Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#azja

Fanatyk

w Ciekawostki

98piorunów

Manul jaki jest, każdy widzi - ale nie każdy pewnie widział rudego manula :cat2: Manul stepowy (Otocolobus manul) to występujący na azjatyckich stepach i półpustyniach nieduży, prowadzący samotny tryb życia dziki kot blisko spokrewniony z przedstawionymi we wcześniejszych wpisach kotkami (Prionailurus). Ma zwartą budowę ciała, krótkie łapy, małe uszy i bardzo długie, gęste, najczęściej szare futro. Podobnie jak u pum czy gepardów, jego źrenice nie zwężają się pod wpływem światła do pionowych kresek, ale zachowują okrągły zarys.

W języku angielskim manul jest znany jako Pallas's cat. Nazwa ta nawiązuje do nazwiska zoologa Petera Simona Pallasa, który w 1776 roku jako pierwszy opisał manula zaobserwowanego w okolicy jeziora Bajkał. Od lat 50. XX wieku manule zaczęły być sprowadzane do ogrodów zoologicznych, a obecnie kilkadziesiąt ogrodów rozlokowanych na całym świecie bierze udział w programach hodowlanych mających na celu rozmnażanie tych kotów, tworzenie stabilnej populacji i ochronę gatunku.

Podgatunek Otocolobus manul ferruginea wyróżnia się charakterystycznym rudym futrem. Z kolei podgatunek Otocolobus manul nigripectus występujący w Himalajach na obszarze od Kaszmiru do Bhutanu ma ubarwienie podobne jak "zwyczajny" manul, ale z wyraźnymi, ciemnymi pręgami na grzbiecie i ogonie.

https://www.youtube.com/watch?v=kgrV3_g9rYY

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Ciekawostki

54piorunów

Kotek jakby niewyspany :cat2: Kotek kusy (Prionailurus planiceps) zamieszkuje tropikalne mokradła i podmokłe lasy Sumatry, Borneo i Półwyspu Malajskiego. Ma lekko spłaszczoną głowę, małe uszy i duże, osadzone blisko siebie, "podkrążone" oczy podkreślone od dołu przez jasne plamy, które sprawiają, że wygląda trochę jakby był permanentnie niewyspany. Wyróżnia się smukłą, lekko wydłużoną sylwetką, dorasta do około pół metra długości i osiąga wagę od półtora do około dwóch i pół kilograma.

Podobnie jak niektórzy jego krewniacy z poprzednich wpisów, kotek ten jest wyspecjalizowanym łowcą zwierząt wodnych i potrafi polować na ryby, żaby i skorupiaki, a także na gryzonie i małe ptaki. Jego oczy zapewniają mu lepsze niż u wielu innych kotów widzenie stereoskopowe, co pomaga mu w bardziej precyzyjnym lokalizowaniu ofiary. Jego zęby przedtrzonowe są większe i ostrzejsze niż u innych kotów, dzięki czemu skuteczniej chwyta i przytrzymuje śliską zdobycz. Po upolowaniu ryby przenosi ją na odległość kilku metrów od brzegu, żeby utrudnić jej ewentualną ucieczkę, a niekiedy też "pierze" zdobycz w płytkiej wodzie jak szop pracz. Nie potrafi całkowicie chować pazurów, a jego palce są częściowo spięte błoną pławną.

Kotek kusy to jeden z najrzadszych i najsłabiej poznanych kotów świata. Przez długi czas notowano niewiele obserwacji tego gatunku, a znaczna część informacji o jego zachowaniach pochodziła z opisów przypadkowych spotkań. Pomocne okazało się upowszechnienie kamer leśnych, jednak jedynie w ograniczonym zakresie – kotek ten prowadzi bardzo skryty tryb życia i skutecznie ukrywa się wśród gęstej roślinności.

Lokalnie jest znany jako kucing tandang (kucing to w języku indonezyjskim "kot").

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Wiadomości Świat

9piorunów

Efekt anime: fani napędzają turystykę w Azji pielgrzymkami do atrakcji i na festiwale

W Azji rośnie popularność turystyki śladami anime: Trip.com notuje 195-proc. wzrost rok do roku wyszukiwań związanych z anime i mangą. Anime i komiksy, niegdyś postrzegane jako niszowe hobby, stały się dziś ważnym motorem turystyki. Coraz więcej fanów przekracza granice w poszukiwaniu

Fanatyk

w Ciekawostki

47piorunów

Mały leśny łowca :cat2: Kotek rudy (Prionailurus rubiginosus) jest najmniejszym dzikim kotem w Azji i zarazem jednym z najmniejszych dzikich kotów świata. Dorosłe osobniki bywają niewiele większe od kilkumiesięcznego kota domowego i często ważą zaledwie około kilograma. Gatunek ten żyje w Indiach, Nepalu i na Sri Lance.

Kotek rudy preferuje suche i wilgotne lasy liściaste oraz skaliste tereny porośnięte gęstą roślinnością. Niewiele wiadomo o jego zachowaniu w środowisku naturalnym - jest aktywny głównie nocą, a za dnia kryje się na drzewach lub w jaskiniach. Na ogół żywi się gryzoniami, jaszczurkami, żabami, owadami i małymi ptakami. Porusza się bardzo szybko, potrafi błyskawicznie znikać wśród gęstej roślinności i świetnie się wspina na drzewa.

Podobnie jak niektórzy jego kuzyni, kotek rudy żyje czasem w pobliżu siedzib ludzkich i na terenach uprawnych, przyciągany przez obecność gryzoni. Na większości obszarów, na których występuje, jest objęty ochroną, mimo to jednak bywa tępiony przez lokalną ludność jako szkodnik zabijający drób.

https://www.youtube.com/watch?v=wwjnDJ9IznE

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Wiadomości Świat

5piorunów

Wideo. Kulturyści prezentują muskuły na mistrzostwach Azji Południowo-Wschodniej

Myanmar jest gospodarzem Mistrzostw Azji Południowo-Wschodniej w kulturystyce w Rangunie; od 14 do 18 maja rywalizują tam zawodnicy z ośmiu krajów. Mjanma wystawiła 39 kulturystów w 20. mistrzostwach Azji Południowo-Wschodniej w kulturystyce i sportach sylwetkowych, które odbywają się w

Statysta

w Podróże

4piorunów

Lecisz do Tajlandii? Uważaj, bo za darmowy formularz TDAC możesz niepotrzebnie zapłacić

Wybierasz się do Tajlandii? Uważaj na strony, które pobierają opłaty za wypełnienie TDAC, czyli obowiązkowego formularza wjazdowego. Sam formularz jest darmowy i najlepiej wypełnić go bezpośrednio na oficjalnej stronie tajlandzkiej imigracji. Wielu turystów klika w pierwsze wyniki z

Lider

w Hydepark

39piorunów

Cegła z herbaty: Kiedy napar był twardszy niż pieniądz

Zanim herbata trafiła do papierowych torebek, które znamy dzisiaj, podróżowała przez kontynenty w formie twardych, sprasowanych bloków zwanych cegłami herbacianymi. To nie tylko sposób na przechowywanie liści, ale fascynujący rozdział w historii handlu i ekonomii.

W Azji Środkowej, Mongolii i na Syberii cegły z herbaty pełniły funkcję płacidła. Były znacznie praktyczniejsze niż metalowe monety:

* Wartość użytkowa: Można je było zjeść lub wypić w razie potrzeby.

* Standardy: Na cegłach często tłoczono wzory i linie, które ułatwiały ich łamanie na mniejsze, znormalizowane kawałki – zupełnie jak w dzisiejszej tabliczce czekolady.

* Trwałość: Prawidłowo sprasowana herbata mogła przetrwać dziesięciolecia, nie tracąc swoich właściwości.

Prasowanie herbaty w bloki było genialnym rozwiązaniem logistycznym. Luźne liście zajmują mnóstwo miejsca i są podatne na wilgoć oraz uszkodzenia. Cegły były:

1. Kompaktowe: Pozwalały na załadowanie znacznie większej ilości towaru na grzbiety koni, mułów czy wielbłądów.

2. Odporne: Chroniły wnętrze przed utlenianiem, co pozwalało jej przetrwać wielomiesięczne wyprawy przez góry i pustynie.

Przygotowanie herbaty z takiego bloku wymagało siły. Nie wystarczyło zalać jej wrzątkiem – fragmenty trzeba było zeskrobać nożem lub zetrzeć na tarce. Uzyskany proszek często gotowano z dodatkiem soli, masła (tradycja tybetańska) lub mąki, tworząc wysokokaloryczny posiłek, a nie tylko lekki napar.

Mocarz2piorunów

Na szybko mogę potwierdzić informacje, typ tych herbat to początkowo zielona, potem pu-erh. Przy czym tworzenie cegiełek to w zasadzie początki herbaty - najpierw formowano cegiełki, potem proszkowano, a dopiero od kilku wieków używa się suchych liści. Najczęściej uformowana w cegiełki herbata była wymieniana na konie z Wyżyny Tybetańskiej - interesujący reportaż napisało National Geographic. Co do jednak bycia twardszą od pieniędzy, czy monet to nieprawda. Taką herbatę da się spokojnie łupić nożem, nawet są specjalnie nożyki.

Chiny: Odkrywamy zapomniany Szlak Herbaciany [ REPORTAŻ]Na legendarnym szlaku długo wymieniano chińską herbatę na tybetańskie konie. Dziś ta tysiącletnia handlowa droga znów ma przed sobą perspektywy.National Geographic
Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Kuchnia

9piorunów

Jadł ktoś z was Natto?
Tylu światowych ludzi tu mamy. Może kotwicowy grubas albo @nobodys albo @bojowonastawionaowca ?

Bo Szoguna dziś oglądałem i smaku mi narobili, żonie powiedziałem też się jej zachciało. Akurat tego jeszcze nie jadłem/robiłem, o dziwo.

https://allegro.pl/produkt/natto-sfermentowana-soja-bio-110-g-e7fa3a67-cb3a-4eaa-b80f-d16de4556cf6

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Bazar

84piorunów

662 + 1 = 663

*

Tytuł: Światu nie mamy czego zazdrościć. Zwyczajne losy mieszkańców Korei Północnej

Autor: Barbara Demick

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

Liczba stron: 368

Ocena: 10/10

*

Są takie książki, które trudno ocenić na coś poniżej 10 - i dla mnie ten reportaż jest właśnie takim przypadkiem. Jasne, rozumiem, że dla wielu osób uczciwa ocena pewnie oscylowałaby gdzieś między 7 a 9, ale u mnie to pełna dycha. Po prostu nie widzę tu wad.

Reportaż autorstwa Barbary Demick wyróżnia się przede wszystkim tym, czego w nim nie ma. Autorka nie przerysowuje opisów, nie gra na emocjach i - co najważniejsze - nie narzuca czytelnikowi swoich przemyśleń. Oddaje głos bohaterom i robi to w sposób zaskakująco uporządkowany. Chronologia jest tutaj ogromnym plusem - czas płynie gdzieś w tle, a kolejne wydarzenia układają się naturalnie, bez chaosu, który często pojawia się w reportażach opartych na wielu perspektywach. Nie da się tu zgubić, ani razu.

Warto tu dodać, że z książki jasno wynika, że temu, co widzą turyści, najprawdopodobniej nie warto ufać, bo sceny i miejsca celowo mają być inscenizacją, nawet w obecnych czasach. Oszustwem, które zamazuje prawdę.

Dużym atutem jest też dobór bohaterów. Demick opisuje osoby, które bardzo się od siebie różnią - zarówno pod względem pochodzenia, jak i stosunku do systemu. Są tu ludzie całkowicie wierni władzy, są ci obojętni i są też tacy, którzy od początku czują, że coś jest nie tak. Dzięki temu obraz Korei Północnej nie jest jednowymiarowy - przeciwnie, wydaje się przez to bardziej wiarygodny i pełny.

Nie ukrywam, że na początku miałem pewne obawy. Wątek miłosny młodych ludzi z różnych warstw społecznych brzmiał jak coś, co może niepotrzebnie rozmiękczyć całość. Jun-sang, z był z bardziej uprzywilejowanej rodziny, a Mi-ran, jest córką byłego jeńca wojennego z Korei Południowej. Przez system songbun była z góry skazana na niższy status społeczny, o czym przez dłuższy czas nawet nie wiedziała. Ten motyw okazuje się jednak tylko delikatnym wstępem - tłem dla wydarzeń, które naprawdę definiują tę książkę.

Bo prawdziwy ciężar zaczyna się wraz z opisem wielkiego głodu z lat 1995–1999. To jeden z najmocniejszych fragmentów reportażu. Głód, który według różnych szacunków pochłonął setki tysięcy, a być może nawet miliony istnień, nie jest tu przedstawiony jako abstrakcyjna katastrofa, tylko jako codzienność zwykłych ludzi - efekt polityki reżimu Kimów i efekt ich rządów.

Opisy bywają mocne, momentami bardzo mocne. Ja już nie jestem szczególnie wrażliwy na takie rzeczy, ale spokojnie mogę sobie wyobrazić, że dla wielu osób będą trudne do zniesienia. Dzieci umierające w szpitalach, karmione trawą, czy topienie psa w garnku, to te lżejsze, co daje pewien obraz, czego można się tu spodziewać.

Jeden z tych rozdziałów, które szczególnie zapadły mi w pamięć, to: „Najpierw umierają ludzie dobrzy”. Pada tam to tytułowe zdanie, które właściwie podsumowuje cały ten okres. Pani Song, przez lata wierna systemowi i propagandzie, przyznaje, że każdy, kto przetrwał, ma coś na sumieniu. Że dobrzy ludzie umarli jako pierwsi. Zostali ci, którzy robili rzeczy, do których nie chcieliby się przyznać.

To jednak nie jest tylko historia o przetrwaniu, odkrywaniu prawdy i ucieczce. To także opowieść o tym, co dzieje się później. O życiu po ucieczce, głównie w Korei Południowej, i o tym, jak różnie bohaterowie radzą sobie w zupełnie nowej rzeczywistości. Co ciekawe ci, którzy od początku byli przeciwko systemowi, wcale nie odnajdują się najlepiej.

Warto dodać, że książka nie zatrzymuje się na or dacie pierwszego wydania. Zależnie od tego, jaką upolujecie, na końcu dostaniecie dodatkowe informacje "co było potem". Jest to trochę streszczone, ale dobrze, że się pojawia.

Mógłbym pisać dalej o tym, jak dobra jest to książka, ale prawda jest taka, że i tak mało kto dotrwałby do końca tej recenzji. Dlatego zakończę inaczej - zostawiając was z dłuższym cytatem o dr Kim i tym, co odkryła podczas swojej ucieczki.

Nie chciała zatrzymywać się na odpoczynek – bała się, że zamarznie – ale czuła, że opada z sił. Nie mając wyboru, postanowiła zaryzykować i zwrócić się o pomoc we wsi.
Do gospodarstw prowadziła polna droga. Większość domów otaczały ogrodzenia z metalowymi furtkami. Jedna z nich nie była zamknięta na klucz. Popchnęła ją i zajrzała na podwórko. Na ziemi stała metalowa miseczka z jedzeniem. Gdy podeszła bliżej, zobaczyła w niej biały ryż ze skrawkami mięsa.
Doktor Kim nie pamiętała, kiedy po raz ostatni widziała miskę czystego, białego ryżu. Co tu robi ta miska, dlaczego stoi na ziemi? Domyśliła się i prawie jednocześnie usłyszała szczekanie.
Aż do tej chwili łudziła się nadzieją, że Chiny okażą się równie biedne jak Korea Północna. Wciąż chciała wierzyć, że jej kraj jest najlepszy na świecie. Że potwierdzi się to wszystko, w co wierzyła przez całe życie. Ale teraz nie mogła już zaprzeczyć temu, co zobaczyła na własne oczy: chińskie psy jadają lepiej niż lekarze w Korei Północnej.

*

>

Kompan11piorunów

Bardzo dobrze napisany kawał lektury. Trochę wzór jak pisać reportaże. Fragment z miską pamiętam. Pamiętam też ten gdzie przedszkolanka przychodziła do przedszkola dopóki pojawiały się tam jakieś dzieci. Było to opisane tak spokojnie, że kojarzy mi się to z tym fragmentem "literatury obozowej" gdzie facet przywitał własnego ojca gdy wysiadł z transportu i powiedział mu na spokojnie, że idą pod prysznic.

A z innych rzeczy, któraś z bohaterek opisała ten dysonans gdy czytała przeminęło z wiatrem, bo miała dostęp na uniwersytecie i ludzie tam mieli kilkadziesiąt lat wcześniej samochody, jedzenie itp.

Mi zostało w pamięci.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Wiadomości Świat

21piorunów

Chiny wznoszą ogromne wyspy-twierdze na Morzu Południowochińskim

Chiny wznowiły intensywne prace nad tworzeniem sztucznych wysp na Morzu Południowochińskim. Jak informują media, Pekin po latach przerwy ponownie rozwija infrastrukturę, która może mieć zarówno znaczenie militarne i polityczne. Szczególną uwagę analityków przyciąga działalność na

Lider

w Zwierzęta

6piorunów

W Kambodży odsłonięto pomnik szczura. Gryzoń uratował setki istnień

W Siem Reap, drugim co do wielkości mieście Kambodży, odsłonięto pierwszy na świecie pomnik poświęcony gryzoniowi wykrywającemu miny. Szczur Magawa, który przez lata ratował ludzkie życie, stał się symbolem odwagi i poświęcenia w walce z niebezpieczeństwem ukrytym pod ziemią.

GURU

w Wiadomości Polska

14piorunów

Wprowadzili reglamentację benzyny. Tam kryzys paliwowy uderza najmocniej

Kryzys paliwowy najbardziej uderza w Azję. Chiny wprowadziły zakaz eksportu paliw. Filipiny w związku z niedoborem benzyny wprowadziły stan wyjątkowy w sektorze energetycznym. Biedniejsze kraje Azji wprowadzają reglamentację benzyny. Paliwa brakuje m.in. na Filipinach, Sri Lance, w Mjanmie

Mistrz

w Wiadomości Świat

17piorunów

Eurowizja rusza z nowym projektem w Azji. Bangkok będzie gospodarzem inauguracyjnej edycji Eurovision Song Contest Asia

Eurowizja po raz pierwszy wychodzi poza Europę i trafia do Azji! W 2026 roku Bangkok będzie gospodarzem inauguracyjnej edycji Eurovision Song Contest Asia, a wielki finał zaplanowano na 14 listopada. Udział potwierdziło już dziesięć państw, w tym Korea Południowa, Filipiny i Wietnam.