Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Stoicyzm

Kategoria: Lifestyle

Stoicki punkt widzenia - teoria i praktyka

  • 230 członków
  • 1119 wpisów

Kompan

w Stoicyzm

18piorunów

Witam czytelników i rozpoczynam kolejny post o tradycyjnym Stoicyzmie. Dzisiaj postaram się opisać podział na rzeczy zależne i niezależne. Oczywiście nie mogę wziąć pod uwagę wszystkich niuansów, ale można dokonać pobieżnego opisu.

Z wszystkich rzeczy jedne są od nas zależne, drugie zaś niezależne. Zależne są od nas: sądy, popędy, pragnienia, odrazy i jednym słowem — to wszystko, co jest naszym dziełem. Niezależne natomiast są od nas: ciało, mienie, sława, godności i jednym słowem — to wszystko, co nie jest naszym dziełem.

Encheiridion

Często ten fragment dostarcza wielu nieporozumień. Popularną ideą jest też tak zwana dychotomia kontroli, która mówi o tym, że należy się skupiać na tym co kontrolujemy a unikać tego co nie kontrolujemy. Zazwyczaj ludzie dzielą rzeczy w taki sposób: "Kontroluje moje wydatki, najbliższe znajomości, to jak dobrze zagram na meczu piłki nożnej". Jeśli spojrzymy na cytat to można dojść do wniosku, że raczej nie o to chodzi Epiktetowi bo widać, że uważa ciało jako coś niezależnego od nas.

Epiktet często używa słowa "prohairesis" które zazwyczaj jest w Polskich tłumaczeniach tłumaczone jako wolna wola/wola. Prohairesis to ludzka zdolność do racjonalnej oceny i podejmowania wyborów. W tym sensie Epiktet gdy prosi nas o skupieniu się na rzeczach zależnych od naszej woli mówi o tej konkretnej zdolności a wszystko inne traktuje jako coś niezależnego.

Wygląda to nieintuicyjnie bo przecież każdy zauważy, że przecież jakiś wpływ na swoje mienie, przyjaźnie, zdrowie, ciało posiadamy. Pogląd Stoików wynika z tego że postrzegają sprawę absolutnie. Albo coś zależy od ciebie albo nie. Nie ma tutaj nic pomiędzy. Spójrzmy przykładowo na nasze ciało. Zawsze ktoś może przy użyciu siły fizycznej ograniczyć nasze ruchy lub uszkodzić ciało. Dlatego ciało nie jest czymś co nie podlega ograniczeniom. Nasza wola i przekonania, które zależą od nas mają wpływ na ciało bo to od nich zależy czy w ogóle chcesz poruszyć ciałem, ale ziszczenie się tej intecji jest już jest niezależne.

Inaczej jest według Stoików z prohairezą. Czy ktoś może cię zmusić do wiary w coś? Gdybyś wyszedł na zewnątrz i zobaczył błękitne niebo, czy ktokolwiek byłby w stanie zmusić cię do wiary, że ma ono inny kolor? Czy cała armia byłaby w stanie wmówić ci, że 1+1=3? Nie, ponieważ idee i przekonania są czymś, na co masz wpływ i nie podlegają zewnętrznym przeszkodom.

To stwierdzenie o tym że prohairesis nie podlega zewnętrznym przeszkodom jest kluczowe. Bo zasadniczo Stoicy nie postrzegają wolności w tym kontekście jako możliwości dowolnego kierowania swoją prohairesis. Nawet jak bardzo chcesz nie możesz uznać fałszu za prawdę. Dlatego wolność i odpowiedzialność według Stoików niekoniecznie polega na tym że możemy podejmować dowolne wybory, ale na tym, że możemy doskonalić osądy i przekonania. Poprzez refleksję możemy zmierzać w kierunku mądrości i poprawy.

Jest jeszcze jedno nieporozumienie. W cytacie wyżej widać słowa mówiące o kontroli pragnień, popędów, odraz itd. Tutaj znowu to brzmi nieintuicyjnie. Przecież można powiedzieć, że nie mogę na pstryknięcie palca czegoś odechcieć sobie.

Można w ten uproszczony sposób zinterpretować ten cytat i uznać że Stoicy tak myślą, ale sprawa inaczej się ma jak spojrzymy na szerszy kontekst. Według Stoików przekonania jednostki decydują o tym do czego dąży a czego unika. Jeśli jednostka podejmuje decyzję aby do czegoś dążyć to uznaje, że jest to dobre, a jeśli chce czegoś unikać uznaje to za zło. Dlatego przekonania składają się na charakter jednostki, na jej wewnętrzny stan dyspozycyjny.

Jeśli połączymy to z ideą na temat prohairesis jesteśmy w stanie już zrozumieć dlaczego Epiktet mówi o tym że możemy wpływać na nasze dążenia, pragnienia emocje. Poprzez autorefleksję, rozwój naszej mądrości wpływamy na te wszelkie rzeczy. Sądy, popędy, pragnienia, odrazy to wynik działania naszej prohairesis.

Lider

w Stoicyzm

44piorunów

(...) jeśli tkwisz w gniewnym zapamiętaniu, zmiana punktu widzenia będzie bardzo trudna. W rzeczywistości jednym z najczęściej popełnianych przez nas błędów jest próba refleksji nad naszym gniewem wówczas, gdy nastrój już nam na to nie pozwala. Zastanów się więc wcześniej, zdobądź się na to, zanim przyjdzie Ci zmierzyć się z sytuacjami, które mogą wywołać gniew, lub po tym, jak poświęcisz trochę czasu na odzyskanie spokoju.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Lider0piorunów

@splash545 Zwal se k⁎⁎as to ci przejdzie

Lider1piorunów

@splash545 Na małe problemy stosuje się doraźne rozwiązania. Na dłuższą metę tylko Twaróg.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Stoicyzm

37piorunów

Jest jedno tylko dobro, będące zasadą i podwaliną szczęśliwego żywota: polegać na sobie. Tego zaś człowiek osiągnąć nie może, jeżeli się obawia trudu i nie zalicza, go do tego, co nie jest ani dobre, ani złe. (...) Trud nie jest dobrem. Cóż więc jest dobrem? Nieobawianie się trudu. (...)

Dla dusz szlachetnych trud jest pokrzepieniem. Nie trzeba więc, byś wedle owego dawnego.... [wzoru] twych przodków wybierał to, co chciałbyś, żeby cię spotkało, i czego byś sobie życzył. W ogóle brzydko jest człowiekowi porwanemu przez najszczytniejsze zamierzenia wciąż jeszcze dokuczać bogom prośbami. Na cóż potrzebne ci są modły? Uczyń siebie szczęśliwym sam.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Lider

w Stoicyzm

38piorunów

Stoicy każą nam stale baczyć na to, co robimy, i zwracać uwagę na niepokojące wrażenia, samoistnie nasuwające się myśli lub obrazy. Zamiast godzić się na nie i ulegać zmartwieniom, powinniśmy mówić sobie, że to tylko wrażenia, a nie sprawy, które rzekomo reprezentują. W ten sposób zyskujemy w stosunku do nich dystans poznawczy i możemy odłożyć ich ocenę do czasu, w którym nasz nastrój poprawi się na tyle, by się nimi zająć. Chryzyp rzekł był ponoć, że wraz z upływem czasu "płomień emocji słabnie", a gdy powraca rozum, znajdując przestrzeń do właściwego funkcjonowania, wówczas może ukazać irracjonalny charakter naszych namiętności.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Lider

w Stoicyzm

40piorunów

O ileż lepiej rozmyślać nad tym, co należy robić, niżeli nad tym, co już zrobione, i pouczać tych, którzy się zdali na Los, że nic, co on daje, nie jest stałe, że wszystkie jego dary rozwiewają się szybciej niż wiatr. Los bowiem nie zna spokoju, cieszy się zmianą radości w smutek, a zwłaszcza ich przeplataniem. Niechaj więc nikt nie ufa szczęściu, niech się nie załamuje w niepowodzeniach: rzeczy się toczą zmienną koleją. Czemu się tak radujesz? Nie wiesz, gdzie opuści cię szczęście, które wynosi cię w górę: ono, a nie ty, określi koniec. Czemu się gnębisz? Spadłeś na samo dno? Teraz właściwy czas, abyś się podniósł.

Seneka, O zjawiskach natury

Lider

w Stoicyzm

43piorunów

W ostatnich dziesięcioleciach naukowcy i klinicyści lepiej zrozumieli, w jaki sposób nadmierne zamartwianie się może utrwalać niepokój. Przez "martwienie się" rozumieją coś całkiem szczególnego - definiują je jako niespokojny proces (ang. anxious process) przejawiający się w określonym sposobie myślenia. Martwienie się, myślenie nim naznaczone, ma charakter nawrotowy, ustawiczny - trwa i trwa. Zwykle obejmujemy myśli typu "A co jeśli?", dotyczące nieszczęść, których się boimy. "A jeśli tak się zezłości, że mnie wyrzuci? A jeśli nie znajdę innej pracy? Jak zapłacę za studia moich dzieci?" Takie pytania sprawiają wrażenie, że nie ma na nie odpowiedzi. Jedno nasuwa drugie, powstaje reakcja łańcuchowa bez końca, podsycająca niepokój. Poważne zamartwianie się często może sprawiać wrażenie wymykającego się spod kontroli, jednak - co może zaskakiwać - w rzeczywistości jest to stosunkowo świadomy i dobrowolny typ myślenia. Ludzie czasami nawet nie zdają sobie sprawy, że to, co robią, świadczy o tym, że się martwią. Mogą to mylić z rozwiązywaniem problemów, przekonani, że próbują "znaleźć rozwiązanie", podczas gdy naprawdę kręcą się w koło, co nieustannie zwiększa ich niepokój.

Jak na ironię, zaobserwowano tendencję, że ludzie zmagający się z lękiem zbyt mocno starają się kontrolować mimowolne aspekty emocji, a zaniedbują przejęcie kontroli nad aspektami dobrowolnymi. Omówiliśmy już, w jaki sposób stoicy doszli do tego, że nasze początkowe reakcje emocjonalne są często automatyczne. Zamiast podejmować próby ich poskramiania, powinniśmy przyjąć je jako naturalne, patrzeć na nie z obojętnością i akceptować bez walki. Z drugiej strony powinniśmy nauczyć się zawieszać świadome myśli, nachodzące nas w odpowiedzi na owe początkowe uczucia i sytuację, która je wywołała. W przypadku zamartwianie się, co znów może być niespodzianką, zwykle jest to kwestia zauważenia, że to robimy, i zaprzestania.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Fanatyk6piorunów

@splash545 rel. Od 3 lat nic tylko myślę co zrobić jak AI nas wszystkich wy⁎⁎⁎ie bez mydła ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Lider6piorunów

@rith opracowanie jakiegoś planu awaryjnego jest dobrym pomysłem, ale to trwa kilka dni a nie 3 lata. Można też poświęcić dzień lub dwa, raz na miesiąc/kwartał na tego typu przemyślenia, bo zawsze z czasem może wpaść coś nowego do głowy.

Jednak zaprzatanie sobie głowy takimi myślami, regularnie, przez tak długi czas jest po prostu zadręczaniem siebie. Wiadomo, że to przychodzi samo, ale nie trzeba się temu poddawać.

Fanatyk5piorunów

@splash545 zdaję sobie sprawę z tego. Niestety środowisko i świat nie pomagają. Nie wiem na ile siedzisz w IT, ale w mojej bańce codziennie, po kilka razy dziennie ktoś w jakiś sposób powtarza, że zaraz stracimy pracę. Siada to trochę na głowę, zwłaszcza jak nie umiesz robić nic innego ¯\\(ツ)

Lider1piorunów

@rith

na ile siedzisz w IT

Na całe 0%. Mój największy kontakt z IT w ostatnim czasie, to wymiana z Tobą tych 2 komentarzy. xd

Mimo wszystko rozumiem, że czynniki środowiskowe mają duży wpływ i może siąść na głowę. Jednak jest sporo rzeczy nad którymi nie mamy kontroli, jest to prawda uniwersalna i im szybciej zaczniesz coś działać w temacie, żeby się z tym pogodzić, tym będzie Ci się żyło lżej. Nigdy nie wiadomo co nas czeka, a zamartwianie się nic nie pomoże. Teraz możesz się martwić, że stracisz pracę, a w międzyczasie umrzesz na raka i po co było to martwienie się? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

zwłaszcza jak nie umiesz robić nic innego

A tu widzisz masz realną rzecz do przekminienia, żeby wymyślić co byś mógł robić i w jaki sposób się przebranżowić, gdyby faktycznie jebło. No i spróbować pogodzić się z tym, że może się to wiązać z obniżeniem zarobków i nie myśleć o tym jak o końcu świata. Możesz włożyć trochę wysiłku w takie mentalne przygotowanie, to nic miłego, ale przynajmniej będzie z tego jakiś pożytek - obniży się poziom stresu. Często jest to jedyne co możemy zrobić, ale lepsze to niż zamartwianie się i myślenie życzeniowe.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Stoicyzm

39piorunów

Wszystko, Lucyliuszu, jest nie nasze, tylko czas stanowi naszą własność. Tę jedną tylko pierzchliwą i ulotną rzecz dała nam natura w posiadanie, z którego może wyzuć nas każdy, kto chce. A tak wielki jest nierozsądek śmiertelników, iż otrzymawszy nieraz coś całkiem drobnego i błahego, a w każdym razie dającego się odpłacić, uważają, że coś się od nich należy; nikt zaś, kto zabrał nam czas, nie poczuwa się do żadnego długu, gdy tymczasem jest to jedyna rzecz, którą nie może odwzajemnić się nawet ktoś wdzięczny.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Fanatyk2piorunów

,,Czas jest nieważny, liczy się tylko życie." 😉

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Stoicyzm

29piorunów

Inną prostą i skuteczną techniką jest zadawanie sobie pytania o odczucia związane z sytuacją, która martwi Cię obecnie, za dziesięć czy dwadzieścia lat, gdyby przyjrzeć się jej z przyszłości. Jest to przykład ogólniejszej strategii, znanej jako "spojrzenie z perspektywy czasu" (ang. time projection). Innymi słowy, możesz pomóc sobie rozwinąć filozoficzną postawę wobec przeciwności poprzez zadanie pytania: "Jeśli za dwadzieścia lat uznam to za banalne, dlaczego nie popatrzeć na to jak na coś banalnego już dzisiaj, zamiast martwić się tym, jakby to była nie wiem jaka katastrofa?" Często zauważysz, że, zmiana perspektywy czasu może przełożyć się na zmianę Twoich odczuć wobec niepowodzenia i sprawić, że wyda się ono mniej katastrofalne.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Fenomen5piorunów

Jeśli wcześniej nie zagłębiałem sie w stoicyzm, ale chciałbym to zmienić, czy ta książka byla by dobrym wyborem na początek?

Lider4piorunów

@Harpersy tak jest to dobry wybór, jeśli odpowiada Ci taka forma, czyli konkretny opis sporej ilości technik do wdrożenia w życie w określonych sytuacjach. Jest to książka z dużym nastawieniem na praktykę. Poza tym znajdziesz tu trochę ciekawostek odnośnie życia głównie Marka Aureliusza i in­nych stoików.

Fenomen3piorunów

@splash545 Czy mógłbyś polecić jeszcze jakieś inne, które warto rozważyć? Rozumiem, że mogę poszukać w Google, ale chciałbym poznać opinię 'eskperta' 😉

Lider4piorunów

@Harpersy Moim zdaniem najbardziej kompletną książka na start jest "Sztuka życia według stoików" Piotra Stankiewicza, wadą jest to, że momentami jest niepotrzebnie rozwleczona.

Równie dobrym tytułem wydaje mi się "Stoicyzm na każdy dzień roku" Ryana Holidaya, akurat słucham audiobooka, jestem w 2/3 i wydaje mi się w porządku, jest tu opis stoicyzmu w dosyć szerokim zakresie.

Dobrym, trochę lżejszym tytułem na start jest "Zachowaj spokój" Brigid Delaney. Lekko i fajnie się ją czyta, ale autorka skupia się na pewnej części stoicyzmu, resztę traktując bardziej pobieżnie, co nie jest wadą jeśli nie ma być to jedyna książka o stoicyzmie, którą zamierzasz przeczytać.

Fenomen2piorunów

@splash545 dzięki! Dopisuje do listy 😁

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Stoicyzm

30piorunów

Nawet w tych tak zwanych nieszczęściach nie znajduję nic tak strasznego ani przykrego, jak przedstawia to groźnie wyobraźnia pospólstwa. Już samo słowo „nieszczęście” wskutek pewnego uprzedzenia i ogólnego przekonania brzmi w uszach raczej niemiło i razi słuchaczy jakby coś smutnego i przeklętego: tak bowiem zawyrokował lud, lecz mędrcy w dużej mierze odrzucają opinie ludu.

Seneka, O pocieszeniu do matki Helwii

Lider

w Stoicyzm

31piorunów

Marek mówi sobie, że nie musi chcieć uciec od tego wszystkiego w sensie dosłownym, jako że prawdziwy wewnętrzny spokój pochodzi z istoty naszych myśli, a nie z przyjemnego naturalnego otoczenia. Podkreśla, że odporność bierze się z jego własnej zdolności do odzyskiwania spokoju, gdziekolwiek przebywa. To właśnie jest "wewnętrzna cytadela", do której może się wycofać - nawet na zmrożonych polach bitewnych północnej wyprawy wojennej.

Marek powraca w szczególności kilkakrotnie do analogii górskiego odosobnienia. Przypomina sobie, że nie ma znaczenia, gdzie jest i co robi; pozostały mu czas w życiu jest krótki, dlatego powinien nauczyć się "żyć jak na górze", niezależnie od okoliczności. W rzeczywistości wszystko, co nas tu trapi, będzie nas trapić tak samo na szczycie góry, nad brzegiem morza lub gdziekolwiek indziej - liczy się to, jak zdecydujemy się do tego podejść. Tym sposobem stoik może żyć z zadowoleniem i radością w sercu, nawet jeśli ludzie są przeciwko niemu, a jego fizyczne otoczenie jest nie do zniesienia. Gdziekolwiek się znajdujemy, nasze sądy są nadal wolne i są siedliskiem naszych pasji.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Gruba ryba0piorunów

Ciekawe czy w łagrze też byłby taki cwany.

Gruba ryba1piorunów

@jonas no właśnie tam by mu się to najbardziej przydało

Lider1piorunów

@jonas polecam książkę "Człowiek w poszukiwaniu sensu", co prawda autor nie był stoikiem, ale w trakcie swojego pobytu w obozie koncentracyjnym wykorzystywał techniki i sposoby myślenia stricte stoickie lub bardzo do nich zbliżone.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Stoicyzm

24piorunów

(...) troszcz się przede wszystkim o to, byś zgadzał się ze sobą. Ilekroć zechcesz się przekonać, czy powinieneś coś przedsięwziąć, zastanów się, czy pragniesz dziś tego samego, czego pragnąłeś wczoraj : zmiana pragnień dowodzi chwiejności ducha, który skłania się w coraz to inną stronę stosownie do każdego powiewu wiatru.

Co jest mocno utwierdzone i utrwalone, to nigdy się nie chwieje.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Lider

w Stoicyzm

31piorunów

(...) w przypadku ekspozycji wyobrażeniowej wystarczająco długie utrzymywanie obrazu wymaga znacznej cierpliwości i koncentracji, zwłaszcza gdy jest ona praktykowana jako rodzaj samopomocy, bez udziału terapeuty. Wiele osób uważa, że jest pomocne, aby sytuację wyobrażać sobie tak, jakby to był krótki film, czyli sekwencja zdarzeń z początkiem, środkiem i końcem, trwająca mniej więcej minutę. Można wtedy powtarzać tę samą scenę z użyciem wyobraźni przez pięć do piętnastu minut, a nawet dłużej. Na przykład ktoś, kogo niepokoi możliwość utraty pracy, może sobie wyobrazić, że wezwano go do gabinetu szefa, gdzie dostaje wypowiedzenie, a później sprząta swoje biurko, wychodzi itp. Wyobrażałby to sobie niczym krótki film, być może wielokrotnie, w pętli. Jak już wspomniano, rzeczywista ilość wymaganego czasu jest różna, ale przed zakończeniem ćwiczenia niepokój powinien zostać zredukowany do co najmniej połowy początkowego poziomu. Najczęstszym powodem porażki jest to, że ludzie kończą tego rodzaju ćwiczenia ekspozycji przedwcześnie, zanim ich emocje zdążą się przyzwyczaić tj. wystarczająco opaść. Innymi słowy, potrzeba tu cierpliwości.

(...) należy podkreślić, że do każdej techniki polegającej na wyobrażaniu sobie przykrych scen osoby cierpiące na problemy psychiczne lub podatne na przeciążenia emocjonalne powinny podchodzić z ostrożnością. Jeśli robisz to samotnie, nie wybieraj obrazu, który będzie dla Ciebie zbyt trudny do zniesienia, na przykład traumatycznego wspomnienia napaści na tle seksualnym - w tym przypadku może być konieczne wsparcie wykwalifikowanego psychoterapeuty. Niemniej jednak większość ludzi potrafi w swojej wyobraźni bezpiecznie stawić czoło zwykłym lękom i zmartwieniom.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Lider

w Stoicyzm

41piorunów

Zachłanność wyprzedza samą siebie i nie rozumie swego szczęścia, ponieważ nie patrzy, skąd wyszła, ale ku czemu zmierza.

Seneka, O dobrodziejstwach

Fanatyk1piorunów

Zachłanność wyprzedza samą siebie

nie rozumie swego szczęścia

nie patrzy, skąd wyszła

ale ku czemu zmierza

MC Seneka

Lider

w Stoicyzm

34piorunów

Stoikom można przeszkodzić tylko zewnętrznie, a nie wewnętrznie, o ile do swoich pragnień dołączą zastrzeżenie "jeśli los pozwoli". Gdy na przykład ludzie nie zgadzali się z Markiem, najpierw próbował ich przekonać, by spojrzeli na sprawy z jego perspektywy. Jeśli jednak obstawiali przy swoim i utrudniali to, co uważał za słuszny tok postępowania, zachowywał spokój i przekształcał przeszkodę w okazję do ćwiczeń jakiejś innej cnoty, takiej jak cierpliwość, powściągliwość lub zrozumienie. Jego spokój pozostawał nienaruszony pod warunkiem, że nigdy nie pragnął niczego będącego poza jego zasięgiem, co stanowi jeden z fundamentów stoickiego lekarstwa na zmartwienia i niepokój.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Tytan9piorunów

miałem takiego gościa w pracy. piękne podejście do życia. ja choćbym chciał to nie umiem, jestem zbyt impulsywny

Fanatyk15piorunów

@FodiJoster wygodna wymówka.

Małymi kroczkami, na początku nie zauważysz żadnych zmian, ale każda twoja kolejna decyzja, nawet drobna, kształtuje twoja psychikę.

jesteś impulsywny, bo do tej pory reagowałeś zazwyczaj impulsywnie.

Zareagujesz kilka razy inaczej, i twój umysł stworzy sobie wtedy trochę lepsze warunki do kolejnej takiej reakcji, i po iluś razach, to już nie jest takie męczące.

Początki zawsze najtrudniejsze są, ale ogólnie to żmudna praca na całe życie

Lider8piorunów

@FodiJoster impulsywność, jak i każda inna cecha naszego charakteru, nie jest przypisana raz na zawsze, wszystko można zmienić jeśli włoży się w to odpowiednią ilość pracy.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Stoicyzm

37piorunów

(...) można przecież mówić prawdę jedynie temu, kto chce słuchać. (...) Bo i cóż przyjdzie z tego, że ktoś karci głuchych?

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Gruba ryba10piorunów

Krótko mówiąc: można oszukiwać głuchoniemych.

Gruba ryba5piorunów

Notabene zwracam uwagę na dużą niefrasobliwość przy cytowaniu: jest to jedynie kpina dotycząca unikającego spotkań wspólnego znajomego, który nie znalazłwszy odbiorców w dzielonej z Seneką widowni przestał przed nią wykładać.

Lider4piorunów

@Heheszki większa część Listów moralnych do Lucyliusza dotyczyła jakichś błahych spraw bieżących czy to Seneki czy tytułowego Lucyliusza. Czasem były tam przykłady mocno sytuacyjne, jednak często Seneka starał się tam przemycić uniwersalne mądrości, tak też było w powyższym przypadku, co potwierdza druga część przytoczonego przez Ciebie fragmentu. Nie mogę się więc zgodzić ze stwierdzeniem, że była to jedyne kpina dotycząca wspólnego znajomego, bardziej skłaniałbym się ku możliwość, że kpina ta była pretekstem do wygłoszenia pewnej prawdy uniwersalnej. Bo też bardzo rzadko, o ile w ogóle, znajdziemy w listach Seneki taką stu procentową prywatę. Wynika to z tego, że Seneka zdawał sobie sprawę, że jego listy będą czytane przez szerszą publikę - w przeciwieństwie do Rozmyślań Marka Aureliusza, które faktycznie były pisane do samego siebie - bo w tamtych czasach listy były popularną formą literacką i mogły być traktowane przez autora jako, chociażby, traktat filozoficzny.

Gruba ryba2piorunów

@splash545 Pozwolę sobie się nie zgodzić: odzierając słowa z kontekstu, dzieląc zdania i łącząc w jedną myśl pasującą sobie tak naprawdę odbierasz autorytet danej osobie. Szczególnie gdy cały list mieści się na kilku kartach, a tutaj w nim właśnie ten sam Seneka pisza plynnie:

Nie jest sztuką

to, co daje wynik tylko przypadkiem. Mądrość zaś

jest sztuką: niechże godzi na pewno, niech wybiera

takich, którzy istotnie postępują naprzód, niech zaś

porzuca tych, w których zwątpiła;

Chciałbym podkreślić że wcześniej nie przytaczam fragmentu, to zrzut ekranu z dosłownie 4 stronicowego listu - właśnie tak wyjustowanego. Wrzucę tu i w kolejnym wątku całość, może ktoś inny się wypowie czy jest o co kruszyć kopie.

Zapytam trywialnie bo może czytałeś wszystkie: czy i dlaczego Lucjusz żąda od Seneki kasy? Cytuje:

Gdybyś miał więcej wstydliwości, darowałbyś mi należącą się na końcu zapłatę. Ale ja też nie postąpię u kresu nierzetelnie z moim długiem i to, co jestem ci winien, uiszczę.

Tu też jest jakaś prawda zawarta? Przecież nic przed i po nie zapowiada metafory w tym miejscu - moim zdaniem chodzi o kasę. I m in przez takie zapisy nie mam wątpliwości, że są to zwyczajne listy, zebrane przez kogoś od strony odbiorcy, do niego przede wszystkim kierowane, a nie dla potomnych.

1,2,3

Gruba ryba2piorunów

4 - ot, cały list. Dzielenie i łącznie zdań na siłę w sztuczny cytat trochę mnie jednak uraziło. Wybacz jeżeli też się tak poczułeś odbierając mój komentarz jako atak, niech nim będzie jeżeli dzięki temu uda się usłyszeć zdanie kogoś trzeciego - bo mógłby się tu wypowiedzieć.

Lider2piorunów

@Heheszki tak czytałem wszystkie. Zapłata to bynajmniej nie pieniądze, a domaganie się przez Lucyliusza jakiejś mądrości, i tą też zapłatę Seneka od razu uiszcza cytując Epikura.

Gruba ryba2piorunów

@splash545 Rzeczywiście, straszna nieuwaga z mojej strony. Wielka szkoda, że nie znamy treści wyzwania

Co tak trudnego jest w spisaniu tak uniwersalnego w profesji filozofa stwierdzenia że Seneka miarkuje ból "wypłacając" należność? :thinking_face:

Lider2piorunów

@Heheszki

odzierając słowa z kontekstu, dzieląc zdania i łącząc w jedną myśl pasującą sobie tak naprawdę odbierasz autorytet danej osobie. Szczególnie gdy cały list mieści się na kilku kartach

To jest natura każdego cytatu i mój tag nie miałby sensu gdybym miał wrzucać tu całość. Prawdopodobnie wtedy też większość osób obserwujących by tego tekstu nie czytało przez zwykłe lenistwo. Cały mój tag polega na wrzucaniu pewnych zajawek, a jak ktoś ma chęć może sobie przeczytać dzieło źródłowe.

Dzielenie i łącznie zdań na siłę w sztuczny cytat trochę mnie jednak uraziło

Tu przyznam Ci rację bo sam rzadko to robię. A ten cytat, który dziś wrzuciłem jest jednym z pierwszych cytatów, które wrzucałem na hejto nie znając całych dzieł starożytnych stoików i pochodzi z książki "Sztuka życia według stoików " Piotra Stankiewicza. Robię teraz rundę drugą z niektórymi cytatami, które wrzucam i czasem zdarzy się cytat wynaleziony przez pana Piotra a nie przeze mnie osobiście.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Stoicyzm

28piorunów

W Nowym Testamencie znajduje się nadar klarowny opis tego zapatrywania:

Słuchajcie tedy wy, którzy mówicie: "Dziś lub jutro udamy się do tego lub tamtego miasta, spędzimy w nim rok, pohandlujemy i dorobimy się". Toż nie wiecie nawet, co jutro będzie! Bo czymże jest wasze życie? Mgłą, która pojawia się na chwilę, a potem znika. Zamiast tego winniście rzec: "Jeśli taka jest wola Pana, będziemy żyli i zrobimy to lub tamto".

Marek Aureliusz mógłby równie dobrze wypowiedzieć te słowa w odniesieniu do stoickiego Zeusa. Przypominają one, że w życiu nie ma nic pewnego. Nic nie jest całkowicie pod Twoją kontrolą, z wyjątkiem Twojej własnej woli. Jeśli będziesz to zawsze akceptować i zawczasu przygotujesz się, aby ze spokojem przyjąć zarówno sukces, jak i porażkę, możesz uniknąć uczucia gniewu, zaskoczenia lub frustracji, gdy wydarzenia potoczą się nie podług Twojej myśli.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Lider

w Stoicyzm

41piorunów

Choćby wasze życie, na boga, trwało więcej niż tysiąc lat, i tak skurczy się ono do skrajnej cieśni: wasze występki pochłoną każdy, nawet najdłuższy okres. Ten czas natomiast, który natura przebywa biegiem, a który rozum może wprawdzie przedłużyć, prędko musi wam się wymknąć, nie staracie się bowiem pochwycić, zatrzymać ani opóźnić tej najszybszej ze wszystkiego rzeczy, lecz pozwalacie, aby odeszła jak coś zbędnego i możliwego do powetowania.

Seneka, O krótkości życia

Lider

w Stoicyzm

42piorunów

Według stoików nasza początkową reakcja na ból lub chorobę może być naturalna i rozsądna, jednak z biegiem czasu wzmacnianie lub utrwalanie cierpienia przez ciągłe się na nie uskarżanie przestaje być naturalne i rozsądne. Zwierzęta mogą ryczeć z bólu i lizać rany czas jakiś, ale nie rozmyślają o tym tygodniami ani nie piszą listów do przyjaciół, narzekając, jak źle śpią. Marek nauczył się, jak cierpieć i dzięki temu mniej cierpieć (...). W ten sposób musiał sobie poradzić zarówno z przewlekłym bólem, jak i chorobą podczas pierwszej wojny markomańskiej, w której poprowadził Rzym do zwycięstwa.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Fanatyk12piorunów

Ból Cię drenuje... Możesz przestać narzekać, nawet przestaniesz ,, syczeć" z bólu, gdy po raz 10,20,30 w ciągu dnia zaboli Cię to samo miejsce, ale nie uciekniesz od niego.

Możesz się z nim pogodzić, ale on Cię zmieni podświadomie. Ciągły ból zmienia twarz, stajesz się niemiły, mniej cierpliwy do innych.

Gruba ryba6piorunów

@Byk

pain is inevitable, suffering is optional

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Stoicyzm

46piorunów

Jeżeli ja nazwę coś łatwym, ty będziesz obstawał, że jest niezwykle trudne. Boć dobrze wiem, że jedni śmieją się nawet pośród uderzeń bicza, a drudzy jęczą po otrzymaniu lekkiego policzka. Zastanowimy się później, czy rzeczy te oddziaływają tak ze względu na własną swą siłę, czy też wskutek naszej słabości.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Gruba ryba5piorunów

@splash545 moj brat to powiedzial jak mi Excela tlumaczyl 20 lat temu 😛

Lider1piorunów

@onlystat mądry człowiek.( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Stoicyzm

38piorunów

Walka z bólem, próby jego tłumienia lub unikania pochłaniają Twój czas i energię, ograniczają sposób bycia i uniemożliwiają zajmowanie się innymi sprawami. Akceptacja może więc poprawić jakość życia również pod tym względem. Co więcej, w niektórych przypadkach akceptacja naszych doznań cielesnych może umożliwić naturalne przyzwyczajenie (habituację) do bólu, dzięki czemu zaczniemy go mniej zauważać, a przykre odczucia mogą nawet zaniknąć.

(...) unikanie zmagań z bolesnymi lub niewygodnymi doznaniami cielesnymi (...) może przynieść efekt przeciwny od zamierzonego. Naukowcy nazywają ten pęd do kontrolowania lub unikania nieprzyjemnych uczuć "unikaniem doświadczenia"; okazało się ono dość toksyczne dla zdrowia psychicznego. Ludzie, którzy mocno wierzą, że przykre uczucia są złe i próbują się pozbyć ich z głów, starają się ich uniknąć, często stają się nimi bardziej zaabsorbowani, spięci, popadają w błędne koło.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz