WujekAlienLider
10piorunów
@WujekAlien jeszcze zależy jak grubą ;)
WujekAlienLider
10piorunów
@WujekAlien jeszcze zależy jak grubą ;)
saradonin_reduxGruba ryba
15piorunów1261 + 1 = 1262
Tytuł: Saturnine
Autor: Dan Abnett
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Black Library
Format: ebook
Liczba stron: 464
Ocena: 9/10
“There will be daemons there.”
IV część cyklu The Horus Heresy: Siege of Terra
Zdradzieckie Legiony zdobyły pierwszy ważny przyczółek wokół Pałacu Imperatora. Lojaliści świadomi, że ich zasoby nie są nieskończone, muszą podjąć trudne decyzje.
Dan Abnett namalował książkę serią wymownych obrazów: smutnych, wzniosłych, brutalnych, często symbolicznych.
Niemal na samym początku zdarzyła się wpadka w kilku dialogach. Zamiast teatralnej maniery, trafily się zbyt potoczne, w jaskrawie niepasujący sposób. Rozumiem, że tak mogą mówić cywile, najemnicy czy rekruci, ale nie melancholijny i raczej powściągliwy Aksymand, a przeklinający Jaghatai Khan to już przesada. Odniosłem wrażenie jakby aktor wypadł z roli albo jakby te fragmenty dialogów napisała zupełnie inna osoba. Na szczęście później już wszystko wraca do normy.
Autor ponownie po mistrzowsku operuje formą. Da się zauważyć, że fragmenty opisujące Sanguiniusa są malownicze i heroiczne, zaś te dotyczące legionistów Imperialnych Pięści wyróżniają się bardziej uporządkowaną strukturą i surowym językiem (wyraźnie to widać w wątku, w którym występuje Camba Diaz). Jedna z bitew zaś została przedstawiona w postaci precyzyjnie koordynowanej operacji specjalnej w stylu Toma Clancy’ego.
Wiarygodnie napisane zostały też postaci, zarówno stare jak i nowe. Szczególnie ciekawie rozwijały się losy Abaddona wraz ze wspaniałą sceną z pięcioma etapami żałoby. Można było wyczuć, że był już powoli przygotowywany do nowej roli.
Wrócił Sindermann, więc oczywiście przemycona została szczypta rozważań filozoficznych poruszających tematy moralności, wiary czy prawdy. Wpadło przy okazji trochę ciekawostek dotyczących przeszłości Imperatora.
Książkę kończy seria dramatycznych, lecz bardzo zróżnicowanych walk, w których żywota dokonało kilka znaczących postaci po obu stronach konfliktu. Jedni otrzymali śmierć piękną, inni nieoczekiwaną, jeszcze inni przez nikogo nie zauważoną.
Znakomita część, emocjonująca opowieść, którą pochłonąłem z przyjemnością.
#bookmeter #siegeofterra #herezjahorusa #warhammer40k #ksiazki

WhoresbaneFanatyk
21piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Dom Wydawniczy REBIS przedstawia historyczną premierę. "Wojna w Wietnamie. Historia militarna" Geoffreya Wawro ukaże się 27 października 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 768 stron, w cenie detalicznej 119 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Wojna w Wietnamie położyła się cieniem na zbiorowej świadomości Amerykanów i światowej opinii publicznej.. Choć ostatni amerykański śmigłowiec opuścił Sajgon ponad pięćdziesiąt lat temu, w Stanach Zjednoczonych wciąż nie cichnie spór o to, czy tę wojnę w ogóle dało się wygrać.
Książka Geoffreya Wawro_,_ bazująca na tysiącach stron dokumentów wojskowych, dyplomatycznych i wywiadowczych, stanowi wyczerpujące omówienie tego konfliktu. Autor przedstawia jego historyczne tło i kulisy. W porażających szczegółach opowiada o bezowocnych kampaniach, braku strategii i cynizmie polityków. Wojnę przedłużali prezydenci i generałowie, którzy obawiali się politycznych konsekwencji porażki. Ostatecznie ani dziesiątki tysięcy poległych żołnierzy, ani miliony ton bomb nie zdołały zapobiec upadkowi rządu Wietnamu Południowego i nie przechyliły szali zwycięstwa na stronę Amerykanów.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #rebis #historia #geoffreywawro #wojnawwietnamie #wietnam

@Whoresbane chyba zostanę przy sprawdzonym Hastingsie
@bojowonastawionaowca Hastings ma całość wojny, przyczyny, skutki, wpływ na społeczeństwo. Tutaj wyłącznie historia militarna.
Coś jak II Wojna Światowa Beevora i Wicher Wojny Robertsa
@Whoresbane no właśnie czytam angielskie recenzje I mam wrażenie, że nie czysta historia ale też dużo zaangażowania antywojennego wymierzonego w działania głównych antagonistów jak Lyndon Johnson czy gen Westmoreland
WhoresbaneFanatyk
16piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Drugi news / 21.09.2026
Wydawnictwo MAG uaktualnia zarys planu wydawniczego na listopad 2026
Victoria Aveyard - "Królewska klatka"
Yoon Ha Lee - "Fortel kruka" (Uczta Wyobraźni)
Brandon Sanderson - "Zaginiony metal" (wydanie jubileuszowe)
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

ApaturiaFanatyk
65piorunówDziś przypada dokładnie 89. rocznica wydania Hobbita J. R. R. Tolkiena :green_book: Hobbit po raz pierwszy ukazał się drukiem 21 września 1937 roku.
Ilustracja: Smaug and Bilbo, Juanbjuan Oliver.
#ciekawostki #fantasy #fantastyka #fantasyart #tolkien #hobbit #ksiazki

@SpokoZiomek Nie ma przypadków, są tylko znaki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Apaturia SMAUG GWAŁCIŁ MAŁE HOBBITY!
@SpokoZiomek Znając obecne fandomy, pewnie już ktoś napisał takiego fanfika...
@SpokoZiomek SMAUG GWAŁCIŁ MAŁE HOBBITY!
WhoresbaneFanatyk
19piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Zysk i S-ka ogłasza dodruk. "Hobbit" Johna Ronalda Reuela Tolkiena ponownie w sprzedaży od 29 września 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą ma 304 strony, w cenie detalicznej 79,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Bilbo Baggins to hobbit, który lubi wygodne, pozbawione niespodzianek życie, rzadko podróżując dalej niż do swojej piwnicy. Jego błogi spokój zostaje jednak zakłócony, gdy pewnego na jego progu pojawia się czarodziej Gandalf z gromadą krasnoludów, by porwać go na prawdziwą przygodę. Wszyscy wyruszają po wielkie skarby strzeżone przez Smauga Wspaniałego, wielkiego i bardzo niebezpiecznego smoka. Bilbo niechętnie dołącza do ich misji, nie zdając sobie sprawy, że w drodze do Samotnej Góry spotka zarówno magiczny pierścień, jak i przerażające stworzenie zwane Gollumem.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #zyskiska #fantasy #tolkien #srodziemie #lotr #hobbit

Cerber108Osobistość
14piorunów1259 + 1 = 1260
Tytuł: Pomruki burzy
Autor: Robert Jordan, Brandon Sanderson
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Format: książka papierowa
ISBN: 9788383352152
Liczba stron: 1008
Ocena: 7/10
Tragiczna passa nareszcie się odwróciła i po tysiącach stron będących oznaką braku szacunku autora wobec odbiorcy znowu mamy do czynienia z książką, którą da się czytać z niejakim zainteresowaniem i to bez przyjmowania Monstera co 5 stron, byle tylko nie zasnąć. Nie wiem ile w tym zasługi Sandersona, a ile pozostawionego przez Jordana materiału źródłowego - głównym tematem tomu nie jest tłuczenie się po posiadłości, mitrężenie w garderobie czy telepanie się wozem w błocie tak jak to było wcześniej, bo na główny plan wychodzą wydarzenia ważkie, dynamiczne i w dużej ilości, a tego cholernie mi brakowało.
Kilka kobitek wyhodowało w tym tomie dorodne cojones, z naciskiem na Faile - o dziwo - bo zajęła się sprawą konieczną, którą Perrin chyba nigdy nie skalałby swoich rączek. Działania takiej Egwene i Cadsuane nawet mi imponują. Czuć w tym jakąś ikrę, jakiś konkret, bez kompromisów, bez cofania się przed niczym. Zastanawiam się też, czemu ta pierwsza jest w fandomie tak bardzo nielubiana, choć może powód leży w kolejnych książkach. Z niekobiecego grona także Mat w coraz to mniejszym stopniu daje sobie w kaszę dmuchać i ulegać manipulacjom - bardzo miły widok, zwłaszcza w jego przypadku.
Należy też wspomnieć o postaci Rodela Ituralde'a pojawiającej się - nad czym ubolewam - dosyć rzadko, ale za każdym razem, gdy to następuje, kradnie scenę swoją prezencją. Jeden z największych żyjących dowódców cechuje się cynicznym, ale jednocześnie trzeźwym podejściem do wojny. W pamięć zapadł mi fragment, w którym myśli poświęca kronikom i innym dziełom historycznym "oczyszczonym, uładzonym w dłoniach uczonych poszukujących lapidarności i ścisłości. «Najeźdźcy zwyciężyli, poległy pięćdziesiąt trzy tysiące» albo «Obrońcom udało się odeprzeć atak, poległo dwadzieścia tysięcy»". Dość dosadne moim zdaniem.
Wspomnianych "ważkich" wydarzeń nie będę po kolei wymieniał i oceniał, bo w większości nie mam się do czego przyczepić, choć nie ukrywam, że zaskakuje mnie rozmiar pychy Seanchan z Tuon za sterami. Myślałem, że czas spędzony z Matem trochę zmieni jej światopogląd, ale jednak ślepa powinność i wiara w nieomylność narodu to ślepa powinność i wiara w nieomylność narodu.
Niezmiennie rozbraja mnie skalowanie potęgi w tej serii i szybkość osiągania arcymistrzostwa: Gawyn, który może i uczył się od najlepszych, ale przez ostatni mniej więcej rok tłukł się co najwyżej w ramach wojny podjazdowej, aż tak za⁎⁎⁎⁎ście wywija wykałaczką, że pokonuję jednocześnie dwóch wybitnych Strażników. Szkoda mi czasu na dalsze komentarze. Taki urok.
Nareszcie zaistniało jakieś interesujące rozwiązanie wiążące się z użyciem ognia stosu i jego pozaczasowych właściwości. Rand w swoim szaleństwie ma metodę. Tego typu okazji i tak jest za mało, bo przecież z tym narzędziem i większą dozą pomyślunku można odczyniać takie zwroty akcji, że głowa mała.
Ogólna psychiczna kondycja Randa prezentowała się w tym tomie okropnie, a połączona z wielką jej przemianą musiała wywołać u wieloletnich czytelników donośne westchnienie. Z pewnością był to moment zwrotny dla całej serii.
A teraz pora na dział poświęcony niedociągnięciom natury technicznej, który tutaj będzie chyba najdłuższy jak dotąd.
W rozdziale 27. korektor miał, niewykluczone, wyjątkowo podły dzień, bo ilość błędów osiągnęła wartość bodaj dwucyfrową, a prym wiodły spacje zamienione na "v". A może po prostu aż tak dał się wciągnąć w wydarzenia, że zapomniał o przyłożeniu się do pracy? To był jeden z lepszych rozdziałów całego cyklu i chyba przy żadnym nie czułem takiego napięcia, nawet jeżeli ostateczny wynik wydawał się prosty do przewidzenia, choć człowiekowi głosik z tyłu głowy szeptał, że "coś jest nie w porządku" i koniec końców nic nie było już takie pewne. Szkoda, że takich solidnych rozdziałów jest w tej serii jak na lekarstwo. Następujący po nim też był srogi.
Wracając. Strona 340. W przypadku dwóch imion - króla i Aes Sedai - czasami pisano "oe", czasami "œ".
"Może dzięki temu NIE będzie bardziej uważny", gdy mowa o spotkaniu z Aes Sedai. I inne tego typu głupotki logiczne.
Pod koniec rozdziału 43. 4 razy "ż" występowało na końcu zdania bez żadnego powodu. Okropna korekta była w tej książce.
I na koniec nie błąd, a ciekawostka: w tym świecie znajdują się Góry Dhoom.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #robertjordan #koloczasu #zyskiska #ksiazkicerbera

ZiomanGruba ryba
19piorunów1258 + 1 = 1259
Tytuł: Rytmatysta
Autor: Brandon Sanderson
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Wydawnictwo MAG
Format: ebook
ISBN: 978-83-7480-612-1
Liczba stron: 310
Ocena: 7/10
Spin-offowa opowieść Sandersona dziejąca się w świecie poza Cosmere. Lektura lekka, łatwa i przyjemna, coś dla młodszego czytelnika albo na wakacje - ale i starsi też nie będą się nudzić. Uniwersum, gdzie szybkie rysowanie na ziemi kółek, kresek oraz stworów zastąpiło w jakimś stopniu magię. Fajnie to sobie wymyślił. Ponoć prace nad sequelem trwają, ale na luzie można to potraktować jako zamkniętą historię z furtką na więcej.

@Zioman Trochę jak Elantris ?
spodwodyZawodowiec
8piorunówChwalę się :smiley: Napisałem książkę i myślałem, że to będzie najtrudniejsze a jednak najtrudniejsze jest jej wydanie :wink: Książka to takie kryminalne opowiadania o dużych cyberatakach w naszym kraju, gdzie każdy z nas się odnajdzie jako bohater. Opowiadam o ataku na Lotnicze

EndrevoirGURU
29piorunów1254 + 1 = 1255
Tytuł: Przypływy Nocy
Autor: Steven Erikson
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
Format: książka papierowa
Liczba stron: 983
Ocena: 8/10
W tym roku czytam dużo mniej ale jednak coś się uda przeczytać. Cały czas lecę z Malazanem i chyba już przeszedłem najtrudniejszy punkt i teraz jest czysty fun z tego świata :grinning: I to pomimo tego, że pomimo piątej części cyklu starych postaci, które znam z poprzednich części jest... cała jedna xD A na dodatek sama książka jest prequelem!
Sama książka przeszła mi niespodziewanie łatwo, choć sam Erikson jeszcze przeniósł akcję na zupełnie inny kontynent, gdzie panteon bóstw jest zupełnie inny, a i magia jest inna, bo tam zamiast Grot są Twierdze. Dostajemy tak naprawdę origin story jednej z postaci znanej z poprzedniej części no i co najważniejsze mamy tu dużo więcej Okaleczonego Boga, no historia się bardzo mocno rozwija. Książkę czytało mi się ze wszystkich z Malazanu najlepiej, nie mogę się doczekać następnej części, no wkręciłem się :grinning:
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #malazan #malazanskaksiegapoleglych

Malazańska the best. Teraz jeszcze Esslemonta wydają to już w ogóle bajka.
szatkus-7Osobistość
19piorunów1253 + 1 = 1254
Tytuł: Small Gods
Autor: Terry Pratchett
Kategoria: fantasy
Wydawnictwo: Anne's Archive
Format: epub
Liczba stron: 386
Ocena: 7/10
Łatwe się trafiło. W ogóle ta książka podobno dzieje się przed wszystkimi pozostałymi w serii.

To byl chyba drugi pratchett jakiego przyczytalem w wieku cos z 14 lat i byl lepsza lekcja ateizmu nie wszystko co potem przeczytalem
WhoresbaneFanatyk
35piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Drugi news / 20.09.2026
Na Coperniconie Andrzej Sapkowski przyznał, że pracuje nad kolejną powieścią ze świata Wiedźmina. Premiera nowych przygód Geralta z Rivii prawdopodobnie pod koniec 2027 roku.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #fantastyka #andrzejsapkowski #sapkowski #wiedzmin #witcher

Kupić kupię, ale nie mam zbytnich nadziei. Już Pani Jeziora była wyraźnie gorsza a wszystko co wyszło z serii Wieśka było tylko gorsze.
@Whoresbane złe zdjęcie ześ dał, powinno być to po prawej
SpokoZiomekFanatyk
31piorunów1252 + 1 = 1253
Tytuł: Mechanicum
Autor: Graham McNeill
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-61656-57-9
Liczba stron: 415
Ocena: 6/10
Dalia Cyther, obdarzona niezwykłą zdolnością rozumienia maszyn, na życzenie Tech-Adeptki Koriel Zeth, władczyni Kuźni Magmowego Miasta, przybywa na Marsa do pomocy przy projekcie który ma całkowicie odmienić pojmowanie nauk Omnizjasza w Imperium Człowiek. W tym samym czasie Indias Cavalerio, Princeps "Rycerzy Domu Taranis" zostaje wmieszany w polityczne i fizyczne walki pośród Legionów Tytanów. Nikt z nich jednak nie wie że ziarno zdrady zostało zasiane na Czerwonej Planecie.
Ogromna cegła z serii Herezja Horusa która, mimo że dobrze się ją czytało, zajęła mi prawie dwa miesiące. Jak wspominałem książka opisuję dwie historie dziejące się równocześnie i wiążące się dopiero pod koniec. Osobiście bardziej podobała mi się historia Dalii, ale o Tytanach też ciekawie się czyta. Raczej książka od tak do poczytania dla fanów Czterdziestki niż jakieś wybitne dzieło, ale wciąż polecam zwłaszcza że mimo że jest częścią serii Herezja Horusa, można ja czytać jako oddzielną historie ponieważ nie ma w niej wielu odniesień do poprzednich części i ktoś w miarę ogarnięty z lore tego uniwersum powinien nawet te kilka odniesień zrozumieć.

Jestem w trakcie słuchania, ale topornie trochę idzie, chociaż lubię mechaników.
WujekAlienLider
20piorunów1251 + 1 = 1252
Tytuł: Ostatni policjant
Autor: Ben H. Winters
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Wydawnictwo RM
Liczba stron: 360
Ocena: 6/10
Wyobraźmy sobie, że za kilka miesięcy w Ziemię uderzy ogromna asteroida. Nie ma sposobu, żeby ją zatrzymać. Nie ma ratunku. Data końca świata jest znana i pozostaje tylko jedno pytanie: co zrobisz z czasem, który ci pozostał?
Świetny pomysł na książkę. Tym większa szkoda, że "Ostatni policjant" wykorzystuje go tylko częściowo.
Hank Palace jest policjantem i jednym z niewielu ludzi, którzy w obliczu nadchodzącej zagłady nadal traktują swoją pracę śmiertelnie poważnie. Kiedy trafia na ciało mężczyzny, którego śmierć wygląda na samobójstwo - w świecie, w którym samobójstwa stały się właściwie codziennością - coś mu się nie zgadza. Zaczyna prowadzić śledztwo w sprawie potencjalnego morderstwa.
I właśnie ten kontrast jest najlepszym elementem książki. Po co szukać mordercy, skoro za kilka miesięcy zarówno on, ofiara, policjant, jak i cała reszta ludzkości przestaną istnieć?
Problem w tym, że Winters dysponuje kapitalnym punktem wyjścia, a później opowiada na jego podstawie dość "przyziemny" kryminał. Znacznie bardziej od samego śledztwa interesował mnie świat dookoła Hanka. Jak ludzie reagują na nieuchronny koniec? Kto nadal chodzi do pracy i po co? Kto postanawia spędzić resztkę pozostałego czasu na realizację marzeń? A kto po prostu siada i czeka na nieuchronny koniec? Co dzieje się z pieniędzmi, prawem, gospodarką i instytucjami, skoro wszyscy wiedzą, że przyszłości nie będzie?
Książka dotyka tych tematów i właśnie wtedy robi się naprawdę ciekawa. Niestety zdecydowanie zbyt często tylko prześlizguje się po nich, żeby wrócić do kolejnego etapu śledztwa. A mnie interesowało dokładnie to. Zagadka kryminalna mogłaby być jedynie pretekstem do obserwowania rozpadającego się społeczeństwa. W tym aspekcie "Dworzec Perdido" wypadał świetnie.
Sam Hank jest przy tym bohaterem dobrze pasującym do tego świata. Jego niemal absurdalne przywiązanie do procedur i potrzeba rozwiązania sprawy, nabierają zupełnie innego znaczenia, kiedy wszyscy wokół przestają widzieć sens w czymkolwiek. Czy robi to dlatego, że naprawdę wierzy w sprawiedliwość? Czy może praca jest po prostu jego sposobem na poradzenie sobie ze świadomością nadchodzącej śmierci? Ten aspekt chętnie zobaczyłbym rozwinięty jeszcze mocniej. I może został rozwinięty w kolejnych tomach serii.
I dlatego Ostatni policjant zostawia mnie przede wszystkim z poczuciem bardzo zmarnowanego potencjału. Nie dlatego, że jest złą książką. Czyta się ją całkiem sprawnie, pomysł na połączenie kryminału z apokalipsą jest świetny, a Hank ma potencjał na interesującego protagonistę. Problem polega na tym, że cały czas widziałem gdzieś obok znacznie ciekawszą książkę, którą autor mógł napisać.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 180/128

Wyobraźmy sobie, że za kilka miesięcy w Ziemię uderzy ogromna asteroida. Nie ma sposobu, żeby ją zatrzymać. Nie ma ratunku.
Trochę offtopowo, z tym samym punktem wyjścia fabuły polecam Nie patrz w górę
@Telezajaczek film z DiCaprio?
@WujekAlien oui
WhoresbaneFanatyk
21piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Znak wraca do Wielkiej Wojny z pięćdziesiątym pierwszym tomem Czarnej Serii. "Wschodni front. Historia pierwszej wojny światowej" Nicka Lloyda wyląduje w księgarniach 12 listopada 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą ma 688 stron, w cenie detalicznej 139,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Wojna, która doprowadziła do upadku trzech imperiów
Od Bałtyku po Alpy, od szczytów Karpat po brzegi Morza Egejskiego – linia frontu na wschodzie jest co najmniej dwukrotnie dłuższa niż we Francji. Konflikt, który rozpoczął się jako spór między Austro-Węgrami a Serbią, zmienia się w krwawą walkę między cesarstwami, angażującą miliony żołnierzy i dotykającą miliony zwykłych ludzi. To odmieni Europę na zawsze.
Wschód jest miejscem, gdzie szarże kawalerii prowadzone są obok ataków gazem. Wojna tradycyjna splata się z nowoczesną, a dowódcy szybko muszą nauczyć się nowych zasad gry. Front wschodni stanowi poligon doświadczalny, gdzie testuje się rozwiązania, które dopiero mają się pojawić w okopach na Zachodzie. To także tu, inaczej niż po drugiej stronie Europy, wojna wpływa na losy cywilów, którzy stają się ofiarami masowych prześladowań.
Nick Lloyd w drugim tomie trylogii sięga do źródeł dotąd nieobecnych w zachodniej literaturze i rzuca nowe światło na wschodnie skrzydło konfliktu. Ukazuje front, momentami rozciągający się na ponad 1400 kilometrów, w całej jego złożoności i okrucieństwie. Przed naszymi oczami rodzi się nowy porządek – w cieniu ruin imperiów, które nie przetrwały Wielkiej Wojny.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #znak #czarnaseriaznak #nicklloyd #historia #iwojnaswiatowa

50 tomów? O jasny gwint. Masz wszystkie?
@Cerber108 Taka kolekcja zacnie by wyglądała na regale
@Cerber108 @bori Z 51 dwie są zapowiedziane na 12 listopada, więc istnieje 49. Mam 48
@Whoresbane grubo
Mój stary to fanatyk Czarnej Serii. Całe mieszkanie jest zawalone książkami...
@Whoresbane wrzucałeś gdzieś wpis z całą listą serii?
@bojowonastawionaowca O tych wiem, spisane po autorach. Lista zawiera również powyższą zapowiedź i listopadowego Beevora
Link w porządnej rozdzielczości, bo hejto kompresuje
https://i.ibb.co/DfQZYRnD/Czarna-Seria-Znak.jpg
Ibb@Whoresbane dzięki 😉 Szkoda że Stolicę Hitlera wznawiają z inną okładką, tego mi brakowało w spisie
@bojowonastawionaowca Wznowili w lipcu
@Whoresbane no ale z inną okładką, a nie w ramach czarnej serii
A której z serii Ci brakuje? Bo jak tak patrzę, to chyba wszystkie są dostępne w internecie, albo nowe, albo używane
@bojowonastawionaowca Nie powiem, bo jeszcze ceny podniosą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
A Tobie ile brak?
@Whoresbane ja nie zbieram całej serii, mam 15 (zielone), 18 jeszcze chcę (żółte), na reszcie mi nie zależy
@bojowonastawionaowca Jak tak można? Zbierać wybiórczo 2/3 serii. Amatorka
A pewnie dostaniesz więcej piorunów, gdy wrzucisz zdjęcie, niż ja za zdjęcie wszystkich 51
@Whoresbane ile można mieć książek o Leningradzie albo Monte Cassino? I tak nigdy nie zbiorę wszystkich książek, o których marzę, to chociaż będę rozsądnie planował zakupy :p
NemrodGURU
20piorunów1250 + 1 = 1251
Tytuł: Egzekutor
Autor: Chris Carter
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Format: ebook
Ocena: 7/10
Przez ponad połowę książki miałem obawy, że będzie to samo, co w pierwszym tomie - detektywi przez 90% czasu jeżdżący między kolejnymi miejscami okrutnych zbrodni, a kostnicą, a pozostałe 10% czasu udowadniający jak bardzo nie ma żadnych śladów, świadków, dowodów, motywów i w ogóle niczego.
Tutaj oczywiście część tego się powtarza - znowu straszne zbrodnie, konkurujące o to, ilu policjantów i jak szybko zwymiotuje. Ale tym razem jednak detektywom udało się wykonać jakąkolwiek policyjną robotę (oprócz zwiedzania miejsc zbrodni i wizyt w kostnicy). Więc jest progres, a patrząc na liczbę książek serii nawet daje to jakąś nadzieję. Ale chyba podziękuję - mam wrażenie, że po lekturze tych dwóch znam już ogólny zarys wszystkich, a jedyne, czego mogę się spodziewać, to jeszcze ohydniejsze, bardziej odrażające opisy zbrodni i jeszcze większa liczba policyjnych wymiotów.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@Nemrod i tak i nie, później wjedzie jeszcze wątek osobisty (a właściwie to 2, bo mamy 2 bohaterów) i seryjniak, którego morderstwa będą z nami przez kilka kolejnych książek
TrypsynaGURU
20piorunów1249 + 1 = 1250
Tytuł: Nocami krzyczą sarny
Autor: Katarzyna Zyskowska
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Znak Literanova
Format: ebook
ISBN: 9788324095841
Liczba stron: 400
Ocena: 8/10
Prywatny licznik: 24/30
Przyjemna, dobrze napisana książka. Podobał mi się zabieg autorki, że obracaliśmy się wokół trzech ram czasowych, z czasem poznając wspólny punkt kulminacyjny całej historii.
Zaległości bookmeterowe nadrobione, sorka za spam
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@Trypsyna ja jak sobie myślę o swoich 45 książkach, jakie mam zaległe na bookmeterze... a daj pani spokój xD
@bojowonastawionaowca będzie spam 30/31 grudnia? xD
@Trypsyna kuszące, ale postaram się wcześniej xD
@bojowonastawionaowca no co Ty, co sobie będziemy żałować xd
@KatieWee sugerujesz, żeby jednak wrzucić w grudniu? XD
@bojowonastawionaowca no jasne, wszyscy będą się szykować do Sylwestra, kupować ostatnie fajerwerki, a my przed komputerem będziemy walczyć z czasem, żeby zdążyć wrzucić wszystko. Ja w tym momencie mam chyba z 50 recenzji do napisania, a jest dopiero wrzesień xd
@KatieWee cieszę się, że nie jestem sam xD
@bojowonastawionaowca @KatieWee @Trypsyna robimy challenge, kto więcej książek doda 30/31 grudnia? xD
@WujekAlien nie, ja nie będę taki, zacznę wcześniej xD
@WujekAlien wchodzę w to :grinning:
TrypsynaGURU
47piorunów1248 + 1 = 1249
Tytuł: Terror
Autor: Dan Simmons
Kategoria: horror
Format: ebook
Liczba stron: 668
Ocena: 9/10
Prywatny licznik: 23/30
Dobrze, że sięgnęłam w lato po tą pozycję bo istnie lodowa pozycja. To, jak historycznie został przedstawiony ten świat, bajka. Tyle szczegółów.
Akcja może nie była zbyt szybka, a wątek fabularny dodany przez autora nie do końca mi podszedł. No i przyznam, nie czułam grozy. Ale mimo to, książkę czytało mi się świetnie. Język bardzo mi podszedł. Psychologia bohaterów świetnie przedstawiona.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Mialem chyba audiobooka w kolejce ale typy pisali w komentach ze sie czasami ciagnie jak serek z tosta i chyba cos innego kupilem
@ErwinoRommelo Nie słuchaj typów z komentów, zwłaszcza mnie
@vredo jeden zawsze kłamie, drugi zawsze mówi prawdę...
@ErwinoRommelo czytając robiło się zimno
@ErwinoRommelo kto? Chce go na czarno wrzucić, taką książkę hejtować…
@Endrevoir na audible jest duzo opinion ze spoko atmosfera ale « dluzy sie poczatek » albo « to wszystko dla takiego zakonczenia » no ale jak mowicie ze spoko to wezme bo hyperiony bardzo fajne.
Od dawna na liście do przeczytania. Poczekam na odpowiednią aurę za oknem :)
TrypsynaGURU
23piorunów1247 + 1 = 1248
Tytuł: Ostatni bieg. Wspomnienia rekordzistki świata w biegu 48-godzinnym
Autor: Patrycja Bereznowska, Magdalena Ostrowska-Dołęgowska
Kategoria: Biografia
Wydawnictwo: Galaktyka
Format: książka papierowa
ISBN: 9788384360019
Liczba stron: 285
Ocena: 10/10
Prywatny licznik: 22/30
Co tu dużo gadać, klasa sama w sobie. Dla koneserów świata ultra świetna pozycja.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

TrypsynaGURU
24piorunów1246 + 1 = 1247
Tytuł: Nomadland. W drodze za pracą
Autor: Jessica Bruder
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
Format: książka papierowa
ISBN: 9788381912174
Liczba stron: 280
Ocena: 5/10
Prywatny licznik: 21/30
Reportaż o grupie ludzi w USA, którzy trochę na nie legalu żyją w swoich autach/camperach i jeżdżą na prace sezonowe.
Nie do końca odpowiadała mi narracja autorki, zabrakło mi poruszenia kilku tematów odnośnie życia tej grupy ludzi. Dużo wątków było powtarzanych i lekko wynudziła mnie pod koniec.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@Trypsyna to jest generalnie dość nudna książka i średnio zjadliwa dla Europejczyków, którzy patrzą na ten "problem" jak na coś z kosmosu