Odkąd stałem się ojcem, zacząłem postrzegać świat w inny sposób.
Trywialne ale prawdziwe.
Gdy widziałem dzisiaj tłumy uciekające przez rynek w Krakowie, wbiegające w wąskie uliczki, chowające się w kawiarenkach, pomyślałem sobie: „a co flyby on nie był sam?” Albo co, gdyby go nie zatrzymali?
Wiem, że analiza wsteczna jest zawsze skuteczna, ale pierwszym co mi przyszło na myśl widząc ten biegnący tłum, uciekający w stronę przeciwną do odgłosów strzałów (co w takiej zabudowie może być bardzo mylące) to: GLEBA!
Nie wiem, czy za dużo filmów, czy to komfort tego, że wiemy co się dzieje na filmiku ale pierwszą moją myślą było, by w razie takie sytuacji, położyć się na ziemi.
Choć pewnie sam, goniony instynktem bym spieprzał trzymając młodych pod pachami.
#rodzicielstwo #krakow