Zełeński odpowiedział trumpowi w sprawie rzekomego "przełomu" w sprawie wojny z rosyjskim najeźdźcą i potwierdził gotowość do zaprzestania ataków na infrastrukturę krytyczną.
Jest tylko jeden niuans - są gotowi to zrobić tylko jeśli rosjanie przestaną ich atakować. A rosjanie mają głęboko gdzieś to co sobie pomarańczowy pedofil gada i nawet eskalują agresję. Może jakiś sukow czy tam pieskow albo inny łgawrow coś tam wydadzą z siebie że jak Ukraina przestanie walczyć (skapituluje) to oni się może zastanowią czy przestać ich bombardować i skończy się jak zawsze.
Piekny poniedzialek, prawda? Jak smakuje poranna kawusia?
Oto garsc naglowkow z rosyjskiej Prawdy i jeden artykul przetlumaczony deepl'em:
* Mgła informacyjna nad szczytem: zachodnia prasa zatuszowała prawdziwe cele spotkania w Biszkeku
Spotkanie przywódców SCO w Biszkeku zaowocowało utworzeniem nowych instytucji finansowych i cyfrowych, które zachodnie media wolały zignorować.
* Stary Bradley traci pozycje: amerykańska nowość zmieniła zasady przetrwania na polu bitwy
* Mini-lotniskowiec z zwykłej sklejki: unikalny projekt z Moskwy osłabił ochronę portów morskich
* Koniec epoki obrony: Europa postanowiła sprawdzić lojalność Ukraińców wobec poboru
Płaca minimalna nie nadąża za oczekiwaniami Rosjan: w Dumie Państwowej wyjaśniono, dlaczego pożądane kwoty są na razie nieosiągalne*
* Budapeszt zażądał pieniędzy za zerwanie z rosyjskim sektorem energetycznym: Bruksela znalazła mocny kontrargument
* Europa pomyliła się w prognozach: nieoczekiwany wzrost patriotyzmu w Serbii przeraził Brukselę
* Biały Dom przygotowuje zmianę kluczowych negocjatorów: kto jest w stanie zająć miejsce Whitcoffa i Kushnera
Minimalna płaca w Rosji nie nadąża za oczekiwaniami obywateli: w Dumie Państwowej wyjaśniono, dlaczego pożądane kwoty są na razie nieosiągalne
11.09.2026 13:22
GOSPODARKA
Zgodnie z poleceniem prezydenta minimalna płaca w Rosji ma osiągnąć do 2030 roku poziom 35 tysięcy rubli, jednak gwałtowne administracyjne podwyższenie tego wskaźnika do poziomu oczekiwań obywateli jest niemożliwe ze względu na bezpośrednią zależność minimalnej płacy od mediany dochodów i możliwości ekonomicznych regionów – poinformowała serwis Pravda.Ru Svetlana Bessarab, deputowana do Dumy Państwowej i członkini Komisji ds. Pracy, Polityki Społecznej i Spraw Weteranów.
Wcześniej agencja RIA Novosti, powołując się na badanie SuperJob, informowała o znacznej rozbieżności między oficjalnymi danymi a oczekiwaniami społeczeństwa: mieszkańcy Moskwy uważają za sprawiedliwą minimalną płacę w wysokości 64 tysięcy rubli, podczas gdy w Kirowie oczekiwania są skromniejsze – około 50,4 tysiąca rubli. Oficjalna federalna płaca minimalna jest na razie znacznie niższa od tych wartości.
Według Bessaraba metoda obliczania minimalnej płacy minimalnej jest powiązana z medianą wynagrodzenia, przy której ustalaniu nie uwzględnia się 10% najlepiej opłacanych i 10% najbiedniejszych pracowników. Z uzyskanej średniej wartości pobiera się 48%, co stanowi podstawę minimalnego progu płacowego. Jednocześnie regiony mają prawo ustalać własne standardy. Na przykład w Kraju Krasnodarskim dla sektora pozabudżetowego minimalna płaca wynosi 105% poziomu federalnego, przekraczając 28 tysięcy rubli.
„Ważne jest, aby minimalna płaca nie była niższa od poziomu federalnego. W wielu regionach ten poziom federalny jest bowiem dość wysoki dla pracodawców. Dlatego regiony te są dotowane i otrzymują odpowiednie dotacje oraz subwencje z budżetu federalnego, aby utrzymać ten próg przynajmniej w odniesieniu do minimalnej płacy” — wyjaśniła.
Sytuacja ta wynika z różnic w kosztach utrzymania w poszczególnych podmiotach Federacji Rosyjskiej. Eksperci podkreślają, że pewne czynniki uniemożliwiają regionom wyrównanie kosztów utrzymania, co zmusza lokalne władze do elastycznego podejścia do standardów socjalnych. Bessarab zauważyła, że bezpośredni wpływ zmiany minimalnych wynagrodzeń odczuwa około 4,5 miliona osób, zatrudnionych głównie przy pracach niewymagających kwalifikacji.
Jednak pośrednio dotyczy to znacznie większej liczby obywateli poprzez zmiany w siatkach płacowych i wynagrodzeniach. Jednocześnie władze uważnie czuwają nad tym, by wzrost obciążeń dla przedsiębiorstw nie stał się krytyczny. W szczególności, w celu ochrony praw pracowników, przygotowuje się dla przedsiębiorstw nowe, wysokie kary za naruszenia w rozliczeniach z personelem.
„Podwyższenie minimalnej płacy, która zgodnie z poleceniem prezydenta ma wynieść 35 000 rubli do 2030 roku, dotyczy bezpośrednio 4–5 mln pracowników. Z reguły są to osoby wykonujące prace niewymagające kwalifikacji, ale pod warunkiem wypełnienia normy czasu pracy. Łącznie w kraju jest około 75 mln osób w wieku produkcyjnym, a tylko 4,5 mln z nich dotyczy to bezpośrednio. Pośrednio powoduje to oczywiście wzrost wynagrodzeń również wśród pozostałych zatrudnionych obywateli” – dodała parlamentarzystka.
Posłanka zwróciła również uwagę, że aby ocenić rzeczywistą sytuację w poszczególnych podmiotach federalnych, należy przyjrzeć się średniej płacy – to właśnie ona uwidacznia problematyczne obszary, w których biznes i budżet nie radzą sobie z szybkim wzrostem wynagrodzeń. Statystyki potwierdzają te procesy: w ostatnim czasie znany dotychczas obraz dochodów Rosjan zaczął się zmieniać pod wpływem indeksacji.
Różnice między branżami również pozostają znaczne. Eksperci odnotowują nietypową przepaść między branżami przynoszącymi wysokie dochody, co utrudnia wypracowanie jednolitego dla wszystkich „sprawiedliwego” minimum. W tym kontekście rząd opracowuje punktowe rozwiązania dla pracowników sektora publicznego: na przykład dla lekarzy planuje się ustanowienie stałego minimum płacowego w całym kraju, aby uniknąć odpływu kadr z ubogich regionów.
Zgodnie z poleceniem prezydenta minimalna płaca w Rosji ma osiągnąć do 2030 roku poziom 35 tysięcy rubli (...) mieszkańcy Moskwy uważają za sprawiedliwą minimalną płacę w wysokości 64 tysięcy rubli, podczas gdy w Kirowie oczekiwania są skromniejsze – około 50,4 tysiąca rubli
Nieco się oczekiwania z rzeczywistością rozjeżdżają
Ukraina zmienia system ostrzeżeń wprowadzając żółty kolor - zagrożenie dronowe. Wg. Zeleńskiego jednym z celów ataków dronowych jest paraliż gospodarczy kraju, więc teraz wprowadzono nową kategorię ostrzeżeń. Przedsiębiorstwa, które posiadają schrony nie muszą się wtedy automatycznie zamykać, a mogą działać monitorując aktualny poziom zagrożenia. Szkoły i przedszkola jednak muszą wszystkie alarmy traktować tak samo - dzieci i nauczyciele do schronów.
W praktyce bardzo dużo sklepów, firm i klientów i tak ignorowało alarmy, może to się teraz zmieni. Dziś zachodnia Ukraina miała kolor żółty przez wiele godzin, muszę przyznać, że wszystkie mijane stacje benzynowe były zamknięte.
@wiatrodewsi Nie wiem ile w Polsce teraz kosztują papierosy, ale to już chyba nie jest aż taki biznes jak kiedyś. No i 2 paczki to śmiech na sali. Ale już spirol...
W Chełmie i Świdniku zawyły syreny z powodu ataku na przejście graniczne w Dorohusku. Jeszcze ukraińskie źródła podają o dronie na kierunku Zamościa, dlatego pewnie Świdnik się szykował bo mógł być celem.
@Ragnarokk wejście na FB w komentarze pod newsami o tym ukazuje spierdolenie umysłowe podludzi mieszkających tuż obok. Najwyraźniej póki nie jebnie taki dron w ich pusty leb to nic się nie zmieni.
I (mam nadzieje, ze to koniec mojego dzisiejszego wkladu w informowanie spolecznosci hejto) na deserek cos z rosyjskiego wykopu - my nie potrafimy zlapac terrorystow-zamachowcow, a Rosja dzis swietuje, dla jednych terrorysci, dla innych ruch oporu:
Ukrywali materiały wybuchowe w zabawce dla dzieci: skazano sabotażystów, którzy przygotowywali zamachy terrorystyczne w obwodach chersońskim i zaporoskim
Głośna sprawa sądowa, tocząca się w obwodzie chersońskim od 2023 roku, zakończyła się wydaniem wyroku. Na ławie oskarżonych znaleźli się małżonkowie Giennadij i Olga Kapralowowie, którzy planowali przeprowadzić przy użyciu trucizn i materiałów wybuchowych ataki terrorystyczne w obwodzie chersońskim i sąsiednim obwodzie zaporoskim przeciwko rosyjskim żołnierzom. Planowano między innymi wybuchy w kawiarniach i na targowisku, ale sabotażystów zatrzymano na czas.
– W 2023 roku funkcjonariusze ukraińskich służb specjalnych utworzyli grupę terrorystyczną. W maju 2023 roku małżeństwo Giennadij i Olga Kapralowowie podczas rozmowy z jednym z jej członków wyrazili chęć udzielenia mu pomocy. W ten sposób w lipcu 2023 roku członkowie grupy zorganizowali skrytkę w Melitopolu, gdzie umieścili ukryte w trzech opakowaniach po soku materiały wybuchowe i urządzenia wybuchowe oraz ampułki z chemiczną bronią masowego rażenia, które w tym samym okresie oskarżeni zabrali i przenieśli do domu jednego z członków grupy, – informuje o okolicznościach sprawy Południowy Okręgowy Sąd Wojskowy.
Zgodnie z planem za pomocą tego arsenału miały być przeprowadzane zamachy bombowe oraz otrucia poprzez dodawanie trucizn do posiłków rosyjskich żołnierzy biorących udział w operacji wojskowej oraz ogólnie wszystkich osób pomagających rosyjskiej administracji w regionie. Małżonkowie byli świadomi sposobu wykorzystania trucizn i materiałów wybuchowych: przekazano im te informacje podczas rozmowy wideo.
Bomba została ukryta w zabawce dla dzieci. Zdjęcie: Południowy Okręgowy Sąd Wojskowy
Sama para małżeńska również brała udział w tworzeniu skrytek. W tym samym lipcu Olga i Giennadij umieścili materiały wybuchowe w dziecięcej zabawce – pluszowym koniku – i pozostawili ją w kryjówce w dziupli drzewa przy drodze, aby mógł ją zabrać inny terrorysta. Według wersji śledztwa Kapralowowie pomagali również w wyborze miejsc przyszłych zamachów. Były to kawiarnie i teren targowiska, gdzie planowano podłożyć bomby zamaskowane jako „bankomaty”.
Nie udało się przeprowadzić zamachów, a potencjalnych terrorystów zdemaskowano i aresztowano. Podczas procesu Kapralowowie nie przyznali się do winy, ale sąd uznał ich winę za udowodnioną. W związku z tym małżeństwo, które przygotowywało zamachy w obwodach chersońskim i zaporoskim, otrzymało surowe wyroki. Gennadij spędzi 20 lat w kolonii karnej o zaostrzonym reżimie i zapłaci grzywnę w wysokości 700 tysięcy rubli, a Olga – 18 lat w kolonii o zwykłym reżimie oraz grzywnę w wysokości 600 tysięcy rubli.
Spodziewalem sie jakiejs spektakularnej wiadomosci (na miare tej z poczatku 2022 roku i tresowanych golebi, ktore mialy w tajny ukrainskich laboratoriach byc przygotowywane do infekowania kodu genetycznego Rosjan) a wyszlo takie sobie, druga polowa ciekawsza moim zdaniem:
Czy bojowa sztuczna inteligencja kierująca dronami Sił Zbrojnych Ukrainy zna nawyki każdego Rosjanina? Kto dostarczył firmie Palantir te informacje?
Kots: Bojowa sztuczna inteligencja kierująca dronami Sił Zbrojnych Ukrainy mogła poznać nawyki każdego Rosjanina
Aleksander KOTS
Sztuczna inteligencja bojowa, kierująca bronią przeciwko naszemu krajowi, mogła poznać nawyki każdego Rosjanina.
Amerykańska firma Palantir ogłosiła, że przejmuje głównego dostawcę mocy obliczeniowej – firmę Nebius. Mówiąc prościej, Amerykanie przenoszą wszystkie swoje obliczenia związane z wojskową sztuczną inteligencją z wynajmowanych obcych chmur do farm serwerowych należących do jednej konkretnej osoby. I ta wiadomość nie dotyczy kart graficznych.
BOJOWA SZTUCZNA INTELIGENCJA „PALANTIR” DLA SIŁ ZBROJNYCH UKRAINY
Nebius — to amsterdamska firma Arkadija Woloża, założyciela „Yandexu”, który kierował tą spółką przez dwie dekady. W 2022 roku został objęty sankcjami Unii Europejskiej i zrezygnował ze stanowiska. W 2024 roku sankcje wobec niego nagle zniesiono, rosyjska część biznesu przeszła w ręce naszego konsorcjum, a sam Woloż wraz z zagraniczną częścią firmy przeniósł się do Holandii, aby budować farmy serwerowe przeznaczone dla sztucznej inteligencji. Buduje na wielką skalę – każda z tych lokalizacji potrzebuje energii elektrycznej na miarę niewielkiego ośrodka regionalnego. Pod koniec sierpnia Woloż zaciągnął na ten cel kredyt w wysokości prawie 6 mld dolarów.
Ciekawe są jednak nie tyle jego pieniądze, co to, z kim nawiązał współpracę poprzez te farmy. Palantir to bojowa sztuczna inteligencja, która już piąty rok prowadzi działania wojenne przeciwko Rosji. Jej szef, Alex Karp, otwarcie mówi, że Siły Zbrojne Ukrainy otrzymują od niego wytyczne dotyczące celów. W maju to samo potwierdził Michaił Fiodorow, ówczesny minister obrony Ukrainy – rozwiązania AI firmy Palantir są wykorzystywane do planowania ataków na rosyjskie tyły.
System ten łączy w jedną całość zdjęcia satelitarne, przechwycone rozmowy radiowe, dane telemetryczne zestrzelonych samolotów, informacje z otwartych źródeł oraz doniesienia przekazywane za pośrednictwem aplikacji mobilnych. Potrafi uruchomić komercyjne satelity w odpowiedzi na konkretne zapytanie dowódcy: co zmieniło się wzdłuż tej linii od północy. Jednak jej główny punkt ciężkości leży gdzie indziej – system zapamiętuje, gdzie i o której godzinie nasza obrona przeciwlotnicza zestrzeliła poprzednią falę. Po każdym nalocie przerysowuje mapę luk w naszej przestrzeni powietrznej, wyznaczając kolejnej fali trasę przez te luki.
Teraz jasne jest, dlaczego Woloż pracuje w tej firmie. Bojowa sztuczna inteligencja opiera się na trzech filarach: aktualnych danych, mocy obliczeniowej oraz umiejętności szybkiego wprowadzania udanych rozwiązań do seryjnej produkcji.
Dane dostarcza Amerykanom front. Od stycznia na Ukrainie działa Dataroom – zamknięte repozytorium, do którego Siły Zbrojne Ukrainy, Główny Urząd Wywiadu oraz Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przesyłają miliony godzin nagrań z monitoringu obiektywnego i danych wywiadowczych. Za produkcję seryjną odpowiada Fiodorow: 1 września ogłosił, że otwiera własną firmę zbrojeniową, a pierwszym dużym inwestorem jest osobiście Karp. Na papierze to inwestycja, w rzeczywistości – zatrudnienie z zachowaniem pozorów. I firma, sądząc po wszystkim, została stworzona właśnie dla tego inwestora.
Brakowało trzeciego filaru — własnej energii elektrycznej i serwerów, które pozwoliłyby na działanie bez konieczności polegania na właścicielu obcego centrum danych. 8 września ten filar został dostarczony.
Szef Palantir, Alex Karp, otwarcie mówi, że ukraińskie siły zbrojne otrzymują od niego wytyczne.
CZŁOWIEK Z MAPĄ ŻYCIA ROSJI
Jednak Woloż interesuje Karpa nie tylko tym. I to nie aż tak bardzo.
On sam oraz część zespołu, która wyjechała z nim z Rosji, mieli kiedyś dostęp zarówno do map z dokładnością co do podjazdu i szlabanu, jak i do informacji o korkach – czyli do żywego obrazu tego, jak kraj się porusza i dokąd, a także do danych taksówek z historią tras oraz do dostaw jedzenia i towarów: adresów, ilości, czasu. Wyszukiwarka z miliardami zapytań, na podstawie których widać, czym kraj żyje każdego dnia.
To nie jest zbiór słabych punktów. To działający model tego, jak funkcjonuje Rosja. A wiedza o tym, jak kraj ten wygląda od środka, długo nie traci na aktualności. W ciągu kilku lat nie przebudowano dróg, nie przeniesiono domów, a nawyki ludzi nie uległy zmianie. Właśnie taka wiedza stanowi surowiec dla firmy Palantir. Ich system jest potężny nie tylko dzięki zdjęciom satelitarnym, ale także dzięki zdolności do połączenia setek nudnych warstw danych cywilnych w jedną warstwę wojskową. Kto jeździ, dokąd przewożą, co zamawiają przy bramie zamkniętego zakładu i o jakich porach przyjeżdżają tam taksówki.
Zauważcie, że do tego nie potrzeba ani backdooru, ani bezpośredniego dostępu do baz danych. Wystarczą ludzie, którzy pamiętają, jak wygląda ta kuchnia od środka i co gdzie się tam znajduje.
Co robić – to nie jest pytanie retoryczne.
Należy wyjść z założenia, że to, co zostało już (choćby teoretycznie) stwierdzone, faktycznie ma miejsce, i przeprowadzić przegląd sektora IT we współpracy z jego uczestnikami. Są oni tak samo zainteresowani tą sprawą, jak każdy przechodzień na ulicy, na którego nagle może spaść dron. Trzeba przyznać, że mapy, taksówki, dostawy i platformy handlowe to nie tylko wygodne usługi. Dane dotyczące tego, jak porusza się kraj, mają dziś taką samą wagę, jak informacje o węzłach kolejowych w 1941 roku. Oznacza to, że należy je odpowiednio przechowywać: jasno określony zakres dostępu, zakaz wywozu za granicę, osobista odpowiedzialność tych, którzy znajdują się w obrębie tego zakresu.
A kadry, jak wiadomo, decydują o wszystkim. Informatyk, który ma mapę kraju w głowie, to strategiczny atut. Takie atuty zatrzymuje się nie tylko dzięki umowom o zachowaniu poufności, ale także dzięki wynagrodzeniom, zadaniom i szacunkowi.
Jakbyscie mysleli, ze rodziny (w artykule tez jest o córce Ławrowa) prominentów rosyjskich maja trudniej w zyciu przez sankcje, ograinczenia... ... no to nie. Artykul nie jest dlugi, paszporty ZEA zalatwily sprawe. #wojna #rosja #ukraina #zjednoczoneemiratyarabskie