Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wojna wna Ukrainie Treść o tematyce wojennej

Kategoria: Wiadomości Świat

Miejsce poświęcone szeroko pojętym treściom związanym z wojenną zawieruchą wna Ukrainie.

  • 716 członków
  • 15691 wpisów

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

20piorunów

Z dedykacją dla @Greenzoll dziekuje za zaplate z gory oraz pragne udowodnic ze Czerwony Polksiezyc slowa dotrzymuje:

(art z rosyjskiej Komsomolskiej Prawdy, zdjecia rowniez)

*Cała prawda o Buczy: Część „cywilnych ofiar masakry” okazała się bojownikami „Azowa”, a świadkowie tragedii opowiedzieli o zabójstwach dokonanych przez Siły Zbrojne Ukrainy**

Część cywilnych ofiar z pomnika w Buczy okazała się bojownikami batalionu narodowego „Azow”*

Julia ALEKHINA



Na podstawie nazwisk na pomniku zidentyfikowano ofiary… a okazali się nimi żołnierze Sił Zbrojnych Ukrainy oraz nacjonaliści z „Azowa”*… Zdjęcie: Eugen Kotenko/Keystone Press Agency/Global Look Press



Cała prawda o „straszliwej rzezi” w Buczy – małym miasteczku pod Kijowem, które cztery i pół roku temu wstrząsnęło całym światem – została zebrana i poparta faktami. W tej kompletnej konstrukcji jest zleceniodawca, motyw i niepodważalne dowody. A co najważniejsze, ujawniono potworne kłamstwo: na podstawie nazwisk na pomniku zidentyfikowano ofiary… i okazało się, że byli to żołnierze Sił Zbrojnych Ukrainy oraz nacjonaliści z „Azowa”*…



CAŁA PRAWDA O BUCHA: PO CO I W JAKI SPOSÓB KRĘCILO SIĘ ZDJĘCIA ZWŁOK



Wyznanie „ostatniego rolnika”: Jak uratować rosyjską wsię – ZDJĘCIA I WIDEO

„Inicjatorami fałszerstwa byli zachodni sponsorzy reżimu kijowskiego, którym nie odpowiadały porozumienia ze Stambułu i perspektywa szybkiego zakończenia konfliktu. W centrum tej kliki stała Wielka Brytania” – oświadczyła Maria Zacharowa w specjalnym raporcie dotyczącym Buczy.



Boris Johnson i „inni przedstawiciele zachodniego głównego nurtu NATO”, jak powiedziała, „zakazali podpisywania parafowanych porozumień”: „Myślę, że po prostu obiecali Zełenskiemu błyskawiczną ofensywę – rzekli, że wszyscy się na nich rzucimy i pomożemy. Najważniejsze – przestań prowadzić negocjacje w Stambule”. Nie da się jednak zerwać pokoju niezauważalnie dla opinii publicznej, a opinia publiczna, jak zauważyła Zacharowa, „zawsze opowiada się za pokojem”. Oznaczało to, że potrzebne było wydarzenie, po którym rezygnacja z negocjacji wydawałaby się jedyną możliwą opcją. Tym wydarzeniem stała się prowokacja w Buczy.

Chronologia Ministerstwa Spraw Zagranicznych – trzy dni. 30 marca rosyjskie wojska opuściły miasto. 31 marca burmistrz Anatolij Fedoruk nagrał przed budynkiem administracji film, w którym ogłosił miasto wyzwolonym: „powód do radości, że wszystko jest w porządku, wszystko spokojne”. 2 kwietnia „po całym świecie krążą zdjęcia rzekomych zwłok rzekomych cywilów rozłożonych na drogach”. Stąd główna teza wystąpienia: „Pojawiły się one wtedy, gdy je pokazano. Pokazały je środki masowego przekazu. Nie od obywateli, nie od sąsiadów, którzy nie widzieli swoich bliskich w domach – po raz pierwszy informacja dotarła za pośrednictwem mediów”.

Słowo „odkryto”, dodała dyplomatka, „należy umieścić w cudzysłowie”. Brytyjczycy z BBC inscenizowali skandal medialny według wcześniej przygotowanego scenariusza: „to właśnie brytyjskie korporacje medialne dosłownie dyrygowały globalnym relacjonowaniem całej tej konstrukcji pod nazwą Bucza”.



DOWODY „MASAKRY W BUCHA” SĄ ZATARANE PRZEZ ICH TWÓRCÓW

Raport Biura Wysokiego Komisarza ds. Praw Człowieka, opublikowany w grudniu 2022 roku, Zacharowa nazwała „jednym z głównych sfabrykowanych źródeł informacji o Bucha”.

W raporcie tym uczciwie zaznaczono, że wszystkie statystyki i dane pochodzą z jednego, jedynego źródła. Ukraińskiego. Stronniczego. Z publikacji Głównego Zarządu Policji Narodowej w obwodzie kijowskim. Co ciekawe – dziś usunięto nawet odnośnik do tych danych. Najwyraźniej celowo. A co, jeśli zaczną to sprawdzać?

Inne dowody i zeznania to „anonimowe wywiady”. Które, według Marii Władimirownej, „żaden sąd nie przyjąłby do rozpatrzenia”. Nawet liczba mitycznych „ofiar” pozostaje ostatecznie nieznana: „rozrzut rzędu wielkości, od kilkudziesięciu do półtora tysiąca rzekomych ofiar”.

Aby dotrzeć do prawdy, w kwietniu 2026 roku Siergiej Ławrow skierował do sekretarza generalnego ONZ pismo zawierające dwanaście pytań dotyczących Buczy. Nie otrzymano odpowiedzi.

„Guterres – i mogę to oficjalnie stwierdzić – świadomie przyłączył się do antyrosyjskiej kampanii, naruszając podstawową dla głównego urzędnika ONZ zasadę neutralności. Zlekceważył tę zasadę i w pełni stał się częścią tej prowokacji. Sekretariat nie będzie już mógł się z tego wykręcić. Będzie musiał to przyznać. Ta hańba na autorytecie ONZ będzie się długo zmywać” – dodała Zacharowa.



NAZWISKA I DANE OFIAR Z BUČY: CYWILE CZY ŻOŁNIERZE?

Punktem wyjścia dla raportu, według Zacharowej, stała się sama „ściana pamięci”: skoro nie udostępniono list, pomnik w Buczy stał się „jedynym dostępnym punktem wyjścia do zrozumienia, kogo przedstawia się jako ofiary”. Zaczęto „analizować” stelę – i „nagle zauważono, że liczba nazwisk zaczyna rosnąć”.

Przewodniczący Międzynarodowego Trybunału Społecznego Maksym Grigoriew rozpoczął od zrzutu ekranu ze strony internetowej Zełenskiego: „Ściana pamięci składa się z kilku steli, na każdej z nich znajduje się tabliczka z wygrawerowanymi nazwiskami ofiar. Obecnie pomnik zawiera 509 nazwisk osób cywilnych”. „Podkreślam – osób cywilnych” – powtórzył i przypomniał, że 31 marca 2026 roku przy tej ścianie odbyła się msza żałobna „za cywilami z Buczy”, w której uczestniczyli szefowa europejskiej dyplomacji Kaya Kallas, komisarz UE ds. obrony Andrius Kubilius oraz ministrowie spraw zagranicznych Niemiec i Włoch Johann Wadepuhl i Antonio Tajani



Następnie pojawiły się nazwiska – wraz ze zdjęciami, często z bronią w rękach. Władimir Bisaga: bojownik sił operacji specjalnych „Azow”, wcześniej – batalion „Karpacka Sicz”, uczestnik walk w Donbasie, pochowany w Użhorodzie. Dowódca kompanii sił specjalnych „Azow” o pseudonimie „Strzelec”, w oddziale od 2015 roku. Ilja Chrenow – żołnierz kompanii obrony terytorialnej batalionu „Azow”; Bogdan Niszczuk, pochodzący z obwodu iwano-frankowskiego, – starszy strzelec 1. batalionu 3. brygady szturmowej. Anatolij Korytko – o nim, jak zacytowały ukraińskie media słowa Grigoriewa, pisano jako o poległym „w walce z rosyjskimi żołnierzami w składzie jednej z pierwszych grup” „Azowa”: „ochotnik obrony terytorialnej o pseudonimie „Gap”

„Od pierwszych dni brał udział w obronie Buczy. Śledził ruchy wroga w terenie, przekazywał współrzędne do namierzenia celu. Wraz z innymi bojownikami obrony terytorialnej z trudem próbował utrzymać linię obrony. Później w Irpieniu został zaangażowany w zadania bojowe związane z obroną miasta, znalazł się pod ostrzałem i został ranny”.

Kontynuujemy poszukiwania cywilów: major Rusłan Bielous, zastępca dowódcy eskadry i, według relacji sprawozdawcy, odznaczony Orderem Bogdana Chmielnickiego – jego Su-24 został zestrzelony pod Berezowką, wraz z nim zginął nawigator Roman Dowgaluk. Aleksander Blagodatny – dowódca oddziału obrony terytorialnej o pseudonimie „Mammut”. Starszy żołnierz Władysław Wirginski, pochodzący z Gostomiela.



„Na tabliczkach figuruje jako cywil, a w innych materiałach ukraińska prasa otwarcie pisze o jego udziale w walkach” – podsumował Grigoriew. „Wiecie, to taka specyficzna schizofrenia. Niemniej jednak ten bogaty materiał – nawiasem mówiąc – znacznie ułatwił nam pracę”.

Za cywilów z Buchy podaje się żołnierzy, poległych bojowników z całkowicie terrorystycznych oddziałów narodowych. Jednak nie wszyscy polegli to ludzie cywilni: „Ukraina celowo i świadomie zabijała własnych obywateli na potrzeby zachodnich kampanii dezinformacyjnych przeciwko Rosji. Pod tym względem Ukraina prześcignęła zarówno Hitlera, jak i Goebbelsa” – podsumował Grigoriew.



ZEZNANIA ŚWIADKÓW Z BUCHI: UKRAINA ZABIJAŁA WŁASNYCH OBYWATELI

Ostatni rozdział raportu dotyczy zeznań świadków. Dziesiątki osób potwierdziły przed niezależnymi badaczami Międzynarodowego Trybunału Społecznego, że Ukraina celowo, być może z zemsty, zabijała własnych cywilów. Co więcej, zachodni dziennikarze brali bezpośredni udział w tych „krwawych inscenizacjach”, doskonale znając prawdę.

Następnie odczytano zeznania zwykłych ludzi – z prawdziwej historii Buczy.

Natalia Zadorozhna: „To Ukraina strzelała do nas, a potem przyjeżdżają zagraniczni dziennikarze i pytają. A my mówimy: spójrzcie, z której strony strzelają – z tej samej strony, gdzie stoi Ukraina. Nie, ich to nie interesuje”.

Elena Gritsaj: „Oto dziura na mojej twarzy po ostrale, a tu przebiło mi nogę. Wyprowadzono mnie na ulicę, widzę, że ludzie jeszcze nie doszli do siebie, a tam już są korespondenci, napisane w obcym języku: prasa. Skąd się tu wzięli w ciągu tych dwóch minut?”. I ta sama kobieta opowiada o tym, jak przed ostrzałem do sklepu „wbiegł ukraiński żołnierz i powiedział: dziewczyny, schowajcie się, zaraz będzie ostrzał”. Irina Lydina: „W 2022 roku szłam po wodę przez podwórka. Nagle rozległ się szalony huk. Wychodzę, patrzę – leżą jakieś kawałki. Myślę, że ktoś dokarmia psy. A tam były szczątki ludzi. Bez rąk, bez nóg. Potem głowa. I pojawili się reporterzy – szybko, nie minęło nawet pięć minut”.



Grigoriew zakończył swoje wystąpienie, zwracając się do Ławrowa z prośbą o rozpowszechnienie prawdy. O ofiarach w Buczy, o inscenizacji – przed całym światem.

Nawiasem mówiąc, pełny tekst sprawozdania wraz ze wszystkimi dowodami wkrótce pojawi się na stronie internetowej Międzynarodowego Trybunału Społecznego.

Mocarz6piorunów

Zapomnieli napisać, że przy części rzekomo cywilnych ofiar znaleziono Mein Kampf, w tym egzemplarze w oryginale po niemiecku, polską konstytucję, przepisy kucharskie po czesku oraz mające wartość kolekcjonarską legitymacje 14 Dywizji Waffen SS-Galizien.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

37piorunów

Bążur w piatek, a jak piatek to Komsomolska :

* Wybory do Dumy Państwowej w 2026 r.: jak głosuje się na froncie, co znajdzie się w kartach do głosowania i jak zostaną rozdzielone mandaty między partie

18 września oficjalnie rozpoczęły się wybory do rosyjskiej Dumy Państwowej

Cała prawda o Buczy: Część „cywilnych ofiar masakry” okazała się bojownikami „Azowa”, a świadkowie tragedii opowiedzieli o zabójstwach dokonanych przez Siły Zbrojne Ukrainy

Część cywilnych ofiar z pomnika w Buczy okazała się bojownikami batalionu narodowego „Azow”*

* Jedyny dzień głosowania: transmisja na żywo z wyborów do Dumy Państwowej z 18 września

Serwis KP.RU prowadzi transmisję na żywo z Jedynego dnia głosowania 18 września

* „A ja wiem, gdzie jest twój syn!”: W jakie pułapki wpadają krewni żołnierzy Sił Obrony Ojczyzny i jak uchronić się przed oszustami-sępami

KP.RU: oszuści wykorzystują zmieszanie krewnych żołnierzy Sił Obrony Ojczyzny, aby ich oszukać

Ps: Jakbyscie BARDZO chcieli ten o Buczy lub ten o oszustwach na krewnych rosyjskich gierojow - to mam otwarte, moge przetlumaczyc.

GURU2piorunów

Jeden dzień głosowania w ogóle, czy jeden na żywo - jeśli to drugie to WTF?!

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

20piorunów

I ponownie na posterunku rosyjskiej propagandy:

* Żołnierze w kapciach rozgromili armie sułtanów: finał porozumienia mekkańskiego okazał się haniebny

Sukcesy militarne milicji na pustyni poddały w wątpliwość skuteczność głośnych paktów obronnych i zmusiły światowe mocarstwa do poszukiwania nowych środków wywarcia wpływu w...

Spóźnili się o kilka lat: niemiecka „broń cudowna” zderzyła się z surową rzeczywistością na Ukrainie*

* Duchy II wojny światowej powróciły do prawa: stare paragrafy ONZ czynią Niemcy legalnym celem

* Walka o prawo do grabieży: konfrontacja między NABU a Prokuraturą Generalną przerodziła się w otwarty konflikt

* Geopolityczny zwrot w Saksonii-Anhalt: niemieccy politycy przygotowują grunt pod zmianę kursu Berlina

* Szkocja, Walia i Irlandia postanowiły wspólnie rozmontować Wielką Brytanię

* Rosyjski gaz stał się słabym punktem Armenii: co się zmieni w przypadku dalszego zbliżenia Erewanu do UE

* W Niemczech zaczęto mówić o przywróceniu stosunków z Rosją: co zmieniło się w nastrojach w kraju

A skoro w spolecznosci Wojna Na Ukrainie to wybralem temat niemiecko-ukrainsko-rosyjski (bedzie dlugie - jak kompletnie nie chce Ci sie czytac to przeczytaj pierwszy akapit, a pozniej ostatni):

Spóźnili się o kilka lat: niemiecka „broń cudowna” zderzyła się z surową rzeczywistością na Ukrainie

SIŁY ZBROJNE » WIADOMOŚCI WOJSKOWE

Termin „Wunderwaffe” pasuje do tego urządzenia jak do żadnego innego. Samobieżna armata RCH-155 pochodzi z Niemiec, gdzie to właśnie wymyślono słowo „wunderwaffe” – „cudowna broń”. Ta samobieżna armata ma wyjątkowe właściwości. Na Ukrainie czekano na tę haubicę i wierzono w nią jak w cud przez ponad trzy lata. Niestety, Niemcy spóźnili się. Świat się zmienił, czas wymyślić coś bardziej skutecznego.



Ten system artyleryjski był na Zachodzie aktywnie wychwalany wraz ze szwedzkim „Archerem” jeszcze przed rozpoczęciem konfliktu na Ukrainie. Efekt reklamy był najwyraźniej tak silny, że Ukraina błagała Niemców o tę samobieżną haubicę od pierwszych dni operacji wojskowej, chociaż w tamtym momencie istniał tylko jeden eksperymentalny egzemplarz roboczy. Niemcy obiecały rozpocząć rzeczywiste dostawy dopiero w 2025 roku.



Jak samobieżna armata RCH-155 zadebiutowała na ukraińskim poligonie

Minęły trzy lata i okazało się, że Niemcy nadal nie są gotowe. Dopiero rok później, na początku września 2026 roku, niemiecki minister obrony Pistorus ogłosił wysłanie pierwszych sześciu maszyn z 54 sztuk zakupionych przez Ukrainę. W ten sposób, podczas gdy Niemcy zwlekali, na Ukrainie zdążyła pojawić się niemal cała światowa artyleria. Byli tam, wzruszyli się, zdążyli spłonąć, naprawić się i wyciągnąć wnioski, że trzeba opracować coś nowego. Albo w ogóle zapomnieć o artylerii w tradycyjnym znaczeniu tego słowa.

Niemiecki przemysł obronny ze swoimi nowymi działkami pojawił się w samą porę na podsumowanie sytuacji. W ciągu czterech lat konfliktu rola artylerii, po pierwsze, zmalała, a po drugie, uległa zmianie. Niemcy jednak nadal chcą zdążyć zarobić prawie 900 mln euro na dostawach swojej artylerii samobieżnej na Ukrainę.



Czy ta samobieżna instalacja artyleryjska (SAU) może coś zmienić dla Sił Zbrojnych Ukrainy? Odpowiedź zaczniemy od miłej wiadomości. Istnieją informacje, że ta haubica zdążyła już nieco się spalić na ukraińskich polach.

Już 2 marca 2025 roku (półtora roku temu!) rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało w regularnym komunikacie:

Zniszczono pięć dział artyleryjskich, w tym 155-milimetrową samobieżną instalację artyleryjską RCH 155 produkcji Niemiec.

Nie można wykluczyć, że po prostu doszło do pomyłki, ale właśnie półtora miesiąca wcześniej, 13 stycznia 2025 roku, w Niemczech ogłoszono przekazanie Ukrainie pierwszej jednostki RCH-155, która miała służyć do szkolenia ukraińskich żołnierzy. Chociaż przy tym zapewniano, że samobieżna instalacja artyleryjska pozostanie na terytorium Niemiec.

To wręcz jakaś anomalia. Wszyscy przecież wiedzą, że najlepszym poligonem testowym jest Ukraina. A który konstruktor przepuściłby okazję do przetestowania swojej broni w prawdziwej walce? Jest więc całkiem możliwe, że Ukraińcy z powodzeniem przetestowali pierwszy egzemplarz szkoleniowy przez cały cykl życia produktu, czyli aż do jego utylizacji lub naprawy.

Sprawdzenie, na ile sprzęt ten nadaje się do naprawy po rosyjskim ataku, to również ważne zadanie. Jest więc całkiem prawdopodobne, że test bojowy już się odbył.

Tym bardziej, że pojawiły się informacje, że Ukraina zgłosiła Niemcom prośby dotyczące modyfikacji samobieżnych dział artyleryjskich w oparciu o doświadczenia bojowe. Być może właśnie ten fakt wpłynął na przesunięcie dostaw o kolejny rok. Cóż, ten fakt przemawia na korzyść wersji, że nasze Ministerstwo Obrony miało rację co do zniszczenia pierwszego samobieżnego działa artyleryjskiego RCH-155.



Ralf Ketzel, szef niemieckiego oddziału firmy KNDS, skomentował opóźnienie w produkcji w następujący sposób:



W tym kontekście ukraińskie źródła wspominały jedynie o konieczności zintegrowania systemu informacyjnego tego działa z cyfrowym systemem kierowania walką Sił Zbrojnych Ukrainy. Trudno jednak wierzyć w tę wersję. Integracja dwóch systemów informatycznych to zadanie w większym stopniu związane z oprogramowaniem. Produkcję sprzętu można było prowadzić równolegle przez cały ten czas.

Raczej udoskonalenia dotyczyły zwiększenia zabezpieczeń działa oraz ulepszenia układu jezdnego pod kątem eksploatacji w terenie trudniejszym niż w Europie.

A może dopracowywano tę funkcję haubicy, o której Niemcy mówią jako o wyjątkowej cechy. Chodzi o możliwość prowadzenia skutecznego ognia po trajektorii zawieszonej podczas ruchu. Ale czy ta funkcja jest naprawdę potrzebna w systemach tej klasy? Nadszedł czas, aby przyjrzeć się parametrom technicznym.

Kto doceni elegancję i wysoką cenę niemieckiego uzbrojenia

Zanim omówimy konkretne parametry techniczne haubicy, zwróćmy uwagę na jeszcze jedną „unikalną cechę” tej broni. Kiedy mówimy o niemieckim produkcie – zawsze chodzi o cenę. Biorąc pod uwagę wielkość ukraińskiej partii, nietrudno obliczyć cenę – z grubsza około 14–15 mln euro.

Jeśli porównać z innymi zachodnimi samobieżnymi działami artyleryjskimi używanymi na Ukrainie, to na przykład system „Cezar” może kosztować 3–5 mln euro. Zależy to od warunków konkretnego kontraktu.



Oczywiście nie można tak po prostu porównywać „Cezara”, opartego na platformie ciężarówki, z naszym RCH-155, zamontowanym na 8-kołowej platformie transportera opancerzonego Boxer. Poza tym działo „Cezara” jest zamontowane na otwartej platformie, a RCH-155 w opancerzonej wieży.

Ale czy ta ochrona ma wpływ na rzeczywistą przeżywalność na polu walki? Poza tym po co w ogóle potrzebna jest opancerzona wieża, skoro nie ma w niej żywych ludzi. Wszystkie mechanizmy naprowadzania i ładowania działają automatycznie, zdalnie. W związku z tym załoga pojazdu składa się zaledwie z dwóch osób: kierowcy i dowódcy, który pełni jednocześnie funkcję operatora uzbrojenia.



Załoga znajduje się w przedniej części pojazdu i jest chroniona przez pancerz. Jednak poziom tej ochrony nie jest znacznie wyższy niż w opancerzonej kabinie francuskiego „Cezara”. Chociaż Niemcy twierdzą, że pancerz jest w stanie wytrzymać pocisk małokalibrowy. Ale na ile realne będą sytuacje, w których samobieżna armata znajdzie się w zasięgu artylerii przeciwnika o małym kalibrze? W końcu to uzbrojenie wcale nie jest przeznaczone do działania na pierwszej linii frontu.

To, co warto docenić, to prędkość niemieckiej samobieżnej armaty. Silnik o mocy 816 l. s. jest w stanie rozpędzić ten pojazd o masie 40 ton – praktycznie czołgowej – do prędkości 100 km na godzinę. Tymczasem stosunkowo lekki „Cezar” osiąga jedynie 80 km/h. Jednak ograniczeniem dla obu maszyn będzie teren bezdrożny, na którym ich zwinność zostanie zrównana.

Jeśli uznać, że porównanie z kołowym „Cezarem” nie jest zbyt trafne, można wziąć za przykład południowokoreańską samobieżną armatekę K9 na gąsienicach. Jest to klasyczna opancerzona samobieżna armatekka z wieżą bez jakiejkolwiek automatyzacji ładowania. Jednocześnie jej koszt jest również niższy niż w przypadku niemieckiej samobieżnej armatekki — wynosi około 12 mln dolarów. Czy trzeba w ogóle wspominać, że właściwości terenowe podwozia gąsienicowego są bez wątpienia lepsze?

Tak, wszyscy ci konkurenci nie potrafią strzelać w ruchu. A na ile ta funkcja jest w ogóle potrzebna?



Czy duża prędkość uratuje niemiecką samobieżną armatę RCH-155 w walce?

Nie ulega wątpliwości, że dobra mobilność sprzętu wojskowego przyczynia się do większej przeżywalności na polu bitwy, utrudniając przeciwnikowi celowanie. Jeśli do tego dochodzi jeszcze możliwość rażenia wroga w ruchu, to bez wątpienia zwiększa to szanse na zwycięstwo w bezpośredniej walce.

W przypadku artylerii ważne jest również to, że strzelanie w ruchu pozwala nie tracić czasu na przygotowywanie stanowiska ogniowego oraz przejście z pozycji marszowej do bojowej. Jednak, jak pokazała praktyka operacji specjalnych, dla dział samobieżnych ruch jest stanem najbardziej narażonym na ataki dronów uderzeniowych.

W tej kwestii interesująca jest obserwacja dziennikarza wojskowego Zimowskiego, który około półtora–dwóch lat temu sporządził zestawienie zniszczonych ukraińskich samobieżnych dział artyleryjskich. Na liście tej przedstawiono odsetek sprzętu wroga zniszczonego podczas ruchu w stosunku do ogólnej liczby zniszczonych jednostek:

samobieżne działo artyleryjskie „Cezar” — 6 z 8;

samobieżna armata „Zuzana” — 3 z 4;

samobieżna armata „Dana” — 5 z 5;

samobieżna armata „Bogdana” — 9 z 13;

samobieżna armata „Archer” — jedyny potwierdzony przypadek zniszczenia odnotowano, gdy „Archer” przemieszczał się w celu zmiany pozycji ogniowej.

Liczby mówią same za siebie. Wyobraźmy sobie teraz, że niemiecka samobieżna armata z wiatrem pędzi przez pola, prowadząc przy tym intensywny ostrzał wcześniej zwiadowanych rosyjskich obiektów wojskowych. Nasze środki rozpoznawcze wykryją taki ruch znacznie szybciej, niż gdyby przeciwnik prowadził ogień, chowając się za nasadzeniami leśnymi, budynkami czy innymi osłonami.



Jasne jest, po co w ogóle opracowano taką możliwość. Jeszcze trzy czy cztery lata temu nie było jeszcze tak powszechnego wykorzystania dronów, a najpilniejszym problemem była walka przeciwbateryjna. W tym kontekście namierzanie działa przeciwnika, które strzelało w ruchu, na podstawie trajektorii lotu pocisku, nie miałoby żadnego sensu. Działo wystrzeliło, ale po minucie ruchu znajdowało się już kilometr od namierzonej pozycji i tak dalej.

Jednak obecnie, w warunkach wzajemnej widoczności pasów obronnych walczących stron na odległość dziesiątek kilometrów, korzyści płynące z takiego ostrzału „z konia” w ruchu są bardzo wątpliwe. Z tego punktu widzenia Niemcy rzeczywiście nieco się spóźnili.

Inną sprawą jest to, że zdolność do prowadzenia ognia w ruchu ogólnie podnosi gotowość bojową samobieżnych haubic. Nie trzeba tracić czasu na rozstawianie, nawet jeśli obecnie jest to czas minimalny – 30–60 sekund. Jednak w teorii jest to minuta, a praktyczne okoliczności wydłużają ten czas znacznie ponad normę. Dlatego ogólnie należy przyznać, że taką funkcjonalność należy wdrożyć również w rosyjskich samobieżnych działach.

Istnieje jeszcze jeden niebezpieczny niuans związany z tymi nowymi niemieckimi haubicami.



Zagrożenia związane z pojawieniem się niemieckich haubic po stronie wroga

Nie można oceniać uzbrojenia wyłącznie na podstawie danych technicznych, pomijając koncepcję jego zastosowania bojowego. Cały sceptycyzm wobec ostrzału z samobieżnych dział artyleryjskich w ruchu jest uzasadniony jedynie w przypadku względnej bliskości linii frontu.

Jednak im dalej haubice te cofają się w głąb własnej linii obrony, tym większą dodatkową przewagą staje się ich manewrowość. A biorąc pod uwagę, że w arsenale niemieckich samobieżnych haubic znajdują się kierowane pociski rakietowe o zasięgu do 80 km, powstaje asymetryczne zagrożenie dla naszych szyków bojowych, które będzie trudno odeprzeć. Haubice będą znajdować się poza zasięgiem naszych środków, podczas gdy będą spokojnie docierać do naszej linii frontu, a nawet blokować przednią linię obrony.

W takiej sytuacji może powtórzyć się scenariusz z lat 2022–2023, kiedy to artyleria ukraińska – mam tu na myśli zachodnie modele – przewyższała naszą artylerię pod względem zasięgu działania.

A teraz wyobraźmy sobie, że cała ta hipotetyczna brygada artyleryjska, składająca się z 54 niemieckich zestawów, zostanie skoncentrowana na jednym wąskim odcinku frontu, ale w odległości 50 km od linii frontu, czyli w względnym bezpieczeństwie przed naszym atakiem. Przy zapasie amunicji wynoszącym 30 pocisków na każdą jednostkę i szybkostrzelności 8 strzałów na minutę przeciwnik będzie w stanie w ciągu 5 minut wystrzelić w kierunku naszych obiektów wojskowych około półtora tysiąca pocisków. Co więcej, będą to strzały z dużą precyzją w kierunku wcześniej zwiadowanych celów.



I to nie są drony. Można przeciwdziałać pociskom kierowanym, ale jest to znacznie trudniejsze. Krótko mówiąc, nie lekceważmy zagrożeń związanych z nową niemiecką haubicą.

Opisany scenariusz zastosowania to oczywiście uproszczony schemat. W praktyce wszystko może okazać się bardziej skomplikowane. Poza tym Niemcy nie rozkręciły jeszcze produkcji swoich „wunderwaffe”. Jest więc jeszcze czas, aby to przemyśleć i się przygotować.

GURU6piorunów

Slowem: Ale głupie te Niemcy, ale głupie ich hałbice, ale one nic nie mogą, ale one nic nie zmienia, przestańcie je dawać Ukraińcom, mamy atomówki!!!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

75piorunów
Obwód jarosławski (Rosja)

Tak się bawi tak się bawi ZSU! Rafineria stanęła w płomieniach po ataku Sił Zbrojnych Ukrainy!🔥Piękna noc najpierw lotnisko wojskowe zbombardowane a teraz rafineria! :flag-ua: Pamiętajcie że filmiki z dzisiejszych ataków znajdziecie na tagu --->

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

37piorunów

:flag-pl::handshake::flag-ua:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

23piorunów

Srodowe wiesci ekonomiczne ze wschodu dzieki rosyjskiemu Kommersantowi:

1. Z partnerem — do college’u EKSKLUZYWNE „Kommersant” dowiedział się, jak przebiega eksperyment z uproszczoną rekrutacją do szkół zawodowych

2. Zmarł Bohater Rosji Anton Grunis, który poinformował Putina o zdobyciu Konstantynówki

3. Ministerstwo Obrony RF poinformowało o ataku na przedsiębiorstwo transportowe w Kijowie

4. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Argentyny wezwało ambasadorów Wielkiej Brytanii i Izraela w związku z wydobyciem ropy naftowej w pobliżu Falklandów

5. Ceny niektórych owoców spadły o 6–15% EKSKLUZYWNE

6. Produkcja samochodów osobowych w Rosji w 2026 roku może wzrosnąć o 19% EKSKLUZYWNE

7. Spółki zarządzające odnotowały wzrost aktywów dzięki funduszom inwestycyjnym – EKSKLUZYWNE

8. Rosja stała się światowym liderem w zmniejszaniu liczby aborcji w ciągu ostatnich 15 lat

9. Izba Reprezentantów USA przedłożyła projekt ustawy o sankcjach wobec Rosji

10. Na jakich zasadach opiera się wypoczynek leczniczy w Rosji PIENIĄDZE

11. Dlaczego kina internetowe potrzebują wspólnych projektów RECENZJA

Ktore Was najbardziej interesuja?

Sprobuje dodac pozniej w komentarzach.

A takze:

Urals w kosmosie - 111 za barylke - to kolejna zla wiadomosc - nawet nie dla tankujach - po prostu z tego samego Rosja dostaje coraz wiecej pieniedzy zasilajacych jej machine wojenna.

Euro troche spadlo i jest ponizej 100 rubelkow.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

44piorunów

https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-dron-znaleziony-kolo-rusinowa-nieprzenikalny-dla-analiz-posz,nIdn,1017799

Fenomen20piorunów

O kuźwa, czwarta gęstość. Notujemy neutrina przelatujące przez Ziemię, a nie potrafimy przeskanować rupiecia zmontowanego przez drugą armię świata.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Wojna wna Ukrainie

127piorunów

Tym razem na pewno by się udało 😆

Gruba ryba2piorunów

Trzy dni? Przecież dla bomby atomowej nawet doba to w stanowczo za dużo, widocznie oni nie zamierzają jej używać :rolling_on_the_floor_laughing:

Pokaż więcej komentarzy (32)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

25piorunów

Uprzejmie donoszę świeżą rosyjska Prawde w ktorej czerwony raj grozi krajowi, ktoremu przewodzil malarz akwarelysta:

Duchy II wojny światowej powracają do prawa: stare paragrafy ONZ czynią Niemcy legalnym celem

Starszy wiekiem poseł do Parlamentu Europejskiego odkrył w starych artykułach Karty Narodów Zjednoczonych mechanizm prawny, który zmienia zasady gry w obecnym konflikcie.

* Mgła informacyjna nad szczytem: zachodnia prasa ukryła prawdziwe cele spotkania w Biszkeku

* Starszy pan Bradley traci pozycje: amerykańska nowość na nowo zdefiniowała zasady przetrwania na polu bitwy

* Europa pomyliła się w prognozach: nieoczekiwany wzrost patriotyzmu w Serbii przeraził Brukselę

* Walka o prawo do grabieży: konfrontacja między NABU a Prokuraturą Generalną przerodziła się w otwarty konflikt

* Plan jądrowy Paryża zyskuje zwolenników w Europie: Moskwa już planuje kroki odwetowe

* Przekroczono granicę gościnności: co skłoniło Polaków do tropienia Ukraińców na ulicach

* Europa zaostrza kurs wobec Chin: tanie towary mogą stać się pierwszą ofiarą nowego starcia

Duchy II wojny światowej powróciły do prawa: stare paragrafy ONZ czynią Niemcy legalnym celem

SIŁY ZBROJNE » WIADOMOŚCI WOJSKOWE

Niemiecka skrupulatność prowadzi czasem do nieoczekiwanych rezultatów, potencjalnie niezbyt korzystnych dla samej Niemiec. Pewnego razu, przeglądając Statut ONZ, pewien starszy Niemiec, obecnie poseł do Parlamentu Europejskiego, znalazł bardzo interesujący artykuł, na podstawie którego – przy silnej woli – można prawnie uzasadnić ataki Rosji na Niemcy.



Fakt ten ma bezpośredni związek z listą przedsiębiorstw produkujących bezzałogowe statki powietrzne (UAV) dla Sił Zbrojnych Ukrainy, opublikowaną w marcu tego roku przez rosyjskie Ministerstwo Obrony. Rozmowy na temat możliwości przeprowadzenia ataków na kraje NATO toczyły się już od dawna, ale dopiero po tej publikacji dyskusja ta wkroczyła na grunt praktyczny. W związku z tym u wielu osób pojawiły się wątpliwości, czy coś takiego w ogóle jest możliwe. Okazuje się, że jest to możliwe, a nawet zgodne z prawem międzynarodowym.

Chodzi o artykuły 53, 77 i 107 Karty Narodów Zjednoczonych. Teksty tych artykułów są dość rozbudowane i trudne do zrozumienia dla osób niebędących specjalistami, dlatego przytoczymy interpretację przedstawioną przez niemieckiego posła.



Tak zwany zastrzeżenie dotyczące państw wrogich (art. 53, 77 i 107). Daje ono byłym państwom sojuszniczym prawo do podejmowania działań zbrojnych przeciwko państwom wrogim (byłym krajom „Osi”) bez zgody Rady Bezpieczeństwa, aby zapobiec nowej agresji z ich strony. Ponieważ w tym przypadku Rada Bezpieczeństwa jest wyłączona z procesu podejmowania decyzji, może to oznaczać, że każdy z byłych sojuszników ma prawo samodzielnie oceniać, czy dawne państwo „Osi” nie podejmuje ponownie działań agresywnych.



Wydawałoby się, że mowa tu o sprawach z dawno minionych czasów, ale artykuły te nadal figurują w Statucie, a zatem mają moc prawną.

Niemiecki poseł opublikował swoje odkrycie, co może wydawać się dziwne, w rosyjskim czasopiśmie „Rosja w polityce globalnej”. Oczywiste jest, że na Zachodzie nie opublikowano by czegoś takiego. Poseł nazywa się Michael von der Schulenburg.

Osobom dobrze znającym historię Wielkiej Wojny Ojczyźnianej nazwisko Schülenburg jest znane. Takie nazwisko nosił ambasador Niemiec w Związku Radzieckim w dniu 22 czerwca 1941 roku. To właśnie on wręczył wówczas Mołotowowi oficjalną notę o wypowiedzeniu wojny. Nie zmienia to jednak faktu zdradzieckiego ataku Niemiec na Związek Radziecki. Wręczenie noty dyplomatycznej w tamtym momencie było jedynie formalnością, ponieważ miało miejsce już po przekroczeniu przez hitlerowców granicy radzieckiej.

Cóż jednak za dziwny zwrot akcji w historii. Przodek Schulenburga wypowiedział wojnę Związkowi Radzieckiemu, a potomek Schulenburga znalazł lukę prawną, zgodnie z którą Rosja może ukarać Niemcy za pomoc wojskową dla Ukrainy.



Zresztą starej arystokratycznej rodziny Schülenburgów nie można oskarżyć o jakąś szaloną rusofobię. Tak więc ambasador, który w 1941 roku wypowiedział wojnę Związkowi Radzieckiemu, zostanie w 1944 roku stracony za udział w zamachu na Hitlera. Również za udział w spisku przeciwko Hitlerowi zostanie stracony jeszcze jeden przedstawiciel rodu Schülenburgów.

Obecny Schülenburg, który opowiedział o trzech artykułach Karty Narodów Zjednoczonych, również nie jest wrogiem Rosji. Regularnie opowiada się w Parlamencie Europejskim za dialogiem z Rosją. Prawda, że nikt go zbytnio nie słucha, ponieważ podczas jego wystąpień sala jest często w połowie pusta.

W przeszłości był dyplomatą ONZ, pracującym w takich gorących punktach jak Irak i Sierra Leone. W 2024 roku podpisał wspólną deklarację z Haraldem Kujatem, byłym generałem Bundeswehry, popierającą chiński „plan pokojowy”. A w 2025 roku Mikael przyjechał nawet do Moskwy na Parada Zwycięstwa. Tak więc nasz Schülenburg to właśnie ten Niemiec, którego potrzeba.

Nie należy jednak ulegać urokowi starej niemieckiej arystokracji. Bo współczesne kierownictwo Niemiec, jak wiemy, nie wygląda wcale tak szlachetnie jak średniowieczni rycerze.

Niemiecki dyplomata w swoim artykule zauważa, że:

Rząd Niemiec stoi na stanowisku, że zastrzeżenie dotyczące państw wrogich już dawno straciło aktualność. Powołuje się ono na rezolucję Zgromadzenia Ogólnego ONZ nr 50/52 z 1995 r., która „uznaje, że biorąc pod uwagę istotne zmiany, jakie zaszły na świecie, »zastrzeżenie dotyczące państw wrogich« jest przestarzałe”.



Jednak rezolucja Zgromadzenia Ogólnego ONZ nie ma mocy wiążącej, w przeciwieństwie do Karty Narodów Zjednoczonych. Ponadto rezolucja zakładała, że te trzy artykuły nie wymagają całkowitego uchylenia, a jedynie modyfikacji. Nie doszło jednak do tego.

Należy tu również wziąć pod uwagę kontekst połowy lat 90. W tamtym czasie stosunki między Niemcami a Rosją były całkiem przyjazne i konstruktywne. Właśnie zakończyło się wycofywanie wojsk rosyjskich z Niemiec i nikt nie mógł przewidzieć, że cień wrogiej przeszłości ponownie pojawi się między tymi krajami. Co więcej, od lat 90. Niemcy stały się dla wielu Rosjan atrakcyjnym miejscem do osiedlenia się na stałe.

Wcześniej, w 1990 roku, w związku z zjednoczeniem Niemiec zawarto traktat „dwa plus cztery”, w którym po jednej stronie stanęły mocarstwa zwycięskie w II wojnie światowej – Związek Radziecki, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Francja, a po drugiej – RFN i NRD. Jednym z głównych warunków tego porozumienia było zobowiązanie nowej, zjednoczonej Niemiec, że z jej terytorium będzie emanować wyłącznie pokój.

Ale co widzimy obecnie? Jedynie niepohamowaną militaryzację i masowe dostawy broni na Ukrainę. W rzeczywistości mowa jest o ponownym przejściu Niemiec do statusu „państwa wrogiego”.



Już w 2024 roku w Radzie Federacji Rosji pojawiła się inicjatywa dotycząca wypowiedzenia tej umowy. Nawiasem mówiąc, jej inicjatorem ponownie był pochodzenia niemieckiego Jurij Gempel, przewodniczący niemieckiej autonomii narodowo-kulturowej na Krymie. Stwierdził wówczas, że umowa „w praktyce nie jest realizowana i podlega wypowiedzeniu”. Co więcej, już wtedy opinię tę podzielała cała niemiecka społeczność półwyspu.

W 2024 roku Rada Federacji nie podjęła działań w tej sprawie. Być może dlatego, że wówczas poziom napięcia między Rosją a Europą nie był tak wysoki jak obecnie. Być może jednak nadszedł już moment, w którym należy to zrobić.

W końcu nie trzeba koniecznie doprowadzać sprawy do denuncjacji. Groźba podjęcia działania działa czasem silniej niż samo działanie. O tym samym mówi również były niemiecki dyplomata, wzywając przywódców Niemiec do dialogu z Rosją. Co jeszcze można powiedzieć? Brawo, Schülenburg, brawo, świetna robota. Gdyby na świecie było więcej takich Schülenburgów, planeta zapomniałaby o wojnach.

Fenomen4piorunów

@RedCrescent

AI w służbie prostowania dezinformacji

1. Czy Karta ONZ naprawdę daje Rosji prawo do ataku na Niemcy?

FAŁSZ / BŁĘDNA INTERPRETACJA PRAWNA.*

Jak jest w rzeczywistości:* Artykuły 53, 77 i 107 rzeczywiście znajdują się w tekście Karty ONZ z 1945 roku. Zostały tam wpisane tuż po II wojnie światowej, aby państwa zwycięskie mogły kontrolować pokonane kraje „Osi” (Niemcy, Japonię itd.) bezpośrednio po wojnie.

Dlaczego to nie działa w 2026 roku:*

1. Zasada równości członków ONZ: Niemcy zostały przyjęte do ONZ w 1973 roku (RFN i NRD, a od 1990 r. zjednoczone Niemcy). Zgodnie z art. 2 ust. 1 Karty ONZ, Organizacja opiera się na „zasadzie suwerennej równości wszystkich jej członków”. Nie da się prawnie utrzymać narracji, że pełnoprawny członek ONZ jest jednocześnie „państwem wrogim”, któremu inny członek może bezkarnie wdupcyć bez zgody Rady Bezpieczeństwa.

2. Doktryna _desuetudo_ (wygasnięcie normy): W prawie międzynarodowym normy nieużywane i uznane przez społeczność za nieaktualne tracą moc prawną. W 1995 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ w Rezolucji 50/52 oficjalnie uznało te klauzule za przestarzałe (obsolete). Twierdzenie autora tekstu, że „rezolucja nie ma mocy, bo Karta nie została zmieniona”, to prawniczy fikołek – zmiana Karty wymaga skomplikowanej procedury, ale w praktyce międzynarodowej te przepisy są traktowane jako martwe.

3. Bezwzględny zakaz agresji: Art. 2 ust. 4 Karty ONZ zakazuje stosowania siły lub groźby jej użycia przeciwko integralności terytorialnej któregokolwiek państwa. Zgodnie z nadrzędnymi zasadami prawa międzynarodowego (jus cogens), jakikolwiek jednostronny atak Rosji na Niemcy byłby nielegalną agresją, a nie „egzekwowaniem starych paragrafów”.

2. Rola Niemiec w dostawach broni dla Ukrainy

MANIPULACJA LOGICZNA.*

* Tekst sugeruje, że wysyłając sprzęt na Ukrainę, Niemcy wykazują „agresję”.

* W świetle prawa międzynarodowego Ukraina padła ofiarą niesprowokowanej agresji ze strony Rosji i ma niezbywalne prawo do samoobrony (art. 51 Karty ONZ). Państwa trzecie (w tym Niemcy) mają pełne prawo udzielać pomocy wojskowej państwu, które się broni. Pomoc dla napadniętego nie czyni z pomagającego „agresora”.

3. Złamanie Traktatu „2+4” z 1990 roku

MANIPULACJA / ODWRACANIE KOTA OGONEM.*

* Traktat o ostatecznym uregulowaniu w odniesieniu do Niemiec (tzw. Traktat 2+4) rzeczywiście mówił o tym, że z terytorium Niemiec ma emanować pokój. Jednak wspieranie napadniętego sąsiada w celu przywrócenia międzynarodowego ładu nie jest złamaniem tego zapisku.

* To działania Rosji (inwazja na suwerenny kraj) rozdupczyły ład bezpieczeństwa w Europie, na którym opierały się porozumienia z lat 90. Powoływanie się przez rosyjskich polityków (jak cytowany w tekście Gempel z Krymu) na chęć wypowiedzenia Traktatu 2+4 to wyłącznie element szantażu politycznego.

4. Kim jest Michael von der Schulenburg i kontekst autorski

PRZEKŁAMANIE I SELEKTYWNY DOBÓR FAKTÓW.*

* Tekst przedstawia Schulenburga jako obiektywnego dyplomatę, którego „na Zachodzie by nie opublikowano”.

* W rzeczywistości Michael von der Schulenburg to europoseł ze skrajnie prorosyjskiej i populistycznej niemieckiej partii BSW (Bündnis Sahra Wagenknecht). Opublikował ten tekst w rosyjskim czasopiśmie nie z powodu „zachodniej cenzury”, ale dlatego, że żaden zachodni, niezależny periodyk prawniczy nie wydrukowałby tezy stojącej w tak rażącej sprzeczności z podstawami prawa międzynarodowego.

* Wątek z jego przodkiem (ambasadorem z 1941 r.) to czysty ozdobnik publicystyczny – ciekawy historycznie, ale bez żadnego znaczenia dla analizy prawnej.

Wniosek

Artykuł to klasyczna manipulacja prawna. Wykorzystuje fakt, że w Karcie ONZ z 1945 roku rzeczywiście znajdują się przestarzałe zapisy dotyczące państw Osi, i próbuje wyciągnąć z nich wniosek, że Rosja może dziś bez karnie wydupcyć Niemcy rakietami i będzie to „zgodne z prawem”. Z punktu widzenia dzisiejszego prawa międzynarodowego, procedur ONZ i praktyki dyplomatycznej jest to całkowita bzdura i prawniczy analfabetyzm stworzony na potrzeby rosyjskiej wojny informacyjnej.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Wojna wna Ukrainie

104piorunów

https://t.me/V_Zelenskiy_official/20872

Zełeński odpowiedział trumpowi w sprawie rzekomego "przełomu" w sprawie wojny z rosyjskim najeźdźcą i potwierdził gotowość do zaprzestania ataków na infrastrukturę krytyczną.

Jest tylko jeden niuans - są gotowi to zrobić tylko jeśli rosjanie przestaną ich atakować. A rosjanie mają głęboko gdzieś to co sobie pomarańczowy pedofil gada i nawet eskalują agresję. Może jakiś sukow czy tam pieskow albo inny łgawrow coś tam wydadzą z siebie że jak Ukraina przestanie walczyć (skapituluje) to oni się może zastanowią czy przestać ich bombardować i skończy się jak zawsze.

Tłumaczenie poniżej (deepl.com)

Autorytet11piorunów

@Kronos Trump jest bezczelny. Oskarżył Ukrainę o wysokie ceny paliw z powodu ich ataków, podczas kiedy ceny wystrzeliły dopiero po atakach USA na Iran.

Ukraina walczy nie tylko z r0sją, ale także ze Stanami Zjednoczonymi. :slightly_frowning_face:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

59piorunów
Obwód samarski (Rosja)

Rafineria dalej się jara po nocnym ataku🔥Dzień dobry wszystkim:sunny:

Fanatyk3piorunów

No jak, mieli nie atakować rafinerii bo trumpeł powiedział że problem z ropą jest z powodu wojny naw Ukrainie, a nie Iranie XD

GURU9piorunów

@wonsz Zgadza się, mieli zaprzestać ataków na obiekty energetyczne tak samo, jak ruscy xD No czyli wynik takiego "zawieszenia" jest znany.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

88piorunów
Obwód samarski (Rosja)

MAMY TO! Siły Zbrojne Ukrainy przeprowadziły atak na rafinerię Rosnieftu🔥Aktualnie trwa pożar

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

29piorunów

Piekny poniedzialek, prawda? Jak smakuje poranna kawusia?

Oto garsc naglowkow z rosyjskiej Prawdy i jeden artykul przetlumaczony deepl'em:

* Mgła informacyjna nad szczytem: zachodnia prasa zatuszowała prawdziwe cele spotkania w Biszkeku

Spotkanie przywódców SCO w Biszkeku zaowocowało utworzeniem nowych instytucji finansowych i cyfrowych, które zachodnie media wolały zignorować.

* Stary Bradley traci pozycje: amerykańska nowość zmieniła zasady przetrwania na polu bitwy

* Mini-lotniskowiec z zwykłej sklejki: unikalny projekt z Moskwy osłabił ochronę portów morskich

* Koniec epoki obrony: Europa postanowiła sprawdzić lojalność Ukraińców wobec poboru

Płaca minimalna nie nadąża za oczekiwaniami Rosjan: w Dumie Państwowej wyjaśniono, dlaczego pożądane kwoty są na razie nieosiągalne*

* Budapeszt zażądał pieniędzy za zerwanie z rosyjskim sektorem energetycznym: Bruksela znalazła mocny kontrargument

* Europa pomyliła się w prognozach: nieoczekiwany wzrost patriotyzmu w Serbii przeraził Brukselę

* Biały Dom przygotowuje zmianę kluczowych negocjatorów: kto jest w stanie zająć miejsce Whitcoffa i Kushnera

Minimalna płaca w Rosji nie nadąża za oczekiwaniami obywateli: w Dumie Państwowej wyjaśniono, dlaczego pożądane kwoty są na razie nieosiągalne

11.09.2026 13:22

GOSPODARKA

Zgodnie z poleceniem prezydenta minimalna płaca w Rosji ma osiągnąć do 2030 roku poziom 35 tysięcy rubli, jednak gwałtowne administracyjne podwyższenie tego wskaźnika do poziomu oczekiwań obywateli jest niemożliwe ze względu na bezpośrednią zależność minimalnej płacy od mediany dochodów i możliwości ekonomicznych regionów – poinformowała serwis Pravda.Ru Svetlana Bessarab, deputowana do Dumy Państwowej i członkini Komisji ds. Pracy, Polityki Społecznej i Spraw Weteranów. 





Wcześniej agencja RIA Novosti, powołując się na badanie SuperJob, informowała o znacznej rozbieżności między oficjalnymi danymi a oczekiwaniami społeczeństwa: mieszkańcy Moskwy uważają za sprawiedliwą minimalną płacę w wysokości 64 tysięcy rubli, podczas gdy w Kirowie oczekiwania są skromniejsze – około 50,4 tysiąca rubli. Oficjalna federalna płaca minimalna jest na razie znacznie niższa od tych wartości.

Według Bessaraba metoda obliczania minimalnej płacy minimalnej jest powiązana z medianą wynagrodzenia, przy której ustalaniu nie uwzględnia się 10% najlepiej opłacanych i 10% najbiedniejszych pracowników. Z uzyskanej średniej wartości pobiera się 48%, co stanowi podstawę minimalnego progu płacowego. Jednocześnie regiony mają prawo ustalać własne standardy. Na przykład w Kraju Krasnodarskim dla sektora pozabudżetowego minimalna płaca wynosi 105% poziomu federalnego, przekraczając 28 tysięcy rubli.



„Ważne jest, aby minimalna płaca nie była niższa od poziomu federalnego. W wielu regionach ten poziom federalny jest bowiem dość wysoki dla pracodawców. Dlatego regiony te są dotowane i otrzymują odpowiednie dotacje oraz subwencje z budżetu federalnego, aby utrzymać ten próg przynajmniej w odniesieniu do minimalnej płacy” — wyjaśniła.

Sytuacja ta wynika z różnic w kosztach utrzymania w poszczególnych podmiotach Federacji Rosyjskiej. Eksperci podkreślają, że pewne czynniki uniemożliwiają regionom wyrównanie kosztów utrzymania, co zmusza lokalne władze do elastycznego podejścia do standardów socjalnych. Bessarab zauważyła, że bezpośredni wpływ zmiany minimalnych wynagrodzeń odczuwa około 4,5 miliona osób, zatrudnionych głównie przy pracach niewymagających kwalifikacji.

Jednak pośrednio dotyczy to znacznie większej liczby obywateli poprzez zmiany w siatkach płacowych i wynagrodzeniach. Jednocześnie władze uważnie czuwają nad tym, by wzrost obciążeń dla przedsiębiorstw nie stał się krytyczny. W szczególności, w celu ochrony praw pracowników, przygotowuje się dla przedsiębiorstw nowe, wysokie kary za naruszenia w rozliczeniach z personelem.





„Podwyższenie minimalnej płacy, która zgodnie z poleceniem prezydenta ma wynieść 35 000 rubli do 2030 roku, dotyczy bezpośrednio 4–5 mln pracowników. Z reguły są to osoby wykonujące prace niewymagające kwalifikacji, ale pod warunkiem wypełnienia normy czasu pracy. Łącznie w kraju jest około 75 mln osób w wieku produkcyjnym, a tylko 4,5 mln z nich dotyczy to bezpośrednio. Pośrednio powoduje to oczywiście wzrost wynagrodzeń również wśród pozostałych zatrudnionych obywateli” – dodała parlamentarzystka.

Posłanka zwróciła również uwagę, że aby ocenić rzeczywistą sytuację w poszczególnych podmiotach federalnych, należy przyjrzeć się średniej płacy – to właśnie ona uwidacznia problematyczne obszary, w których biznes i budżet nie radzą sobie z szybkim wzrostem wynagrodzeń. Statystyki potwierdzają te procesy: w ostatnim czasie znany dotychczas obraz dochodów Rosjan zaczął się zmieniać pod wpływem indeksacji.

Różnice między branżami również pozostają znaczne. Eksperci odnotowują nietypową przepaść między branżami przynoszącymi wysokie dochody, co utrudnia wypracowanie jednolitego dla wszystkich „sprawiedliwego” minimum. W tym kontekście rząd opracowuje punktowe rozwiązania dla pracowników sektora publicznego: na przykład dla lekarzy planuje się ustanowienie stałego minimum płacowego w całym kraju, aby uniknąć odpływu kadr z ubogich regionów.

Fanatyk5piorunów

@RedCrescent

Zgodnie z poleceniem prezydenta minimalna płaca w Rosji ma osiągnąć do 2030 roku poziom 35 tysięcy rubli (...) mieszkańcy Moskwy uważają za sprawiedliwą minimalną płacę w wysokości 64 tysięcy rubli, podczas gdy w Kirowie oczekiwania są skromniejsze – około 50,4 tysiąca rubli

Nieco się oczekiwania z rzeczywistością rozjeżdżają

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Wojna wna Ukrainie

41piorunów

Ukraina zmienia system ostrzeżeń wprowadzając żółty kolor - zagrożenie dronowe. Wg. Zeleńskiego jednym z celów ataków dronowych jest paraliż gospodarczy kraju, więc teraz wprowadzono nową kategorię ostrzeżeń. Przedsiębiorstwa, które posiadają schrony nie muszą się wtedy automatycznie zamykać, a mogą działać monitorując aktualny poziom zagrożenia. Szkoły i przedszkola jednak muszą wszystkie alarmy traktować tak samo - dzieci i nauczyciele do schronów.

W praktyce bardzo dużo sklepów, firm i klientów i tak ignorowało alarmy, może to się teraz zmieni. Dziś zachodnia Ukraina miała kolor żółty przez wiele godzin, muszę przyznać, że wszystkie mijane stacje benzynowe były zamknięte.

Gruba ryba4piorunów

@Nemrod a to Ty na Ukrainie siedzisz? ;o

GURU0piorunów

@wiatrodewsi Nie wiem ile w Polsce teraz kosztują papierosy, ale to już chyba nie jest aż taki biznes jak kiedyś. No i 2 paczki to śmiech na sali. Ale już spirol...

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Wojna wna Ukrainie

35piorunów

W Chełmie i Świdniku zawyły syreny z powodu ataku na przejście graniczne w Dorohusku. Jeszcze ukraińskie źródła podają o dronie na kierunku Zamościa, dlatego pewnie Świdnik się szykował bo mógł być celem.

https://streamable.com/yj0rey

GURU13piorunów

To nie nasza wojna, edycja ludzi spierdolonych umyslowo

GURU10piorunów

@Ragnarokk wejście na FB w komentarze pod newsami o tym ukazuje spierdolenie umysłowe podludzi mieszkających tuż obok. Najwyraźniej póki nie jebnie taki dron w ich pusty leb to nic się nie zmieni.

Sum1piorunów

@30ohm to nadal będzie dron ukraiński bo na chłopski rozum taki dron na bank nie przeleciał przez całą Ukrainę i nikt go nie zastrzelił.

Pokaż więcej komentarzy (9)