Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#filmy

Fenomen

w Filmy

7piorunów

888 + 1 = 889

Tytuł: Między marzeniem i nadzieją

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Farnoosh Samadi

Czas trwania: 1h 46m

Ocena: 7/10

Filmu nie tylko bawią, ale i uczą.

Wiedzieliście na przykład, że w Iranie można legalnie przejść tranzycję płci? Tak, islam dopuszcza pewne przypadki - oczywiście życie takich ludzi tam to koszmar, ale sama możliwość jest. Ja w każdym razie nie wiedziałam.

Między marzeniem i nadzieją może zdarzyć się wiele rzeczy. Na przykład taka, że sprawia, iż realizacja płynie. Relacja, obserwacja z punktu widzenia zakochanej partnerki Azad, która szuka swojego ukochanego, który zaginął nagle, próbując uzyskać zgodę ojca na zmianę płci. Iran.

Hańba rodziny, z której nie mogą się otrząsnąć mężczyźni, to oni uprowadzają córkę, a ta partnerka go szuka.

Film trochę skręca gatunkowo, co nadaje mu fajnego, ostrzejszego rysu. Nie czułam jakieś super chemii między Azadem a jego partnerką, ale sam fakt, jak dziewczyna była uparta i lojalna to sztos - nie bała się wpaść w sam środek tego Iranu na obrzeżach, gdzie baba to przedmiot i starać się uratować swojego ukochanego.

Film mimo wszystko wydaje się trochę wybrakowany, ale dobrze się oglądało. Są różne smaczki, typu gdy na początku Azad dowiaduje się, że jednak uzyskanie zgody na tranzycję nie jest takie proste i narzeka na to przed urzędnikami oni kwitują to "płacze jak baba, a chce być facetem" - czy coś w tym stylu.

To był mój ostatni film festiwalu!

Od teraz będę wrzucać na bieżąco już :smiley: Dziękuję za cierpliwość! ❤️

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

7piorunów

887 + 1 = 888

Tytuł: Kiedy zimową nocą

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Sanju Surendran

Czas trwania: 1h 40m

Ocena: 3/10

Młoda para z Delhi. Gdy popadają w finansowe tarapaty... No niestety brak chemii, ciężko polubić bohaterów. Snuje się to i nie wciąga. W tle podobne problemy rówieśników głównej pary.

Można olać.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider0piorunów

@Mahjong kiedyś widziałem kilka filmów z Indii i każdy jest w pewnym sensie ciężki do oglądnięcia. Ich kultura jest zbyt inna, aby to mogło się podobać.

Fenomen

w Filmy

8piorunów

886 + 1 = 887

Tytuł: Twierdza cnoty

Rok produkcji: 1973

Kategoria: Thriller / Dramat

Reżyseria: Arturo Ripstein

Czas trwania: 1h 50m

Ocena: 8/10

Zanim powstał "Kieł" Lanthimosa, była "Twierdza cnoty".

Tutaj zamknięta rodzina wytwarza domową trutkę na szczury. Trójka dzieci, w tym dorastający syn i córka, całe życie żyją w zamknięciu, nie wychodzą z domu. Ojciec uczy ich sam, bo świat jest do d⁎⁎y i to ma niby ich ochronić.

Ale kto ochroni ich przed samym ojcem? Oprawcą, cholerykiem i przemocowcem? Na pewno nie stłamszona matka, która stara się jak najbardziej przypodobać mężowi, któremu wciąż jest za mało jej uczuć.

Dla mnie bardziej thriller niż dramat, szaleństwo ojca pogłębia się, a może zawsze takie było, ale rodzina wierzy mu na słowo, więc wytrzymuje wszystko, nawet jego bezpośrednie groźby, że ich zabije.

Zaskakująca końcówka, ładny smash tam mamy - choć ja podejrzewałam, że skończy się jednak trochę inaczej i co innego rozwali ową "twierdzę cnoty". Polecam film, warto nadrobić.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

6piorunów

885 + 1 = 886

Tytuł: Czarna kula

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dramat / Historyczny

Reżyseria: Javier Calvo, Javier Ambrossi

Czas trwania: 2h 35m

Ocena: 6/10

"Czarna kula" to tytuł zaginionej, niedokończonej sztuki teatralnej hiszpania, poety i dramaturga Federica Garcíi Lorki.

Hiszpańska wojna domowa. Historie kilku mężczyzn, które się łączą. Carlos chce być członkiem kasyna, ale chodzą plotki, że jest gejem, więc przy każdym głosowaniu dostaje tzw. czarne kule. Żołnierz po stronie nacjonalistów poznaje Rafaela, jeńca, który walczy dla drugiej strony hiszpańskiej. Są ze sobą blisko, ale zbliża się dzień, gdy Rafael będzie rozstrzelany.

Ma prośbę do żołnierza, by przechował sztukę jego przyjaciela (to sztuka o Carlosie – Czarna kula). Równocześnie obserwujemy czasy współczesne, wnuka tego żołnierza, który sam jest gejem i w spadku przypada mu ta sztuka.

Mimo rozmachu, pięknych zdjęć i charyzmatycznych aktorów nie miał jednak dla mnie ten film ducha czy tam serca, albo może miał za dużo serca? Nie znam też żadnej twórczości Lorki, może dlatego mi nie siadł ten film?

Ale realizacyjnie jest top, więc oglądalny.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

7piorunów

884 + 1 = 885

Tytuł: Czarna godzina

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Filip Bojarski

Czas trwania: 1h 15m

Ocena: 5+/10

Dzień świra trochę? Ale poziom amatorski, niskobudżetowy.

Dwie młode nauczycielki, które są parą, z dnia na dzień tracą mieszkanie i ruszają w odyseję poszukiwań nowego lokum, co okazuje się okazją do zrewidowania swoich oczekiwań wobec życia.

Dużo gagów słownych, jazda samochodem z rejestracją KWA 2137, neutralne relacje z rodzicami.

Ogólnie film śmieszny, choć po zastanowieniu te sytuacje, z jakimi borykają się młode dziewczyny, wcale nie są w gruncie rzeczy śmieszne. Śmieszne teksty lecą, ale reszta realizacyjna nie do końca styka się z dziełem filmowym, można wybaczyć, bo debiut za małą kasę.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

11piorunów

883 + 1 = 884

Tytuł: Gorzkie święta

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Pedro Almodóvar

Czas trwania: 1h 51m

Ocena: 7/10

Nowy Almodóvar.

Obserwujemy dwie równoczesne historie: opowiadaną w 2004 roku historię (opisywaną przez scenarzystę) Elsy, reżyserki reklam i jej boyfrienda, strażaka i striptizera, oraz dziejący się współcześnie proces twórczy starszego nieco reżysera i scenarzysty, który coraz więcej zaczyna czerpać z życia innych niż ze swojego, jak np. z życia swojej przyjaciółki agentki, co naraża ich na spory konflikt.

Zaczyna też nieco olewać swojego partnera, co ma swoje odbicie w książce. Proces twórczy wybucha z siłą po kłótni z przyjaciółką.

Można się wściekać na wiele niewspółmiernych rzeczy w obu historiach, ale warto wziąć pod uwagę, że to samokrytyczny film Almodovara, w którym rozlicza się z samym sobą, z tego jak pracuje, jak mu to idzie coraz toporniej i on jest tego świadomy i jak wybuch inspiracji bierze go w posiadanie mimo wszystko.

Ta kwestia bardzo mi podwyższyła ocenę filmu - wiadomo, bez zrozumienia tego, kim jest Almodovar, może być ciężko, chociaż konkluzja wciąż pozostaje ta sama: twórca mierzy się z rzeczywistością w ten sposób, że bierze sobie z niej co chce i przekształca na swój wzór. I chociaż często wydaje się to złe, to dla twórcy zawsze będzie takie samo - proces twórczy musi się toczyć bez względu na wszystko.

Ciekawy był to seans zaraz po "Historiach równoległych", które przecież również opowiadają o tworzeniu w oparciu na obserwacji, tego co widzimy.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba4piorunów

@Mahjong

Zbiorczo napiszę: dziękuję za to, że chce Ci się opisywać obejrzane filmy, przez co mogę ich masę dodać na listę „do obejrzenia”. : )

Fenomen2piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Proszę bardzo! Bardzo się cieszę, że ktoś to czyta i mu się przyda.

Piszę to głównie dla siebie by ćwiczyć pamięć filmową, ale nie ukrywam, że atencyjny czynnik mile łechce moje ego :grinning:

i polecam jednak skreślać czasem coś z "listy do obejrzenia" :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Filmy

13piorunów

882 + 1 = 883

Tytuł: Historie równoległe

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Asghar Farhadi

Czas trwania: 2h 19m

Ocena: 7+/10

Baaaardzo luźna adaptacja "Krótkiego filmu o miłości" Kieślowskiego.

Adam pomaga odzyskać portfel młodej kobiecie, a ona zatrudnia go do pomocy przy pakowaniu i sprzątaniu mieszkania ciotki, z którego ta ma się wyprowadzić. Ciotka to pisarka, która inspiracje czerpie z obserwacji sąsiadów przez teleskop. Sama sobie interpretuje to, co widzi, dopisuje do tego pseudohistorie.

Ale wydawczyni nie podoba się książka, więc ciotka podrzuca ją Adamowi: „Przeczytaj, jak chcesz, i wyrzuć”.

On jednak poznaje sekret podglądania i w pobliskiej kawiarni udaje pisarza przed sąsiadką podglądaną przez ciotkę. Sąsiedzi to ekipa dwóch braci i żona starszego z nich. Ekipa robi dźwięk do filmów. Gdy rękopis książki ciotki trafia w ich ręce, ich relacje ulegają przeobrażeniom.

W filmie Kieślowskiego podglądanie miało ukoić samotność i dać fikcyjny strzęp bliskości, u Farhadiego podglądanie to przede wszystkim interpretacja. Tutaj mamy takie wymieszanie, że rzeczywistość obserwowana wpływa na fantazję, a ta znów wpływa na rzeczywistość.

Wielu widzę po ocenach to nie pasuję, ale mi się wiele wątków podobało - sam aspekt pisarski i jak to przerzuca się na świat zastany w postaci Adama, który postanawia przedstawić fantazję rzeczywistości i jak wypada ta konfrontacja.

Ogólnie można mieć wrażenie, że historia przerzuca się z wątku na wątek, ale musimy zrozumieć, że poruszamy się po różnych obszarach, a nic nie jest takie, jakie się wydaje (jak np. to że były złodziej ratuje przypadkową kobietę przed aktem złodziejstwa w wybuchu niespodziewanego bohaterstwa, a potem sam kradnie powieść).

Gdyby drogim krytykom chciało się oceniać skutki i powiązania, zamiast koncentrować się na porównaniu do filmu Kieślowskiego, to może miałby lepsze oceny ten film. Ale nawet, tam gdzie krytycy odpuszczają porównania to określają to miszmaszu, artystycznej soap-opery.

Szkoda, bo fakt, film jest pomieszany na maksa, ale nie jest wcale trudno definiować co się dzieje na ekranie, a można by z tego wyciągnąć wiele rzeczy na temat twórczości i relacji ludzkich.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

11piorunów

881 + 1 = 882

Tytuł: Pieśń zapomnianych drzew

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Anuparna Roy

Czas trwania: 1h 17m

Ocena: 5/10

Smutny los młodych dziewczyn w Mumbaju. Jedna pracuje w call center IT, druga jest sexworkerką. Są współlokatorkami i odnajdują w sobie przyjaźń i bliskość. Krótki film, nie wiadomo, czy przesuwa granice kobiecej bliskości. Jest tu sporo niedopowiedzeń, broni się klimatem, ale głównie mamy średnie aktorstwo i film, który nie wiadomo do końca co chce nam przekazać.

Spore rozczarowanie, przyciągało zdjęciami, a niestety - to niewybuch.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU1piorunów

Jprd @TyGrySSek on leci jak opentany

Fenomen1piorunów

@ErwinoRommelo ja nadrobiłam to i on nadrobi 😉 chyba xD

filmy to nie ranking na hejto, tylko miłość do oglądania co na pewno nasz filmowy tygrys rozumie :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Filmy

15piorunów

880 + 1 = 881

Tytuł: Ceny zwycięstwa

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Sportowy

Reżyseria: Giorgos Georgopoulos

Czas trwania: 1h 53m

Ocena: 8/10

Młoda Daphne ma talent do judo i trafia do zespołu uznanego trenera Yuriego, który ma na koncie jedną zawodniczkę ze złotym medalem. Zoe jest w przeciwnej drużynie i na sparingu szybko i łatwo pokonuje Daphne, ale po wszystkim zawiera z nią bliską relację.

Daphne łatwo daje się manipulować dziewczynie, przez co traci zaufanie do trenera. A jednak w końcu dowiaduje się prawdy i zostaje powołana do pierwszego zespołu. Tam pokonuje wszystkich i w finale czeka ją pojedynek z Zoe.

Miły, lekki grecki film o odkrywaniu siebie i tego, co się liczy. Wysoka ocena, bo lubię filmy sportowe. No i naprawdę dobrze się bawiłam.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

12piorunów

879 + 1 = 880

Tytuł: Lewitując

Kategoria: Komedia

Reżyseria: 2026

Czas trwania: 1h 59m

Ocena: 5/10

O rany, taka kolorowa, dynamiczna opowiastka o chłopaku, który chce zostać szamanem. Bierze udział w turnieju na szamanów, poznaje dziewczynę, walczy o utrzymanie rodzinnej ziemi, mimo że ojciec chce wyjechać do miasta.

Kolorowe, dynamiczne, do obejrzenia.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider0piorunów

@Mahjong kiedy Ty to wszystko oglądasz? :grinning:

Fenomen1piorunów

@boogie to akurat spisuję filmy z festiwalu Nowe Horyzonty, na który specjalnie wzięłam urlop by oglądać 4-5 filmów dziennie :smiley:

Lider1piorunów

@Mahjong nie da się nie zauważyć :slightly_smiling_face: Urlop na cały festiwal? Wrzuć jakąś recenzję samego festiwalu :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Filmy

17piorunów

878 + 1 = 879

Tytuł: Życie snem

Rok produkcji: 2026

Reżyseria: Valeska Grisebach

Czas trwania: 2h 47m

Ocena: 9/10

Veska wraca po latach do rodzinnej miejscowości na wykopaliska, jest archeolożką. Od razu spotyka Saida, kolegę, który kiedyś jej pomógł, więc chce się odwdzięczyć. Czuć chemię między nimi, ale Said nagle znika.

Za to pojawiają się kolejni starzy znajomi, jak Ilja, miejscowy szef gangsterów. Ogólnie przez cały film Veska błąka się po miasteczku i okolicach, poznaje nowych ludzi i starych znajomych. To taka jej osobista odyseja.

Pięknie zrealizowany film o tym, jak przeszłość wpycha się z powrotem w życie dojrzałej kobiety, a jedynym znajomym z dawnych czasów wydaje się właśnie Said, który też niechętnie chce dalej uczęszczać ścieżką przestępczą.

Ogląda się wybitnie. Mimo że film trwa prawie 3h i niewiele się dzieje akcyjnie, to nie czuć powolności obrazu. Wprost przeciwnie, podążamy zawsze i wszędzie za Veską, ciekawi, gdzie zaprowadzi nas teraz.

Gorąco polecam, sama byłam w szoku jak gładko mi wszedł ten obraz. Jest tam pewien urok lokalności na obrzeżach, a zarazem mrok, krążący niespokojnie pod skórą tej specyficznej bułgarskiej społeczności.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Filmy

11piorunów

877 + 1 = 878

Tytuł: Dryfy

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Milagros Mumenthaler

Czas trwania: 1h 44m

Ocena: 4/10

Babka odbiera nagrodę i pod wpływem impulsu rzuca się do rzeki. Ratuje się, ale już wszystko będzie inne. Baba będzie mieć teraz wodofobię.

Nie wziął mnie ten film, nie czułam wiele. Nie poruszył we mnie żadnych strun ten tytuł, niestety - mimo, że temat depresji przecież jest ciężki.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

14piorunów

876 + 1 = 877

Tytuł: Flesh and Fuel

Rok produkcji: 2026

Reżyseria: Pierre Le Gall

Czas trwania: 1h 30m

Ocena: 8+/10

Etienne oprócz siostry nie ma rodziny. Całe życie jeździ ciężarówką. W trasie poznaje innego kierowcę, Bartosza (w tej roli Julian Świeżewski), i od razu iskrzy między nimi.

Jednak oprócz rozmów online nie mogą się spotykać regularnie - mimo, że ich uczucie rozkwita, czasem mijają się tylko gdzieś na trasie. To jednak za mało dla nich obu. Po kłótni Bartosz rezygnuje z jeżdżenia i wraca do kraju. Etienne mocno tęskni, więc bierze kilka dni wolnego, by pojechać do Warszawy i odnaleźć Bartosza.

Taki "tirowy" Brokeback Mountain, ale cała iskra wspaniałości to fakt, że i Etienne i Bartosz to zwykli faceci. Nie przypominają pięknych lic kowbojskich znanych z gejowskiego westernu. Etienne jest w średnim wieku, mógłby spokojnie trochę schudnąć, ale poza tym to grzeczny facet (no, może też trochę grzeszny, bo na "pauzach" lubi chodzić do parków, gdzie tirowiec-gej może znaleźć "obsługę" - tam zresztą poznaje Bartosza).

Całe jego życie to te jeżdżenie ciężarówką w trasy. Ma swoje problemy w pracy, bo widzi jak firmy z innych krajów podbierają rynek, bo właśnie takim kierowcom jak z Polski płaci się mniej.

Bartosz ma więcej werwy niż spokojny "misiu" Etienne. Dla niego praca na ciężarówce to nie jest całe życie, a raczej przymus by zarabiać. Te światopoglądy kłócą się ze sobą. Ale może jednak uczucie będzie ważniejsze?

Jedyny film festiwalu na którym płakałam ze wzruszu jak dzieciak. Milutko było na serduszku po takim filmie. I sam fakt, że ci panowie nie byli zbytnio atrakcyjni tylko podbijał realizm i zarazem romantyzm sytuacji 😉

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

11piorunów

875 + 1 = 876

Tytuł: Wstyd i pieniądze

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Visar Morina

Czas trwania: 2h 10m

Ocena: 7/10

Opowieść o takiej rodzinie, gdzie w sumie wszystko gra. Mieszkają na wsi, żyją ze sprzedaży mleka. Ale pewnego dnia brat Sabana kradnie krowy i jego rodzina jest zmuszona wyjechać do miasta, by mieć za co żyć.

Zatrzymują się u siostry żony Sabana i jej bogatego męża. Saban niechętnie przyjmuje wszelką pomoc, szuka dorywczych prac. Unoszony honorem nie chce specjalnych przywilejów.

Jednak za cenę honoru i utrzymania swojej rodziny w takim podejściu Saban może zapłacić dużą cenę – swoim własnym szczęściem lub spełnionym życiem, którego już nie ma.

Film o tym, że niektórym starcza takie życie jakie jest. Ale gdy powinie się noga, a raczej nastąpi na ścieżkę twego losu pech (tu w postaci ujowego brata-kradzieja), to nagle życie bez kasy i oparte na pomocy innych może położyć się cieniem w umyśle gospodarza owej rodziny.

Możliwe, że patrzymy na ten film inaczej - podejrzewam, że większość z nas, gdyby popadło w tarapaty, raczej bez przeszkód korzystałoby z wyciągniętej "ręki pomocy". I dlatego postawa Sabana może wydawać się nam nie do końca zrozumiała.

A jednak umiałam empatować w jego kierunku, poniekąd rozumiałam wewnętrzne rozterki, ale czy tym samym nie pokonał samego siebie?

Też jeszcze jedna obserwacja: na tej wsi to rodzina Sabana nie była jakoś "bogatsza". Mieli swoje źródło utrzymania, by wiązać koniec z końcem. Żyli swoim życiem, można prosto napisać. Natomiast miasto rządzi się innymi prawami, które zapewne w niczym mężczyźnie nie przypominają warunków, które miał wcześniej i to może tłumaczyć jego postawę.

Ostatecznie: kino społeczne, j⁎⁎ać biedę. Ech.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk

w Filmy

12piorunów

874 + 1 = 875

Tytuł: Hidalgo - ocean ognia

Rok produkcji: 2004

Kategoria: Przygodowy

Reżyseria: Joe Johnston

Obsada: Viggo Mortensen, Omar Sharif :heart_eyes:, Louise Lombard, Zuleikha Robinson.

Czas trwania: 2h 16min

Legendarny jeździec, Frank T. Hopkins, bierze udział w wyścigu konnym nazywanym Oceanem Ognia. Dosiadając dzielnego mustanga Hidalgo, mężczyzna musi pokonać 3000 mil pustynnych piasków Arabii Saudyjskiej, Iraku i Syrii.

Oglądane na raty przez blisko tydzień . Pierwsze 40 min nudziło masakrycznie - nie wiem po co ciągłem to dalej. Mortensen robił miny jak srający kot na pustyni. Słabe CGI.

Z plusów to jedynie Omar.,

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider

w Hydepark

14piorunów

873 + 1 = 874

Tytuł: Supergirl

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: Craig Gillespie

Czas trwania: 1h 50m

Ocena: 6/10

Trochę mi zajęło, zanim zdecydowałem się zasiąść przed TV, aby oglądnąć nową Supergirl z Milly Alcock, Nastawiałem się na totalną klapę i ocenę rzędu 3/10, spodziewając się czegoś w stylu nieszczęsnego, ostatniego Kapitana Ameryki z Red Hulkiem. Naczęście miło się zaskoczyłem. To nie jest film, który definiuje gatunek na nowo, ani pozycja obowiązkowa, ale po prostu całkiem spoko widowisko, które można bez bólu obejrzeć, mając wolny wieczór.

Największą zaletą filmu jest Milly Alcock, która wypada w swojej roli po bardzo fajnie. Kiedy jej bohaterka jest pijana, wygląda autentycznie jak pijana, kiedy jest trzeźwa, smutna czy zaskoczona, wszystko w jej grze idealnie do siebie pasuje.

Reszta elementów wypada poprawnie, choć bez rewelacji, ponieważ efekty specjalne to standardowy zestaw z nowoczesnego kina o superbohaterach, czyli plastikowe stroje, styropianowe ściany i tony komputerowego CGI.

Jason Momoa aktorsko i charyzmą całkiem pasuje do roli Lobo i dostarcza sporo humoru znanego z komiksów, chociaż wizualnie pozostawia nieco do życzenia, bo zamiast być jednym wielkim mięśniem wygląda raczej tak, jakby był świeżo po kilku kebabach. Całego efektu dopełnia ugrzeczniony ton filmu stworzony z myślą o młodszym widzu, gdzie Lobo nie przeklina poza sporadycznym „shit”, na ekranie nie ma krwi i aż prosi się, żeby ta postać dostała kiedyś odważniejszą produkcję z kategorią 18+ w stylu Deadpoola.

Jako osoba, która nie jest fanem DC i nie zna dogłębnie komiksowego rodowodu Supergirl, nie oceniam ewentualnych zmian czy uproszczeń fabularnych. Patrząc po prostu na sam film: trudno się tu do czegokolwiek drastycznie przyczepić. Jeśli kogoś nie odrzuciły ostatnie słabsze produkcje od Marvela, to ten film tym bardziej powinien przypaść mu do gustu.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Inspirator1piorunów

6/10?! Gniot nad gnioty 0/10 to max.

GURU1piorunów
Największą zaletą filmu jest Milly Alcock, która wypada w swojej roli po bardzo fajnie. Kiedy jej bohaterka jest pijana, wygląda autentycznie jak pijana, kiedy jest trzeźwa, smutna czy zaskoczona

I to jest prawda, tylko że superhjumana nie bardzo stwarza wrażenie.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fenomen

w Filmy

14piorunów

872 + 1 = 873

Tytuł: Leviticus

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Horror

Reżyseria: Adrian Chiarella

Czas trwania: 1h 28m

Ocena: 4/10

Młody zakochuje się w Ryanie, koledze ze szkoły. Ryan ma też innego „kolegę” i zazdrosny młody sypie na nich. Chłopcy przechodzą dziwną konwersję u jakiegoś dziwnego pastora „uzdrawiającego” homoseksualizm.

Z czasem uberreligijna matka nasyła go też na młodego. Od tego czasu chłopcy widzą kogoś w postaci samych siebie, a to jakaś demoniczna siła przybierająca postać kogoś, do kogo czują pożądanie. Niby horror coming out of age, ale podprogowe przesłanie jest zbyt proste: nie lękaj się kochać, kogo chcesz.

Niestety w warstwie horrorowej również dostarczył film zaledwie podstawę.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Filmy

13piorunów

871 + 1 = 872

Tytuł: Daleko od brzegu

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Lance Hammer

Czas trwania: 2h 1m

Ocena: 7/10

Córka, w tej roli Juliette Binoche, przyłapuje ojczyma na seksie ze swoją zdemenciałą matką. To uruchamia lawinę wydarzeń.

Martina na chwilę aresztują, a matka trafia na nieprzyjemne badania. Binoche szybko zaczyna żałować swojej decyzji. Matka trafia jeszcze do domu opieki, gdzie obsługa nie potrafi jej upilnować, więc znów wraca pod opiekę Martina (btw bardzo kochającego męża i opiekuna) i dodatkowo pielęgniarki.

Wraz z postępem choroby postępują problemy – ot, starcze przypadłości, level hard, jakim jest ostra demencja.

W tle młodość córki Binoche, która uczy się korzystać z przyjemności życia i młodości.

Trochę mi początkowo przypominał "Fiorda", w sensie nie do końca prawidłowej reakcji systemu zobligowanego do pomocy. Ostatecznie to obraz o radzeniu sobie ze starością bliskiej osoby i wiecie co? Nie ma na to sposobu.

Pani grająca Leslie (zdemenciałą do granic matkę) to sztosiwo totalne w tym filmie, jeśli chodzi o aktorstwo.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

8piorunów

870 + 1 = 871

Tytuł: Nawet Bóg nie pomoże

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Hana Jušić

Czas trwania: 2h 17m

Ocena: 6/10

Przychodzi baba do innej baby. Nie rozumieją się, bo każda mówi w innym języku. Jedna jest żoną jednego chłopa z osady, który stąd wyjechał. Druga musi samotnie pilnować obejścia, gdy reszta osady wypasa owce w wyższych partiach gór.

Obca baba zaprzyjaźnia się z miejscową, nawet uczy się kilku słów, a potem wyrusza, by znaleźć resztę ludu i braci swego zmarłego męża.

Ogólnie krajobrazy, nie do końca zrozumiałe postawy bohaterów, ale na koniec wygrywają kobiety – te dwie baby z początku, które zganiane przez facetów odchodzą razem z tego męskiego, chujowego świata.

Piękne widoki, ładne zdjęcia, fajne aktorstwo, ale przez to, że film sam nie wiedział gdzie ma skręcać czy już w totalne slow cinema, czy w coś z przekazem w fabule to nie miałam siły go rozkawałkować. Tutaj zawiodło moje filmowe doświadczenie, obawiam się, bo ludziom z mojej festiwalowej ekipy ten film bardzo się podobał.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider

w Hydepark

15piorunów

869 + 1 = 870

Tytuł: Avatar: Ogień i popiół (Avatar 3:)

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: James Cameron

Czas trwania: 3h 17min

Ocena: 6/10

Czy James Cameron jest w stanie nas jeszcze czymś zaskoczyć? Niestety, trzecia odsłona sagi okazuje się tak samo nudna jak pozostałe, choć obiektywnie wypada ciut lepiej niż męczący Avatar 2. Po ponownym seansie można mieć już jednak pełną jasność, z tej formuły nie da się wycisnąć ani kropli więcej. Otrzymujemy dokładnie tę samą historię po raz trzeci, tylko przemnożoną przez efekt skali, czyli więcej dobrych, więcej złych i jeszcze więcej kosmicznej „magii”.

Największą zaletą produkcji pozostaje strona wizualna. Film nadal serwuje przepiękne widoki Pandory, jej niesamowitą faunę i florę oraz kolory absolutnie nie z tej ziemi, za co należą się uczciwe punkty. Niestety, pod tą błyszczącą powłoką kryje się scenariuszowa pustka. Historia opowiadająca o głębokich wodach okazuje się płytka niczym kałuża, a zachowanie głównego bohatera bywa wyjątkowo irytujące. Jake wciąż zachowuje się jak typowy jarhead i chociaż wiemy, że nim jest, to po ponad dekadzie życia na Pandorze mógłby się wreszcie czegoś nauczyć. Cameron musi wreszcie coś zmienić w podejściu do scenariusza przy kolejnych częściach, bo tego schematu po prostu nie da się już dłużej oglądać, co zresztą doskonale widać po sporym spadku wyników finansowych w kasach kin.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Autorytet1piorunów

@boogie Cameronowi spadł kamień na łeb, jak wpadł na pomysł, że zrobi pięć czy tam sześć filmów sagi. Widocznie założył się ze Spierbergiem i Lucasem, kto zdoła więcej gówna wycisnąć ze swoich filmów.

Gruba ryba1piorunów
Historia opowiadająca o głębokich wodach okazuje się płytka niczym kałuża
Pokaż więcej komentarzy (4)