RagnarokkGURU
94piorunów
@Ragnarokk Jakby go pomylił z opieńką, to by mu nogę przeciął.
@Ragnarokk ktoś za dużo się nagrał w The Last of Us jak strzela do grzybów
RagnarokkGURU
94piorunów
@Ragnarokk Jakby go pomylił z opieńką, to by mu nogę przeciął.
@Ragnarokk ktoś za dużo się nagrał w The Last of Us jak strzela do grzybów
RagnarokkGURU
36piorunówStaram się pisać o grzybach, które akurat w danym momencie wyrastają. Więc dziś idziemy z Gęśnicą Wiosenną, dużym jadalnym grzybem, którego jednak nie do końca polecam zbierać.
Gęśnica to całkiem duży i masywny grzyb występujący w grupach, często rośnie w tzw. czarcich kręgach. Rośnie raczej na łąkach niż w lasach, w Polsce jest dość częsta. Owocniki wyrastają w okresie od kwietnia do czerwca, więc obecnie na spokojnie do znalezienia. Smakowo ponoć niektórym bardzo smakuje, dla niektórych ma zbyt intensywny smak i zapach
Dlaczego zatem nie do końca polecam zbierać? Po pierwsze jest bardzo podatna na robaki - ciężko znaleźć czyste owocniki. Po drugie jest relatywnie łatwa do pomylenia z mocno trującą Dzwonkówką Trującą, szczególnie młode owocniki. Z wiekiem różnica jest większa, bo blaszki dzwonkówki z czasem przyjmują różowy kolor. Po trzecie - jak pisałem, nie każdemu smakuje. Sam tu się nie wypowiem, nigdy nie jadłem.

Dzwonkówka Trująca - dla porównania
RagnarokkGURU
26piorunów
@Ragnarokk pierwsze skojarzenie to ziemniaki postawione na jakimś czerwonym kamieniu :P
@Ragnarokk gdzie już rosną?
RagnarokkGURU
68piorunówDrugi post jednego dnia, ale mam wenę. Więc spytam się z mostu - czy zastanawialiście się może, czy można dotykać trujące grzyby? W końcu przecież u roślin zdarza sie dość często, że samo dotknięcie spowoduje ból - czasem nawet taki co prowadzi do obłędu (pozdrawiam niniejszym Australijczyków i ich gympie-gympie). Cóż, tu was uspokoję, grzyby są bezpieczne i tak naprawdę moglibyście używać muchomora zielonawego (sromotnikowego) jako przytulankę. Nie polecam, jest to głupie, ale nic nie powinno się stać, bo ilość toksyn jakie wówczas nawet przenikają jest homeopatyczna. Więc dotykanie grzybów, nawet bardzo trujących, jest ok. Póki nie trafi do waszych ust nic złego wam nie grozi.
Jest tutaj jedno ALE, bo jest gatunek grzyba, o którym być może tak nie można powiedzieć. Tylko że ten grzyb rośnie dość daleko stąd i nawet nie ma polskiej nazwy.
Podostroma cornu-damae (potoczna nazwa trujący koral ognisty) rośnie na dalekim wschodzie, ale obecnie widać że rozpowszechnia się w Indonezji, Nowej Gwinei i oczywiście Australii (because fuck you, Aussies, fuck you). Jest to grzyb trujący i były przypadki śmiertelne w przypadku spożycia. Ale i dotknięcie ponoć może spowodować reakcję skórną. Ponoć, bo nie ma naukowego potwierdzenia że tak się naprawdę zdarzyło. Więc reasumując - ALE jest tak wielkie jak rosja i tak wątpliwe jak jakość rosyjskiej infrastruktury. Jest to średniej wielkości grzyb, rośnie to kilka cm wysokości i 5-7mm średnicy. I jest cholernie ładny :smiley:
Tak więc jak bardzo chcecie się poprzytulać do grzybów, proszę was bardzo. Nic wam się złego nie stanie, a problemy psychiatryczne które doprowadziły do takiej decyzji były już wcześniej.

RagnarokkGURU
50piorunówNiektórzy spodziewali się dziś rano już grzyba atomowego, ale niestety na ten zbytek łaski nie zasługujemy i jutro do roboty. A tutaj macie grzyba ode mnie.
Twardziak Tygrysi jest relatywnie rzadkim (choć na spokojnie mogliście go widzieć) grzybem rosnącym przez cieplejszą połowę roku na martwym drewnie drzew liściastych. Jest to całkiem spory grzyb (do 10 cm, a wbrew temu co mówi ci żona/dziewczyna to nie tak mało, prawda?) rosnący w grupkach paru egzemplarzy, nazwę bierze z powodu owych cętek na kapeluszu i twardawego miąższu. Kolor kapelusza to spektrum między prawie białym z niewielkimi cętkami do prawie czarnych, bo tyle tych jest. Trzon cieńki i łuskowaty (tutaj jak dziewczyna to mówi, to idź do lekarza).
Grzyb nie jest trujący, ale starsze osobniki smakują jak podeszwa. Więc dla koneserów i desperatów.

macgajsterGruba ryba
20piorunów@Ragnarokk nie zamierzam tego wciągać, ale takie cosie wyrosły mi na działce. Co to za pokraka?

być może jeden z gatunków smardzowatych, w polsce występują z 4
te najsmaczniejsze to w żółcie idą, może się "wyżółci"?
w każdym razie pojawiają się wiosną
RagnarokkGURU
42piorunówOk, będzie osobny wpis, bo jednak widzę że z tym większy problem jak myślałem.
Piestrzenica (kasztanowata czy olbrzymia) przypomina wyglądem rozgotowany makaron udon wymieszany z Nutellą (kiedy boga nie ma moralność jest relatywna). Smardze mają wygląd plastra wosku. Różnica jest wyraźna, a różnica w jadalności bardzo duża. Pierstrzenice też raczej nie rosną w ogrodach, smardze zaś są pod ochroną na dziko - więc tym bardziej nie zbierajmy.
To co mamy w poście https://www.hejto.pl/wpis/fajne-grzyby-dzis-znalazlem-ragnarokk-podpowiedz-co-to-za-gatunek to wręcz książkowa Piestrzenica Kasztanowata, grzyb który może doprowadzić do poważnego otrucia. Niektórzy twierdzą, że po wielokrotnym obgotowaniu można, ale niektórzy też twierdzą, że Beata Szydło to dobry kandydat na prezydenta.
@myoniwy @moll @koszotorobur @Onestone

@Ragnarokk dzięki za szczegółowe objaśnienie!
OnestoneGURU
14piorunówFajne #grzyby dziś znalazłem. @Ragnarokk podpowiedź co to za gatunek?

@Onestone
No grupa, kto powie panu jaki to gatunek. Był na zajęciach parę razy, nawet w tym tygodniu :grinning:
RagnarokkGURU
5piorunów[EN] Filmik o tym, że niekoniecznie złe jest palenie traw, ale trawnik odcięty na 2 cm zdecydowanie tak. I troche więcej info. I jedna ciekawostka o #grzyby #rosliny

RagnarokkGURU
31piorunówDziś kolejny grzyb z cyklu rzadki grzyb o kozackiej nazwie: Urna Kraterowata. Rośnie w wielu miejscach półkuli północnej, ale w wielu z nich jest bardzo rzadki. Grzyb średniej wielkości, raczej twardy, skórzasty. Pasożytuje na dębach (czasem też na innych drzewach) powodując zgorzele, ale też zdarza mu się żerować na martwym drewnie. Jest uważany za niejadalny przez swoją twardą konsystencję, co oczywiście nie przeszkadza niektórym grzybiarzom :smiley:
Jest grzybem średniego rozmiaru - tak po kilka centymetrów, rośnie najczęściej w paru(nasto) osobnikowych grupkach. Owocnik umieszczony na trzonie co ma do paru cm długości. Kolor jaki ma to każdy z was widzi - czarno-brązowy. Pogrzebowy. Należy do rodziny Kustrzebkowatych - rośliny gdzie większość owocników przypomina różnego rodzaju naczynia :smiley:

RagnarokkGURU
33piorunówTrzeba z grzybami uważać. Dziś gorąco się zrobiło na grupie z identyfikacją i dyskusja była niemal jak z tym, czy sukienka jest białozłota czy niebieskoczarna.
Oczywiście dyskusja była czy te grzyby tutaj to jadalna Piestrzenica Olbrzymia, czy trująca Piestrzenica Kasztanowata. I choć zarówno rozmiar jak i kolor kapelusza zadawałyby się sugerować to pierwsze, to jednak to było to drugie, przynajmniej wg moderatorów tej grupy (a powiedzieć że oni się znają to niewiele powiedzieć).
Różnice między grzybami bywają niewielkie. Grzyby w obrębie jednego gatunku też potrafią się mocno różnić rozmiarem i odcieniem. Lepiej wyrzucić jak ma się wątpliwości niż później leżeć w szpitalu podpięty do rurek.

@Ragnarokk I właśnie dlatego zwykle nie jem innych grzybów niż pieczarki z marketu, a takich zbieranych przez kogoś w lesie to już wcale ( ͡° ͜ʖ ͡°)
RagnarokkGURU
48piorunówDziś o grzybach, które na pewno znajdziecie w domu i które od tysiącleci mają niebagatelne znaczenia dla naszego życia. Bo co prawda można żyć bez alkoholu, ale po co?
Drożdze to rodzina jednokomórkowych grzybów, które występują na dziko niemal wszędzie - w wodzie, glebie, roślinach, zwierzętach, ludziach, także w zabawnych miejscach. Ale najczęściej widzimy ja w postaci kostki lub saszetki z proszkiem (i na starych owocach). Jest to składnik na tyle tani, że mało komu chce się robić samemu, ale jest to zaskakująco proste. Tylko że w przypadku tych organizmów różnicy nie widać, więc szkoda zachodu. Ale każdy kto produkuje własne piwo (a miałem taki okres w życiu) może zaobserwować jak mała saszetka drożdży po miesiącu zmienia się w pół kilograma drożdżowego szlamu (nazwa moja, pewnie jest jakaś mądrzejsza).
Drożdze były używane od wielu tysięcy lat, mamy dowody że Egipcjanie używali wiele tysięcy lat temu, a pewnie to nie była jedyna kultura co to ogarnęła. Współczesna nauka jako pierwszy zaobserwowała pojedyncze komórki w XVII wieku, zaś pierwsza fabryka na skalę przemysłową to XIX wiek. Tak jak i obecnie, drożdże były używane głównie w piekarnictwie i produkcji alkoholu - warto pamiętać, że różne gatunki drożdży służą do różnych zastosowań.
Oczywiście drożdze mają także parę innych zastosowań, i spożywczych i poza nim. Ale nie chce mi się powtarzać coś, co napisane jest na setkach stron. Bo o drożdzach to można pewnie encyklopedię napisać. Mi wystraczy wiedza jak zrobić piwo i racuchy :smiley:
PS: Przy używaniu drożdzy w kuchni pamiętajcie, że one umierają w temperaturze powyżej 40*C, a przy większej zawartości alkoholu nawet niższej. Jak chcecie by szybko działały (a nie zawsze chcemy) to optymalne 20-30 stopni.

@Ragnarokk Drożdżowy szlam w piwie, to gęstwa ;)
Kiedyś mnie zastanawiało, czy będzie różnica jakie drożdże się użyje np do wina - nie mając pod ręką winiarskich - czy wszystko wyjdzie ok dorzucając do owoców taka zwykła kostkę drożdży do pieczenia albo suszonych.
RagnarokkGURU
33piorunówDziś krótki wpis o rzadkim grzybie. Kielonka błyszcząca jest grzybem wiosennym, więc możecie go obecnie spotkać w lesie ALE jest bardzo rzadki - nawet na grupach identyfikacji jest rzadkością. Dodatkowo ma bardzo małe owocniki, więc nawet jak rosną, to ciężko zobaczyć. Zazwyczaj mają rozmiar paru centymetrów i rzeczywiście jest nieco błyszczący, z wiekiem tworzy raczej nieregularny pucharek, miseczkę i dojrzewając rozkłada się przyjmując formę talerzyka. Brzeg u starszych osobników bywa często popękany. Rośnie bezpośrednio na ziemi, czasem na niewielkim trzonku. Warstwa wewnętrzna owocnika, warstwa rodzajna, jest gładka, w kolorze jaskrawożółtym, pomarańczowym, z wiekiem z zielono niebieskimi kropkami i przebarwieniami. Warstwa zewnętrzna, ma fakturę chropowatą, jakby oprószona, koloru niebieskiego, niebieskozielonego.
Są niejadalne i znajdują się na Czerwonej Liście roślin i grzybów.

S: https://smacznapyza.blogspot.com/2017/04/grzyby-gatunkami-kielonka-blyszczaca.html + Wiki
RagnarokkGURU
21piorunówJak zwykle niezawodna grafika (i na czasie).

@Ragnarokk Czy tylko ja uważam, że ta grafika jest nieczytelna i niezrozumiała?
RagnarokkGURU
23piorunówZ cyklu grzybobrania na ogrodzie: Skórnik Szorstki i Czyreń Śliwkowy

dzikiGruba ryba
15piorunówZaczynam podchodzić do lądowania.
Dalej GT się faszerujesz, czy zmieniłeś odmianę?
Retard, retard
RagnarokkGURU
6piorunówKtoś z Was chce kupić "smardze" dla teściowej?
Kto poprawnie rozpozna gatunek? :)
#grzyby

Wszystkie są jadalne ale niektóre tylko raz.
To są trujące grzyby? Może warto napisać do tej osoby zanim dojdzie do tragedii?
@hist4min4 Nie ja znalazłem ogłoszenie, tylko forwarduje. Jestem pewny że zgłoszone.
Jadalnym smardzem też zresztą handlować nie wolno
@hist4min4 Potwierdzam
RagnarokkGURU
14piorunówTego gatunku nie rozpoznaję. #grzyby

Wyglądają na jakie mandragory. Świeca tylko na podczas pełni i tylko tak odpowiednio zerwane dają odpowiednie wartości do czarów. Trzeba mieć dobrą mądrość lub inteligencję żeby się na nie załapać. Ty jako łotr ze scyzorykiem nie masz większych szans na czarodziejska esencję.
dzikiGruba ryba
43piorunówCo robią dziki jak mają dzień wolny? Jedzą grzyby xD
Dziś na śniadanie pół blanta i widoczna na zdjęciu ilość Golden Teachers.
Tak, jestem po⁎⁎⁎⁎ny, ale przynajmniej jestem tego świadomy.

@dziki xD
tak to jest jak na trzeźwo się człowiek dobrze nie czuje i szuka ucieczki w tym hujstwie, takie samo gówno jak zwykłe narko
Komentarz usunięty przez moderatora
@Schovany no czyli własne zdanie po co mieć nie? Widziałeś ludzi którzy się po tym stoczyli? Jeśli nie to nie mamy o czym gadać
@konrad1 stoczyli się po grzybach? Chyba z kanapy na dywan.
@PanPaweuDrugi grzyby to byl z jeden z epizodów, ciągów to się kumuluje bro
@konrad1 być ignorantem to jedno, obnosić się to drugie, wez się doksztalc amigo
@lechaim @PanPaweuDrugi zrozumiecie jak doświadczycie tego na własne oczy, choć oby nie :smiley:
@konrad1 spotkałeś w życiu iluś ćpunów, którzy się stoczyli i masz obraz wszystkich substancji, stopnia uzależnienia itd? Gratuluje :smiley:
@konrad1 to że ktoś ma problemy to nie jest wina grzybów ziomek, niektórzy szukają sposobów żeby się naćpać czymkolwiek, ale to wina ich psychiki, nie substancji.
@PanPaweuDrugi grzyby to nie jest cos "zeby sie nacpac czymkolwiek", w dodatku nie uzalezniaja i sens ma branie ich raz na 2 tygodnie max, bo jak wezmiesz dzien po dniu to w ogole nie zadzialaja, albo zadzialaja bardzo slabo. Ja szukalem sposobow zeby sie nacpac czymkolwiek bo mialem niezdiagnozowane ADHD. Odkad mam leki to juz nie mam tej potrzeby. A grzyby po prostu lubie, i tyle ode mnie ;D
@dziki ale po co Ty mi tłumaczysz rzeczy które wiem ;). Są takie osoby, które szukają metody na podrasowanie sobie rzeczywistości i bezmyślnie zeżrą i wciągną wszystko co im podsuniesz. Zdrowe to nie jest, ale to problemy psychiczne, a nie wina substancji.
Grzyby to paradoksalnie mogą komuś takiemu pomóc, bo potrafią co nieco człowiekowi pokazać o nim samym i świecie wokół.
Dlatego właśnie jem grzyby
@dziki i na zdrowie, ja też mam plan w tym roku ( ͡° ͜ʖ ͡°)
RagnarokkGURU
50piorunówDziś kolejny grzyb, który grzybem jednak nie jest. Ale dość udanie go przypomina.
Rulik Nadrzewny jest śluzowcem, przybiera rozmiary dość spore jak przedstawiciel tego typu - bo nawet ponad 1cm. Po dojrzeniu pęka i wypuszcza zarodniki. Początkowo są pomarańczowo/różowo/czerwone, z wiekiem zaczynają ciemnieć. Występuje na zmurszałych pniakach, przeważnie w małych grupkach, zwykle w lecie po deszczach. Podobnie jak inne śluzowce, żywi się bakteriami, zarodnikami grzybów i rozmaitymi mikroorganizmami. W Polsce i na świecie bardzo popularny.
Ciekawostką jest to, że potrafi się poruszać w celu znalezienia lepszych warunków. Wykorzystuje w tym celu nibynóżki, termin którego nie słyszeliście od skończenia bioli w podstawówce 😛
Będzie teraz przerwa, pewnie nawet parutygodniowa, od nowych wpisów. Ale wrócimy do tematu :smiley:

Ej nie podałeś czy jest jadalny