MrGerwantGruba ryba
13piorunów
Jestem w trakcie i szczerze polecam, styl w pół drogi między Edgarem Alanem Poe a Lovecraftem.
MrGerwantGruba ryba
13piorunów
Jestem w trakcie i szczerze polecam, styl w pół drogi między Edgarem Alanem Poe a Lovecraftem.
LovelyPLFenomen
18piorunówMeble w zasadzie w całości złożone :smiley:
Normalnie jak z Ikeły - klik, klik, trochę siły i kleju i gotowe.
#booknook nabiera kształtów.
#ksiazki (te 60 sztuk, co je pojedyńczo kleiłem) powoli zajmują swoje miejsca na półkach, na podłodze, na szafkach.
Fotel złożony, obciągnięty zamszykiem :smiley:
Klej dosycha, a jutro pewnie zabiorę się za oświetlenie i pojawi się w końcu jakaś ściana w tym pomieszczeniu.
Wygląda to coraz fajniej - już szukam książek, do których przylepię tę biblioteczkę.
Takie mam #hobby :smiley: #modelarstwo z Chin :smiley:

crs333Osobistość
16piorunów719 + 1 = 720
Tytuł: Skrzywdzona
Autor: Max Czornyj
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Filia
Format: audiobook
ISBN: 9788384025239
Liczba stron: 352
Ocena: 6/10
Historia dwóch kobiet z których jedna jest szczęśliwą partnerką i matką, a druga skazaną za nieumyślne spowodowanie śmierci swojego dziecka. Ale czy na pewno ta pierwsza jest tak idealna i czy ta druga naprawdę to zrobiła?
Jedna z książek Czornyja gdzie nie ma zbyt dużo brutalności, wypruwania flaków, jest za to historia z nie tyle twistem co pokazaniem jak nie wszystko jest takie na jakie wygląda. Plus niby historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami.
Licznik prywatny: 23/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

crs333Osobistość
20piorunów718 + 1 = 719
Tytuł: Dwunastu gniewnych ludzi. Najgroźniejsi polscy gangsterzy. Część 2
Autor: Przemysław Słowiński
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Gyldendal Astra
Format: audiobook/synchrobook
ISBN: 9789180765343
Liczba stron: 231
Ocena: 6/10
Drugi tom i kolejni gangsterzy. Trochę postaci historycznych jak pan żyd z okresu międzywojennego, jest też człowiek który uciekał z więzień i sądów 29 razy, no i jest też Krakowiak. W tej części pojawia się dużo wyjaśnień na temat polskich przepisów. No reportaż o gangsterach.
Licznik prywatny: 22/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

AntystresTytan
1piorunówKtóry Jan Twardowski Poezja Wiersz który, twardowski, poezja, wiersz, poezja dla duszy, jan twardowski, poezje, wiersze https://youtu.be/KozujeoaQ7A #poezja #wiersze #literatura #czytajzhejto #ksiazki #twardowski

WhoresbaneFanatyk
11piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Dom Wydawniczy REBIS wyda pierwszy tom cyklu Nielitościwy deszcz, w świecie Czarnej Kompanii. "Kłamstwa płaczą" Glena Cooka w sprzedaży od 30 czerwca 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie ma 448 stron, w cenie detalicznej 69,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Czarna Kompania wycofała się przez Bramy Cienia, szukając schronienia w dawnym azylu w Krainie Nierozpoznanych Cieni.
W Siedlisku Kruków Pani młodnieje wraz z odradzającą się mocą i stopniowo zrzuca krępujące ją pęta. Tymczasem Konował, wyniesiony do boskiej godności jako Niezłomny Strażnik, pozostał w bezimiennej fortecy. Funkcję kronikarek Czarnej Kompanii przejmują po nim jego przybrane córki Arkana i Szukrat Voroszk.
Początkowo życie w Hsien jest spokojne, wręcz nudne. Szybko jednak okazuje się, że pewne dziwne zdarzenia mają drugie dno. Od bohaterek zaś zależeć będzie odkrycie prawdy skrywanej w cieniach tej niezwykłej krainy.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #rebis #fantasy #czarnakompania #glencook

Najgorsze, że dopiero w czerwcu...
AntystresTytan
1piorunówPodziękowanie Jan Twardowski Poezja Wiersz podziękowanie, twardowski, poezja, wiersz, poezja dla duszy, jan twardowski, poezje, wiersze https://youtu.be/rxp-ptzUAyU #poezja #wiersze #literatura #czytajzhejto #ksiazki #twardowski

AntystresTytan
0piorunówNiewidoma Dziewczynka Jan Twardowski Poezja Wiersz niewidoma dziewczynka, twardowski, poezja, wiersz, poezja dla duszy, jan twardowski, poezje, wiersze https://youtu.be/ILac-buzGcI #poezja #wiersze #literatura #czytajzhejto #ksiazki #twardowski

WhoresbaneFanatyk
23piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Dom Wydawniczy REBIS zapowiada wznowienie powieści Philipa K. Dicka. "Tytańscy gracze" rozpoczną rozgrywkę 16 czerwca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą obejmuje 264 strony, w cenie detalicznej 79 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Po bezwzględnej wojnie międzyplanetarnej ludzkość jest bliska zagłady. Nieliczni mieszkańcy Ziemi mają obsesję na punkcie skomplikowanej planszowej Gry, w której stawką są ogromne majątki, a nawet małżonkowie. Pete Garden właśnie stracił swoją ukochaną posiadłość. A także żonę, ale może będzie miał nową, jeśli tylko wyrzuci trójkę. Zasady jednak nagle się zmieniają, a Pete’a czeka rozgrywka z tajemniczymi przybyszami z kosmosu, którzy potrafią manipulować rzeczywistością i ludzkim losem.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #rebis #sciencefiction #scifi #philipkdick

@Whoresbane cena jak zwykle po⁎⁎⁎⁎na, jak to u Dicka. I rób pan newsa o nowym Cooku.
@Cerber108 Nie spojleruj jutrzejszego newsa
BjordhallenAutorytet
26piorunów714 + 1 = 715
Tytuł: Fantastic beast and where to find them
Autor: J.K.Rowling
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Bloomsbury Publishing
Format: książka papierowa
ISBN: 9781408803011
Liczba stron: 88
Ocena: 6/10
Taki alfabetyczny spis magicznych zwierząt. Od Afryki po Norwegię, wić nie zamyka się na Wyspy Brytyjskie
Dodatkowo na wstępie definicja i problemy z wyrazem „beast” bo czy centaury to beast ?
Na zakończenie opis „Newta”
Plusy: książka ma formę książki Harrego , gdzie Ron dopisywał swoje spostrzeżenia na marginesach
Minusy: podoba mi się szkice bestii w formie malunków 10 latka, ale liczyłem że będzie ich więcej. Taka bardziej a la książka botaniczna
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz\
#bookmeter #Książki

AntystresTytan
3piorunówCierpliwość Jan Twardowski Poezja Wiersz cierpliwość, twardowski, poezja, wiersz, poezja dla duszy, jan twardowski, poezje, wiersze https://youtu.be/KB3kY6jSwvY #poezja #wiersze #literatura #czytajzhejto #ksiazki #twardowski

WujekAlienLider
23piorunów713 + 1 = 714
Tytuł: Spadek po mojemu
Autor: Mieczysław Gorzka
Kategoria: czarna komedia kryminalna
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Format: audiobook
Liczba stron: 512
Ocena: 7/10
To książka, która już na starcie zaskakuje, jeśli zna się wcześniejsze dokonania autora. Zamiast brutalnego kryminału dostajemy czarną komedię kryminalną, opartą na bardzo wdzięcznym pomyśle: dwóch braci Dzióbek ma dostać spadek (50 milionów złotych) po dziadku, ale tylko pod warunkiem, że oddadzą skradzione przez niego cztery obrazy prawowitym właścicielom. Problem w tym, że obrazy są warte fortunę (dużo więcej niż spadek), a ich odzyskanie i zwrot szybko przyciąga całą plejadę zainteresowanych - od mafiozów, przez kolekcjonerów, po ludzi, którym bracia są coś winni. Do tego dochodzi policja, która depcze im po piętach i komplikuje wszystko jeszcze bardziej.
Największą siłą książki jest jej lekkość i tempo. To klasyczna komedia pomyłek - pełna absurdalnych sytuacji, nieporozumień i bohaterów, którzy nie zawsze do końca panują nad tym, co się wokół nich dzieje. Dużo frajdy daje też sam duet braci - różni, momentami kompletnie niedopasowani, a przez to generujący kolejne problemy i zabawne sytuacje. Całość ma bardzo filmowy rytm i łatwo sobie wyobrazić tę historię na ekranie.
Jednocześnie trzeba zaakceptować pewien "kontrakt" z autorem. Fabuła momentami jest lekko naciągana, a niektóre rozwiązania opierają się na skrótach i zbiegach okoliczności. To jedna z tych książek, które wymagają od czytelnika przymknięcia oka na logikę, żeby w pełni cieszyć się historią. Jeśli ktoś szuka precyzyjnie skonstruowanego kryminału, może się odbić - jeśli natomiast wejdzie w konwencję, dostanie sporo zabawy.
To bardzo przyjemna, lekka odskocznia od typowych kryminałów Gorzki - może mniej poważna, ale za to dająca sporo rozrywki. Do pewnego stopnia przypomina "Czwartkowy Klub Zbrodni", czy serię kryminalną o teściowych Alka Rogozińskiego, tylko z młodszymi, bardziej dynamicznymi bohaterami, choć niedaleko im do #hejto30plus 😉
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@WujekAlien Już twój opis zaskakuje. To chyba ten czas, kiedy sporo pisarzy zmienia repertuar.
@Mr.Mars wydaje mi się, że Gorzka napisał też jakieś fantasy ;)
JapyczStasiekGruba ryba
19piorunów712 + 1 = 713
Tytuł: Dungeon Crawler Carl
Autor: Matt Dinniman
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Czarna Owca
Format: audiobook
Liczba stron: 540
Ocena: 3/10
Chłop z gadającym kotem wbija levele, zbiera artefakty, umiejętności i walczy z coraz silniejszymi przeciwnikami.
Z plusów to poznałem być może najdurniejszy gatunek literacki. Książka oparta tylko na humorze, reszta to absurdalna, mało kreatywna fabuła, którą autor pewnie wymyślał na bieżąco, bo można tam wcisnąć każde szaleństwo. Niestety humor bardzo irytujący przez monotonne żarty. Głównie czarny humor, ale taki grzeczny, żeby nikogo nie obrazić.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #litrpg

Akurat tej nie znam ale litRPG osobiście mnie wciągnęło. Spodobała mi się "Droga Szamana" "Lvl Up" i "Świat przeistoczonych"
@Kasjo to to jest dokładnie ten sam gatunek, tylko moim zdaniem bardziej zabawny i mniej poważny 😉
AntystresTytan
1piorunówO Stale Obecnych Jan Twardowski Poezja Wiersz o stale obecnych, twardowski, poezja, wiersz, poezja dla duszy, jan twardowski, poezje, wiersze https://youtu.be/VOtkHUCElz4 #poezja #wiersze #literatura #czytajzhejto #ksiazki #twardowski

BarcolGruba ryba
30piorunów711 + 1 = 712
Tytuł: Kłamstwa Locke'a Lamory
Autor: Scott Lynch
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Mag
Liczba stron: 556
Ocena: 9/10
Kurrr, jakie to było dobre xD
Na początku trochę ciężko mi się było wczuć, mimo że bardzo fajne światotwórstwo było, jakoś byłem myślami przy Aktach Caina (którymi podobno autor się inspirował, chociaż nie wiem gdzie niby bo to totalnie inna książka xd) ale jak już kliknęło to nie mogłem się oderwać :grinning:
Jest to wstęp do serii Niecnych Dżentelmanów, która ma mieć podobno 7 części ale na razie są 3. Książka jest jednak na tyle spójna i domknięta że można sobie dalej darować, traktować jako jedynaczkę.
Początkowo wydawało mi się że autor trochę odpływa w dygresjach, ale wszystko tak się super zazębiało na koniec, że teraz widzę w tym sens.
Ciekawie prowadzony narrator, bo niby trzecioosobowy wszystko wiedzący, a jednak czasem przypominał kronikarza. Była nawet wstawka "Dla tych co nie wiedzą, [LOREDUMP]" xd
Książka ma świetnie przekminione fortele, intrygi, tytułowe kłamstwa.
Bardzo polecam!
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Wiele dobrego słyszałem i czytałem, ale czekam na zakończenie.
BarcolGruba ryba
22piorunów710 + 1 = 711
Tytuł: Izy Rajder, czyli pieszy jeździec
Autor: Krzysztof Daukszewicz
Kategoria: satyra
Wydawnictwo: Wydawnictwa Radia i Telewizji
Liczba stron: 144
Ocena: 5/10
"Bo ten co wisiał w cieniu drzew przed śmiercią się
pocieszał
że to za wolność chociaż też tak myślał
ten co wieszał"
Nie znałem postaci polskiego satyryka Krzysztofa Daukszewicza, aż Spotify nie polecił mi kilku piosenek, całkiem imo udanych. Zacząłem eksplorować i trafiłem na informacje że jego nazwiskiem podpisane jest kilka książek, sięgnąłem więc po tą, bo brzmiała jak dobry wstęp.
Jest to zbiór tekstów wspomnianego autora, na początku liryka, a potem parę opowiastek satyrycznych.
Ogólnie jest średnio, w sensie przeciętnie. Czasem uniosłem kącik ust, jedno nawet przeczytałem żonie na głos bo śmiechłem, ale ogólnie nie wiem czy jest po co to czytać.
Wszystkie historie osadzone mocno w latach w których ja nie żyłem i ich nie znam, więc pewnie dla starszego czytelnika nutka nostalgii zagrałaby przyjemnie w tle.
Ogólnie pióro lekkie - czytało się lekko.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@Barcol Daukszewicz miał swój czas po prostu i na ten czas bywał często śmieszny. Dla współczesnego odbiorcy, to po prostu starszy pan, który w miarę zgrabnie pisze. Niemniej, jak się porówna humor Daukszewicza z dzisiejszymi kabaretami, to niebo a ziemia.
BarcolGruba ryba
24piorunów709 + 1 = 710
Tytuł: Podniebna poczta Kiki tom 2: Kiki i nowa magia
Autor: Eiko Kadono
Kategoria: literatura dziecięca
Wydawnictwo: Kirin
Format: książka papierowa
Liczba stron: 246
Ocena: 8/10
Mega fajna książka, rozwija wiele wątków, nieco dojrzalej podchodzi do dotykanych tematów.
Wątki nie do końca dobrane pod dzieci (śmierć jednej z postaci) są przedstawione w sposób zrozumiały tylko dla dorosłych.
Córka mega polubiła tą przygodę, czekamy na wydanie tomu 3.
Z minusów: Córka zaczęła wołać na swojego brata imieniem kota Kiki, to jest Jiji xd
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@Barcol Uwielbiam film anime po książkę pewnie też sięgniemy, bo moje dzieciaki bardzo lubię Kiki i jej kota. Kota chyba bardziej.
@WatluszPierwszy Nie oglądałem jeszcze tego anime, ale za parę lat pewnie machniemy :grinning:
@Barcol na spokojnie można machnąć. To jest dla odbiorcy w każdym wieku moim zdaniem.
Felonious_GruLider
10piorunówPatchowanie książek łatwiejsze niż kiedykolwiek xD

@Felonious_Gru W sumie dodatkowy plus książek elektronicznych.
Albo minus, ponieważ nie wiadomo, czy zmiany będą na lepsze.
Tego samego nie lubię w grach komputerowych. Odsuwam w czasie zakup „Stalkera 2”, ponieważ co rusz słyszę, że co prawda przy aktualizacji twórcy coś poprawili, ale jednocześnie zepsuli.
@cyberpunkowy_neuromantyk W sumie masz rację ale zakładam dobre wykorzystanie. Jakby mogli usunąć całe rozdziały czy cała książkę to byłoby jak ze steamem.
@nbzwdsdzbcps @cyberpunkowy_neuromantyk
Otóż to, nie zawsze te zmiany to wycięcie powtórzonego fragmentu czy kichnięcia
https://starwars.fandom.com/wiki/List_of_changes_in_Star_Wars_re-releases
Just a moment...FandomWujekAlienLider
41piorunówŚwiatowy dzień książki - Wszystkiego dobrego dla wszystkich książkoholików ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Co dziś czytacie/sluchacie?
#ksiazki #czytajzwujkiem

DyrdyMarki Niedźwiedzkiego :smiley:
@WujekAlien W Zasadzie Niegroźna, czwarta część autostopem przez galaktykę. Albo piąta? Zaraz... Druga to restauracja, trzecia była o krykiecie, czwarta o spółkowaniu z Fenchurch w chmurach, tak, czyli piąta.
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
17piorunówTradycyjnie, jak co roku, w Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich chciałbym przypomnieć swój stary tekst o tym, czy e-booki to czytelnicza przyszłość. Można go przeczytać na blogu (https://cyberpunkowyneuromantyk.blogspot.com/2021/01/cyberpunkowe-przemyslenia-czy-e-booki.html) jak w i tym poście.
Jednakże w tym roku zaszła mała zmiana: postanowiłem nagrać filmik dla tych, którzy wolą słuchać niż czytać. Do obejrzenia tutaj: https://youtu.be/ibjaDx9KBag
Zapraszam!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Chciałem raz pożyczyć „kilka” książek od mojej znajomej. Skończyło się na tym, że w torbie podróżnej znalazło się ponad trzydzieści różnych pozycji (niech żyje brak zdecydowania!). Dodajcie do tego ciuchy na cały tydzień i wyjdzie Wam całkiem niezły ciężar do dźwigania. Sam tego chciałem. Tamta sytuacja dała mi dużo do myślenia. Zainteresowałem się czytnikami e-booków. Wizja posiadania wszystkich książek w jednym małym urządzeniu była bardzo kusząca. Tak bardzo, że w końcu kupiłem mój pierwszy czytnik.
Książki to były kryształki z utrwaloną treścią. Czytać można je było przy pomocy optonu. Był nawet podobny do książki, ale o jednej, jedynej stronicy między okładkami. Za dotknięciem pojawiały się na niej kolejne karty tekstu. Ale optonów mało używano, jak mi powiedział robot-sprzedawca. Publiczność wolała lektany – czytały głośno, można je było nastawiać na dowolny rodzaj głosu, tempo i modulację.
Tak pan Stanisław Lem, w swoim „Powrocie z gwiazd” z 1961 roku, pisał o e-bookach (i audiobookach), chociaż nazwał je inaczej. Na swój sposób przewidział przyszłość.
Ale czy e-booki rzeczywiście zastąpią papierowe książki?
Przed wynalezieniem druku przez Gutenberga, książki były przepisywane ręcznie. Cały proces był czasochłonny i trudny; spróbujcie przepisać całą powieść bez ani jednej pomyłki. Czasem też kopiści zmieniali treść, bo wydawała im się nieodpowiednia. Trudno się dziwić, że tak wiele osób nie potrafiło wtedy czytać oraz że książki były drogie.
Wszystko zmieniło się w roku 1450. Nareszcie można było w łatwy i szybki sposób zrobić nie jedną, ale wiele kopii. Miało to ogromny wpływ chociażby na edukację, ale nie o skutkach wynalezienia druku chcę pisać. No, nie do końca. Mnisi stracili pracę, ponieważ coraz mniej osób zlecało im przepisanie książki. Czy to dobrze, czy nie, nie mnie oceniać.
Do czego jednak zmierzam?
Skoro wynalezienie druku sprawiło, że ręczne, mozolne i arcytrudne przepisywanie książek przeszło do historii, to dlaczego e-booki nie zrobiły tego samego? Z technicznego punktu widzenia powinny mieć tak wielki wpływ, jak druk - przecież brak fizycznej kopii zdecydowanie ułatwia ich kopiowanie. Wystarczy na komputerze użyć odpowiedniego skrótu, by mieć drugiego e-booka. Dlaczego ludzie wciąż wolą czytać wydania papierowe? Wydaje mi się, że znam odpowiedź. Albo nawet kilka. Oczywiście wszystkie dotyczą sytuacji w Polsce.
1. Ludzie to tradycjonaliści, którzy nie lubią korzystać z nowych technologii. Oczywiście nie mam zamiaru uogólniać, ale tak szczerze, to ile starszych osób korzysta chociażby ze smartfonów czy komputerów? Wiem, że pod tym względem jest coraz lepiej, coraz więcej ludzi się do tego przekonuje, ale myślę, że jednak więcej osób jest na „nie”. Bo nowe, bo „komputer”, bo coś tam.
2. Aspekt technologiczny. Gdy zdecydowałem się na kupno czytnika, szukałem w Internecie informacji o różnych modelach. I tu pojawia się problem: który wybrać. Czy postawić na dość znany Kindle od Amazona, polski inkBook czy może mało znany francuski Cybook od firmy Booken? Czy wziąć z systemem pracującym na Androidzie, czy na jakimś innym? Duży czy mały? Jak długo wytrzymuje bateria? Czym się różnią formaty epub, mobi oraz PDF? Jest wiele rzeczy, które początkujący musi sprawdzić, żeby potem nie żałować swojej decyzji. A co z papierową książką? Wystarczy wejść do biblioteki/księgarni i wypożyczyć/kupić. W innych sklepach będzie się najwyżej różnić ceną (pomijam kwestię różnych wydań i twardej/miękkiej oprawy).
3. Następny aspekt technologiczny. Kiedyś czytałem, że raptem jedna trzecia osób czytających e-booki korzysta z czytników. Reszta używa tabletów, smartfonów i komputerów. Skoro się da, to dlaczego inwestować w dodatkowe urządzenie? Chociażby dlatego, że od czytania na ekranie tabletu bolą oczy, podobnie jest z monitorem komputera czy smartfona. Ludzie myślą też tak o czytnikach, co akurat jest błędne, zważywszy na technologię w nich wykorzystywaną. Ale nie da się tego wytłumaczyć każdemu.
4. Aspekt kolekcjonerski. Kiedy wchodzę do czyjegoś mieszkania, od razu widzę, czy właściciele czytają książki. Wystarczy poszukać jakichś regałów czy półek. Przy okazji równie łatwo określić wielkość zbioru. Krótko mówiąc, można się chwalić. W przypadku e-booków, no cóż, nie da się ich postawić na półkach, chyba że na tych wirtualnych. Odpowiednikiem pokoju przerobionego na dobrze zaopatrzoną, domową biblioteczkę, jest jedno urządzenie, często mieszczące się w kieszeni spodni. Czymś takim ciężko się pochwalić.
5. Opinia przeczytana w Internecie. E-book to nie prawdziwa książka. Jeśli komuś jest lepiej z taką myślą, to jego wola, nie ma co na siłę nikogo przekonywać. Po prostu zauważyłem tendencję do częstych kłótni na linii: zwolennicy książek elektronicznych i tych papierowych. Najczęściej, co mnie dziwi, wywołują je ci drudzy, jakby przeszkadzało im, że ktoś woli korzystać z czytników.
Ogółem odnoszę wrażenie, jakoby ludzie czytający książki czuli się lepsi od innych, bardziej inteligentni et cetera, o czym można przekonać się na dowolnej facebookowej grupie skupiającej zwolenników czytania.
6. Aspekt dostępności. Papierową książkę teoretycznie łatwiej pożyczyć. Po prostu idziemy, bierzemy z półki i tyle, bez kombinowania z włączaniem komputera, noszenia kabla czy włączania Internetu. Papierową książkę teoretycznie łatwiej też przeczytać. Bierzemy i czytamy, nie martwiąc się, czy wystarczy nam baterii, czy będzie działać na naszym urządzeniu. Jedynie światło, a raczej jego brak, może być problemem. Piszę „teoretycznie”, bo wszystko zależy od osobistych preferencji.
7. Aspekt cenowy. Teoretycznie e-booki powinny być dużo tańsze od papierowych wersji. W końcu odpadają koszty druku, magazynowania et cetera. Często zdarza się jednak tak, że ceny utrzymują się na tym samym poziomie albo na korzyść papieru. Dlaczego tak jest? Oczywiście żeby zachęcić do kupowania tradycyjnych książek. Jedna osoba, która wydała własną powieść powiedziała, że w momencie pojawienia się e-booka straciła dochody z papieru. Elektroniczną książkę można w bardzo łatwy sposób „spiracić” i upowszechnić całkowicie za darmo, a jestem pewien, że wydawnictwa zdają sobie sprawę z tego ryzyka.
Nawet niedawna obniżka podatku VAT na e-booki nie sprawiła, że ceny drastycznie spadły. Wydawnictwa, księgarnie i pośrednicy mają po prostu więcej do podziału.
Myślę, że wymieniłem wszystkie najważniejsze powody, dla których na razie wygrywają tradycyjne papierowe książki. Uważam, że w najbliższych kilkunastu latach sytuacja się nie zmieni, ale jestem przekonany, że e-booki stanowią czytelniczą przyszłość, o ile następne pokolenia w ogóle będą chciały czytać. ; )
Argumenty?
Proszę bardzo.
Po pierwsze: czytniki naprawdę potrafią ułatwić czytanie. Między innymi oferują możliwość zmiany czcionki na bardziej czytelną i przede wszystkim większą, czego nie spotkamy w przypadku papierowych wersji. Macie problemy z czytaniem drobnych literek albo męczy się Wam wzrok? Czytnik jest dla Was.
Czcionka to jedno, rozmiar książki — drugie. Czekacie w kolejce w sklepie? Stoicie w ścisku w tramwaju czy autobusie i chcielibyście poczytać? Żaden problem. Czytnik można śmiało trzymać w jednej ręce, by w razie potrzeby bez problemu schować do kieszeni lub go z niej wyciągnąć. W przypadku papierowych wydań nie zawsze jest to takie łatwe. Niektóre, jak „To” Kinga czy „Księga wszystkich dokonań Sherlocka Holmesa” to ciężkie i obszerne knigi. Owszem, istnieją wydania kieszonkowe, ale wtedy w parze z małym rozmiarem idzie mała czcionka.
Jedziecie pociągiem, jest noc, chcielibyście poczytać, ale nie chcecie włączać światła, by nie obudzić pozostałych pasażerów w przedziale? Sporo czytników oferuje opcję podświetlania ekranu, co rozwiąże Wasz problem.
Po drugie: wspomniana przeze mnie możliwość trzymania całej biblioteki w jednym małym urządzeniu, co idealnie sprawdza się podczas częstych podróży lub dłuższego urlopu, na który chcielibyście zabrać kilka bądź kilkanaście pozycji. Nie dość, że nie zabiera dużo miejsca (wspomniana kieszeń spodni), to jeszcze macie dostęp do ilu tylko chcecie książek. Skończy się zapas? Wystarczy dostęp do Internetu i można zakupić kolejne powieści, które dostaniecie praktycznie od razu.
Przydatne też dla osób, które cenią sobie minimalizm lub nie chcą marnować miejsca na regały czy półki. Gdzieś te wszystkie książki trzeba przecież trzymać, a jeśli nie na półkach, tylko w kartonach, to po co w ogóle je mieć?
Po trzecie: dostępność. Obędzie się bez sytuacji*, w których wydawnictwo stwierdza, że nie zrobi dodruku. Tu mogę przytoczyć własną: brakowało mi dwóch ostatnich części wiedźmińskiej sagi w białym wydaniu, których nie można było już zdobyć w sklepach (przyznaję, że popisałem się głupotą, odwlekając zakup, gdy było to jeszcze możliwe, ale kto by się spodziewał?), więc pozostało mi jedynie odkupić używane tomy od osoby prywatnej.
Można tutaj dodać też możliwość zabezpieczenia swoich plików poprzez wrzucenie ich na wirtualny dysk.
Po czwarte: wyszukiwanie informacji jest o wiele łatwiejsze. Chcecie przypomnieć sobie jakiś ważny dla Was fragment? Musicie wertować strony książki… albo po prostu wpisać zdanie w ramach wskazówki. Podobnie z robieniem notatek, zaznaczaniem fragmentów et cetera. To wszystko można z powodzeniem zrobić również w przypadku papieru, ale elektronika zdecydowanie to ułatwia. Może się to przydać podczas pisania różnego rodzaju prac, chociażby na studiach.
Po piąte: napisałem, że do e-booków może zniechęcać ich cena, zazwyczaj niewiele niższa od cen papierowych wersji. Jednak często pojawiają się promocje: swego czasu otrzymałem kod na pięćdziesięcioprocentową obniżkę na książki, wliczając w to też obniżone już e-booki. Piętnaście złotych za jedną powieść to niezbyt wygórowana cena.
Podobnie jest z pakietami e-booków, wśród których królowały, przynajmniej moim zdaniem, te od artrage.pl. Trzydzieści parę złotych za sześć książek? Proszę bardzo.
Nie można też zapominać o Legimi czy innych podobnych, czyli serwisach oferujących prawie nieograniczony dostęp do ogromnej bazy e-booków i audiobooków. Bardzo fajna inicjatywa, szczególnie dla osób, które czytają naprawdę dużo w ciągu miesiąca. Wtedy kilkadziesiąt złotych za abonament, z którego możemy zrezygnować w dowolnym momencie, nie wydaje się wielkim wydatkiem, kiedy podzielimy go przez liczbę przeczytanych książek. Parę złotych za sztukę? Śmiech na sali.
Dodatkowo coraz więcej bibliotek oferuje dostęp do nieco okrojonej, ale darmowej, bibliotecznej wersji Legimi czy EmpikGO.
Oczywiście nie mam zamiaru przekonywać nikogo do kupna czytnika. Technologia lubi się psuć (chociaż Paperwhite 3 nadal świetnie działa pomimo upływu lat), a sam czytnik to wydatek często kilkuset złotych już na starcie, do tego trzeba doliczyć oczywiście cenę poszczególnych powieści, które chcielibyście przeczytać. Mnie samemu zdarza się kupować papierowe wersje, ze względu na estetykę (antologię „Inne światy” kupiłem w papierze dla obrazów, a „Czy androidy śnią o elektrycznych owcach” ze względu na prześliczne wydanie). Czasopisma, komiksy czy mangi też wolę w tradycyjnej formie, ale powieści i opowiadania czytam głównie na czytniku. Wygoda, łatwy dostęp i możliwość czytania w praktycznie każdych warunkach, to ważne dla mnie rzeczy, ale każdy ma swój gust.
Pewnie mogę się mylić, że e-booki to czytelnicza przyszłość, ale wystarczy spojrzeć chociażby na gry komputerowe, gdzie cyfrowa dystrybucja pokonuje tradycyjne pudełka. Jestem przekonany, że to samo kiedyś stanie się z papierowymi książkami i każdy będzie miał przy sobie swój własny czytnik (albo wszczepiony – vide cyberpunkowe ulepszenia).
Do następnego!
* Głównym niebezpieczeństwem jest wygaśnięcie licencji na sprzedaż e-booków, co na przykład spotkało niektóre z powieści wchodzących w cykl „Świat Dysku” Pratchetta.
co do trwałości, to małżonkowy Kindle Paperwhite 2 z 2014 roku odmówił posługi jakieś pół roku temu. Za to mój Paperwhite 4 jak na razie daje radę... leżeć na półce, bo z różnych powodów dołączyłem do grona przeciętnych Polaków
Prawie dwanaście lat działania to świetny wynik! Mojemu Paperwhite'owi 3 wybije w tym roku osiem, ale planuję go wymienić na Scribe Colorsoft.
bo z różnych powodów dołączyłem do grona przeciętnych Polaków
Cóż to za powody, jeśli mogę zapytać?
@cyberpunkowy_neuromantyk powody, jak zwykle w takich przypadkach, miałkie 😁
Miałem wymieniać, ale każdy do zbicia w dwie sekundy