Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#amiga

Autorytet

w Gry

17piorunów

Na Amidze sporo było dobrych platformówek, natomiast pierwszym tego typu tytułem, jaki mnie urzekł był Lionheart. Wydana w 1993 roku przez studio Thalion gra powaliła mnie na ziemię niczym sierpowy od któregoś z braci Kliczków. To intro, muzyka i szata graficzna to było coś po prostu niesamowitego, za pierwszym razem zaś jak odpaliłem to nie dowierzałem temu, co właśnie ukazało się moim oczom.

Wcielamy się w postać Valdyna, pół człowieka pół-kota który zostaje wysłany z misją odnalezienia skradzionego tytułowego kamienia , który rzekomo jest gwarancją dostatku w krainie. Liczy on, że wspomniany artefakt pomoże mu przywrócić do życia jego ukochaną która została zamieniona w kamień.

Lionheart łączy w sobie cechy gry platformowej i strzelaniny, co sprawia, że rozgrywka jest interesująca i urozmaicona. Taka jest też walka mieczem, w jaki uzbrojony jest Valdyn. Zadawanie ciosów z różnych kierunków i z góry dawało mi sporą radochę, co jest zasługą także stosunkowo sporego zróżnicowania przeciwników. Ponadto jest tu sporo skakania po platformach, wspinania się po linach, a nawet niekiedy wykorzystywania elementów otoczenia ciekawie zaprojektowanych lokacji.

Graficzne Lionheart to majstersztyk, jedna z najładniejszych gier na Amigę. Kolory są żywe, animacje są bardzo dokładne, aż ciężko uwierzyć, że gra używa palety 32 kolorów. Ścieżka dźwiękowa stylizowana na symfoniczną też robi robotę. Dla mnie to był tytuł idealny i top 3 gier, jakie wyszły na ten komputer. Na PC można zagrać w remake tej gry, który zawiera liczne usprawnienia.

https://github.com/b3dgs/lionheart-remake/releases/tag/v1.3.0

   

Koneser0piorunów

@Chougchento Pamiętam, że była trudna. Właśnie ściągnąłem i zagrałem - nie dość, że wygląda gorzej niż ją zapamiętałem, to jeszcze sterowanie jest koszmarnie frustrujące. Kolejny raz uświadomiłem sobie, że nie warto wracać do gier z dzieciństwa.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Gry

21piorunów

Apropo strategii, to przypomniało mi się, jak za młodu zagrywałem się w tytuł zwany Defender of the Crown. Gra została wydana przez firmę Cinemaware w 1986 roku i na początku wyszła na Amigę, natomiast komputery C64, ZX Spectrum, Amstrad CPC, Atari ST, Macintosh oraz PC otrzymały ten tytuł później. Akcja gry rozgrywa się w średniowiecznej Anglii po śmierci króla. Zadaniem gracza jest zjednoczyć królestwo i wyeliminowanie konkurencji. Po wyborze jednej z czterech postaci o różnych biegłościach trafiamy na "planszową" mapę Anglii, gdzie możemy najeżdżać na wrogie zamki, zajmować terytoria bądź rabować wrogie przybytki. Ponadto możemy także organizować rycerskie turnieje, które jednak mocno załaziły mi za skórę, gdyż nie do końca mogłem się zorientować, na jakiej zasadzie one działają i jak je wygrywać. Generalnie minigry takie jak ustawianie katapult były niestety po pewnym czasie powtarzalne.

Natomiast jak ta gra super wyglądała. Te animacje, te plansze to było coś po prostu niesamowitego i szata graficzna powodowała u mnie opad szczęki. Zresztą hipnotyzujące chiptune'owate melodyjki też mi się bardzo podobały.

PS. W grze występował też las Sherwood, a co za tym idzie, Robin Hood, który mógł nam pomagać.

  

Gruba ryba3piorunów

@Chougchento pamiętam jak czytałem opisy w jakimś kompendium o grach za gnoja w połowie lat 90.

Kiedys rozrywkę oprócz gier sprawiało mi nawet czytanie o nich, teraz w sumie mija jakieś 12 lat odkąd grałem w coś dłużej niż 15 minut na kompie bo nie sprawia mi to przyjemności.

Moje 3 ostatnie gry, które lata temu w akademiku mnie wciągnęły to GTA:SA, Scarface, Medievial : Total Warsaw z dodatkiem, gdzie można było grać Polską. To sam grałem. Dodatkowo PES6 z kumplami.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Gry

9piorunów

Pamiętam, jak zagrywałem się w tę gierkę. Bionic Commando, w Japonii wydany pod tytułem Top Secret, był jedną z pierwszych gier, w jakie dane mi było zagrać. Fabuła była prosta - ot, jakiś bohater ma powstrzymać jakichś złych, którzy chcą wystrzelić rakiety. Pamiętam, że podobało mi się to, że do poruszania się trzeba było korzystać z bionicznego ramienia głównego bohatera. No i muzyka była fajna. W 2009 roku powstała jakaś nowa wersja, ale niestety była ona przeciętna.

  

Gruba ryba

w retro

28piorunów

Mój nabytek amiga CDTV

-Klawiatura, myszka, pad.

-Stacja dyskietek

-Monitor

-Dyskietki z programami

-jeszcze więcej dyskietek z grami 🙂

-Gry na cd-rom m.in SimCity

Zamówiłem port usb

Specjalista2piorunów

@Quassar - robisz jakieś odświeżenie sprzętu ? Przegląd kondensatorów ? Jak podłączasz to do TV ? Sam jestem chętny na klasyczna A500 ale odświeżanie naprawianie itp trochę mnie odstręczają a nie ma dobrego klona ..

Pokaż więcej komentarzy (25)

Osobistość

w DEMOSCENA

14piorunów

o jakie złoto, platyna i bitcoiny!

Niby A500, ale dawno żadne demko mnie tak nie przemieliło - jest tu wszystko - muzyka, kamera, akcja i Batman!

Tomkinie i Tomki poprzeczka została zawieszona doprawdy wysoko! Oglądać, słuchać i zachwycać się.

https://youtu.be/yXl5HIzLrmA

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w RETROCOMPUTING

19piorunów

jak pewnie wiecie jest genialny projekt PiMiga, czyli mailna emuluje motorolkę 680x0 poprzez specjalny adapter i wychodzi to super (i w dodatku sensownie cenowo - sam adapter to ok 150pln)

No i czekałem, bo skoro emulowana jest motorola to kiedy Atari?

no i jest

https://www.youtube.com/watch?v=LUlBvfj2VgM

EDIT: fajny art https://hackaday.com/2021/08/31/motorola-68000-sbc-runs-again-with-a-raspberry-pi-on-top/

Fanatyk3piorunów

@regisek ahh jest tego tyle, może stopniowo bede zapodawał co ciekawsze projekty, nie chcę hurtem kopiować tego wsyztskiego co obserwuje. A obserwuje dużo bo jakoś na starość mniej mocy sprawczej do zebrania się i robota...

Sum3piorunów
Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w retro

3piorunów

dawno domosceny nie wrzucałem, w sumie to od jakiegoś czasu nie śledziłem wątków, więc rzucam taką perełkę napisaną na komputery Amiga z kośćmi AGA podpowiedzianą mi przez tubowe algorytmy :

https://youtu.be/phStF1PoGeQ

Osobistość

w retro

10piorunów

Chociaż od lat już nie mam wakacji jako takich, to od dłuższego już czasu zaobserwowałem u siebie cykliczne zjawisko wakacyjnej nostalgii [w teorii niekorzystne, ale mam nadzieję długofalowo niegroźne] przez co w cieplejsze miesiące częściej sięgam po książki, gry, filmy i inne rzeczy z czasów, gdy trawa była zieleńsza, a słońce świeciło jaśniej.
Wprawdzie pierwszą styczność z grami TV/komputerowymi miałem dzięki Commodore 64 i Małym Atari to jednak najcieplej wspominam ogrywanie tytułów na mojej „przyjaciółce”, kultowej Amidze 500, więc o czymże by mógł być ten wpis jak nie o pierwszej grze, którą odpaliłem na tym systemie, a mianowicie o Lotus Turbo Challenge II. Nie przypominam sobie, żeby uruchomieniu jakiejkolwiek innej gry, wcześniej czy też później towarzyszył taki wulkan emocji jak w przypadku Lotusa. Od pierwszych nutek i kadrów krótkiego intro wiedziałem, że się z tą grą polubimy i nawet teraz uśmiecham się wspominając wakacyjne maratony z tą grą czy to solo czy na podzielonym ekranie. Wielu fanów amigowych gier na pierwszym miejscu wśród wyścigów wymieni doskonałego Lotusa III lub jego godnego konkurenta jakim był Jaguar XJ220 jednak dla mnie „tą grą” jest już na zawsze Lotus Turbo Challange II.
Jedyny minus gier wydawanych na Amigę to niezbyt trwały nośnik, jakim była dyskietka dlatego łaskawym okiem patrzyłem na wersję Lotusa wydaną na konsolę Mega Drive. Wprawdzie obie te maszyny mają Motorolę 68000 na pokładzie, jednak wiele kompromisów miało miejsce przy upychaniu tego tytułu na kartridżu - oberwały rozdzielczość, paleta kolorów, animacja, a o warstwie audio nawet nie będę wspominać bo to zbrodnia wojenna była [układ dzwiękowy w tej konsoli to smutne nieporozumienie, więc po części programiści są usprawiedliwieni], co niezmienia faktu , że to nadal wyjątkowo miodny tytuł, który mimo upływu lat sprawia masę frajdy z grania.

garść linek dla chętnych

https://www.youtube.com/watch?v=vETonlaTZ4c intro właściwe, generujące ciary nostalgii

https://www.youtube.com/watch?v=LQSsq7HCNHw nutka w dobre jakości do wrzucenia na playlistę

https://www.youtube.com/watch?v=AuaUc1iYD7s syty remix motywu głównego

Mocarz2piorunów

Myślę że to taki symbol czasów, obecnie wszystko jest puste,ma niską wartość, jest byle jakie. Dla mnie dużo rzeczy z dzieciństwa nie jest do końca fajne,za to te rzeczy z lat przed 20tką to już całkiem fajnie pamiętam i lubię powracać. Niestety w lato mam często przez to jakiegoś typu deprechy związane z tym że mam zew podróży, jebnięcia wszystkiego w cholerę i nie wracania, niestety proza życia wygrywa.

Osobistość2piorunów

@dywagacja dziękuję za odkopanie!! [nie ironicznie - w końcu chodzi o Lotus II] - no społeczność trochę przykurzona, trochę morale niskie, żeby nad nią popracować, ale obiecuję poprawę. Pierwszej gry na dany system się nie zapomina, więc ciężko o Lotusie zapomnieć .... pisząc odpowiedź oczywiście zapuściłem sobie dla zasady intro.

Pokaż więcej komentarzy (5)