Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#azja

GURU

w Kuchnia

9piorunów

Jadł ktoś z was Natto?
Tylu światowych ludzi tu mamy. Może kotwicowy grubas albo @nobodys albo @bojowonastawionaowca ?

Bo Szoguna dziś oglądałem i smaku mi narobili, żonie powiedziałem też się jej zachciało. Akurat tego jeszcze nie jadłem/robiłem, o dziwo.

https://allegro.pl/produkt/natto-sfermentowana-soja-bio-110-g-e7fa3a67-cb3a-4eaa-b80f-d16de4556cf6

Osobistość1piorunów

Tak, jedząc samo ma dziwny smak. Chyba najlepiej to jeść z czymś np. klasycznie z ryżem i jajkiem.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Bazar

84piorunów

662 + 1 = 663

*

Tytuł: Światu nie mamy czego zazdrościć. Zwyczajne losy mieszkańców Korei Północnej

Autor: Barbara Demick

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

Liczba stron: 368

Ocena: 10/10

*

Są takie książki, które trudno ocenić na coś poniżej 10 - i dla mnie ten reportaż jest właśnie takim przypadkiem. Jasne, rozumiem, że dla wielu osób uczciwa ocena pewnie oscylowałaby gdzieś między 7 a 9, ale u mnie to pełna dycha. Po prostu nie widzę tu wad.

Reportaż autorstwa Barbary Demick wyróżnia się przede wszystkim tym, czego w nim nie ma. Autorka nie przerysowuje opisów, nie gra na emocjach i - co najważniejsze - nie narzuca czytelnikowi swoich przemyśleń. Oddaje głos bohaterom i robi to w sposób zaskakująco uporządkowany. Chronologia jest tutaj ogromnym plusem - czas płynie gdzieś w tle, a kolejne wydarzenia układają się naturalnie, bez chaosu, który często pojawia się w reportażach opartych na wielu perspektywach. Nie da się tu zgubić, ani razu.

Warto tu dodać, że z książki jasno wynika, że temu, co widzą turyści, najprawdopodobniej nie warto ufać, bo sceny i miejsca celowo mają być inscenizacją, nawet w obecnych czasach. Oszustwem, które zamazuje prawdę.

Dużym atutem jest też dobór bohaterów. Demick opisuje osoby, które bardzo się od siebie różnią - zarówno pod względem pochodzenia, jak i stosunku do systemu. Są tu ludzie całkowicie wierni władzy, są ci obojętni i są też tacy, którzy od początku czują, że coś jest nie tak. Dzięki temu obraz Korei Północnej nie jest jednowymiarowy - przeciwnie, wydaje się przez to bardziej wiarygodny i pełny.

Nie ukrywam, że na początku miałem pewne obawy. Wątek miłosny młodych ludzi z różnych warstw społecznych brzmiał jak coś, co może niepotrzebnie rozmiękczyć całość. Jun-sang, z był z bardziej uprzywilejowanej rodziny, a Mi-ran, jest córką byłego jeńca wojennego z Korei Południowej. Przez system songbun była z góry skazana na niższy status społeczny, o czym przez dłuższy czas nawet nie wiedziała. Ten motyw okazuje się jednak tylko delikatnym wstępem - tłem dla wydarzeń, które naprawdę definiują tę książkę.

Bo prawdziwy ciężar zaczyna się wraz z opisem wielkiego głodu z lat 1995–1999. To jeden z najmocniejszych fragmentów reportażu. Głód, który według różnych szacunków pochłonął setki tysięcy, a być może nawet miliony istnień, nie jest tu przedstawiony jako abstrakcyjna katastrofa, tylko jako codzienność zwykłych ludzi - efekt polityki reżimu Kimów i efekt ich rządów.

Opisy bywają mocne, momentami bardzo mocne. Ja już nie jestem szczególnie wrażliwy na takie rzeczy, ale spokojnie mogę sobie wyobrazić, że dla wielu osób będą trudne do zniesienia. Dzieci umierające w szpitalach, karmione trawą, czy topienie psa w garnku, to te lżejsze, co daje pewien obraz, czego można się tu spodziewać.

Jeden z tych rozdziałów, które szczególnie zapadły mi w pamięć, to: „Najpierw umierają ludzie dobrzy”. Pada tam to tytułowe zdanie, które właściwie podsumowuje cały ten okres. Pani Song, przez lata wierna systemowi i propagandzie, przyznaje, że każdy, kto przetrwał, ma coś na sumieniu. Że dobrzy ludzie umarli jako pierwsi. Zostali ci, którzy robili rzeczy, do których nie chcieliby się przyznać.

To jednak nie jest tylko historia o przetrwaniu, odkrywaniu prawdy i ucieczce. To także opowieść o tym, co dzieje się później. O życiu po ucieczce, głównie w Korei Południowej, i o tym, jak różnie bohaterowie radzą sobie w zupełnie nowej rzeczywistości. Co ciekawe ci, którzy od początku byli przeciwko systemowi, wcale nie odnajdują się najlepiej.

Warto dodać, że książka nie zatrzymuje się na or dacie pierwszego wydania. Zależnie od tego, jaką upolujecie, na końcu dostaniecie dodatkowe informacje "co było potem". Jest to trochę streszczone, ale dobrze, że się pojawia.

Mógłbym pisać dalej o tym, jak dobra jest to książka, ale prawda jest taka, że i tak mało kto dotrwałby do końca tej recenzji. Dlatego zakończę inaczej - zostawiając was z dłuższym cytatem o dr Kim i tym, co odkryła podczas swojej ucieczki.

Nie chciała zatrzymywać się na odpoczynek – bała się, że zamarznie – ale czuła, że opada z sił. Nie mając wyboru, postanowiła zaryzykować i zwrócić się o pomoc we wsi.
Do gospodarstw prowadziła polna droga. Większość domów otaczały ogrodzenia z metalowymi furtkami. Jedna z nich nie była zamknięta na klucz. Popchnęła ją i zajrzała na podwórko. Na ziemi stała metalowa miseczka z jedzeniem. Gdy podeszła bliżej, zobaczyła w niej biały ryż ze skrawkami mięsa.
Doktor Kim nie pamiętała, kiedy po raz ostatni widziała miskę czystego, białego ryżu. Co tu robi ta miska, dlaczego stoi na ziemi? Domyśliła się i prawie jednocześnie usłyszała szczekanie.
Aż do tej chwili łudziła się nadzieją, że Chiny okażą się równie biedne jak Korea Północna. Wciąż chciała wierzyć, że jej kraj jest najlepszy na świecie. Że potwierdzi się to wszystko, w co wierzyła przez całe życie. Ale teraz nie mogła już zaprzeczyć temu, co zobaczyła na własne oczy: chińskie psy jadają lepiej niż lekarze w Korei Północnej.

*

>

Lider9piorunów

@Dziwen polecam też Chrobot (Michniewicza) i Głód (Caparrosa), dla mnie oba 11/10

GURU3piorunów

@WujekAlien dzięki. Sprawdzę. :smiley:

Kompan11piorunów

Bardzo dobrze napisany kawał lektury. Trochę wzór jak pisać reportaże. Fragment z miską pamiętam. Pamiętam też ten gdzie przedszkolanka przychodziła do przedszkola dopóki pojawiały się tam jakieś dzieci. Było to opisane tak spokojnie, że kojarzy mi się to z tym fragmentem "literatury obozowej" gdzie facet przywitał własnego ojca gdy wysiadł z transportu i powiedział mu na spokojnie, że idą pod prysznic.

A z innych rzeczy, któraś z bohaterek opisała ten dysonans gdy czytała przeminęło z wiatrem, bo miała dostęp na uniwersytecie i ludzie tam mieli kilkadziesiąt lat wcześniej samochody, jedzenie itp.

Mi zostało w pamięci.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Wiadomości Świat

21piorunów

Chiny wznoszą ogromne wyspy-twierdze na Morzu Południowochińskim

Chiny wznowiły intensywne prace nad tworzeniem sztucznych wysp na Morzu Południowochińskim. Jak informują media, Pekin po latach przerwy ponownie rozwija infrastrukturę, która może mieć zarówno znaczenie militarne i polityczne. Szczególną uwagę analityków przyciąga działalność na

GURU

w Zwierzęta

6piorunów

W Kambodży odsłonięto pomnik szczura. Gryzoń uratował setki istnień

W Siem Reap, drugim co do wielkości mieście Kambodży, odsłonięto pierwszy na świecie pomnik poświęcony gryzoniowi wykrywającemu miny. Szczur Magawa, który przez lata ratował ludzkie życie, stał się symbolem odwagi i poświęcenia w walce z niebezpieczeństwem ukrytym pod ziemią.

GURU

w Wiadomości Polska

14piorunów

Wprowadzili reglamentację benzyny. Tam kryzys paliwowy uderza najmocniej

Kryzys paliwowy najbardziej uderza w Azję. Chiny wprowadziły zakaz eksportu paliw. Filipiny w związku z niedoborem benzyny wprowadziły stan wyjątkowy w sektorze energetycznym. Biedniejsze kraje Azji wprowadzają reglamentację benzyny. Paliwa brakuje m.in. na Filipinach, Sri Lance, w Mjanmie

Lider

w Wiadomości Świat

17piorunów

Eurowizja rusza z nowym projektem w Azji. Bangkok będzie gospodarzem inauguracyjnej edycji Eurovision Song Contest Asia

Eurowizja po raz pierwszy wychodzi poza Europę i trafia do Azji! W 2026 roku Bangkok będzie gospodarzem inauguracyjnej edycji Eurovision Song Contest Asia, a wielki finał zaplanowano na 14 listopada. Udział potwierdziło już dziesięć państw, w tym Korea Południowa, Filipiny i Wietnam.

Lider

w Wiadomości Świat

97piorunów

W cieśninie Ormuz niemalże zamarł ruch po rozpoczęciu ataku Izraela i USA na Iran oraz ostrzeżeniu przez Iran, że jakiekolwiek statki próbujące nią przepłynąć, zostaną zaatakowane. Do tego dochodzi zagłuszanie sygnału GPS i jeśli już ktoś próbuje się wydostać z cieśniny, to przy wyłączonych transponderach do raportowania pozycji. Nic więc dziwnego, że ruch względem zeszłego piątku spadł o blisko 95%, a tankowce (na czerwono) czy kontenerowce (na zielono) czekają w grupach po obu stronach cieśniny na jakiekolwiek rozwiązanie impasu https://www.marinetraffic.com/en/ais/home/centerx:56.4/centery:25.7/zoom:9

Z Zatoki Perskiej płynie około 20% światowego eksportu ropy naftowej i skroplonego gazu, a najbardziej narażone na to są kraje Azji Południowej i Południowo-Wschodniej - Pakistan, Bangladesz, Indie, Chiny, Japonia czy Korea Południowa. W tym ostatnim kraju wczoraj giełda odnotowała największy procentowy spadek w historii, bo o 12,06%. Wszystko to m.in. z powodu obaw o dostawy surowców energetycznych.

Fanatyk2piorunów

@bojowonastawionaowca Bardzo dobrze, że Irańczycy walą po sąsiadach rakietami. Debile, normalnie debile xD

Ale to zwiększa szanse, że miotła zamiecie reżim z planszy i w dłuższym okresie przyjdzie trochę normalności, chociaż tradycyjnie dla regionu w krótszym jakieś ISIS może się znów pojawić...

Fenomen0piorunów

@eloyard Nie zmiecie. Nie odnotowano żadnych protestów, no chyba że przeciw syjonistom i ameryce. A bombardowanie szkól i szpitali (to umieją najlepiej) przez żydów na pewnie nie poprawi sytuacji.

kurwa_miało_wyjść_inaczej.jpg

Fanatyk3piorunów

@DKK zabawa się jeszcze rozkręca, a jak za mocno powkurwiają jeszcze sąsiadów, to zaczną się wypady przez granicę. Na X już są zrzuty ekranu z mapy jak USA śmigają latającymi cysternami tuż obok Iranu, czyli OPL zduszona w gówno.

https://x.com/flightradar24/status/2029531666616553839

Fenomen1piorunów

@eloyard Bez wejścia siłami lądowymi gówno zrobią (mam na myśli obalenie reżimu). Powtarzam, za tymi którzy się na tym znają.

Fanatyk2piorunów

@DKK im zapewne wystarczy jak się zaczną rozruchy mniejszości np. w Kurdystanie i Beludżystanie.

Fanatyk2piorunów

@DKK odważne stwierdzenie - pożyjemy, zobaczymy.

Fenomen6piorunów

Pytanie co jeszcze wielki pomarańcz odpierdoli, żeby przykryć fakt gwałcenia dzieci przez siebie i swojego nieżyjącego frendasa?

Pokaż więcej komentarzy (32)

Specjalista

w Podróże

3piorunów

Co odkryliśmy w głębi sumatrzańskiej dżungli? | Orangutany na Sumatrze

:face_in_clouds:Można je zobaczyć już tylko w :two: miejscach na świecie:exclamation: Są krytycznie zagrożone wyginięciem:exclamation:\ \ :orangutan:Wiedzieliście, że niegdyś znacznie rozleglej występujące orangutany, teraz można spotkać tylko na :two: wyspach na całym

GURU

w Wiadomości Świat

11piorunów

Setki milionów ludzi w całej Azji świętują Księżycowy Nowy Rok Ognistego Konia

Władze w Chinach twierdzą, że spodziewają się rekordowej liczby 9,5 miliarda podróży pasażerskich, w porównaniu z 9 miliardami w poprzednim roku, podczas 40-dniowego wiosennego festiwalu. Setki milionów ludzi w całej Azji rozpoczęło we wtorek obchody Księżycowego Nowego Roku

GURU

w Wiadomości Świat

20piorunów

Już trzy azjatyckie kraje przywróciły kontrole medyczne na lotniskach. Wszystko z powodu kolejnego wirusa przenoszonego przez nietoperze

Po wykryciu ogniska zakażeń wirusem nipah (NiV) w Bengalu Zachodnim w Indiach Tajlandia, Nepal i Tajwan przywróciły na lotniskach kontrole sanitarne, jakie stosowano podczas pandemii Covid-19 - przekazał w poniedziałek dziennik „The Independent. W Tajlandii ministerstwo zdrowia publicznego