Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#antykapitalizm

Autorytet

w Filozofia

2piorunów

Dzięki tym dwóm panom dowiedziałem się, że za schizofrenie odpowiada kapitalizm...

Ogólnie prawie już skończyłem czytać '"Anty-edypa" i to właśnie ta książka posłuży mi za bazę w moim przyszły, artykule o anime Serial Experiments Lain...

Możecie więc się spodziewać, że ukaże się on już w tym lub przyszłym tygodniu i myślę, że jest na co czekać.

  

Osobistość

w Antykapitalizm

3piorunów

Powinno się wprowadzić dodatkowe co najmniej 30 dni wolnego od pracy. Póki co do prezydenta wpłynęła petycja o dodatkowe 3 dni wolnego (Wigilia, Wielki Czwartek, Wielki Piątek).
Oczywiście organizacje reprezentujące nierobów są przeciwko (głos zabrała Konfederacja Lewiatan), w końcu żyją z naszej pracy i im więcej tyramy tym lepiej dla nich.
Organizacje reprezentujące świat pracy to popierają.
Piszcie w komentarzach po której stronie jesteście (pracodawca czy pracownik), co popieracie (dłuższy czas pracy, takim sam, czy krótszy) i która strona waszym zdaniem wygra (burżuje czy pracownicy).
BTW. Ciekawe że znowu nie wiadomo kto napisał petycję o skrócenie czasu pracy. Tak samo jak skrócenie wymiaru pracy do 35 godzin tygodniowo. Piszą o tym, ale nigdy o tym że Razemki za to odpowiadają, czy chociażby Lewica. Za to jak jest o LGBT to zawsze napiszą że lewactwo. Mimo że są nawet skrajnie prawicowe partie które popierają prawa LGBT (w Polsce to jest Nowoczesna).

    

PS.
Gebels kapitalizmu Jeremi Mordasewicz był (i na pewno jest) związany z PO. Zobaczymy na ile ten PiS się różni od PO.

Która strona wygra?

  • Konfederacja Lewiatan44%
  • Związki Zawodowe56%

27 głosów

Osobistość1piorunów

@Matkojebca_Jones 
Wszystko rozbija się o nomenklaturę. Czy chcemy dyskutować o całkowitej liczbie wolnych dni czy tylko dni wolne od pracy?
Uważam osobiście, że dyskutowanie wyłącznie nad ilością dni wolnych od pracy jest słabe.

Wikipedia zestawiła w ładny sposób:
Całkowita liczba płatnych dni wolnych od pracy = dni urlopowe + dni wolne od pracy
Co dla dorosłych daje nam 39 dni co czyni nas przodownikami w liczbie wolnych dni. (To oczywiście założenie, że jesteś na etacie).
Francja ma maksymalnie 48.

I tu Francja ma ciekawe pomysły:

* kumulujące dni urlopowe gdy pracujesz ponad 35h w tygodniu
* bonusowe dni, gdy długi urlop jest brany poza latem (ekstra dzień per 3 dni)

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Polityka

0piorunów

hejka, jak policzyć sobie czy można zrobić jako kraj coś takiego:

pilotażowy program "UBS" czyli "Universal Basic Stołówka". może być Narodowa. oczywiście w nawiązaniu do "Universal Basic Income"

no i teraz pytanie - gdybym chciał sobie jako polityk wprowadzić np. taki pomysł;

* każdy obywatel Polski może zgłosić się dzień wcześniej przez internet i dostać posiłek na lokalnej stołówce szkolnej dotowany z budżetu centralnego
* ilość zamówionych i nieodebranych posiłków jest podawana do publicznej wiadomości
* budżet na program możemy założyć z góry, bo wiemy jakie są koszty stołówek szkolnych i ilu mamy obywateli mniej-więcej gdzie
* niewykorzystany budżet dla gminy/powiatu/jakiejś jednostki może zostać:
* a) wykorzystany na lokalne inwestycje
* b) rozdany po równo każdemu zameldowanemu

to czy/jak da się zrobić jakieś wyliczenia żeby stwierdzić czy można tak zrobić czy nie można tak zrobić? czy jedyną opcją jest zrobienie pilotażu i sprawdzenie co się wydarzy w polskich okolicznościach?

    

GURU4piorunów

Zaraz cie wyzwac beda od lewakow komuchow a jak dojdzie do kucykow ze chcesz cos za darmo dac to cie odstrzela. Pamietaj ze prawica dba tylko o plody jak juz sie urodzisz to wyjebane ze stara wydala 500+ na malboraski a ty chodzisz glodny.

Tytan1piorunów

@wombatDaiquiri dla uproszczenia: 38 m odbiorców, średni koszt posiłku 20 pln, niech korzysta połowa. To jest ok 139 mld pln rocznie. Porównaj to z kosztem 500+ czy zakupem obrony plot. Nie widzę jakby to można wprowadzić nad Wisłą

Pokaż więcej komentarzy (23)

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

3piorunów

Odmiany narodowego bolszewizmu i ich historia

Wstęp Ktoś mnie poprosił o artykuł w tym temacie więc go pisze. Kiedyś już zdarzyło mi się napisać podobny, ale zawsze warto odświeżyć pewne rzeczy. Niemiecki narodowy bolszewizm Początków narodowego bolszewizmu powinniśmy się doszukiwać w Niemczech. To tam Ernst Niekisch

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

3piorunów

Myślę, że jako cywilizacja mamy wyjątkowo silne umiłowanie do wolności. Rzecz w tym, że chęć realizowania tej wartości w społecznej praktyce zaczęło działać destrukcyjnie na wszystko inne. Liberalizm przez to stoi w jawnej opozycji do nacjonalizmu i miłości do ojczyzny, konserwatyzmu i umiłowaniu tradycji, czy socjalizmu i jego pragnienia zbudowania bardziej sprawiedliwego społeczeństwa. Myślę, że ostatecznie żadna idea nie powinna mieć aż tak dominującej pozycji w społecznej hierarchii wartości. Wolność absolutna prowadzi wyłącznie do nihilizmu i alienacji. Jednostka staję w tym akcie oderwana od wszelkiej kolektywnej tożsamości, ale pozostaje w tym wszystkim całkowicie osamotniona i pusta. Żadna norma nie ma dla niej znaczenia, ale zostaje wtedy wystawiona na jedynie egzystencjalną pustkę i realizacje własnych prymitywnych pobudek. Dlatego w opozycji do liberalizmu zostałem nazbolem.

  

Gruba ryba0piorunów

co to jest nozbol? bo bym poczytał jaki masz pomysł na nasze współczesne życie.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

0piorunów

Tak w sumie pytanie do was, ludzi obserwujących Klub antymodernistyczny i czytających moje wpisy/artykuły, które tu wrzucam regularnie... Do tej pory pisałem o tym o czym miałem akurat ochotę w danej chwili, ale w sumie ciekawi mnie jakich wy treści oczekujecie. Wolelibyście więcej analiz dzieł popkultury, czy może zjawisk społecznych jak foliarstwo albo ekstremizm, a może jednak jednak chcielibyście bym więcej o geopolityce. Może powinienem wrzucać ankiety o czym byście chcieli następny mój wpis xD Jak coś to piszcie.

   

Osobistość0piorunów

Jakiś dziwny obrazek vomit-chana.
BTW, pisz o rasowych animu z lat 80/90. Taki Legend of Galactic Heroes na przykład.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

5piorunów

Rosja i problem liberalnego pragmatyzmu

Wstęp Dziś taki krótszy artykuł na temat słabości liberalnego podejścia do geopolityki. Dłuższy, poświęcony anime "Serial Experiments Lain" oraz problemu schizofrenii pewnie ukaże się za jakieś dwa lub trzy tygodnie. Mimo wszystko, zachęcam do czytania. Dlaczego zachód

Koneser

w Antykapitalizm

5piorunów

Nie ma absolutnie żadnego argumentu przeciwko temu by ludzie redukowali "konieczny do przetrwania" czas pracy i wokół tego zaczęli budować gospodarkę. Trochę mój rant na temat tego, że chciałbym krócej pracować i móc mieć więcej czasu na robienie rzeczy na boku.

Mamy dobrą wydajność produkcyjną tj. fabryki, które wymagają coraz mniej ingerencji ludzkiej. Maszyny, które wykonują prace 100x szybciej niż człowiek (np. kombajny ale też urządzenia domowe typu pralka). Można by tutaj też zastosować optymalizację planowania. Skoro moja pralka stoi 95% czasu nieużywana, to może wystarczyłoby kilka pralek na cały blok mieszkalny?

Konsumujemy więcej niż to potrzebne: wydaje mi się, że nie ma potrzeby istnienia wielu miejsc pracy chociażby w marketingu, przemyśle rozrywkowym, każde nowe medium wymaga stworzenia linii ubrań... fanowskich ekskluziwów albo zmiany kształtu butelek i plakietki by się podobała odbiorcy.

Narzuty związane z konsumpcją, czyli utrzymaniem późnego kapitalizmu, dodają pracy: czemuś smutny? idź do psychologa (kolejne miejsce pracy)! to nie nasza wina, że pracujesz 9h dziennie, dostajesz ochłapy i ciągle obawiasz się bezrobocia. A jak chcesz miłości to zainstaluj Tindera XD tutaj masz gold za 40 zł co zwiększy twoje szanse!

Nie zgadzam się z tezą, że gdyby ludzie mniej pracowali to... gospodarka by upadła. Może przechodzenie w taki tryb operowania byłby ciężki, ale bez przesady. Więcej czasu wolnego nie implikuje, co ważne, że w czasie wolnym będzie przeciętny Kowalski nic nie robił.

Znam wielu pasjonatów, którzy robią w wolnych chwilach niezłe rzeczy: zwykle dotyczące sztuki, ale też są to zdolni technicy, inżynierowie, programiści, którzy po prostu mają umiejętności i chcą je wykorzystać na swoje potrzeby, realizować własne projekty. A dzięki nowym środkom dystrybucji: internet, prasa czy kolej, mogą one dotrzeć na każdy zakamarek globu.

  

Osobistość0piorunów

No właśnie po to powstały wolne soboty i 40h wymiar pracy.
Teraz jest kierunek na redukcję do 32-35h tygodniowo
Kiedyś chodziło się w sobotę do szkoły i ludzie pracowali w soboty.
A wiesz, że kiedyś ludzie zapierdalali w epoce przemysłowej i tam takich wygód nie mieli
Tylko my możemy cieszyć się tym, bo zwaliliśmy sporo na chiny, które dalej robią https://en.wikipedia.org/wiki/996_working_hour_system
Więc fajnie, że my sobie dywagujemy i piszemy na hejto kiedy wiele rzeczy wokół nas są zrobione w Azji.

Sam fakt, że ludzie czytają gazety, piją alkohol i prowadzą mniej lub bardziej konstruktywne dyskusje, zapierdalają w RODosach, wekują leczo, pogadają po kościele, zrobią drożdzówkę, etc. to są formy samospełnienia.

996 working hour systemThe 996 working hour system (Chinese: 996工作制) is a work schedule practiced by some companies in China. It derives its name from its requirement that employees work from 9:00 am to 9:00 pm, 6 days per week; i.e. 72 hours per week, 12 hours per day. A number of Mainland Chinese internet companies have adopted this system as their official work schedule. Critics argue that the 996 working hour system is a violation of Chinese Labour Law and have called it "modern slavery".In March 2019, an "anti-996" protest was launched via GitHub. Since then, the 996 issue has been met with growing discontent in China, and despite China's official promises that the 996 working hour system will disappear, it is still widely present. Background The culture of overtime work has a long history in Chinese IT companies, where the focus is typically on speed and cost reduction. Companies employ a range of...Wikipedia
Osobistość1piorunów

@Ziemniakomat

Można by tutaj też zastosować optymalizację planowania. Skoro moja pralka stoi 95% czasu nieużywana, to może wystarczyłoby kilka pralek na cały blok mieszkalny?

Mieliśmy tak w akademiku na studiach. Spoko.
Ale ogólnie to zły pomysł. Pralki są tak tanie, tak tanie, że aż takich redukcji wydatków jako społeczeństwo nie potrzebujemy. Mamy znacznie potężniejsze marnotrstwa.
Np. mój samochód kosztował kilkadziesiąt razy więcej niż pralka, a zupełnie tak drogiego nie potrzebuję. Nie dowartościowuję się przez posiadany szajs.

Konsumujemy więcej niż to potrzebne

Ja tak. Zamieniłbym nadmiar pieniędzy na mniej pieniędzy a więcej czasu wolnego od pracy. Niestety takiej możliwości nie mam.

, że nie ma potrzeby istnienia wielu miejsc pracy chociażby w marketingu, przemyśle rozrywkowym, każde nowe medium wymaga stworzenia linii ubrań... fanowskich ekskluziwów albo zmiany kształtu butelek i plakietki by się podobała odbiorcy

Gdyby to służyło podobaniu się odbiorcy to jeszcze byłoby spoko. Ale marketing polega na tym że przerzuca klientów w jedno miejsce (a więc zwiększa zysk firmie) jednocześnie zmniejszając drugiej. Więc wykonuje pracę która sumarycznie ma zerowy efekt.
W kapitalizmie XXI wieku, w nowoczesnym świecie gdzie wyprodukowanie tyle ile potrzebujemy to żaden nawet najmniejszy problem, to takiech prac jest coraz więcej.
Jednocześnie nadal zdarza się że podstawowe potrzeby nie są zaspokajane, głównie najsłabszych.
Kapitalizm to oprócz bezsensownej pracy to też musi być strach, bez strachu kapitalizm nie może istnieć. Strach przed wykluczeniem ekonomicznym i społecznym. Również strach przed śmiercią, biologiczną, jeśli straci się pracę, strach przed bezdomnością.

Narzuty związane z konsumpcją, czyli utrzymaniem późnego kapitalizmu, dodają pracy: czemuś smutny? idź do psychologa (kolejne miejsce pracy)! to nie nasza wina, że pracujesz 9h dziennie, dostajesz ochłapy i ciągle obawiasz się bezrobocia. A jak chcesz miłości to zainstaluj Tindera XD tutaj masz gold za 40 zł co zwiększy twoje szanse!

Jak zwykle świetny opis.

Nie zgadzam się z tezą, że gdyby ludzie mniej pracowali to... gospodarka by upadła. Może przechodzenie w taki tryb operowania byłby ciężki, ale bez przesady. Więcej czasu wolnego nie implikuje, co ważne, że w czasie wolnym będzie przeciętny Kowalski nic nie robił.

Pamiętam gdy jeszcze byłem licealistą czy studenciakiem i kucem, wszedłem na forum komunistów i oni mi pisali że można by pracować 4 godziny dziennie. Uznałem że są ciężko odklejeni. Co ciekawe po poznaniu realiów gospodarki gdy już popracowałem w pewnych firmach, to rzeczywiście tak jest. Taka Polska mogłaby czas pracy skrócić o połowę i guzik by się stało.
Wiąże się to z wieloma dużymi zmianami, ale dla przeciętnego człowieka niekłopotliwymi. Inaczej by po prostu wszystko funkcjonowało, ale na szczęśliwość człowieka by to było mocno na plus.
Stracić by musieli mocno najbogatsi, a że przez pieniądze mają silną pozycję w społeczeństwie (ogólnie: politycy, lobbing, media, ogólny wyższy szacunek niezasłużony z resztą) to jest problem takie coś przeforsować.
Ta grupa opowiada różne rzeczy byleby nie iść w tym kierunku, a ci którzy się to łapią to są kuce - z definicji. Czyli osoby łapiące się na burżuazyjną propagandę tworzoną z myślą o interesie burżujów.
Ci którzy już nie muszą pracować bo mają odpowiednią pozycję np. poprzez posiadanie kapitału, tacy żyją z pracy innych ludzi, to oni już nie tylko nie potrzebują skrócenia czasu pracy, ale wydłużanie go im pasuje, gdyż wydłuża się go innym, a ci inni budują ich dobrobyt. Skapuje im nadmiar z zapierdolu innych.
Jednocześnie to ten właśnie przesadny dobrobyt należałoby w pierwszej kolejności ściąć żeby móc mniej pracować.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

2piorunów

W pewnym sensie czy tego chcemy czy nie to przemoc rządzi tym światem. Działa to zarówno w polityce wewnętrznej jak i zewnętrznej. Państwo może kontrolować społeczeństwo bo ma monopol na użycie brutalnej siły. Supermocarstwa mogą bezprawnie napadać na inne kraje bo mają silniejsze wojska. Dlatego właśnie Marks uważał, że większe zmiany nie będą możliwe bez konieczności rewolucji. Nawet droga pokojowych reform może być dokonana tylko, jeśli elity będą miały widmo rewolucji za plecami. Podobnie dyktatorów nie da się obalić w sposób pacyfistyczny. Gdyby liberałowie zaczęli podkładać w Rosji bomby pod samochody oligarchów, mieli by dużo więcej do gadania niż mają obecnie. To jest pewna prawda na temat naszej rzeczywistości.

  

Osobistość0piorunów

@Al-3_x Słowem "Nie ma rewolucji bez krwi"?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

8piorunów

Ogólnie wyśmiewam szurów, ale jest kilka kwestii z którymi się z nimi zgadzam. Uważam się dla przykładu za przeciwnika cyfrowego pieniądza. Jak najbardziej też przeszkadza mi fakt, że korporacje i rządy nas inwigilują na masową skalę. Zabrzmi to może dziwnie, ale zgadzam się również z teorią, że część elit może mieć zainteresowania około okultystyczne. Im dalej jednak w las tym gorzej. Szczególnie gdy dochodzimy do śmiercionośnych szczepionek czy sieci 5g.

  

Fenomen1piorunów

Jak będzie 100% cyfrowy pieniądz to znika szara strefa (nie da się dać pod stołem/prać pieniędzy).
Jedyny minus to brak "prywatności" czyli czegoś, czego i tak nie masz w sieci.
Czyli same plusy (uszczelnienie systemu prawnego) I zero minusów (i tak Cię inwigilują)
Jestem całkowicie za cyfrowym pieniądzem.

GURU0piorunów

@Kubilaj_Khan
A masz wlaczonego asystenta google?
Ja mam wylaczonego i nigdy nie mialem reklam w przegladarce,fb,instagramie rzeczy o ktorych mowilem.
Maks co mialem to reklamy produktow rtv agd albo media expert ktore przegladalem kilka dni wczesniej xD

Pokaż więcej komentarzy (29)

Osobistość

w Polityka

0piorunów

Prawdziwie uprzywilejowani, czyli burżuje. Ludzie o których się negatywnie nie pisze, gdyż debatę zdominowała prawica (a nawet ekstremalna szur prawica jeśli normalne kłótnie prawicy prawicą już się nudzą). Prawica która nie ma żadnych oporów żeby hejtować kogokolwiek, żeby zająć tym ludzi i odciągnąć ich od hejtu wobec burżujów i ich faktycznego w kapitalizmie uprzywilejowania, który ma wiele wspólnego z feudalizmem. I nie mam na myśli tutaj zalet tamtego słusznie minionego systemu.

Przypominam też tagowi  w że takich to oskarków chce zwolnić z jakiegokolwiek opodatkowania spadków popularny niestety ostatnio patologiczny pijaczyna  który to jak rasowy prawak reprezentuje burżujów. Jak już wspominamy o feudalizmie, Sławek zasiałby po prawicy bo jest skrajnym prawakiem. Po stronie szlachty, arystokracji i duchowieństwa.
Obecnie pomaga burżujkom wyprowadzać pieniądze z Polski na Maltę, ale jeśli będzie miał większy wpływ polityczny (poza robieniem wody z mózgu młodzieży na tik toku) to jego pomoc dla burżujów będzie jeszcze większa niż ta PiSu i PO i ta którą robi w ramach obowiązującego prawa (chce go oczywiście zmienić, wiadomo na czyją korzyść i na czyją niekorzyść).

https://kobieta.onet.pl/celebryci/mlodzi-arystokraci-o-ktorych-sie-nie-mowi-syn-lubomirskiego-i-kulczyk-zlamie-wiele/s01wvph#slajd-3

  

Wirtuoz0piorunów

A ty jako ten , który nic nie potrafi ma żal do ludzi, którzy przejmą majątki po rodzicach, zwruszające :smiley:
Tylko po co płaczesz zamiast pogodzić się ze swoim losem? W przeciwieństwie do lewaków nikt nie twierdzi że jest równość albo musi być równość. Jeden rodzi się w bogatej rodzinie a drugi w biednej przy czym ten z biednej rodziny może być bogaty a ten z bogatej biedny, tak się często dzieje. Naturalna kolej rzeczy, tworzenie własnej rzeczywistości, jedni to potrafią, inni zniechęcają po pierwszej przegranej. Dlatego kasa nie jest dla wszystkich a wam lewakom wydaje się, że każdy ma być piękny, wysportowany, ma tyle samo zarabiać i mieć tyle samo iq, to jest wasz problem.

Autorytet2piorunów

@Piotr_Chlopas "tak się często dzieje." Niekoniecznie. Statystycznie ktoś jak się urodzi w biedzie czy biedze generacyjnej to zostanie w biedzie ktoś bogaty przeważnie taki będzie. Dlatego klasa średnia się nieustannie kurczy, a 1% najbogatszych zwiększyło posiadanie z 54% do 63% percent ogólnych zasobów świata zaledwie w 10 lat.

Nie chodzi o równość ale równe Szanse, których nie ma. Wiadomo każdy ma inne predyspozycje. Ale jeśli komuś zabierzesz szanse do edukacji, leczenia, rozwoju w wczesnym wieku skazujesz go na życie w biedzie, a wrzucasz do systemu gdzie musi rywalizować z osobami, które mają przewagę w każdym aspekcie.

Moralnie to jakbym ci odciął nogę i oczekiwał, że będziesz biec w maratonie, a jak ci nie wyjdzie nazywal Cb nieudacznikiem. Tak brzmi twoja retoryka.

MI akurat dobrze się układa co nie zmienia faktu, że w wielu sferach byłem uprzywilejowany.

Wirtuoz0piorunów

@VanQuish

> Statystycznie ktoś jak się urodzi w biedzie czy biedze generacyjnej to zostanie w biedzie ktoś bogaty przeważnie taki będzie.

Tak jest, jest to spowodowane stylem życia czy tzw "filtrami" rodziców, ale nigdy nie jest to wyrokiem tzn dzieci bogatych rodziców potrafią iść swoją drogą a dzieci biednych potrafią wejść na drogę bogactwa poprzez swoją determinację.

98% milionerów w Polsce nie odziedziczyło żadnych fortun. Tutaj można zakończyć.

Oczywiście edukacja zaczyna się w domu, tzw "programowanie" dziecka to pierwsze 6-7 lat. Bogaci rodzice według psychologii częściej rozmawiają z dzieckiem. Oblicza się, że czterolatek z zamożnego domu słyszał już przynajmniej kilkaset tysięcy słów więcej niż jego ubogi rówieśnik. Przekłada się to na rozwój dziecka (np. znajomość słów, zdolność wypowiadania się.) Niektóre badania pokazują, że bogate dzieci mają nieco bardziej złożony sposób myślenia i są bardziej spostrzegawcze.

>Dlatego klasa średnia się nieustannie kurczy,

To jest bardzo ogólnikowe stwierdzenie a zmiany klasowe to wynik bardziej złożonych procesów na świecie niż start bogatych i biednych dzieci :smiley:

> Ale jeśli komuś zabierzesz szanse do edukacji, leczenia, rozwoju w wczesnym wieku skazujesz go na życie w biedzie|

To że nierówności istnieją to fakt, ale jest to naturalna konsekwencja nierówności w naturze. Weźmy na to, jeden rodzic jest mądry i czyta książki, w wieku 30 lat zakłada firmę, która 15 lat później kosi grube pieniądze, zaczynał od zera jak większość milionerów, teraz może dać lepszy start dzieciom, np sfinansować studia medyczne bądź szkołę zagraniczną.
Taki student chcący być chirurgiem musi się zadłużyć, zaliczyć najlepiej wszystko w terminie i później oddać zanim zacznie zarabiać ale czy to oznacza, że nie ma szans? Oczywiście nie. Wymaga to większego nakładu pracy ale jest do zrobienia i niestety jest to wpisane w nasze życie a może stety, bo ci co chcą zawsze będą do tego dążyć.

>a wrzucasz do systemu gdzie musi rywalizować z osobami, które mają przewagę w każdym aspekcie.

No, jak 98% milionerów wrzuconych w ten pęd gdzie musieli rywalizować z innymi bogatymi dzieciakami i ich spadkami po rodzicach. Niestety nie da się stworzyć idealnego systemu, no chyba, że wejdzie eugenika na pełnej i rodzice będą sobie dzieci zaprogramować.
Nie mają przewagi w każdym aspekcie, mówimy o aspekcie finansowym i tu tak, ale to wcale nie oznacza, że są wyższe, szybsze, mądrzejsze, zaradniejsze.

>Moralnie to jakbym ci odciął nogę i oczekiwał, że będziesz biec w maratonie, a jak ci nie wyjdzie nazywal Cb nieudacznikiem. Tak brzmi twoja retoryka.

Moralnie trafnie przyrównałeś do lewicy, która odcięła by nogi szybszym by ci którzy nie są uzdolnieni mieli szasnę, tym porównaniem trafiłeś w dychę. Jeśli nie masz predyspozycji do biegania to nie biegaj i zajmij się czymś w czym predyspozycje masz. Moja retoryka brzmi, nieważne gdzie się urodziłeś, ważne czy potrafisz do tego dążyć albo po prostu rób to w czym jesteś najlepszy, tradycyjne podejście do tematu sukcesu.

Autorytet1piorunów

@Piotr_Chlopas "98% milionerów w Polsce nie odziedziczyło żadnych fortun" = Nie pisałem o dziedziczeniu tylko urodzeniu się w bogactwie i biedzie. Twój przykład idealnie to ilustruje mój argument. Jak przeglądam listę to praktycznie każdy miał średnią albo wyższą edukację i pochodził z głównie średniej klasy rodziny. W semi socjalistycznym społeczeństwie z dostępem do darmowej edukacji, opieki zdrowotnej, bibliotek itp. No wow udowodniłeś, że wyrównywanie szans w wyścigu ma znaczenie.

Pokaż mi kraj gdzie tych rzeczy nie ma, a generuje tyle samo naukowców, przeciębiorców, inżynierów, doktorów.

Trump technicznie też nie "Odziedziczył Fortuny" ale miał wokół ludzi, którzy inwestowali w jego edukację, biznes, koneksje przez znajomości ojca, który dał mu kasę na start.

"To jest bardzo ogólnikowe stwierdzenie a zmiany klasowe to wynik bardziej złożonych procesów na świecie niż start bogatych i biednych dzieci :smiley:"

To co napisałeś to nie ma spójności logicznej. Bo cały ten proces to zmiany klasowe.

>", która odcięła by nogi szybszym"
Uprzywilejowanym to prędzej.

"nieważne gdzie się urodziłeś, ważne czy potrafisz do tego dążyć" - jak ktoś urodzi się z wilkami to będzie się zachowywać jak wilk. To środowisko determinuje jakie ktoś ma predyspozycje i do czego.

Osobistość0piorunów

@Piotr_Chlopas

98% milionerów w Polsce nie odziedziczyło żadnych fortun

Skąd te dane?

@VanQuish

Trump technicznie też nie "Odziedziczył Fortuny"

Skąd ta informacja? Z jakiej rodziny był Trump?

znajomości ojca, który dał mu kasę na start

Ale w jakiej kwocie? Znaczy tyle co średni mieszkaniec tej planety (tudzież jego kraju) dostaje od ojca, czy jakoś więcej, jak więcej to o ile, skoro "nie odziedziczył fortuny"

Autorytet1piorunów

@Matkojebca_Jones 
>Skąd ta informacja? Z jakiej rodziny był Trump?
 W wielu miejscach, magazynach jak Times, History Channel, Town&Country ... można wymieniać.

Wikipedia "Fred Trump - was an American real-estate developer and businessman. He was the father of Donald Trump, the 45th president of the United States, whom he reportedly provided over $400 million – nearly half of which was transferred covertly, avoiding the 55% gift tax."

Napisałem "Technicznie nie odziedziczył fortuny" bo dostał "pożyczkę" na start i inwestyce. Piszę w cudzysłowiach, bo to taka gra słów. Kasę dostał tylko nie w postaci, że przepisali na niego dom. Tylko w innych formach żeby nie płacić podatków.

Wirtuoz0piorunów

@VanQuish

>Nie pisałem o dziedziczeniu tylko urodzeniu się w bogactwie i biedzie.

A ja pisałem, że dzieci bogatych niekoniecznie będą bogate jak rodzice a dzieci biednych rodziców niekoniecznie będą klepały biedę. To jest kwestia indywidualna a nie klasowa. To tak jakbyś powiedział, że dziecko wychowane w bogatej rodzinie zawsze albo przeważnie będzie dalej mnożyć bogactwo a dziecko w biednej będzie pogłębiać biedę i ubóstwo.

>Jak przeglądam listę to praktycznie każdy miał średnią albo wyższą edukację i pochodził z głównie średniej klasy rodziny.

Edukacja to wiedza jeśli już a nie papier czy uczęszczanie do szkoły. W PL klasa średnia się rozmyła. Jeśli średnia wychodzi na poziomie szkoły średniej lub wyższej to masz odpowiedź od czego trzeba zaczynać a dziś z tego co wiem, wykształcenie średnie jest "darmowe" więc każdy ma możliwość i nie trzeba tu "wyrównywania". Jeśli już to wyrównywaniem jest kredyt na naukę, który oddajesz po skończeniu poprzez późniejszą pracę.

>No wow udowodniłeś, że wyrównywanie szans w wyścigu ma znaczenie.

Jeśli chcesz coś osiągnąć i obserwujesz tych, którzy coś osiągnęli masz możliwość zrealizować to poprzez pracę i determinację a nie to, że urodziłeś się w rodzinie gdzie ojciec i matka mają skończone studia. Każdy ma szansę zacząć od zera i ryzykować, tutaj nie ma praktycznie żadnych barier ale potrzebne są pewne cechy charakteru, które to umożliwiają.

>Pokaż mi kraj gdzie tych rzeczy nie ma, a generuje tyle samo naukowców, przeciębiorców, inżynierów, doktorów.

W każdym kraju masz różną populację i różne systemy generujące różną liczbę naukowców, milionerów etc.

>Trump technicznie też nie "Odziedziczył Fortuny" ale miał wokół ludzi, którzy inwestowali w jego edukację, biznes, koneksje przez znajomości ojca, który dał mu kasę na start.

Jest taka szkoła w Warszawie do której chodzą dzieci bogatych, nie dlatego, że mają się czegoś tam nauczyć, tylko dlatego, żeby poznali swoje środowisko ludzi, którzy będą za chwilę pomagać rodzicom. Odnośnie Trumpa to odziedziczył i pomnożył a tu także potrzebna jest wiedza i zawsze mnie śmieszą ludzie twierdzący, że dziś wystarczy mieć znajomości, niestety tak prosto to nie wygląda.

>To co napisałeś to nie ma spójności logicznej. Bo cały ten proces to zmiany klasowe.

Ma jak najbardziej sens, ja to piszę jako ktoś kto przeszedł drogę od biedaka do milionera i to mi w zupełności wystarcza ale nie wywodziłem się ze średniej klasy.

>Uprzywilejowanym to prędzej.

Jeśli nazwiesz kogoś z talentem osobą uprzywilejowaną to ok, można to tak uznać.

> jak ktoś urodzi się z wilkami to będzie się zachowywać jak wilk. To środowisko determinuje jakie ktoś ma predyspozycje i do czego.

Wszystko można użyć do skrajności ale w PL z tego co wiem nie ma takich ludzi.
środowisko ma wpływ na życie ale środowisko można zmieniać, jak mój sąsiad nie miał kasy a chciał być pilotem to poszedł sprzątać hangary i tam poznawał ludzi pasjonujących się w lotnictwie i tak został pilotem. W każdej książce o tym jak myśli milioner, miliarder, kim są ci ludzie, co ich charakteryzuje etc nie ma nic o pochodzeniu klasowym.

Ciekawe jest jednak to, że nawet biorąc ogólne statystyki, na 2000 miliarderów mamy 20 kobiet, gdzie 80% miliarderów to tzw self-made a u kobiet to 20%, czyli kobiety dziedziczyły swoje fortuny w 80%, jak tu chcesz wyrównywać szanse? :smiley:

Wirtuoz0piorunów

@Matkojebca_Jones Nawet jeśli restrykcyjnie potraktować, że dziecko odziedziczyło 150tys i zaczęło na tym działać to i tak odejmując to od całości wychodzi jakieś 80% co oznacza, że olbrzymia część dorabia się własnego majątku od zera. Źródło, książka "Umysł miliardera" Badziaka. Musisz napisać co oznacza fortuna, bo jeśli dostajesz jakieś pieniądze na start to są to pieniądze, które pozwalają ci utrzymać się rok i tyle, bez pomysłu, bez pracy i potu nic nie zbudujesz i zaprzepaścisz więc ludzie którzy fortun nie dziedziczyli jest 98%.

Autorytet1piorunów

@Piotr_Chlopas "A ja pisałem, że dzieci bogatych niekoniecznie będą bogate " - Mają znacznie większe szanse żeby zostać w biedzie. To fakt po prostu. Dostęp do lepszych szkół, opieki i koneksji. Gdzie osoba mająca majątek, ma znacznie mniejsza szanse bycia w biedzie.

Gdzie jak masz bogatą rodzinę gdzie wrócić i podwinie ci się noga przez los nawet, zachorujesz. Luz wracasz do rodziców. Jak jesteś biedny obojętnie jaki ambitny jak noga ci się podwinie nawet nie z twojej winy to możesz wylądować na ulicy w jeszcze gorszej sytuacji, a statystycznie 80% biznesów Upada w pierwszym roku.

"niekoniecznie będą klepały biedę. To jest kwestia indywidualna a nie klasowa." - Bieda to klasa społeczna więc jest to kwestia klasowa. Bawisz się w jakieś nowo mowy zmiany definicji słów, których nie rozumiesz. STATYSTYCZNIE. Słowo "niekoniecznie" nic nie mówi. To czy jest ambitny itp. To dalej jego KLASA społęczna i brak dostępu do SOCJALNYCH pomocy z których sam korzystałeś, sprawia, że jego droga jest trudniejsza. A gdyby konfa miała pełną władzę to nie było by żadnej pomocy SOCJALNEJ.

Babcia co paliła i żyła 120 lat jest wyjątkiem nie regułą. Ty próbujesz wmówić, że wyjątek to reguła. I to bez faktów w dodatku.

https://www.fool.com/the-ascent/personal-finance/articles/study-shows-only-27-of-wealthy-americans-are-self-made/

Study Shows Only 27% of Wealthy Americans Are 'Self-Made'You don't have to inherit money to become ultra wealthy, but it helps. Get the inside scoop on where America's wealthiest individuals got their money.The Motley Fool
Wirtuoz0piorunów

@VanQuish Tak, to pokaż mi te lepsze szkoły po których dzieci z biednych rodzin będą milionerami.
Szkoły nie uczą jak być milionerami, nie uczą jak się gromadzi pieniądze i pomnaża, jedyne co pokazują i to te lepsze, jakie masz predyspozycje, w czym możesz być dobry i jak możesz to wykorzystać dlatego kwestia pomnażania pieniędzy to kwestie indywidualne niezależne od pochodzenia.

> Bieda to klasa społeczna więc jest to kwestia klasowa.

Jeszcze raz, to czy jesteś milionerem nie jest wypadkową skąd się wywodzisz tylko co masz w głowie i jak się rozwijasz. Możesz być biedny i stać się bogaty jak większość milionerów i miliarderów. Skoro większość doszła sama do swojego statustu to bogata rodzina im nie pomogła finansowo, kropka. To co piszą na tej stronie to głupota np

> Younger generations are less likely to be self made as they haven't had time to build wealth in their own rights.

Czyli nie są skłonne do samodzielnego budowania ponieważ nie miały czasu na zbudowanie bogactwa na własnych prawach (cokolwiek to znaczy). Co znaczy na własnych prawach?

Jak byk masz też napisane

* Inwestowanie jest kluczowym elementem budowania bogactwa, bez względu na pochodzenie.

Oczywiście, że ultrabogaci dziedziczą i na tym budują dalej dlatego są ultrabogaci. Bogaci, którzy w większości nie odziedziczyli fortun dorobili się kosztem własnej pracy.
Cały ten artykuł jest o kant d.. mówi w przeciwieństwie do statystyk, jakby odwrócili statystyki. Przecież większość milionerów w POlsce nie odziedziczyła po rodzicach a mimo to są milionerami, większość miliarderów w stanach nie dziedziczyła a są miliarderami, nawet średni wiek 56 lat pokazuje, że to się buduje latami, i choć sam mam mniej niż 40 lat to milionerem jestem a budowałem od zera, oznacza to, że znajduję się w średniej statystycznej i tyle.

Nawet biorąc pod uwagę, że większość bierze kredyty na rozwój i na tym buduje swoją pozycję przeczy całkowicie idei, że tylko ci z bogatych rodzin mnożą bogactwo i żyją w luksusie. Jak widać, ryzyko i szczęście musi iść w parze a żeby coś zbudować to trzeba cierpliwości i budować to latami. Dlatego dziecko wychowane w biedzie ma takie same szanse być bogatym i to chcę powiedzieć a statystycznie nawet na tej stronie nie zgadza się kto będzie tym bogatym.

Autorytet0piorunów

@Piotr_Chlopas "zkoły nie uczą jak być milionerami, nie uczą jak się gromadzi pieniądze" - Przedewszystkim nauczą Cb ja pisać i czytać żebyś mógł pieniądze zdobyć.

Narazie znowu zero danych nie podajesz. Rzucasz słowa Większość, Każdy. To nie są dane to gadanie.

I nie mówimy z biedaka wyjściu i bycie milionerem, co fizycznie nie jest możliwe zeby każdy był nawet jakby miał potencjał. Tylko generalnie z biedy i mieć szanującą się pracę chociażby, studia, dom. Każde badania pokazują, że kraje skandynawskie mają znacznie mniejszy odsetek ludzi, którzy zostają w biedzie niż USA. Mam klientów którzy są milionerami i nie chciał bym cżęsto ich życia.

Wirtuoz0piorunów

@VanQuish 
Pokaż mi teraz dzieci które w PL nie chodzą do szkoły? Szkoły uczą pisać i czytać żebyś mógł pieniądze zdobyć.

Dane masz w GUS.

Generalnie z biedy wychodzi każdy kto chce i robi coś konstruktywnego w tym kierunku. Reszta to środowisko, wpływ, brak chęci, lenistwo i ogólne spierdolenie jakie mamy w społeczeństwie, typu samo przyjdzie.

Osobistość0piorunów

@Piotr_Chlopas

Nawet jeśli restrykcyjnie potraktować, że dziecko odziedziczyło 150tys i zaczęło na tym działać to i tak odejmując to od całości wychodzi jakieś 80% co oznacza, że olbrzymia część dorabia się własnego majątku od zera

Nie. Nie od zera tylko od 150 tys.

Od zera jest wtedy kiedy zaczynasz od zera a nie od 150 tys. Od zera jest też wtedy kiedy rodzisz się w najbiedniejszym kraju świata i nie dostajesz nawet edukacji.

Albo gdybyśmy takiego "geniusza" zostawili na bezludnej wyspie gołego i bez niczego, potem przyszli za 10 lat zobaczyć, a on tam ma rozumiesz na tej wyspie majątek warty miliardy. Kopalnia, fabryka, lotnisko, pałac z basenem i jakuzi, zasilane fotowoltaiką....
Wszystko samemu w 10 lat zrobił.
To jest "od zera" samemu.

Osobistość0piorunów

@VanQuish

Napisałem "Technicznie nie odziedziczył fortuny" bo dostał "pożyczkę" na start i inwestyce

Właśnie.
Czyli odziedziczył.
Tak to należy traktować w tym kontekście w jakim mówimy. Reszta to fikołki.
Oczywiście propaganda burżujow (którą tutaj prezentuje Piotr Chujopas) mówi że "miliarder który odziedziczył" jest tylko wtedy kiedy dostał dosłownie w spadku, i tylko wtedy kiedy odziedziczył cały swój majątek. I tak np. podniesienie majątku poprzez wpływy z akcji które odziedziczył nie są zaliczane do dziedziczonego majątku.
Stąd potem takie brednie o tym że miliarderzy nie odziedziczyli. Do tych co nie odziedziczyli zaliczają często nawet Muska i Gatesa.
Tak jak gadanie o tym jak Trump wielokrotnie bankrutował, co ma sugerować słuchającemu tego, że Trump znowu "zaczynał od zera".
Propaganda burżujów, to się na nią łapie ten kuc - z definicji.

Wirtuoz0piorunów

@Matkojebca_Jones

Wiesz co to jest 150tys? Tyle jesteś w stanie zarobić w pół roku lub jak ja w kilka miesięcy wrzucając wszystko od moich 8tys zł. Twoja przewaga nad innymi to jest te kilka miesięcy XD

>Od zera jest wtedy kiedy zaczynasz od zera a nie od 150 tys. Od zera jest też wtedy kiedy rodzisz się w najbiedniejszym kraju świata i nie dostajesz nawet edukacji.

>Albo gdybyśmy takiego "geniusza" zostawili na bezludnej wyspie gołego i bez niczego, potem przyszli za 10 lat zobaczyć, a on tam ma rozumiesz na tej wyspie majątek warty miliardy. Kopalnia, fabryka, lotnisko, pałac z basenem i jakuzi, zasilane fotowoltaiką....

Pewnie dałby sobie radę bo skoro potrafił zbudować coś co przynosi zyski to dałby sobie radę zbudować system który go wyżywi na takiej wyspie.

Możemy iść w skrajności i mówić o tym jak dzieci wydobywające kobalt, który masz w telefonie czy komputerze z którego piszesz mają przerąbane, możemy ale w takim układzie, ty jako biedak w Polsce jesteś bogatszy niż 80% populacji na świecie. Rozwiązaniem takiego problemu jest wolna energia ale tego właściciele rafinerii i innych zasobów nie chcą.

>Wszystko samemu w 10 lat zrobił.
To jest "od zera" samemu.

Zacznijmy od tego, że gość najpierw musi znać to co robi, musi wiedzieć jak wygląda rynek, powiązania, możliwości etc, później z biegiem czasu kupuje sobie czas w postaci ludzi których zatrudnia i dalej musi trzymać wszystko w ryzach, dalej kupuje sobie więcej czasu w postaci ludzi pilnujących tych co nie wiedzą jak wygląda struktura itd, więc tak, w odróżnieniu od korporacji właścicielem jest przeważnie jedna osoba, która ryzykując swoje pieniądze buduje firmę dającą jeść wszystkim pracującym, tak to wygląda w praktyce.

Osobistość0piorunów

@Piotr_Chlopas

Wiesz co to jest 150tys?

Tak. Nie jest to zero. Ideologia ci weszła tok mocno że nawet matematykę będziesz zakłamywał.
Dalej nie czytałem, szkoda czasu.

Wirtuoz0piorunów

@Matkojebca_Jones To są grosze budując biznes, dobrze je mieć ale jak ja zaczynałem mając 8tys na koncie to wiem jak to wygląda najlepiej :smiley: Jesteś biedakiem więc po prostu z racji swojej nieudolności i braku możliwości nie potrafisz oszacować co daje taka kasa. No i mowa była o dziedziczeniu fortuny a nie groszy na waciki, to są te różnice, których jako biedak nigdy nie zrozumiesz.

Osobistość0piorunów

@Piotr_Chlopas

No i mowa była o dziedziczeniu fortuny a nie groszy na waciki,

To dlaczego wyskakujesz z "groszami na waciki"? Przecież to ty zacząłeś o "150 tys".
I gdzie ty widzisz żeby w moim wpisie chociaż raz padło słowo "fortuna"?

Gruba ryba0piorunów

prawo spadkowe nie uderza nigdy w bogoli, bo tych stać na doradztwo podatkowe.
kto dostanie w p⁎⁎dę? tacy nie za biedni i nie za bogaci np. wdowa, która tracąc męża zyskuje pół mieszkania.

Pokaż więcej komentarzy (47)

Specjalista

w Hydepark

1piorunów

Japierdole ludzie chyba zrobią wszystko by tylko wypucować berło swojej ulubionej partii

To że ludzie żyją dłużej nie znaczy, że dzisiejsza 60'tka to nowa 50tka i że standard sprawności fizycznej u emerytów się znacząco podniósł przez te ostatnie 40lat. (ノ_ <。)

W praktyce takie podnoszenie wieku emerytalnego oznacza przeniesienie kosztów utrzymania emeryta w całości na barki rodziny (bo chyba nikt nie myśli, że chorowity 66 latek spędzi w pracy więcej niż 3 miesiące na rok.)

 

Osobistość2piorunów

@0nc0l Musimy podnieść wiek emerytalny bo celebryci i przedsiębiorcy żyją coraz dłużej.
Średnia wieku się wydłuża także tego, do roboty.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Hydepark

96piorunów

Oglądanie zdjęć tych budynków daje mi niesamowite uczucie mieszanki nostalgii, melancholii i tęsknoty za czymś czego nigdy w praktyce nie doświadczyłem. Jednocześnie mam wrażenie, że te dwie wieże w jakiś sposób symbolizowały ameryke lat 80 i 90. Ich zniszczenie było w pewnym sensie końcem pewnej epoki. To, że zdarzyło się na samym początku nowego milenium można też potraktować bardzo alegorycznie. World Trade Center w polskim tłumaczeniu znaczy też "Światowe Centrum Handlu". Znowu więc symbolika narzuca nam skojarzenia z kapitalizmem tamtej epoki, który po upadku ZSRR wydawał się osiągnąć swój szczytowy sukces. Rynek działał wtedy jednak na innych zasadach. Nie było wtedy jeszcze społecznościowych, a internet ciągle był w fazie rozwoju. Nie było więc jeszcze influencerek które by sprzedawały wodę z wanny. Zamach na nie więc uznałbym za datę rozpoczęcia wejścia w okres późnego kapitalizmu z jakim spotykamy się dziś. Cytat "The world you were born in no longer exist" często pojawia się wpisany właśnie w zdjęcie WTC. Lata 90 często ludziom kojarzą się z pewnym optymizmem i wiarą w przyszłość. Obecne czasy, szczególnie po pandemii są dużo bardziej depresyjne. Może więc stąd bierze się to unikalne uczucie którego obecnie doświadczam. Taka luźna moja dygresja.

   

Debiutant0piorunów

Depresyjne dlatego, że daliśmy się wpędzić w spiralę strachu. Strach to najlepszy środek kontroli. Nie będę dawał przykładów bo tego pełno. Świat się zmienił i będzie zmieniał a to se ne wrati.. Trzeba się w nim po prostu umościć na tyle wygodnie ile się da. Dla mnie to też symbol zmiany ale pozytywnej takiej w stylu never give up. W 2008 gospodarka USA i EU były podobne a dziś ta pierwsza jest 2x wieksza. Każdy upadek prowadził mądrych ludzi do powstania i bycia silniejszym...

Kosmonauta0piorunów

WTC zdecydowanie zakończyło pewną erę. Lata 90te w popkulturze to była totalna beztroska i przekonanie, że jutro może być tylko lepsze.

Pokaż więcej komentarzy (25)