anonimowehejtoOsobistość
6piorunówCzy ukrywanie przed żona chęci zrobienia sobie wazektomi to grzech śmiertelny? Wiem że brzmi to jak typowy internetowy bajt lecz pytam poważnie.
Mamy już dwójkę dzieci i po tych wielu latach ciągłego dążenia do jak najlepszego wychowania dzieciaków, stwierdziłem że pora na to by zająć się sobą i zacząć myśleć więcej o tym co lubię robić i co chciałbym w życiu jeszcze osiągnąć, zobaczyć itd. ale żona coraz częściej zaczyna "podchody" w kierunku trzeciego dziecka. Starałem się jej grzecznie wyjaśnić przez kilkukrotne rozmowy, że nie chcę już więcej dzieci i już nie będę gotowy na kolejne dziecko bo po wielu latach poświęceń, chciałbym zacząć rozwijać bardziej swoją pasję która jest podróżowanie na motocyklu po świecie a jak wielu motocyklistów posiadających dzieci wie, to nieda się praktycznie tego zrobić mając małe dzieci w domu. Niestety, wydaje mi się iż ona nie przyjmuje tego do wiadomości i często słyszę odpowiedź w stylu "dobrze, porozmawiamy o tym znów za kilka miesięcy". Czasami mam ochotę wziąć klapka i fizycznie wpoić jej moją odpowiedź to głowy bo nic innego nie pomaga.
Doszedłem do momentu w którym zacząłem myśleć o wazektomi żeby usunąć problem całkowicie bez zbędnego pieprzenia i kolejnych rozmów. Niestety po głębszym zbadaniu tematu, wygląda na to że jest to zabieg dość niebezpieczny ale nadal jestem skłonny się tego podjąć lecz zaczynam mieć małe wyrzuty sumienia czy aby nie robię źle nie mówiąc o tym mojej żonie. Nie mam pomysłów jak do niej podejść bo odbywamy podobne rozmowy co kilka miesięcy, przy różnych okazjach, i zawsze mam wrażenie że ona ma jakaś ścianę przed sobą która chroni przed słowami "nie".
Najprostszym sposobem byłoby oczywiście spakować graty i sayonara, ale może pominnmy te rozwiązanie i skupmy się na alternatywach. Ktoś coś? Jakieś pomysły czy może tylko klapkiem po łbie pomoże? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#zwiazek #problemytrzeciegoswiata #pytanie
---
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #647ee2213e812ecbdf3a4ace
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter
@anonimowehejto eunuchy, bez jaj zuchy. Taki żart.
Jak ktoś już tu napisał oszukiwanie żony to najgorsze co możesz zrobić.
Chciałbyś żeby ona wycięła Ci taki numer (np zrobiła po tajniaku dziecko z innym i wmówiła Ci, że to twoje)?
Może odnoszę mylne wrażenie, że Twoje hobby (bardzo niebezpieczne) jest ważniejsze od rodziny którą założyłeś. Jazda motocyklem to nie granie w gierki.
Możesz zginąć i pozbawić swojej opieki ludzi, którzy są id ciebie zależni.
Wszystko ma swój czas i swoje miejsce. Chciałeś mieć żonę i rodzinę to ponieś odpowiedzialność za swoje czyny.
Na motorze jeszcze sobie pojeździsz, poczekaj aż dzieci będą starsze. Jak już nie będą potrzebować tatusia tak często.
Taki przykład chcesz im dać?
Że tata może robić co sobie chce i mieć wszystkich w d⁎⁎ie? Jaki to przykład da twojemu synowi/córce? Jakich partnerów sobie w przyszłości wybiorą?
Czyli co zostawiłbyś rodzinę która na tobie polega dla jeżdżenia na motorze?
Słyszysz jak głupio to brzmi?
Szwagier miał stuningowny motocykl 1.2 na ponad 200 koni. Jezdzil tym jak po⁎⁎⁎⁎ny, nie myśląc o żonie i dwóch synach.
Na szczęście mu to przeszło. Co robił po pracy? Szedł na motor bo to jeho hobby. I nie było go aż do wieczora.
Równie dobrze mógłby pić do odcinki albo ćpać bo co go rodzina obchodzi on chce być sam/odpocząć od pracy.
Zastanów się co jest dla ciebie ważniejsze. Dzieci ok 12 roku życia już tak nie potrzebują rodziców, wtedy bedziesz miał czas na hobby.
A co do wazektomi to porozmawiaj szczerze z żoną i może nie bedzie trzeba tego robić? A ona chce dziecka bo lubi dzieci czy może bo nie chce jej się pracować i szuka wymowki (tak było u szwagra)?
@Kubilaj_Khan trochę przesadzasz, jak cię czytam to wiem czemu faceci nie chcą się żenić i mieć dzieci
@regisek niektórzy nie chcą ale zdecydowana większość chce. Ja np mam jedno dziecko. Chcieliśmy wiecej ale tak wyszło. Teraz już za późno.
Jedno i drugie to oszustwo, żeby osiągnąć swój cel.
Nie chce kolejnego to niech porozmawia o tym z żoną i nie że nie chce dzieci bo moto tylko, że po prostu nie nie chce. Nie można kogoś zmusić. Znam kobiety które chcą następnego dziecka bo to oznacza dla niej niepracowanie przez kolejne 5czy 7 lat bo są leniwe, przez co facet musi harować za dwóch przez te wszyskie lata.
Po co pisze o rozwodzie? Tak dla niego ten motor jest ważny? A na te wycieczki będzie zabierał też ich czy będzie jezdzil sam? Czy w tym czasie zapewni im też jakieś rozrywki (Disneyland Paryż czy cuś)?
No brzmi to jak nie to, że nie chce dziecka tylko bo dwójka wystarczy tylko, że chce spędzać dużo czasu bez swojej rodziny (może źle odczytałem sens wpisu).
Nie może mieć jakichś pasji które mogliby robić razem?
Ten szwagier od moto teraz zabiera synów na ryby, kupił im quada a planuje jakieś enduro/crossa sobie kupić i jezdzic po polnych drogach i swoim lesie(wieś na Podlasiu).
Kłamstwo tylko poglebi problemy i przesunie je w czasie. A jak już zacznie realizować swoje niespełnione pasje to jak wplynie to na ich małżeństwo. Bonco znaczy podróże moto po świecie? Pojedzie moto do Portugali? Ile go nie będzie. Samolubne to brzmi.
@anonimowehejto no czesc bracie, tu level 44, ktos wczesniej doskonale napisal ze to twoje cialo, zycie!!! i przyszlosc, ja bym tematu wogolle nie poruszal i NIC nie mowil, calkowita szczerosc u ludzi a w szczegolnosci w zwiazkach jest wielce niewskazana, wiem co mowie, lata praktyki.
@Donnie_Darko a jak jego kobita będzie stosować te same standardy i zrobi dzieciaka z sąsiadem a potem mu powie "kochanie jestem w ciąży cieszysz się?".
Tak ma wyglądać małżeństwo? Na oszukiwaniu?
Mógł się nie żenić jak motor wazniejszy od dzieci za które jest odpowiedzialny.
@Kubilaj_Khan ty chyba jesteś babką 😉 facet otwarcie pisze, że dwójka to dla niego max. Nie zaniedbuje ich jak mniemam, po prostu wie, że nie dźwignie kolejnego. I jednak podwiązanie sie a dziecko z sąsiadem to dwie różne kategorie nie uważasz?