodparcie nas pociąga?

To jedna z pionierskich polskich prób religioznawczej interpretacji mitologii Lovecrafta, a zarazem książka pozwalająca spojrzeć na literaturę niesamowitą z zupełnie innej perspektywy jako na przestrzeń, w której pradawny lęk spotyka się z doświadczeniem tajemnicy i świętości.

"Apogeum Nocy"

"Apogeum Nocy następuje,
gdy Dusza jak Gwiazda się wypala
i pod własnym ciężarem zapada —
całe światło istnienia
przetwarza w infernalnej transformacji".

"Apogeum Nocy" to poetycka wędrówka przez mrok, przez świat, w którym Człowiek - samotny wobec bezmiaru kosmosu, bezsilny wobec przemijania i nieuchronności śmierci - nie przestaje poszukiwać znaczenia własnej egzystencji.

To opowieść o próbie ocalenia wspomnień, o spotkaniach, które zdarzają się raz na nigdy, o tęsknocie za tym, co bezpowrotnie utracone, o buncie przeciw nieludzkim prawom zimnego Wszechświata. O świadomości będącej zarazem największym darem i najdotkliwszym przekleństwem człowieczeństwa.

W tej na poły romantycznej, na poły gnostycznej podróży przez Noc bohater nie znajduje ukojenia w obietnicy wieczności. Przeciwnie - odkrywa, że jedyne światło, jakie może rozproszyć otaczającą go ciemność, nosi w sobie. Jest ono lucyferyczną iskrą buntu, pragnieniem tworzenia, miłości i ocalenia tego, co skazane na zagładę.

Bo choć Noc pochłania gwiazdy, wspomnienia i całe światy, Człowiek wciąż przeciwstawia jej własne istnienie. Niczym żar, który powoli się wypala, lecz nie chce zgasnąć.

"Apogeum Nocy" nie jest bowiem opowieścią o fascynacji śmiercią i cierpieniem, lecz o miłości do życia, która nie potrafi pogodzić się z jego przemijaniem.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

  

Fanatyk

w Książki

23piorunów

Cytat na dziś:

Silverfish, który ostrożnie szedł przez studio, niosąc pudło świeżej błony obrazkowej, zawahał się na widok chudzielca zbliżającego się niczym zagubiony szczur. Wyraz twarzy Dibblera przywodził na myśl coś długiego, smukłego i białego, co przepływa nad rafą do płytkiej wody, gdzie kąpią się dzieci.

Terry Pratchett, Ruchome obrazki

Lider

w Książki

17piorunów

1297 + 1 = 1298

Tytuł: Strażnik

Autor: Lee Child, Andrew Child

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Albatros

Format: audiobook

Liczba stron: 416

Ocena: 8/10

Przyznam, że do "Strażnika" podchodziłem z pewnymi obawami. W końcu to 25. tom przygód Jacka Reachera i jednocześnie początek pisarskiej współpracy Lee Childa z jego młodszym bratem Andrew. Zmiana autora w tak długiej i lubianej przeze mnie serii mogła oznaczać początek jej końca. Na szczęście moje obawy okazały się kompletnie nietrafione. Co więcej, to jeden z najlepszych tomów trzeciej dziesiątki przygód Reachera, a być może nawet lepszy od wielu książek z poprzednich dziesięciu.

Fabularnie otrzymujemy motyw bardzo podobny do tego z 24. tomu, w którym Reacher pomagał starszemu małżeństwu. Tym razem na jego drodze staje Rusty Rutherford, informatyk pracujący dla miejskiego urzędu, który po ataku ransomware zostaje obarczony odpowiedzialnością za katastrofę. Problem w tym, że wcześniej wielokrotnie ostrzegał przełożonych przed lukami w zabezpieczeniach, ale jego uwagi były konsekwentnie ignorowane.

Jak to zwykle bywa, kiedy dochodzi do katastrofy, najłatwiej znaleźć winnego w osobie, która od dawna próbowała jej zapobiec.

Na tym jednak problemy Rutherforda się nie kończą. Informatykiem zaczynają interesować się dwie rywalizujące ze sobą grupy, a Reacher, który przypadkowo zostaje wciągnięty w całą sprawę, postanawia mu pomóc. Z czasem okazuje się, że na serwerach urzędu znajdowało się coś znacznie cenniejszego niż nudne dane mieszkańców. Tytułowy "Strażnik" to aplikacja, którą bardzo chętnie przejęliby rosjanie, a stawka całej rozgrywki szybko zaczyna wykraczać poza problemy jednego niesłusznie oskarżonego informatyka.

I właśnie tutaj Reacher robi to, co potrafi najlepiej. Staje pomiędzy człowiekiem potrzebującym pomocy, a ludźmi, którzy przekonani o swojej wyższości i sile chcą go wyeliminować. Bardzo podoba mi się ten motyw. Reacher nie potrzebuje wielkiego powodu, żeby zaangażować się w cudze problemy. Wystarczy, że widzi niesprawiedliwość, kogoś słabszego i przeciwników przekonanych o własnej bezkarności. Nie interesują go procedury, polityczne konsekwencje ani to, czy powinien mieszać się w sprawy, które go nie dotyczą.

Childowie łączą klasyczną formułę serii z zagrożeniami związanymi z cyberbezpieczeństwem. Ransomware, zaniedbania organizacyjne, ignorowanie ostrzeżeń specjalistów i poszukiwanie kozła ofiarnego po incydencie to tematy, które bardzo trafiają w moje serduszko i tym chętniej o nich czytałem.

Największym zaskoczeniem pozostaje jednak dla mnie sama współpraca braci Childów. Obawiałem się, że Andrew spróbuje na siłę zmienić bohatera, nadać mu nowy charakter, albo że książka straci ten specyficzny rytm, do którego przyzwyczaił mnie Lee. Może pojawił się tu na chwilę motyw muzyczny, ale też był związanych z próbą ochrony słabszych. To jednak Reacher nadal jest Reacherem. Spostrzegawczym, bezkompromisowym, technologicznie zacofanym, momentami absurdalnie skutecznym i przekonanym, że większość problemów można rozwiązać, jeśli odpowiednio dobrze zrozumie się sytuację, a następnie podejmie właściwe działania. Przy czym większość działań w jego wykonaniu, to skutecznie i praktycznie egzekwowana perswazja manualna, po której przeciwnicy akceptują argumenty i idą w drzemkę lub pospiesznie się oddalają.

Strażnik nie jest pozbawiony typowych dla serii uproszczeń. Reacher nadal potrafi wyjść cało z sytuacji, które dla zwykłego człowieka skończyłyby się tragicznie, a przeciwnicy nie zawsze wykazują się inteligencją proporcjonalną do zagrożenia, jakie mają stanowić. Ale po 25 tomach trudno traktować to jako zaskoczenie. To część konwencji, którą albo się akceptuje, albo dawno temu przestało się czytać tę serię. Ja nie przestałem i w pełni to akceptuję.

Dla mnie najważniejsze jest to, że po raz kolejny dostałem dokładnie takiego Reachera, jakiego lubię najbardziej. Człowieka, który miał po prostu przejść przez kolejne miasto, ale przypadkiem znalazł się w samym środku problemów kogoś, komu nikt inny nie chciał pomóc. Ja to kupiłem wiele tomów temu i kupuję nadal.

Tom, jak większość w tej serii, można czytać osobno, bez znajomości fabuły poprzednich tomów, choć tu mam wrażenie, że bardzo niewiele jest nawiązań do samego Reachera, chociażby jego cech fizycznych. Albo mi się nie rzuciło w oczy, albo nie było wzmianki o wzroście, wadze, braku drugiego imienia, czy przeszłości wojskowej.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU2piorunów

Chyba zacznę znowu. Dojechałem do tego tomu, który jest teraz zekranizowany w serialu (nie oglądałem) i odstawiłem.

Najgorzej, że kompletnie nie zapamiętuję książek, seriali czy gier. Z jednej strony mogę czytać parę razy i się nie nudzę (czytam teraz trylogię husycką chyba trzeci raz i co chwilę mam: aaa to tak to było!) z drugiej np. jest teraz drugi sezon Strefy Gangsterów i muszę obejrzeć pierwszy bo nie pamiętam, tylko ogólny zarys fabuły.

Lider1piorunów

@Ravm z serialu Reacher na Prime sezony odpowiadają książkom:
- S1 - tom 1,
- S2 - tom 11,
- S3 - tom 7,
- S4 - tom 13,

Filmy:
- Jednym strzałem - tom 8,
- Nigdy nie wracaj - tom 18

Serię bardzo polecam, dużą zaletą jest to, że można je czytać w dowolnej kolejności. Zerknij na inne moje recenzje tej serii i wybierz sobie ten tom, który fabularnie Ci najbardziej pasuje, a może Cię przekona do powrotu.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Książki

15piorunów

1297 + 1 = 1298

Tytuł: Dziwne obrazki

Autor: Uketsu

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Czarna Owca

Format: książka papierowa

Liczba stron: 272

Ocena: 6/10

Prywatny licznik: 24/48

Książkę kupiłem żonie, po recenzji @KatieWee (https://www.hejto.pl/wpis/1223-1-1224-tytul-dziwne-obrazki-autor-uketsu-kategoria-kryminal-sensacja-thrill). Idealnie wpasowała się do . Sama książka to dobry kryminał, gdzie tytułowe obrazki maja swoją rolę w rozwiązaniu zagadki.

18/25 - Książka autora z Dalekiego Wschodu

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk

w Książki

16piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG uaktualnia zarys planu wydawniczego na 2027 roku

Nowości - pewniaki

---------------------------

Joe Abercrombie - "Heretycy"

Victoria Aveyard - "Wojenna burza"

Victoria Aveyard - "Niszczyciel ostrzy"

Leigh Bardugo - "Dead Beat"

Robert Jackson Bennett - "A Trade of Blood"

Cassandra Clare - "The Last King of Faerie"

Cassandra Clare - "Better in Black"

James Dashner - "Kompleks bogów"

James Dashner - "Nieskończona głębia"

Deborah Harkness - "The Falcon and the Rose"

Jay Kristoff - "Bastards"

Ken Liu - "Dobroć królów"

Ken Liu - "Ściana burz"

Rebecca Roanhorse - "Lustrzane niebiosa"

Alastair Reynolds - "Płomień Elizjum"

Alastair Reynolds - "Inhibitor Phase"

Christopher Ruocchio - "Imperium ciszy"

Christopher Ruocchio - "Bezkresna ciemność"

Christopher Ruocchio - "Demon in White"

Brandon Sanderson - "The Fires of December"

Brandon Sanderson - "Wyspy Ciemnożaru"

Michael J. Sullivan - "Esrahaddon"

Michael J. Sullivan - "Zamek Blythin"

Jen Williams - "The Poison Song"

Nowości - opcjonalne

---------------------------

Victoria Aveyard - "Broken Throne"

R.J. Barker - "Mortedant's Peril"

R.J. Barker - "Mortedant's Enigma"

R.J. Barker - "Bogowie Dziwnolasu"

Ray Bradbury - "Październikowa kraina / Drzewo Halloween"

Sunyi Dean - "The Girl with a Thousand Faces"

Steven Erikson - "Nie na marne"

Chloe Gong - "Eyes of Kings"

Seanan McGuire - "Where the Drowned Girls Go / Lost in the Moment and Found"

Walter Moers - "13½ życia kapitana Niebieskiego Misia"

Walter Moers - "Miasto śniących książek"

Alastair Reynolds - "House of Suns"

A.S. Tamaki - "Księga opadłych liści"

Tui T. Sutherland - "The Poison Jungle"

Tui T. Sutherland - "The Dangerous Gift"

Tui T. Sutherland - "The Flames of Hope"

Martha Wells - "Telemetria zbiegów / Zapaść systemu"

Nowe wydania (minimum 14 z poniższych)

---------------------------

Leigh Bardugo - "Cień i kość"

Leigh Bardugo - "Oblężenie i nawałnica"

Leigh Bardugo - "Zniszczenie i odnowa"

Leigh Bardugo - "Szóstka wron"

Leigh Bardugo - "Królestwo kanciarzy"

Leigh Bardugo - "Król z bliznami"

Leigh Bardugo - "Rządy wilków"

Ray Bradbury - "Green Town"

William Gibson - "Neuromancer"

William Gibson - "Graf Zero"

William Gibson - "Mona Lisa Turbo"

David Mitchell - "Czasomierze"

David Mitchell - "Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta"

Philip Pullman - "Delikatny nóż"

Philip Pullman - "Bursztynowa luneta"

Philip Pullman - "La Belle Sauvage"

Philip Pullman - "Tajemna wspólnota"

Brandon Sanderson - "Elantris"

Dan Simmons - "Hyperion"

Dan Simmons - "Upadek Hyperiona"

Dan Simmons - "Endymion"

Dan Simmons - "Triumf Endymiona"

Brent Weeks - "Czarny pryzmat"

Brent Weeks - "Oślepiający nóż"

Seria grozy

---------------------------

Laird Barron - "Occultation and Other Stories / The Imago Sequence and Other Stories"

Christopher Buehlma - "The Lesser Dead"

Chuck Wendig - "Sad nad Czarną Rzeką"

Artefakty

---------------------------

Octavia E. Butler - "Clay's Ark"

Octavia E. Butler - "Patternmaster"

Sheri S. Tepper - "Sideshow"

Vernor Vinge - "Dzieci Nieba"

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Lider0piorunów

@Whoresbane

Philip Pullman - "Delikatny nóż"

Philip Pullman - "Bursztynowa luneta"

Philip Pullman - "La Belle Sauvage"

Philip Pullman - "Tajemna wspólnota"

Poproszę jak najszybciej, bo muszę dozbierać :smiley:

Koneser0piorunów

Jak namówić redaktora na oba zbiory opowiadań Reynoldsa? AM musisz! :D znalazłem 24 książki dla siebie, po 2 co miesiąc, może coś wpadnie za punkty ze sklepu MAGa :)

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Książki

14piorunów

1296 + 1 = 1297

Tytuł: Ostatnia walka

Autor: Jan Zumbach

Kategoria: auobiografia, pamiętnik

Wydawnictwo: Bellona

Format: książka papierowa

ISBN: 9788311143289

Liczba stron: 416

Ocena: 8/10

Jan Zumbach - człowiek który przeżył kilka ludzkich żywotów. Pilot, dowódca, przemytnik i najemnik. Są przynudnawe wątki, ale ogólnie w sposób sprawny i interesujący opisuje swój żywot, od dzieciństwa, przez naukę latania, wrzesień 1939, ucieczkę przez pół świata do Wielkiej Brytanii, gdzie podczas Bitwy o Anglię został podpułkownikiem i dowódcą Dywizjonu 303. Następnie opisuje swoją karierę przemytniczą oraz walki w roli najemnika w wojnach o niepodlegość Biafry i Katangi.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Mistrz

w Książki

28piorunów

1295 + 1 = 1296

Tytuł: Atatürk. Twórca nowoczesnej Turcji

Autor: Jerzy S. Łątka

Kategoria: biografia

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-7976-377-1

Liczba stron: 367

Ocena: 8/10

Mustafa Kemal. Mąż stanu, bohater i symbol, który sam siebie kazał nazywać "Atatürk", czyli "Ojciec Turków". I nie jest to określenie na wyrost, gdyż stworzył on Turcję od podstaw. Jego osoba jest przedmiotem żywego do dzisiaj w tym kraju kultu, widocznego niemal na każdym kroku.

Mustafa urodził się w 1881 roku w kupieckiej rodzinie w Salonikach, której korzenie według różnych źródeł sięgają do Bośni lub Albanii. Od młodości związany z wojskiem, najpierw przez szkołę wojskową gdzie otrzymał drugie imię Kemal ("Dokonałość"), a następnie przez karierę w armii. Już w okresie szkolnym angażował się w działalność ruchów młodotureckich i antymonarchistycznych, czego skutkiem było zesłanie do Syrii. Przed I wojną światową uczestniczył w działaniach zbrojnych na terenie Imperium Osmańskiego, ale dopiero wybuch Wielkiej Wojny i walki o półwysep Gallipoli przyniosły mu sławę. Po zakończeniu wojny sprzeciwił się niekorzystnym warunkom pokoju narzuconym przez mocarstwa zachodnie i jawnie zbuntował się przeciwko władzom w Stambule, czego konsekwencją była tzw. wojna o niepodległość. Przeprowadził także zwycięską kontrofensywę przeciw Grecji, której ukoronowaniem było wyzwolenie Smyrny/Izmiru. Po podpisaniu porozumień pokojowych objął przywództwo kraju i przystąpił do bardzo głębokich reform społecznych, politycznych i religijnych, nie bojąc przy tym korzystać z metod iście dyktatorskich. Zmarł w 1938 roku.

Postacią Atatürka, mimo że już wcześniej mi nieobcą, zainteresowałem się mocniej w czasie wakacji w Turcji, czego skutkiem był zakup niniejszej pozycji. Niestety aktualna oferta rynku wydawniczego w Polsce nie rozpieszcza w tym temacie.

Omawiana książka nie jest typowo naukowym opracowaniem. Jest to raczej opowieść o człowieku i o wydarzeniach które go dotyczyły, dzięki czemu czyta się ją bardzo dobrze i szybko. Tworzy ona bogaty w detale zarys postaci, który można potem poszerzać dzięki bogatej bibliografii którą przytacza. Została ona napisana pod koniec lat osiemdziesiątych XX wieku, ale nie jest to odczuwalne. Zdecydowaniem polecam miłośnikom historii i Turcji.

Licznik : 13/12

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (3)