WatluszPierwszyFanatyk
12piorunówTak dawno nic nie było w MAKE #ladnapani GREAT AGAIN, że trochę mi głupio. Dziś więc Martyna Wojciechowska. Mamy więc #milf i zdecydowanie pani dla #hejto40plus którzy pamiętają jak pozowała dla polskiej edycji "Playboya" w 2001. Pamiętam, że ten numer magazynu przyniósł do szkoły mój kumpel i wszyscy zachwyceni oglądali fotki. Wszyscy oprócz mnie, bo jakoś pani Martyna teraz podoba mi się o wiele bardziej niż wtedy. Może dlatego, że obecnie ma długie włosy. Na ostatnim zdjęciu młoda pani Martyna wygląda, jak dziewczyna z moich nastoletnich marzeń 😉 Eh... #nostalgia

@WatluszPierwszy do dzisiaj pamiętam tę ubabraną w smarze :grinning:
@skorpion przyznać trzeba, że w tamtych czasach te sesje dla polskiego "Playboya" były bardzo popularne i te gazety krązyły później z rąk do rąk. Nawet nie chodziło o tzw. cycki, tylko z czystej ciekawości wszyscy chcieli zobaczyć, która znana pani się rozebrała. Nawet moje koleżanki zaglądały do "Playboya" żeby zobaczyć rozkładówkę, bo znowu polska gwiazda się pokazała.
@WatluszPierwszy poza tym jeszcze pojawiały się ciekawe artykuły w Playboyu albo Maximie.
takie, które mogłeś przeczytać z wypiekami tylko dlatego, że były w gazetce dla MĘŻCZYZN :grinning:
a nie w "młodym modelarzu" 😛
@skorpion "Playboy" miał czasami nawet dość ciekawe artykuły. "Maxim" to już był moim zdaniem niższy poziom, ale można było zerknąć. Natomiast "CKM", to było dno dziennikarskie. Artykuły na takiej zasadzie na jakiej funkcjonują dziś memy. Ciekawostka, coś zabawnego, jakieś pierdoły, ot tyle. No ale mało kto te magazyny kupował dla treści. Mi było szkoda na to kasy zwyczajnie.
@WatluszPierwszy ciekawe ile ludzi kupiło te w chuj drogie zegarki itd. bo zobaczyli w PleJboJu.
Moim zdaniem to był sprytny marketing grający na ludzkich kompleksach - nie stać cię na ten zegarek polaku biedaku, ale przynajmniej stać cię na gazetę w której on jest, więc możesz trochę poczuć się elitarnie.
@Opornik chyba wiele magazynów na tym wtedy bazowało np. "Sukces" czy "Twój Styl", w których były produkty na które przeciętnego czytelnika tych gazet nie było stać. Podobnie, jak ówczesne magazyny wnętrzarskie, które pokazywały mieszkania i domu urządzone tak, że żaden zwykły Polak nie mógłby sobie pozwolić nawet na kanapę, a co dopiero na remont całego domu w stylu prezentowanym na stronach takich kolorowych pism.
@WatluszPierwszy przecież to koń jest
@deafone nie rozumiem. Jaki koń?























