Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

WojnawnaRossji

Kategoria: Wiadomości Świat

  • 29 członków
  • 179 wpisów

Fanatyk

w WojnawnaRossji

43piorunów

Na początku sierpnia ukraińskie wojsko wdarło się przez granicę do rosyjskiego obwodu kurskiego.

Media mówiły, że było ich około trzystu, przy wsparciu kilkunastu czołgów i kilkudziesięciu wozów bojowych, i że zajęli kilka wsi.
Gierasimow mówił, że rosyjskie siły zatrzymały atak przy użyciu lotnictwa, wróg poniósł ciężkie straty i wkrótce zostanie wyparty.
Putin mówił, że reżim kijowski urządził wielką prowokację i nakazał udzielenie pomocy gubernatorowi Smirnowowi.
Smirnow mówił, że prezydent Putin osobiście kontroluje sytuację.
Zvezda TV mówiła, że rosyjskie wojska gromadzą się pod Kurskiem i żelazna rosyjska pięść zaraz zmiażdży wroga.
Z-patrioci mówili, że mocarstwo atomowe nie pozwoli sobie dmuchać w kaszę,
Ukraińcy nic nie mówili, tylko ostrzelali z HIMARS-ów wojska pokazane w Zvezda TV.

Mamy połowę października i co tam, kacapy, mówi wasz genialny strateg, osobiście kontrolujący sytuację?

Lider3piorunów

@xniorvox sarkastycznie rzuciłbym "nic nie mówi bo hmarsy przerobiły go na mielonkę", ale to by było zbyt życzeniowe myślenie xD

Osobistość0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w WojnawnaRossji

59piorunów

Armia szabrowników. Rosyjscy wojskowi zajmują się grabieżą w obwodzie kurskim

Przygotowałam (prawie)podcast na temat rosyjskich "obrońców" którzy mieli bronić ewakuowane obszary przygraniczne przed SZU. O ile z obroną wyszło tak sobie, o tyle w temacie "wyzwalania" mienia swoich współobywateli żołnierze osiągnęli spore sukcesy. Doszło do

Gruba ryba

w WojnawnaRossji

49piorunów

"Porażka, której nie da się zniwelować". Socjolog o wydarzeniach w obszarze przygranicznym [PODCAST]

Podcast na temat mistycznej rosyjskiej socjologii, szczególnie w kontekście ofensywy SZU w obwodzie kurskim. Z socjologią ogólnie w Rosji jest duży problem, ponieważ jest mocno przetrzebiona i podporządkowana Kremlowi, który domaga się korzystania ze zmanipulowanych metodologii w czasie

Gruba ryba

w WojnawnaRossji

65piorunów

Jak niedoleczeni, kontuzjowani i niepełnosprawni rosyjscy żołnierze wracają na wojnę [PODCAST]

Dzisiejszy podcast skupi się na kwestii cudu medycznego jaki wydarzył się w wojsku rosyjskim, gdzie, według ich statystyki, ponad 97% rannych żołnierzy wraca do służby. Materiał opowie w jakim stanie ci ranni żołnierze wracają na front. Wojsko rosyjskie bez przerwy notuje duże straty na

Gruba ryba

w WojnawnaRossji

33piorunów

Hej, ciekawi co tam w Kurskajej Oblasti? ( )

Przytaczam wypowiedz mieszkanki Kurska zamieszczona na przez MsGraffi okolo 12 dni temu:

>Kursk. Jak zmieniło się życie w mieście w ciągu 1,5 miesiąca1
>Jestem z Kurska.
>Na początku sierpnia wszystkie kanały pisały o naszym regionie, ale codzienne "Rosyjskie Siły Zbrojne wyzwoliły osady X i Y, niszcząc sto jednostek sprzętu wojskowego wroga" (a dwa dni później - znowu te same osady) znudziły się wszystkim, kraj przyzwyczaił się do tego, że kawałek terytorium Rosji jest okupowany przez AFU i przestawił się na inne wydarzenia.
>
>Nie wiem co się dzieje na pograniczu walk w regionie, informacje z tego samego internetu i jakieś strzępy od znajomych, którzy zostali wysłani sprawdzić opuszczone gospodarstwo na ewakuowanym terenie.
>O samym mieście jeszcze napiszę.
>Codzienne sygnalizowanie zagrożenia rakietowego - 5-10 razy dziennie. Zestrzeliwują je gdzieś nad regionem, nic nigdy nie dociera aż do Kurska, więc wszyscy zapomnieli o środkach bezpieczeństwa. "Znowu będą", - i nadal poruszają się w swoich sprawach.
>Transport publiczny więcej się nie zatrzymuje (ale zwalnia). Na przystanku jest przystanek - betonowa kostka.
>Wielu miejscowych wyjechało. Większość mojego prawie azjatyckiego tłumu przeniosła się do Moskwy. I z jakiegoś powodu stamtąd włączyli zaciekły tryb pseudo-patriotyzmu i samousprawiedliwienia. "Kursk, jesteśmy z tobą! Nie odejść było niemożliwe, cały świat nie jest wart dziecięcej łzy".
>Przybyło wielu ewakuowanych z regionu. Głównie z wiosek. Trudno im się przystosować. Nie są przyzwyczajeni do tak dużego ruchu, gubią się na zatłoczonych ulicach (zarówno pieszo, jak i jadąc samochodem).
>Punkty charytatywne, które w sierpniu odgrywały ważną rolę (sama brałam tam jedzenie i byłam wolontariuszem), stopniowo zamieniły się w miejsca dla skandalicznych darmozjadów.
>Szkoły na odległość. Mój syn jest w 4 klasie - jest naprawdę ciężko. Tylko nauczyciel angielskiego prowadzi pełnoprawne lekcje wideo, reszta wysyła zadania i filmiki na YouTube ("Nie umiesz zainstalować VPN? To zapytaj kogoś albo przeczytaj podręcznik").
>Ceny mieszkań (do wynajęcia) bardzo wzrosły.
>Jeśli w lipcu mieszkania z jedną sypialnią kosztowały 15-20, teraz są wynajmowane natychmiast za 25, 30-40 i jest niewiele ogłoszeń. Ale bardzo trudno jest znaleźć normalnych najemców. Wynajmuję jeden pokój, 10 sierpnia umieściłem ogłoszenie na avito - w ciągu godziny ponad 50 telefonów, z czego połowa: "Mamy 5 dorosłych i 3 dzieci, 2 małe owczarki środkowoazjatyckie i kury, ale jesteśmy schludni!". Ze znalezionymi najemcami nie wyszło, teraz musimy szukać nowych - z góry boję się tego procesu.
>Ogólnie rzecz biorąc, życie toczy się dalej.

Autorytet5piorunów

@RedCrescent Powinno być "miesto, gdzie zwuczit pienie Sołowiowa" i wkurzona morda Sołowiowa.

Osobistość13piorunów

Rosjanie powinni zastopować ten bezsensowny rozlew krwi i po prostu oddać ten Kursk i mieć wreszcie spokój. Stop bratobójczej walce w kurskim oblaście. Pewnie wstrętni amerykanie ich podjudzają bić tam rakietami.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w WojnawnaRossji

44piorunów

Jak rosyjscy wojskowi napastują kobiety i wszczynają pijackie awantury wracając z frontu [PODCAST]

Dzisiejszy podcast będzie traktować o rosyjskich "obrońcach", którzy już w czasie powrotu z frontu dają rosyjskiemu społeczeństwu przedsmak tego co je czeka w przyszłości. Żołnierze wracający z wojny na Ukrainie są z reguły kontuzjowani i cierpią na zespół stresu

Fanatyk

w WojnawnaRossji

35piorunów

Kacapom zmiękły fujary. Odkąd wybucha u nich, a nie gdzieś tam w Donbasie czy Kijowie, to zorientowali się, że wojna jest bardzo nieprzyjemna.

https://wiadomosci.wp.pl/to-rekord-wyniki-ktore-sa-ciosem-dla-putina-7073284738112448a

Gruba ryba8piorunów

@xniorvox nichuja w to nie wierze, azjaci by nigdy tak nie powiedzieli

Gruba ryba19piorunów

Zaraz się zrobi referendum w ruskim stylu i się okaże, że 99% jest za kontynuowaniem "specjalnej operacji" do końca (Ukrainy, bądź rosji).

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w WojnawnaRossji

20piorunów

Propagandowy kontratak Rosji w obwodzie kurskim

Kilka przykladow prania mozgow (siania rosyjskiego imperializmu) opracowanych przez Defence 24 - polecam Nie mając znaczących sukcesów w obwodzie kurskim, Rosjanie rozpoczęli swoistą ofensywę propagandową, wyolbrzymiając w niej straty ukraińskie oraz pokazując sprzęt zdobyty na własnym

Fanatyk

w WojnawnaRossji

24piorunów

Ruscy mają dwa wyjścia: kontynuować wojnę lub przerwać wojnę.

Pierwsza opcja jest słaba, bo sankcje niszczą gospodarkę, giną lub wyjeżdżają młodzi ludzie, kryzys demograficzny nieubłaganie się zbliża, infrastruktura się sypie, a ludziom żyje się coraz krócej i coraz gorzej.

Natomiast druga opcja jest tragiczna, niedopuszczalna i niewyobrażalna – bo mogłaby się zakończyć zakończeniem rządów Putina. Jak to, na Kremlu miałoby nie być świętego cara Wszechrusi, a fotel prezydencki miałby zająć KTOŚ INNY?! Nigdy w życiu, blyat, już lepiej rozpieprzyć kraj i samemu zginąć, niż dopuścić do istnienia procesów demokratycznych!

Lider1piorunów

@xniorvox jeszcze tą russką żabę trzeba gotować

Gruba ryba4piorunów

Oni po prostu systematycznie, kilometr po kilometrze, skutecznie, będą posyłali ścierwo na front. Im koszty nie są straszne. Tej wojny zwyczajnie nie mogą przegrać i osiągną swój cel. Za rok, za dwa za 5. Ukraina tego nie przetrzyma. Nie wiem co musiało by się wydarzyć by kacapy implodowali. Zwycięstwem Ukrainy jest obronienie państwa. Co wydawało się niemożliwe.
Na jakieś odbijanie Donbasu a tym bardziej Zaporoża i Krymu nie ma szans. Wojskowo. A jak będzie jakieś zawieszenie broni, to będzie mnóstwo akcji sabotażu, nękania specnazu na granicach itp itd. i przygotowanie do następnej tury.
Ukraina już nie ma sił. Widać po ofensywie na Kursk, gdzie zaskoczyli ruskich. Ruscy teraz gromadzą wojo I na tym odcinku. I systematycznie, skutecznie ich tam zniszczą. Nieważne jakimi kosztami.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w WojnawnaRossji

12piorunów

Niestety wygląda na to, że ruscy zaczęli skuteczniej działać na ziemiach zajętych przez ukraińców pod kurskiem.

_AKTUALIZACJA WYWIADOWCZA_ ( od brytyjskiego wywiadu - 15/09)_:_

* Rosja kontynuuje intensywne operacje ofensywne na wielu obszarach linii frontu.
_W obwodzie kurskim w Rosji, gdzie Ukraina utrzymuje kontrolę nad około 800-900 km² terytorium od połowy sierpnia 2024 roku, siły rosyjskie rozpoczęły kontratak. Dowodzone przez jednostki powietrznodesantowe i morskie, siły rosyjskie zaatakowały ukraińskie pozycje na zachód od wyłomu i jest wysoce prawdopodobne, że odzyskały kilka wiosek._*
* We wschodniej Ukrainie siły rosyjskie stopniowo posuwają się w pobliżu Wuhłedaru oraz na południowy wschód od logistycznego centrum Pokrowsk. Jednak w ciągu ostatniego tygodnia Rosja nie posunęła się znacząco w kierunku samego Pokrowska.

https://x.com/DefenceHQ/status/1835222584763310282

Wiadomo, że ta cała operacja pomogła odciągnąć siły rosyjskie od innych kierunków, itp. ale w pewnym momencie chyba nie będzie się opłacało walczyć o ten skrawek ziemi, którego i tak ukraińcy nie potrzebują tak więc zastanawiam się ile tam pozostaną.

Gruba ryba2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w WojnawnaRossji

43piorunów

Reportaż z Kurska, którego mieszkańcy pogodzili się z faktem, że nie są potrzebni władzom [PODCAST]

Dzisiejszy podcast będzie dość "krajoznawczy", ale duchowo pozostanie w realiach operacji SZU na terytorium obwodu kurskiego. Będzie to opowieść o życiu w Kursku, którego mieszkańcy słyszą 20 alarmów lotniczych dziennie, zarabiają grosze, nie mają żadnych perspektyw, a

Gruba ryba

w WojnawnaRossji

46piorunów

Czesc, dzisiaj moze cos z
bez wielkich scen i dram - cos jakby "mikroblog" rosyjskiego soldata (zebralem 2 czesci w jeden wpis, musialy byc dosc umiarkowanie popularne - cz 1 ponad 2000 "piorunow" (w ciagu jednego dnia) a druga niemal 1000 mimo iz dopiero 12h minelo od publikacji) wrzucam raczej jako ciekawostke niz sensacje:

>Trochę o SWO część 2 Ukraina Cześć wszystkim 👋 Nazywam się Silverbagger i chcę opowiedzieć trochę o moich doświadczeniach na SWO. Chcę opowiedzieć swoją historię i trochę porozmawiać ... Przypominam, że wszystko, co tu przeczytasz - tylko moja SUBIEKTYWNA opinia. Historia z "mojej nory". W większości bez prufów. Więc lepiej potraktować to jako opowieść autora lub bajkę 😉
>Cz. 1.:
>Cóż, zacznijmy... Pierwsze wezwanie otrzymałem 23.09.2022 (tak, było ich kilka 😅). To był piątek, a w poniedziałek musiałem stawić się w wojskowym biurze rekrutacyjnym. Miałem szczęście. Był czas, by się przygotować i dokończyć niedokończone sprawy... Wiele osób pamięta, że gdy ogłoszono mobilizację, z półek sklepów.... zniknęła amunicja, różne narzędzia wielofunkcyjne, latarki i tanie telefony komórkowe To, co zostało, było warte bajeczne pieniądze. Wiele osób (w tym ja) nie sądziło, że zostaną zmobilizowani, więc było to dla mnie jak "uderzenie pioruna". Ogólnie rzecz biorąc, sobotę i niedzielę spędziłem wyłącznie na pomaganiu krewnym i robieniu zakupów w sklepach. Mój ekwipunek był skromny: plecak, multitool, latarka, trochę bielizny, skarpetki, koszulki, wkładki, leki na wypadek choroby, buty i tapik (tani telefon komórkowy, który mógł tylko dzwonić. Przechowywał maksymalnie 10 wiadomości tekstowych). Zakup tego "sprzętu" kosztował mnie prawie 50 tysięcy. Teraz to śmieszne. Ale wtedy wszyscy sprzedawcy chcieli zbić fortunę. Buty za 16 tysięcy. Teraz nie kosztują 3k, ale wtedy były ostatnimi na wystawie.
>W sobotę i niedzielę spałem łącznie 3 godziny, ponieważ kończyłem pilne prace domowe. W poniedziałek o 09:00 byłem już w wojskowym biurze poborowym. Na szczęście (jak się później okazało) nie odebrano mnie w poniedziałek (było za dużo ludzi) i wystawiono wezwanie na wtorek 27.09.2022, którego zdjęcie możecie zobaczyć w poprzednim poście
>Trudno opisać uczucia, których doświadczałem. To strach, niepewność, zdenerwowanie, chęć pomocy chłopakom na froncie i pragnienie ochrony moich bliskich..... Znowu miałem szczęście, że dano mi dwa dni na spakowanie się. Wiele osób nie ma takiej możliwości, a ogromna ilość rzeczy, która nagle powstała, pozwoliła mi wepchnąć moje uczucia i emocje głęboko w d⁎⁎ę.
>W połowie dnia 27.09 ja i moi chłopcy opuściliśmy już wojskowe biuro werbunkowe i udaliśmy się do "akumulatora" (lub pokoju transferowego, nie wiem, jak to wszystko nazwać), otrzymaliśmy mundury "Yudashkin", torby podróżne, maski przeciwgazowe i wyruszyliśmy do miejsca naszego przyszłego rozmieszczenia. Innymi słowy, do PVD naszego przyszłego batalionu. Pierwszej nocy było nas niewielu, 15-20 osób. Ale następnego dnia ludzie zaczęli przyjeżdżać. W ciągu zaledwie kilku dni nasz batalion został skompletowany, sprowadzono oficerów (także mobili) i rozpoczęliśmy szkolenie.
>Teraz, oczywiście, to śmieszne, żeby o tym pamiętać. Totalna dezorganizacja. "Instruktorzy", którzy ostatni raz służyli podczas wojny w Afganistanie, niekompletne mundury. Ogromne pytania o taktykę. Jak to jest pracować w parach, trójkach czy piątkach?! Byliśmy szkoleni do atakowania na pełnej wysokości.... Słowo "helikopter" było trochę magiczne. Prawdopodobnie zadaniem było po prostu "udupienie" personelu. Kilka strzelnic, na których w przyspieszonym tempie próbowano nam wbić wiedzę z zakresu strzelectwa, medycyny, min i ładunków wybuchowych oraz "taktyki". Dobrze, że byliśmy karmieni 3 razy dziennie! Dziękujemy za to! Dziękujemy również instruktorowi, którego nazwaliśmy "Bam-Bam". Oczywiście nie jest to jego pseudonim, sami go wymyśliliśmy. Ale był chyba jedynym instruktorem, który starał się jak najbardziej szczegółowo opowiedzieć nam jak strzelać, jak obchodzić się z bronią. Bardzo cierpliwy i mądry człowiek! Tacy ludzie wzbudzają zaufanie i poczucie, że wszystkie nadchodzące p*y nie pójdą na marne... Powinienem dodać, że po raz pierwszy strzelałem z karabinu maszynowego. Nigdy nawet nie widziałem karabinu maszynowego podczas mojego poboru.... Tak, to też się zdarza :smiley:
>Pozostaliśmy w tej atmosferze przez 10 dni. Przez ten czas zdążyliśmy się przynajmniej poznać, podzielono nas na plutony i kompanie, przedstawiono dowódcom i pojechaliśmy do Ukrainy. To wszystko na razie..... Trudno sobie przypomnieć te wszystkie wydarzenia. Wydaje się, jakby to było w innym życiu..... Minęło zbyt wiele czasu i zbyt wiele wydarzeń🤷 Cóż, trzymaj kotka, co jeśli....
>P.S. Przeczytałem komentarze do poprzedniego posta, więc muszę coś wyjaśnić.... W żaden sposób nie gonię za plusami i subskrypcjami. Raczej chcę się tym z kimś podzielić, a moi bliscy nie muszą znać tych wszystkich bzdur.... Dlaczego więc niektórzy blogerzy mogą wyrazić swoją opinię, a ja nie?
>Cz. 2.:
>Dzień przed wysłaniem nas do Ukrainy najpierw poinformowano nas, że jedziemy tam maksymalnie do Sylwestra, a potem zaczęli nam dawać dodatkowe rzeczy. W zasadzie wzięli torbę z VKPO i przecięli ją na pół. Ktoś dostał zestaw letni, ktoś półsezonowy, ale gdzieś włożono coś ekstra. W sumie dostaliśmy co najmniej dwa komplety mundurów (Yudashkin i VKPO), dwa komplety płaszczy (również Yudashkin i VKPO), gumowe buty i pieprzone bezużyteczne nauszniki, podkolanówki i inne bzdury, które prawdopodobnie służyły do torturowania poborowych. Oczywiście rozmiary były w kompletnym nieładzie. Tak więc ubrania były jak z cygańskiego taboru 😁 Jak pokazała praktyka, połowa z nich poszła do kosza przy pierwszej przeprowadzce. Ale to było później. Ale potem musieliśmy zabrać ze sobą całą tę garderobę. Z góry uprzedzono nas, że w nocy przyjadą ciężarówki, do których będziemy mogli wrzucić wszystkie nasze rzeczy. Później rzeczy te zostaną załadowane do wagonu towarowego pociągu, którym będziemy podróżować. Każdy z nas mógł zabrać do pociągu jeden plecak.
>W porze lunchu przyszli do nas ludzie z gubernatora i uroczyście "przekazali" śpiwory, poduszki piankowe i kilka generatorów diesla (za które naprawdę dziękuję). Jednocześnie wcisnęli nam przemowę, że "są za wszystkim co dobre i przeciwko wszystkim bzdurom". Zabawne... Ani oni, ani ich krewni nie będą musieli oglądać wojny (chociaż kto wie, jak potoczą się sprawy... Historia dopiero się pisze). Prezenty są naprawdę królewskie👍 Ale i tak nie zagłosuję na tych drani:rolling_on_the_floor_laughing:.
>Na wieczór zaplanowano zjazd rodzinny. To prawdopodobnie najtrudniejsza część..... Pożegnanie z krewnymi... Nie żebyśmy mieli zakaz widywania się z nimi wcześniej, ale to była długa droga do nas.... Przyjechali do mnie kilka razy, ale to nie było prawdziwe 🤷 Perspektywy były mgliste, nie wiadomo było, ile czasu spędzimy w szkole treningowej i ogólnie jakoś nie wierzyłem we wszystko, co się działo.... Teraz sytuacja się zmieniła. Stało się jasne, że to może być nasze ostatnie spotkanie..... Szczerze mówiąc, nie chciałem cię widzieć. Zbyt trudno jest widzieć smutek i łzy.
>W nocy każda firma zbierała wszystkie "niepotrzebne" rzeczy, aby załadować je do ciężarówek. Nigdy nie widziałam takiej góry ubrań 😅 Everest w miniaturze! Musiałam tylko przespać się kilka godzin i pędzić na stację.....
>Wczesnym rankiem przywieziono nas na dworzec kolejowy. Sam dworzec i przylegająca do niego ulica były odgrodzone przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i policję drogową. Nie wiem, jak bardzo rozkład jazdy pociągów został "przesunięty", ale załadowano nas dość szybko. Pamiętam tylko, że padał deszcz. Pusta ulica oświetlona latarniami. I długi biurowiec naprzeciwko dworca kolejowego. Na jednym z pięter (prawie na całej długości budynku) paliły się światła, a na oknach przyklejone były kartki A4 z życzeniami. Oznacza to, że każda kartka A4 miała jedną literę, abyśmy mogli ją zobaczyć i przeczytać z daleka. Nie pamiętam dokładnie, co zostało wydrukowane. Ale zdałem sobie sprawę, że jesteśmy daleko od pierwszego i daleko od ostatniego....
>W pociągu dowiedzieliśmy się, że jedziemy na Krym. Oczywiście na początku byliśmy szczęśliwi, jakby to wcale nie była Ukraina. To jak Chiny na front. Ale po kilku dniach podróży powiedziano nam, że jedziemy do obwodu chersońskiego. Cóż, jesteśmy robotnikami przymusowymi....
>Podczas podróży pociągiem nigdy nie zatrzymywaliśmy się na stacjach. Jeśli już, to zawsze na wolnej przestrzeni. Podczas krótkich postojów drzwi były czasami otwierane. Można było odetchnąć świeżym powietrzem i cieszyć się ciepłem. W regionie Krasnodaru, a tym bardziej na Krymie, wciąż było lato. A w naszej ojczyźnie jesień zaczęła się już dawno temu. Bardzo ciekawy kontrast... W ciągu moich ponad 30 lat niewiele podróżowałem po kraju i takie wahania warunków pogodowych były dla mnie porównywalne z cudem....
>Po trzech dniach podróży dotarliśmy do Ukrainy. Stacja, na której wysiedliśmy, była stosunkowo opustoszała, choć dało się wyczuć, że w pobliżu tętni życie cywilne. Gdzieś w oddali widać było wieżowce. Na niebie krążyło kilka helikopterów, a nieopodal stał pociąg pancerny, do którego żołnierze w pośpiechu ładowali BC. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, gdzie jesteśmy. Pytanie "Jak daleko jest front?" wisiało w powietrzu, ale nie było nikogo, kto mógłby na nie odpowiedzieć. W ciągu godziny wyładowaliśmy wszystko z naszego pociągu i odjechał on o własnych siłach. Pozostało tylko czekać na transport. To bardzo dziwne uczucie. Stać pośrodku pustkowia z grupą zielonych ludzików takich jak ty. Mnóstwo rzeczy, ale żadnej broni ani zbroi. To tak, jakbyśmy byli nadzy. Chociaż w przypadku nadejścia, zbroja raczej by nam nie pomogła....
>Czekaliśmy na transport około dwóch godzin. Było strasznie gorąco. Niby był październik, a my wychodziliśmy z domu w płaszczach, a tu kręciliśmy się w podkoszulkach. W końcu przyjechały kamaze. Mogliśmy więc zadręczać "naszego" kierowcę pytaniami. Nazwy miejscowości nic nam nie mówiły, ale informacja, że linia frontu znajduje się ponad 100 km dalej jakoś nas uspokoiła. Ponadto kierowca powiedział nam, że był w NWO przez 8 miesięcy i był bardzo szczęśliwy, że ma papierosy z "wielkiego kraju". Zaproponowaliśmy mu paczkę papierosów, ale odmówił i wziął tylko jedną paczkę. Ostrzegł nas, że sytuacja z paleniem tutaj jest smutna. Albo levak, którego nie da się palić, albo +/- oryginał, ale za ogromne pieniądze.
>Dotarcie do celu, który później stał się naszym punktem stałego rozmieszczenia (PPD) na następne 8 miesięcy, zajęło nam około trzech godzin. Trudno było dostrzec jakąkolwiek okolicę z tyłu Kamaza, a 30 osób ze swoim dobytkiem nie przyczyniło się do "wycieczkowej" atmosfery.
>Przywieziono nas do jakiegoś opuszczonego kołchozu lub obozu dla dzieci. Siedem długich jednopiętrowych budynków, długich na 50 metrów, wyglądających jak obory lub chlewy, niektóre z drewnianymi podłogami, niektóre z betonowymi podłogami, niektóre nawet z piwnicą, i jeden dwupiętrowy mały budynek. W niektórych budynkach zawaliły się dachy, niektóre miały nawet całe okna, ale częściej okna były wyjmowane razem z futrynami. Pośrodku całego tego "piękna" można było dostrzec pozostałości fontanny lub małego basenu, ogólnie rzecz biorąc jakąś mieszankę betonu, cegieł i niewielkiej ilości płytek. Było też kilka betonowych ścieżek i coś przypominającego piaskownice z metalowymi "grzybkami" pośrodku. Oczywiście cały teren porośnięty był młodymi drzewami. Głównie akacjami. Były to warunki, w których musiało być zakwaterowanych ponad 600 osób 😅
>Podczas rozładunku i oczekiwania na decyzje kierownictwa znaleźliśmy wiele zardzewiałych łusek po nabojach 5x45. Jak się później okazało, miejsce to było wykorzystywane przez AFU podczas ATO.
>Naszą kompanię umieszczono w dwupiętrowym budynku. A nasz pluton dostał najbardziej "atutowe" miejsce: największy pokój (bez sarkazmu), około 12x6 metrów. Wszystkie 31 osób i ich rzeczy musiały się w nim zmieścić. Od razu powiem, że było ciężko, ale daliśmy radę ;). Brak szyb w obu oknach sprawiał jednak pewne problemy, ale mieliśmy drzwi! Później stopniowo urządzaliśmy się i porządkowaliśmy nasze miejsce zamieszkania. Zapaliliśmy nawet światło, ale to już osobna historia... Pod wieczór przyszli do nas chłopaki z Akhmatu. Stali stosunkowo blisko nas. Jak rozumiem, nasi przywódcy poprosili ich o pilnowanie nas do czasu wydania nam broni.
 

Ps: przepraszam, ze nie w spolecznosci (dlaczego mozna edytowac wpis a nie mozna zmienic jego "spolecznosci")?

Fenomen4piorunów

> Jak rozumiem, nasi przywódcy poprosili ich o pilnowanie nas do czasu wydania nam broni.

I tu pamiętniczek się urywa... Pewnie na zawsze

Gruba ryba1piorunów

Tutaj papiery wrzucone przez niego jako dowod, ze faktycznie trafil do ruskiej armii.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w WojnawnaRossji

174piorunów

Z Japończykami macie zatarg o Kuryle.
Koreańczycy z południa nie darują wam współpracy z reżimem Kima.
Z Francuzami macie na pieńku w Afryce.
Z Kanadyjczykami, Duńczykami i Szwedami – w Arktyce.
Z Amerykanami – na całym świecie.
Finowie nie zapomną wam wojny zimowej i Karelii.
Brytyjczycy – zabójstw Skripala i Litwinienki.
Bałtowie – zbrodni stalinowskich i czołgów Gorbaczowa.
Holendrzy – lotu MH17.
Czesi - eksplozji w składzie amunicji.
O Polakach już nawet nie mówię.
A Ukraińcy to w ogóle okupują zbrojnie wasze terytorium, tak bardzo was nie cierpią.

Nagrabiliście sobie, kacapy. Z silną Rosją każdy się liczył, słabą Rosję każdy chętnie kopnie w d⁎⁎ę. Osłabliście ostatnio, więc właśnie nadszedł ten czas. Ściągajcie sztany.

Kosmonauta10piorunów

@xniorvox Rosjanie nigdy nie są tak silni na jakich pozują ani tak słabi jak się czasem wydaje. Może stanie się jakiś cud i tak im się to gówniane państwo posypie że będą musieli sobie dać spokój z imperializmem, ale nie liczyłbym na to...

Gruba ryba3piorunów

Ha tfu na nich. Oby się spełniły proroctwa pewnych analityków i futurologów i Rosja rozpadnie się na łapiące się za łby republiki 😉

Pokaż więcej komentarzy (27)

Fanatyk

w WojnawnaRossji

203piorunów

Tej nocy ukraińskie drony zaatakowały osiem regionów Rosji. Mer Moskwy Siergiej Sobanian informuje, że na podejściu do stolicy zestrzelono 10 dronów. Dodał, że bezzałogowiec spadł na Moskiewską Rafinerię Nafty. Według niego nie doszło do eksplozji, jednak na zdjęciach widać kłęby unoszącego się dymu. Drony uderzyły Państwową Elektrownię Rejonową Konakowska w mieście Konakowo w obwodzie twerskim. Miało dojść do przerwania gazociągu wysokiego ciśnienia. Na miejscu wybuchł potężny pożar, a policja zablokowała drogi dojazdowe do obiektu. Na celowniku była także Państwowa Elektrownia Okręgowa Kashira, położona na południu od Moskwy. Tam także doszło do pożaru. Kłęby dymu unoszą się także nad rafinerią w rejonie Kapotnya w Moskwie. Przerażeni Rosjanie publikują w sieci drony, które lecą na stolicę Rosji. Zaatakowane zostały także obwody lipiecki, woroneski, kurski, riazański, tulski i biełgorodzki.

ak wynika z komunikatu rosyjskiego MON, tej nocy Ukraińcy zaatakowali 158 dronami. Atak wciąż trwa, więc nie jest to ostateczny bilans.

Liczba zestrzelonych dronów z podziałem na obwody:

obwód kurski - 46,

obwód briański - 34,

obwód woroneski - 28,

obwód biełgorodzki - 14,

obwód riazański - 8,

obwód moskiewski - 7,

obwód kałuski - 5,

obwód lipiecki - 4,

obwód tulski - 3,

obwód tambowski - 1,

obwód smoleński - 1,

obwód orłowski - 1,

obwód twerski - 1,

obwód iwanowski - 1,

Moskwa miasto - 2,

Autorytet14piorunów

Jak w 1991 roku te gówno się rozpadło na mniejsze, to miałem 5 lat i nie pamiętam tego. Pierwsze co pamiętam to I wojna czeczeńska o niepodległość w 1994 roku. Teraz jak te gówno się rozpadnie na jeszcze mniejsze to może będę na tyle młody, że jeszcze długo będę pamiętać :slightly_smiling_face:

Autorytet1piorunów

@paulusll przepraszam, czy trzeba już przepraszać kacapów za Moskwę czy jeszcze czekamy?

Pokaż więcej komentarzy (34)

Gruba ryba

w WojnawnaRossji

62piorunów

Reportaż z obwodu kurskiego, którego mieszkańcy czują się porzuceni przez rosyjskie władze [PODCAST]

Przygotowałam podcast w oparciu o bardzo ciekawy reportaż opowiadający o sytuacji rosyjskich uchodźców w obwodzie kurskim. Mieszkańcy regionu, którzy byli zmuszeni porzucić swoje mieszkania i domy są wściekli na rosyjskie władze, które nie zapewniły ani ewakuacji, ani odszkodowań. Na

Fanatyk

w WojnawnaRossji

56piorunów

Ochotnik z Australii w ramach Międzynarodowego Legionu Sił Zbrojnych UKR w obwodzie kurskim.
GEO:51.31525629674166, 35.08230150068796

Gruba ryba27piorunów

Teraz ruscy będą płakać, że już nie tylko my ich napadliśmy ale również australijczycy. Niedługo im nuków zabraknie do straszenia :rolling_on_the_floor_laughing:

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w WojnawnaRossji

86piorunów

"Dowódca po prostu nas porzucił". Rosyjscy poborowi opowiadają o swoim krótkim "szlaku bojowym"

Przygotowałam tłumaczenie dwóch bardzo ciekawych wywiadów z rosyjskimi poborowymi, którzy okazali się w ukraińskiej niewoli. Wywiady przeprowadził ukraiński dziennikarz Jurij Butusow i są ciekawym świadectwem tego jak wyglądała pierwsza linia obrony w obwodzie kurskim i kto ją

Lider

w WojnawnaRossji

128piorunów

GURU7piorunów

A to nie jest przypadkiem ta inwazja gdzie Polska wjechała do Czechosłowacji czołgami?

GURU3piorunów

@smierdakow wiadomo, ale to jednak Polacy wjechali i należy o tym pamiętać.

Lider3piorunów

@Lubiepatrzec Rumunia i Albania się zbuntowały, czyli najgorsze dyktatury xd

GURU12piorunów

@Lubiepatrzec Tak i Czesi do tej pory mają do nas o to żal, chociaż niewiele mieliśmy w tej sprawie do powiedzenia tak naprawdę. No i jeszcze o Zaolzie, niesłusznie zresztą.

Lider13piorunów

@Kronos ale Ryszarda Siwca, który się spalił w ramach sprzeciwu upamiętnili w Pradze

Gruba ryba5piorunów

@Lubiepatrzec Ale po co to grzejesz, skoro Polska nie prowadziła wtedy samodzielnej polityki zagranicznej? Nie tylko obywatele, ale i polski rząd nie miał nic do powiedzenia.

Gruba ryba3piorunów

@Pan_Buk Nie ma co pomijać okazji do puszczenia cuchnącego ojkofobicznego pierda.

Inspirator1piorunów

@smierdakow w ramach ciekawostki, to NRD dość szybko wycofano bo Czesi odebrali pomysł germańskich najeźdźców dość nieprzychylnie xD (Nie żeby polscy czy ruscy najeźdźcy byli lepsi).

Specjalista2piorunów

@Lubiepatrzec Trochę tak ale nie do końca- ruskich soldatów było tam 400 000, polskich, bułgarskich i węgierskich- 80 000.

Fenomen0piorunów

@Pan_Buk nigdy nie bylem w stanie zrozumiec pretensji do polski za te akcje xd

Pokaż więcej komentarzy (15)