ShivaaFanatyk
33piorunów583 + 1 = 584
Tytuł: Wymarzony dom Ani
Autor: Lucy Maud Montgomery
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Format: książka papierowa
Liczba stron: 248
Ocena: 6/10

Fuj, brzydka okładka
Kategoria: Literatura
ShivaaFanatyk
33piorunów583 + 1 = 584
Tytuł: Wymarzony dom Ani
Autor: Lucy Maud Montgomery
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Format: książka papierowa
Liczba stron: 248
Ocena: 6/10

Fuj, brzydka okładka
TyGrySSekFanatyk
30piorunów582 + 1 = 583
Tytuł: Cudowna wyspa
Autor: Juliusz Verne
Kategoria: powieść przygodowa
Format: e-book
Ocena: 7/10
Póki co najsłabsza od Verne jaką czytałem - dałbym odrobinę wiekszą ocenę jakby była bardziej współczesnym językiem pisana- łatwiej by się czytało. Być może dlatego że mam wydanie z 1895 Przekład: Michalina Daniszewska xD
Jeszcze przyczepiłbym się do tego że odwiedzając poszczególne wyspy nic ciekawego się nie działo nie licząc ostatnich wydarzeń. Końcówka była do przewidzenia - zbyt piękna utopia to była

bojowonastawionaowcaMistrz
18piorunówHm.
Gdyby ktoś chciał dołączyć, to https://pffn.org.pl/250-fantastyka-pl/

Komentarz usunięty przez moderatora
@Vampiress w sumie wpis z wczoraj, faktycznie xDDD
Komentarz usunięty przez moderatora
JapyczStasiekGruba ryba
20piorunów581 + 1 = 582
Tytuł: Gołoborze
Autor: Maciej Siembieda
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Znak Literanova
Format: audiobook
Ocena: 7/10
Historia spirali zemsty i nienawiści między dwiema rodzinami z małej, świętokrzyskiej wsi, która przenosi się z pokolenia na pokolenie, zbierając krwawe żniwo, podczas gdy w tle toczy się historia - od zaborów, poprzez wojny i komunizm, aż po jego upadek.
Mimo rozmachu czasowego jest to dość prosta fabuła, a szkoda. Być może gdyby tło historyczne było przedstawione głębiej, a postacie bardziej rozbudowane, byłoby z tego coś więcej niż tylko powieść rozrywkowa.

znowu rozjechany wpis
@TyGrySSek jakaś aktualizacja na bookmeter.xyz była i tak się skopiowało, że tylko w apce dobrze wygląda :/
WhoresbaneFanatyk
11piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Literackie ujawnia dwa nowe tomy Kanonu Lema. "Głos Pana" i "Opowieści o pilocie Pirxie" ukażą się 15 kwietnia 2026 roku. Wydania w twardej oprawie liczą kolejno 288 i 554 strony, w cenach detalicznych 64,90 i 79,90 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.
"Głos Pana"
Głos Pana to jedna z najważniejszych i najbardziej oryginalnych powieści z gatunku SF o kontakcie z obcą cywilizacją. Uczeni odkrywają przypadkiem, że na Ziemię dociera z Kosmosu sygnał, który mógłby być komunikatem od rozumnych istot. Jak jednak odczytać to przesłanie, nie wiedząc nic o nadawcach – nawet: czy istnieją?
„Profesor Hogarth z Głosu Pana to w pewnym sensie ja. Nie był prawy i szlachetny względem innych ludzi i spraw z odruchów serca, ale dlatego, bo postanowił sobie, iż «tak trzeba». Jest w nim istotnie sporo ze mnie, ale ja jestem bardziej rabelaisowski. Odciąłem mu humor“.
- STANISŁAW LEM
"Opowieści o pilocie Pirxie"
Stanisław Lem planował dwa, może trzy opowiadania o pilocie Pirxie, jednak ku radości czytelników powstało ich więcej. Dzięki temu możemy dziś towarzyszyć jednemu z najsłynniejszych bohaterów literatury science fiction. Kim jest Pirx? Jest jednym z nas. Nie ma w sobie nic z herosa i zdarza mu się wpadać w panikę. Lecz w decydujących momentach dzięki inteligencji, a czasem dzięki łutowi szczęścia, udaje mu się znaleźć wyjście z opresji.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #wydawnictwoliterackie #scifi #sciencefiction #lem #stanislawlem #kanonlema

Mam komplet z WL w miękkich. Zostaje.
fonfiFanatyk
48piorunówCytat na dziś:
– Potrzebny nam plan - oznajmił Nijel.
– Możemy spróbować uciekać dalej – zaproponował Rincewind.
– A czy to cokolwiek rozwiązuje?
– Rozwiązuje większość spraw.
Terry Pratchett, Czarodzicielstwo
@fonfi to jest kwintesencja Rincewinda. Jakbym chciał go opisać to właśnie tymi słowami:D
crs333Osobistość
24piorunów580 + 1 = 581
Tytuł: Zimny chirurg
Autor: Max Czornyj
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Filia
Format: audiobook/synchrobook
ISBN: 9788384027394
Liczba stron: 336
Ocena: 6/10
Książka napisana w formie pamiętnika/biografii gdzie cytowane są również protokoły przesłuchań, ponieważ główny „bohater” istniał naprawdę i robił naprawdę okrutne rzeczy. I taka jest ta książka miejscami brutalna, a czasem wręcz obrzydliwa. Jak to Czornyj.
Licznik prywatny: 17/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

WujekAlienLider
19piorunówCzy kojarzycie może co się stało z postami #bookmeter sprzed 10 stycznia?
Na stronie pierwszy wpis to recenzja @Hilalum książki "Zatruty Kielich" z 10 stycznia 00:18. Nic wcześniej nie ma.
Tak mi się wydawało, że spierdzieliło mi kilka książek, bo wczoraj stuknęło mi 68 książek na Goodreads, przy 2 polskich książkach, których GR nie ma, więc 70, a tu w liczniku mam 64 ¯\\(ツ)/¯
#ksiazki

Komentarz usunięty przez moderatora
@Vampiress już chyba jest git 😎
WujekAlienLider
24piorunów578 + 1 = 579
Tytuł: Wojna
Autor: Michael McDowell
Kategoria: horror
Wydawnictwo: Albatros
Format: audiobook
Liczba stron: 272
Ocena: 6/10
Czwarty tom sagi Blackwater przenosi nas do kolejnego etapu historii rodziny Caskeyów - momentu, w którym wcześniejsze konflikty zaczynają wygasać, a miasto Perdido powoli się zmienia za sprawą II Wojny Światowej. Pojawia się nowe pokolenie, nowe postacie i nowe napięcia, częściowo związane z wydarzeniami w Europie i napływem "świeżej krwi" do miasteczka. To książka bardziej rozciągnięta w czasie, trochę przejściowa, która prawdopodobnie ma przygotować grunt pod to, co wydarzy się dalej. I niestety to właśnie czuć najmocniej - że to tom pomiędzy.
Po bardzo udanym "Domu", gdzie w końcu dostaliśmy konkretną grozę i rozwinięcie nadprzyrodzonych wątków, "Wojna" wyraźnie zwalnia. Horror praktycznie schodzi na dalszy plan, a historia wraca bardziej w stronę sagi rodzinnej. Oczywiście nadal pojawiają się elementy niepokoju i pojedyncze sceny sugerujące coś więcej (właściwie tylko 1 porządna scena rodem z horroru i nie dotyczy Elinor), ale jest ich zdecydowanie mniej i nie mają już takiej siły jak wcześniej.
Największą wartością książki jest rozwijanie świata i postaci. Widzimy nowe pokolenie Caskeyów, ich relacje, ambicje i konflikty. To też moment, w którym udaje się rozwikłać kolejną rodzinną zagadkę i lepiej zrozumieć mechanizmy rządzące tym światem. Problem w tym, że odbywa się to kosztem tempa i emocji - zamiast napięcia dostajemy raczej spokojne, mocno obyczajowe "układanie pionków na planszy".
To właśnie sprawia, że jak do tej pory jest to najsłabszy tom serii. Nadal czyta się go dobrze - McDowell ma bardzo lekki styl i potrafi prowadzić narrację tak, że strony same sie przewracają (rozdziały audiobooka przewijają) - ale trudno pozbyć się wrażenia, że to bardziej przygotowanie pod kolejne części niż pełnoprawna, samodzielnie mocna historia.
Najsłabszy jak dotąd tom sagi - ważny dla całości, ale wyraźnie ustępujący poprzednikom pod względem emocji i grozy. Dalej uważam, że ta saga powinna być wydana 1-tomowo, tak jak w USA, gdzie ten tom ma 800 stron.
Ostatnia ksiązka przeczytana w marcu ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 64/128 - połowa celu na 2026

WujekAlienLider
56piorunów577 + 1 = 578
Tytuł: Projekt Hail Mary
Autor: Andy Weir
Kategoria: science fiction
Wydawnictwo: Muza
Format: e-book
ISBN: 9788328728905
Liczba stron: 512
Ocena: 8/10
To jedna z tych książek, które od pierwszych stron trafiają dokładnie w mój spierdzielony gust czytelniczy. Mamy samotnego bohatera, ogrom kosmosu i misję, od której zależy przetrwanie całej ludzkości i to działa praktycznie bezbłędnie. Ryland Grace budzi się na statku kosmicznym, nic nie pamięta, nie wie kim jest i dlaczego się tu znalazł i co robią zwłoki leżące niedaleko niego. Z czasem odkrywa, że jest jedyną nadzieją Ziemi w walce z zagrożeniem, które może doprowadzić do jej zagłady. My towarzyszymy my w tym odkrywaniu siebie i poznajemy historię z dwóch linii czasowych: tu i teraz oraz z odległych o 20+ lat wstecz przygotowań do misji na Ziemii.
To, co najbardziej mi się podobało, to właśnie ten rdzeń historii. Samotny astronauta mierzący się z problemami, które trzeba rozwiązać tu i teraz, często metodą prób i błędów - to jest dokładnie ten rodzaj sci-fi, który lubię najbardziej. Może jest w tym pewna dziecięca naiwność, bo wiele rzeczy sprowadza się do "rozwiążmy to nauką i sprytem", ale dla mnie to działało świetnie. Weir ma talent do pokazywania nauki w przystępny sposób - łączy dość zaawansowane koncepcje z lekkim humorem i dynamiczną narracją.
Książka bardzo przypomina Marsjanina, ale w większej skali. Tu nie chodzi tylko o przetrwanie jednostki, ale o uratowanie całej planety. Jednocześnie nadal czuć ten charakterystyczny styl autora: dużo logiki, kombinowania, eksperymentów i rozkładania problemów na czynniki pierwsze. Dla wielu czytelników to ogromna zaleta - dla innych może być momentami zbyt technicznie i nudno. Dostajemy tu też kosmitę, a kontakt z nim jest jednym z lepiej napisanych w książkach, które czytałem.
Nie wszystko jednak działa idealnie. Widać pewną schematyczność i momentami uproszczenia fabularne - część problemów rozwiązuje się trochę zbyt łatwo. Styl Weira bywa nierówny - świetny w pomysłach i scenach, ale mniej przekonujący w budowaniu głębszych postaci czy bardziej złożonych emocji.
Mimo to Projekt Hail Mary wciąga. To książka, którą czyta się dla przygody, dla pomysłu i dla tej specyficznej mieszanki nauki i survivalu w kosmosie. Dla mnie to świetne sci-fi o samotności, odpowiedzialności i ratowaniu świata - może trochę naiwne, ale właśnie dlatego tak dobrze się je czyta. Pozwoliło mi wrócić do dziecinnej naiwności, że każdy może być bohaterem.
Przedostatnia książka przeczytana w marcu.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@WujekAlien ze wszystkim w tej recenzji się zgadzam xD
Płytkość bohaterów trochę naprawili w filmie według mnie no i to co mi się osobiscie podobało to jak samotny bohater poznaje nowego kolegę i go nie napierdala na dzień dobry jak w innych tytułach scifi gdzie takie spotkania się dzieją xD
@entropy_ Sama warstwa próby zrozumienia "ciepłego" kolegi z kosmosu była super. Właściwie nie wiem, jak lepiej dało się to rozegrać. Pomysł z tym, żeby wyjaśniali sobie podstawy funkcjonowania w dwóch różnych światach i trochę otwierali na siebie swoje strefy komfortu, był świetny.
@WujekAlien no świetnie wyszło jak się poznawali a potem razem pracowali.
I nie przychodzi mi do głowy druga taka pozycja, gdzie w sytuacji jak się pierwszy raz spotykają nie zaczynają do siebie strzelać i rzucać jakimiś rakietami xD
No i super fajnie się skończyło, bardzo mi się podobało co główny bohater zrobił na samym końcu
@entropy_ teraz czas zobaczyć, jak wszystkie te motywy wyszły w filmie :smiley: bo ekranizacja jeszcze przede mną
@WujekAlien byłem w zeszłym tygodniu w kinie i fajnie wyszło według mnie.
@entropy_ Dzięki, to mam motywację, żeby się wybrać :)
@WujekAlien też polecam, bawiłam się świetnie plus historia robi ciepło na serduszku. 🥰
@WujekAlien Po opisie mam wrażenie że to jest pierwowzór Space Mana z Adamem Sandlerem. Jeśli tak to polecam film, bo mimo że akcji tam może nie ma za wiele to jednak oglądało mi się go przednio.
@hellgihad nie oglądałem, muszę nadrobić, dzięki za polecenie :)
WhoresbaneFanatyk
14piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Drugi news / 01.04.2026
Dominik Broniek tworzy okładkę do nowego wydania pierwszego tomu Kronik Riyrii. Od piątego tomu będą wydania w dwóch wersjach okładkowych. "Wieża Koronna" Michaela J. Sullivana w 2026 roku.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

@Whoresbane ale okładeczka :heart_eyes: ale to juz by była przesada jak w twardej jest na półce...
WrzooMistrz
32piorunów575 + 1 = 576
Tytuł: Dewajtis
Autor: Maria Rodziewiczówna
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Wolne Lektury
Format: e-book
Liczba stron: 336
Ocena: 7/10
Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4872428/dewajtis
Klasyki literatury polskiej ciąg dalszy. Tym razem udajemy się z Marią Rodziewiczówną na Żmudź, czyli północno-zachodnią część obecnej Litwy.
Marek Czertwan jest pracowitym mężczyzną, który po śmierci ojca musi zająć się Poświciem — ziemią należącą prawnie do Orwidów, zaginionych przyjaciół jego ojca. Ojciec przysiągł im, że zapiekuje się ich włościami i nie doprowadzi do ruiny, a na łożu śmierci przekazał to zobowiązanie najstarszemu synowi.
Zobowiązanie to jest kulą u nogi, która nie pozwala Markowi realizować swoich pragnień i skupić się na swojej ziemi. Niemniej, zaciska zęby i w milczeniu godzi się na ten los... Do momentu, aż odnajduje się dziedziczka majątku.
Początki z tą książką były trudne — częściowo nie rozumiałam, co się dzieje w chwili, gdy ojciec Marka przekazywał swój testament, jednak z czasem fabuła stawała się coraz jaśniejsza.
Jest to powieść pozytywistyczna, mamy więc pochwałę pokory i pracy. Ale nie wieje nudą: nie brakuje barwnych postaci drugoplanowych i litewskich legend, które dodają kolorytu.
Dowiedziałam się przypadkowo, że powstała niedawno ekranizacja tej powieści — ciekawe, czy warta uwagi, bo książka jest naprawdę dobra.
Prywatny licznik: 18/52
#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #czytelniczebingo

Komentarz usunięty przez moderatora
@Vampiress dzięki za wyjaśnienie - ta kwestia własności Poświcia mi totalnie umknęła 🥲
Nawet nie wiesz, jak śmiechłam z tego żyda, który stał się Ruskiem xD ech, niby człowiek wiedział, jak to z tą ekranizacją będzie, a jednak się łudził…
Komentarz usunięty przez moderatora
WhoresbaneFanatyk
23piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Dom Wydawniczy REBIS ogłasza następny Wehikuł Czasu. "Nasze imię Legion, nasze imię Bob" Dennisa E. Taylora ma ustaloną premierę na 16 czerwca 2026 roku. Wydanie w oprawie zintegrowanej, imitującej twardą, ma 410 stron, w cenie detalicznej 59,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Bob Johanson właśnie sprzedał swoją firmę informatyczną i już nie może się doczekać życia pełnego atrakcji - książek do przeczytania, filmów do obejrzenia i miejsc do odwiedzenia. Więc to trochę niesprawiedliwe, gdy po chwili śmiertelnie potrąca go samochód.
Budzi się sto lat później i stwierdza, że odmrożeńcy nie mają już żadnych praw, jest więc własnością państwa. Został przekopiowany do komputera i ma zostać inteligencją sterującą międzygwiezdną sondą kosmiczną, szukającą planet do zamieszkania. Stawka jest wysoka - co najmniej trzy inne państwa próbują pierwsze wystrzelić takie sondy, a nie grają czysto.
Najbezpieczniej mu będzie w kosmosie, jak najdalej od Ziemi. Ale tak mu się tylko wydaje. Bowiem wszechświat też jest pełen wrednych istot, które wcale nie lubią, gdy wkracza się na ich teren.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #rebis #wehikulczasu #sciencefiction #scifi #dennisetaylor

@Hoszin zdążyłeś sprzedać? :p
@JapyczStasiek tak, poszły trzy tomy za 160.
@Hoszin Told ya
@Whoresbane mi się cykl podobał. Nie wszystkie książki były "równe", ale każda warta przeczytania.
fonfiFanatyk
19piorunówCytat na dziś:
Niektórzy sądzą, że to paranoja. Mylą się. Paranoicy tylko myślą, że wszyscy chcą ich dopaść. Magowie to wiedzą.
Terry Pratchett, Czarodzicielstwo
@fonfi Ja też już to wiem, bo przeczytałem cytat.
Jestem k⁎⁎wa magiem!
TrypsynaGURU
26piorunów574 + 1 = 575
Tytuł: Dziki, mroczny brzeg
Autor: Charlotte McConaghy
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Filia literacka
Format: książka papierowa
ISBN: 9788384028193
Liczba stron: 336
Ocena: 5/10
Prywatny licznik: 10/30
Jest sobie mała, malownicza wyspa pomiędzy Australią a Antarktydą. Znajdują się na niej grupy badawcze oraz skrytka/bank na tysiące nasion roślin, w razie jakiejś katastrofy i gdyby trzeba było odbudować na nowo florę na naszej planecie. Niestety poziom wody podnosi się, wyspa powoli zaczyna zanikać. Pozostaje na niej tylko dozorca i jego rodzina, która oczekuje na statek, który ma ich ostatecznie zabrać z wyspy za kilka tygodni i pozostawić ją do zatonięcia.
Wtem, ocean wyrzuca na brzeg kobietę. Zarówno kobieta, jak i dozorca z rodziną skrywają przed sobą tajemnice.
No i powiem tak, zamysł podobał mi się. Sporo pobocznych wątków o ekologii. Przyjemny język, szybko mi się czytało. Jakieś małe zainteresowanie w związku z tajemnicami było. Koniec z plusów.
Przedstawienie postaci nie przemawiało do mnie. Nie czułam ich emocji. Po prostu takie meh.
Przeczytałam i po prostu jest ok.

ShivaaFanatyk
34piorunów573 + 1 = 574
Tytuł: Ania z Szumiących Topoli
Autor: Lucy Maud Montgomery
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Format: książka papierowa
Liczba stron: 226
Ocena: 7/10
Kolejne 3 lata życia Ani, tym razem pracującej jako dyrektorka szkoły w Sumnerside.
Książka pisana w dużej części w formie listów do Gilberta, opisujących jej przygody i przemyślenia.
Wprowadzono tu wielu nowych bohaterów i fabuła skupia się głównie na ich perypetiach.
Mój odbiór tej części jest bardzo pozytywny, śmiałam się sporo, bo komicznych sytuacji nie brakowało, dużo ciepła dały pozytywne przemiany kolejnych bohaterów, a ci których zmienić się nie dało, przynajmniej dali się polubić 😊
Moim ulubionym bohaterem został kot Marcin i chyba mam już imię dla mojego kolejnego kota xD

@Shivaa jestem chłopem a chyba ze cztery części przeczytałem :grinning:
@WatluszPierwszy są lepsze i słabsze części ale ogółem bardzo fajnie się to czyta 😉
WhoresbaneFanatyk
17piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Drugi news / 31.03.2026
Wydawnictwo Vesper prezentuje wznowienie. "Omen" Davida Seltzera zaplanowano na 17 kwietnia 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.
Jeremy Thorn jest amerykańskim ambasadorem w Wielkiej Brytanii. Jego cierpiąca na depresję żona, po latach bezowocnych starań o potomstwo i kilku poronieniach, w końcu rodzi dziecko. Gdy jednak ambasador zjawia się w rzymskim szpitalu, słyszy od pracującego tam księdza, że jego nowo narodzony synek nie żyje, lecz może przyjąć dziecko, jako własne, kobiety, która zmarła podczas porodu. Thorn zgadza się na propozycję duchownego, nikomu o tym nie mówiąc, nawet żonie. Chłopcu nadano imię Damien. Kilka lat później, podczas hucznej imprezy urodzinowej czteroletniego już Damiena, jego niania popełnia samobójstwo. To jedynie początek całej serii tajemniczych i złowróżbnych wydarzeń, które Thorn będzie próbował zrozumieć, aby zapobiec kolejnym nieszczęściom...
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

Wydanie w twardej oprawie obejmuje 248 stron, w cenie detalicznej 54,90 zł.
Wołam grzmocących newsa:
@HerrJacuch @bori @Fafalala @Kaligula_Minus @Shagot @suseu @Kronos @Fly_agaric @cyberpunkowyneuromantyk @fonfi @l_p @vredo @Endrevoir @bojowonastawionaowca @GEKONIK
l__pGruba ryba
20piorunów572 + 1 = 573
Tytuł: Nic mnie nie złamie. Zapanuj nad swoim umysłem i pokonaj przeciwności losu
Autor: David Goggins
Kategoria: memoir
Wydawnictwo: Galaktyka
Format: książka papierowa
Liczba stron: 368
Ocena: 7/10
Prywatny licznik: 16/48
Kto choć trochę łyknął motywacyjnego gówna z youtuba, ten na pewno słyszał o Gogginsie - byłym Navy Sealsie, który lubuje się w ultra (maratonach, triathlonach, etc.). Opisuje on swoje życie, od dzieciństwa, po dostanie się do jednostek specjalnych, pierwsze biegi ultra, aż do łamanie rekordu w podciąganiu się w 24h.
Ogólnie jest to książka motywacyjna, w której Goggins prezentuje swoje techniki - głównie "zesraj się, a nie daj się", jednak jest to zbyt duże uproszczenie. Proponuje on, m.in.:
- abyśmy zmierzyli się z swoimi ograniczeniami (historia z dzieciństwa, etc.),
- nie okłamywali się,
- wychodzili poza swoją strefę komfortu,
- wizualizowali sukces i drogę, która do niego doprowadza,
- stworzyli "słój z ciasteczkami", tj. wcześniejsze sukcesy, do których możemy wrócić w gorszych okresach.
Warta przeczytania :smiley:
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

l__pGruba ryba
24piorunów571 + 1 = 572
Tytuł: Ja, robot
Autor: Isaac Asimov
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Rebis
Format: e-book
Liczba stron: 240
Ocena: 8/10
Prywatny licznik: 15/48
Zbiór opowiadań, połączonych ze sobą wspólnymi bohaterami, w których dr Susan Calvin opowiada historię robotyki. Wszystkie opowieści oscylują wokół Trzech Praw Robotyki i problemów jakie one mogą generować.
Wciągająca, dobrze napisana i bardzo przyjemna lektura!
#czytelniczebingo 12/25 - SF, w którym technologia jest moralnym problemem
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@l__p kurczę, nie mogę się tego doczekać, chyba wszystkie te Asimovy w twardych okładkach łyknę w przyszłym roku.
l__pGruba ryba
21piorunów570 + 1 = 571
Tytuł: Lew, czarownica i stara szafa
Autor: C. S. Lewis
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Media Rodzina
Format: e-book
Liczba stron: 184
Ocena: 5/10
Prywatny licznik: 14/48
Od dawien dawna chciałem przeczytać tę książkę - klasyczek fantasy. No i powiem wam, że gdyby młodemu się nie podobało, to zmarnowałbym czas xD Średnio mi się podobało, bo była to zbyt banalna opowieść jak dla mnie. Motywy chrześcijańskie zostawiały nieprzyjemny posmak na języku, jednak spodziewałem się, że będą bardziej nachalne.
#czytelniczebingo 11/25 - Klasyk fantasy, którego nie przeczytałeś/aś
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@l__p To jest generalnie dla dzieciaków. Moi obaj, 11 i 7 lat się wkręcili. Jest całkiem zgrabnie napisane. Dla mnie spoko.
@WatluszPierwszy młodemu (lvl 10) też się podobało :grinning: