Ze mną nikt nie konsultował wrocławskiej Strefy Czystego Transportu, ale nie ubolewam nad tym.
A wręcz cieszę się, że powoli temat jest pchany do przodu.
Centrum poharatane buspasami i ścieżkami rowerowymi, więc wszelkie DWR-y w gnoju i inne dIeSeL-mUsi-DyMić (w zarżniętych audicach i fałwejach aby po taniości, na kij komu egr, Panie po co Panu kat - damy strumienice i fajrant) mają gotową alternatywę zamiast pchać się smrodzącymi trupami do miasta.
Będą mogli grzecznie zostawić swoje perełki na P+R i dać mieszkańcom odrobinę wytchnienia od kadzideł na kółkach.
Jeszcze czekam na wycenę mandatów za pchanie się gnojowozami do centrum, oby były srogie, jak najmniej odwleczone w czasie i bezwzględnie egzekwowane.
A jeśli się ktoś czuje wytknięty palcem moim #oswiadczeniezdupy , to bardzo mnie cieszy, że ma świadomość używania zbanowanego wkrótce we wro śmierdziucha. Truj się na swoim wygwizdowie
#wroclaw #ekologia
https://www.wroclaw.pl/rozmawia/jaka-bedzie-strefa-czystego-transportu-we-wroclawiu-raport-z-konsultacji