WujekAlienLider
6piorunówSpotkanie autorskie z Chrisem Carterem 😎
#ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Targi książki w Krakowie? Był też pomoc Joe Hill...
WujekAlienLider
6piorunówSpotkanie autorskie z Chrisem Carterem 😎
#ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Targi książki w Krakowie? Był też pomoc Joe Hill...
WhoresbaneFanatyk
11piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Zysk i S-ka zapowiada następny zbiór opowiadań grozy. "Cień bestii" Roberta E. Howarda w księgarniach od 24 listopada 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 480 stron, w cenie detalicznej 59,99 zł . Poniżej okładka i krótko o treści.
Robert E. Howard, jeden z najwybitniejszych autorów fantastyki XX wieku, twórca takich kultowych postaci jak Conan Barbarzyńca, Kull i Solomon Kane, pisał także liczne opowiadania grozy.
Akcja utworów zebranych w tej antologii rozgrywa się w różnych epokach i miejscach, a same opowiadania pochodzą z wielu cykli zapoczątkowanych przez pisarza. Wśród nich znalazły się historie o przygodach Brana Mac Morna, Solomona Kane’a, a także utwory zainspirowane twórczością H.P. Lovecrafta i mitologią Cthulhu.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

NemrodGURU
15piorunów1333 + 1 = 1334
Tytuł: Białe kości
Autor: Graham Masterton
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Format: ebook
Liczba stron: 384
Ocena: 7/10
Jednak nie taki Masterton zły, jak go pamiętam. Już nawet nie wiem jak na to wpadłem, ale skoro jest kolejny cykl o policjantce, której przyszło żyć w ponurym świecie okrutnych zbrodni to jak mógłbym sobie odmówić lektury w ponure jesienne wieczory? Oczywiście nie jest to do końca policyjny procedural, bo to jednak Masterton. Czyta się przyzwoicie i póki co siadam do kolejnego tomu.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@Nemrod Pamiętam, że słuchałem audiobookuów Mastertona, Zwierciadło Piekieł i Dziecko Ciemności. Przy obu mocno się zawiodłem.
@Jarasznikos No to jest jednak policyjny kryminał z elementami... ezoteryki. Dość trudno coś takiego spieprzyć.
@Nemrod Nie dawno skończyłam słuchać cały cykl. Po za pierwszą częścią, która mi się całkiem podobała tak każda kolejna coraz gorsza. Ogólnie nudna. Wątek romantyczny w ogóle iks de.
Gdyby nie to, że mam potrzebę kończyć coś co zaczynam to po 3 części dała bym sobie spokój.
@Veesper O dzięki. Ja nie mam problemów z porzucaniem cykli, a nawet czasem samej lektury w połowie, więc zacznę ten 2 tom z czystej ciekawości.
@Nemrod kto wie, może Tobie ten cykl przypadnie do gustu. Wiadomo, każdy ma swój gust/preferencje.
Z tego typu książek mi się podobają te od Tess Gerritsen i cykl o detektyw Rizzoli.
WhoresbaneFanatyk
19piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Dom Wydawniczy REBIS przygotowuje limitowaną edycję. Sześciotomowe "Kroniki Diuny" Franka Herberta w księgarniach od 10 listopada 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą liczy łącznie 4219 stron, w cenie detalicznej 499 zł. Pakiet zawiera pudełko i grafikę Wojciecha Siódmiaka. Poniżej szata graficzna i, by uniknąć spojlerów, krótko o treści pierwszego tomu.
Arrakis, zwana Diuną, to jedyne we wszechświecie źródło melanżu - substancji przedłużającej życie, umożliwiającej odbywanie podróży kosmicznych i przewidywanie przyszłości.
Z rozkazu Padyszacha Imperatora Szaddama IV rządzący Diuną Harkonnenowie opuszczają planetę, swe największe źródło dochodów. Diunę otrzymują w lenno Atrydzi, ich zaciekli wrogowie. Zwycięstwo księcia Leto Atrydy jest jednak pozorne - przejęcie planety ukartowano.
W odpowiedzi na atak połączonych sił Imperium i Harkonnenów dziedzic rodu Atrydów, Paul - końcowe ogniwo planu eugenicznego Bene Gesserit – staje na czele rdzennych mieszkańców Diuny i wyciąga rękę po imperialny tron.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #rebis #scifi #frankherbert #diuna #dune

@Whoresbane a jest jakiś wiedźmin na rynku w podobnym wypasionym wydaniu? w końcu by człowiek zebrał. albo czy sie zapowiada wydanie ponowne po najnowszych ksiazkach sapkowskiego?
@Shagot Nic nie wiadomo. W tym roku 40-lecie Wiedźmina, ale SuperNOWA ma czytelników gdzieś
@Whoresbane ehhhhh 😒
@Shagot a nawet wyjdzie, to za 1000zł i wydrukowane na bibule.
Zapomniałem dopisać "jak" przed wyjdzie.
@Whoresbane A ja to kupowałem osobno (╯°□°)╯︵ ┻━┻
@bori Ja też
WujekAlienLider
21piorunów1329 + 1 = 1330
Tytuł: Gra w chowanego
Autor: Chris Carter
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo: Sonia Draga
Format: ebook
Liczba stron: 480
Ocena: 9/10
Jestem wielkim fanem autora i jego serii z Robertem Hunterem. Nigdy tego nie ukrywałem, dlatego byłem lekko zdziwiony gdy dowiedziałem się, że Chris Carter napisał książkę bez detektywa, makabrycznych morderstw i psychopatów prześcigających się w wymyślaniu coraz bardziej wyrafinowanych sposobów zadawania cierpienia. Nie do końca wiedziałem, czego się spodziewać. Tymczasem dostałem książkę, która okazała się świetnym mariażem thrillera psychologicznego i powieści obyczajowej. Połączeniem, które na papierze może brzmieć trochę dziwnie, ale w praktyce sprawdza się znakomicie.
Główną bohaterką jest Sam Stewart, kobieta, której udaje się wyrwać z toksycznego małżeństwa i doprowadzić do skazania znęcającego się nad nią męża. Nelson Stewart trafia do więzienia, ale chwilę wcześniej, tuż po ogłoszeniu wyroku, obiecuje żonie, że ją odnajdzie i się zemści. Sam otrzymuje więc nową tożsamość i jako Mary Smith próbuje rozpocząć życie od początku na drugim końcu kraju. I całkiem sprawnie jej się to udaje, poznaje mężczyznę, w którym się zakochuje, i z którym jak jej się zdaje, jest szczęsliwa.
Problem w tym, że od przeszłości nie zawsze da się uciec, nawet jeśli zmieni się nazwisko, adres i całe dotychczasowe życie.
I właśnie tutaj Carter pokazuje zupełnie inne oblicze swojego rzemiosłą. Przez sporą część książki obserwujemy codzienność bohaterki. Jej próby odnalezienia się w nowej rzeczywistości, budowania relacji, podejmowania kolejnych decyzji i odzyskiwania kontroli nad własnym życiem. Z nieustannym oglądaniem się za siebie po każdym kroku. Chwilami bliżej tej historii do powieści obyczajowej (nawet delikatnego erotyka) niż klasycznego thrillera. Tyle że gdzieś z tyłu głowy cały czas pozostaje świadomość, że zagrożenie nie zniknęło i gdzieś się czai.
I Carter doskonale potrafi o tym przypominać, gdy czytelnik raczy zapomnieć. Kilka razy naprawdę miałem poczucie, że życie bohaterki wisi na włosku. Autor bardzo sprawnie buduje napięcie, pozwala nam na chwilę uwierzyć, że sytuacja się uspokoiła, po czym przypomina, że bezpieczeństwo Mary może być tylko złudzeniem. Co ciekawe, nie potrzebuje do tego makabrycznych scen, z których jest przecież tak dobrze znany.
Jeszcze bardziej spodobało mi się jednak to, jak stopniowo zmienia się nasze postrzeganie głównej bohaterki, gdy autor odkrywa karty.
Początkowo wydaje się, że mamy do czynienia z dość prostą historią kobiety uciekającej przed brutalnym mężem. Z czasem zaczynamy jednak dostrzegać, że Mary wcale nie jest tak krystalicznie czysta, jak mogłoby się wydawać. Coraz więcej szczegółów budzi wątpliwości, pojawiają się pytania o jej przeszłość, decyzje i prawdziwe motywacje. W pewnym momencie trudno już jednoznacznie stwierdzić, ile właściwie wiemy o osobie, której przez kilkaset stron kibicowaliśmy.
I to jest dla mnie jedna z największych zalet tej książki.
Carter bardzo umiejętnie rozgrywa informacje, które przekazuje czytelnikowi. Nie zdradza zbyt wiele, ale też nie mam poczucia, że celowo ukrywa przed nami wszystko tylko po to, żeby na koniec wyciągnąć z kapelusza absurdalne rozwiązanie. Kolejne elementy układanki pojawiają się stopniowo, a pełniejszy obraz sytuacji otrzymujemy dopiero w ostatnich rozdziałach.
Zwroty akcji są naprawdę świetne. Kilka razy wydawało mi się, że wiem już, w jakim kierunku zmierza historia, tylko po to, żeby na kolejnej stronie przekonać się, że jestem zagubiony.
Największym zaskoczeniem pozostaje jednak to, że Carterowi udało się stworzyć tak angażującą historię bez korzystania ze swojego najbardziej rozpoznawalnego przepisu na sukces. Zamiast kolejnego brutalnego śledztwa dostajemy opowieść o budowaniu życia od nowa, strachu, tajemnicach i konsekwencjach wcześniejszych wyborów. A wszystko to podszyte nieustannym poczuciem, że coś jest nie tak. Choć w pewnym momencie jakby dostajemy pomysł rodem z serii z Hunterem, to jest on również pewnego rodzaju zmyłką.
Gra w chowanego udowodniła mi, że Carter nie potrzebuje Roberta Huntera ani wyjątkowo pomysłowego seryjnego mordercy, żeby napisać znakomity thriller. Wystarczy ciekawa bohaterka, dobrze poprowadzona historia i umiejętność odkrywania kolejnych kart dokładnie wtedy, kiedy czytelnik najmniej się tego spodziewa.
Nie można dawać połówek, a dla mnie ta książka to 8,5/10, więc dodaję te 0,5 za ulubionego autora i wychodzi 9/10.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@WujekAlien Pisarze tak czasami odwalą coś niespodziewanego, że trudno uwierzyć. Człowiek później trzy razy sprawdza, kto to napisał. 😊
@Mr.Mars i dokładnie tak, tutaj było 😉
WhoresbaneFanatyk
12piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Prószyński i S-ka ogłasza jeszcze jedno wznowienie ze Świata Dysku. "Złodziej czasu" Terry'ego Pratchetta ukaże się 14 stycznia 2027 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 488 stron, w cenie detalicznej 64,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Czas jest zasobem – wszyscy wiedzą, że trzeba nim gospodarować. Na Dysku zadanie to przypada mnichom historii, którzy magazynują go i przepompowują z miejsc, gdzie się marnuje (na przykład spod wody – ile czasu potrzebuje dorsz?), do miast, gdzie nigdy nie ma go dość. Ale konstrukcja pierwszego na świecie naprawdę dokładnego zegara staje się dla Lu-tze i jego ucznia Lobsanga Ludda początkiem wyścigu… no, z czasem. Ponieważ ten zegar zatrzyma czas. A to będzie dopiero początek kłopotów.
„Złodziej czasu” prezentuje także komplet postaci drugoplanowych – bohaterów i złoczyńców, yeti, mistrzów sztuk walki oraz Ronniego, piątego Jeźdźca Apokalipsy (który odszedł, zanim stali się sławni).
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #proszynski #fantasy #terrypratchett #pratchett #swiatdysku

ZiomanGruba ryba
14piorunów1328 + 1 = 1329
Tytuł: Podziemie
Autor: Haruki Murakami
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
Format: e-book
Liczba stron: 476
Ocena: 7/10
Książka podzielona na dwie części - w pierwszej autor zapoznaje nas z wybranymi osobami, które przeżyły atak sarinu w Tokio (1995), ich losy przeplatają się niekiedy między sobą, są dotknięci tragedią w różnym stopniu. W drugiej części autor przeprowadza wywiady z osobami, które należały do sekty, która przeprowadziła atak (i nie jest już tak biernym słuchaczem, wdaje się z nimi w trochę głębsze rozmowy).
Jeśli chodzi o mnie, to książka mnie zaciekawiła. Daje niezły przekrój społeczeństwa, którego część doświadczyła niespodziewanego ataku terrorystycznego, a dodatkowo możemy potem zerknąć na drugą stronę i poznać życia członków sekty. Te drugie wywiady trochę mniej mnie pociągały.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

WujekAlienLider
5piorunówTestowaliście już audiobooki w Spotify?
Dziś zobaczyłem, że się pojawiły, na ten moment część książek pokrywa się ze Storytel.
#audiobook #audiobooki #spotify #ksiazki #czytajzhejto

Ta, katalog eng jako taki, mi po pl prawie nic nie pokazoje Wiec pewnie regionalizacja, z « normalnym » premium spotify mozna chyba z jedna na miesiac a jak chcesz wiecej to premium premium i to ten model ze masz dostep do wszystkiego jak placisz a jak utniesz to do niczego, audible zjada d⁎⁎a ten gowno deal.
WhoresbaneFanatyk
15piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo MAG dodrukowało książkę ze świata Pierwszego Prawa. "Mądrość tłumu" Joe Abercrombie ponownie w księgarniach od 21 października 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 752 strony, w cenie detalicznej 79 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Chaos. Furia. Zniszczenie.
Niektórzy mówią, że chcąc zmienić świat, trzeba go najpierw spalić. Teza ta zostanie za chwilę poddana weryfikacji w tyglu rewolucji: Destruktorzy i Podpalacze przejęli stery władzy, dym zamieszek wyparł przemysłowy smog i wszyscy są zmuszeni podporządkować się mądrości tłumu.
Nie mając nic do stracenia, obywatel Brock zamierza stać się bohaterem na miarę nowej ery. Obywatelka Savine musi swój talent do interesów przekuć w zdolność przetrwania, zanim będzie mogła walczyć o odkupienie win. Orso przekona się, że kiedy świat staje na głowie, nikt nie upada równie nisko jak dawny monarcha. Na krwawej Północy stojąca na czele kruchego Protektoratu Rikke stopniowo traci przyjaciół, gdy tymczasem Czarny Calder gromadzi sojuszników i snuje plany zemsty.
Banki upadły, słoneczne sztandary Unii zostały zerwane z masztów, a w zalegających za kulisami mrokach wątki demonicznego planu Tkacza powoli zaczynają się ze sobą splatać…
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantastyka #pierwszeprawo #joeabercrombie

deafoneLider
24piorunów
WujekAlienLider
18piorunów1325 + 1 = 1326
Tytuł: Przymknięte oko sprawiedliwości
Autor: Jeffrey Archer
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Rebis
Format: audiobook
Liczba stron: 336
Ocena: 6/10
No i mamy kurcze kłopot. To co było zaletą w 2 pierwszych tomach, tu stało się niestety odgrzewanym kotletem.
William jest dalej sobą, jego ojciec i siostra brylują na sali sądowej, a żona właśnie urodziła im bliźniaki. I niby każda z tych historii wygląda ok, ale jakoś tak po zebraniu tego w całość czuję, jakbym już o tym czytał. Dalej jest to mega wciągająca książka, ale nie cieszy już tak jak pierwsze tomy.
Fabularnie:
Nasz bohater, świeżo awansowany na inspektora, zajmuje się korupcją w szeregach londyńskiej policji. Jak się okazuje, niektórzy funkcjonariusze znacznie lepiej radzą sobie z pomnażaniem własnego majątku niż przestrzeganiem prawa. A William dostaje tajne zadanie odkrycia kto, ile i kiedy podebrał z dowodów rzeczowych. Dalej dostajemy baronów narkotykowych i dalej mamy wątek Faulknerów (trochę już do porzygu) niestety.
O ile jeszcze wątek narkotykowy całkiem nieźle łączy się z dodatkową rolą inspektora, bo gdzie wielka kasa tam jeszcze większa korupcja, to wątek skaczących sobie do gardeł małżonków, wydaje mi się zbędny. Bo łączą się głównie z żoną Warwicka i jej pracą w muzeum sztuki, a to jest mega nudnie poprowadzone. Rozprawy na salach sądowych mają dziwny przebieg, w większości przypadków opierają się na łatwopodważalnych zeznaniach, a dowody albo nie istnieją, albo wpadają same na ostatniej prostej na stół. Wiem, że to lata 80. ale czuję, że policja mogła jednak trochę lepiej udowadniać winę oskarżonych.
Okrutny spoiler:
A przypomnę, że ta seria jest pisana tak, że wydarzenia kończące 1 tom, rozpoczynają dość naturalnie tom 2 itd.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

WhoresbaneFanatyk
14piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Drugi news / 20.10.2026
Wydawnictwo MAG uaktualnia zarys planu wydawniczego na I kwartał 2027 roku
STYCZEŃ
---------------------------
R.J. Barker - "Bogowie Dziwnolasu"
William Gibson - "Neuromancer" (dwa wydania, nowe i filmowe)
Yoon Ha Lee - "Fortel kruka" (Uczta Wyobraźni)
Christopher Ruocchio - "Imperium ciszy"
Brandon Sanderson - "Wyspy Ciemnożaru"
Martha Wells - "Telemetria zbiegów / Zapaść systemu"
LUTY - MARZEC
---------------------------
Leigh Bardugo - "Dead Beat"
Laird Barron - "Cykl imago / Okultacja" (seria grozy)
Octavia E. Butler - "Clay's Ark" (Artefakty)
James Dashner - "Kompleks bogów"
William Gibson - "Graf Zero" (dwa wydania, nowe i filmowe)
William Gibson - "Mona Lisa Turbo" (dwa wydania, nowe i filmowe)
Ken Liu - "Dobroć królów"
Walter Moers - "13½ życia kapitana Niebieskiego Misia"
Rebecca Roanhorse - "Lustrzane niebiosa"
Alastair Reynolds - "Płomień Elizjum"
Brandon Sanderson - "Elantris" (nowe wydanie)
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

WhoresbaneFanatyk
15piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Olesiejuk ogłasza drugi tom Komandosów Republiki w Kolekcji Legend. "Potrójne zero" Karen Traviss w sprzedaży od 25 listopada 2026 roku. Wydanie w dwóch wersjach - miękkiej oprawie i twardej z barwionymi brzegami - ma 656 stron, w cenie detalicznej 69,99 za miękką i 139,90 zł za twardą. Poniżej okładki (miękka z lewej, wizualizacja twardej z prawej) i krótko o treści.
TRWAJĄ WOJNY KLONÓW. DRUŻYNA OMEGA – ELITARNA JEDNOSTKA KOMANDOSÓW – WALCZY W OBRONIE REPUBLIKI.
Po wybuchu krwawych wojen klonów podczas bitwy o Geonosis obie strony konfliktu znalazły się w impasie. Może go przełamać jedynie elitarna jednostka komandosów, taka jak drużyna Omega – oddział o ogromnym doświadczeniu militarnym, wyposażony w śmiercionośny arsenał. To zaprawieni w bojach żołnierze, dla których operacje specjalne – sabotaż, szpiegostwo, zasadzki i zabójstwa – stanowią codzienność.
Gdy jednak drużyna Omega zostaje przerzucona na Coruscant, nowe zarzewie konfliktu, odkrywa, że nie jest jedyną jednostką działającą w samym sercu wroga.
Nasilające się ataki separatystów powiązano z siecią komórek operujących w stolicy Republiki, kierowaną przez kreta w naczelnym dowództwie. Zidentyfikowanie i zlikwidowanie szpiega oraz siatki terrorystycznej w mieście pełnym cywilów wymaga wyjątkowych umiejętności i precyzji.
Komandosi Republiki przy wsparciu dwóch rycerzy Jedi, oddziału Delta oraz pewnego niesławnego żołnierza ze Zwiadu Wyspecjalizowanego zastawiają pułapkę. A choć sukces ich akcji nie gwarantuje zwycięstwa w wojnach klonów, porażka będzie oznaczała nieuchronną klęskę.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #olesiejuk #starwars #gwiezdnewojny #kolekcjalegend #komandosirepubliki #karentraviss

WujekAlienLider
16piorunów1320 + 1 = 1321
Tytuł: Ukryte na widoku
Autor: Jeffrey Archer
Seria: Wiliam Warwick - Tom2
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Rebis
Format: audiobook
Liczba stron: 312
Ocena: 8/10
Po przeczytaniu "Nic bez ryzyka" miałem ochotę na więcej przygód Warwicka. Jeffrey Archer stworzył sympatycznego bohatera, któremu zdecydowanie bliżej do eleganckiego brytyjskiego dżentelmena niż zgorzkniałego detektywa z problemem alkoholowym. Drugi tom nie tylko utrzymuje poziom poprzednika, ale moim zdaniem jest od niego jeszcze lepszy.
William, który jako jedyny w rodzinie prawników postanowił stanąć po drugiej stronie sali sądowej, trafia do wydziału zajmującego się przestępczością narkotykową. Jego nowym celem jest Assem Rashidi, tajemniczy baron narkotykowy znany jako Żmija, kontrolujący znaczną część londyńskiego rynku. Problem w tym, że choć wszyscy wiedzą o jego istnieniu, prawie nikt nie wie, jak wygląda i jak się do niego dostać.
A złapanie człowieka, którego nikt nie potrafi rozpoznać, jest jednak pewnym utrudnieniem w pracy policjanta.
Równolegle powraca Miles Faulkner, w pakiecie z żoną, z która już na całego drą koty o resztki majątku, jaki im zostały. Miles jest przekonany, że odpowiednio duża suma pieniędzy potrafi rozwiązać każdy problem, a jego głównym problemem jest interesujący się nim wymiar sprawiedliwości. Tym razem jednak William zamierza wykorzystać jego zainteresowanie narkotykami, żeby wreszcie doprowadzić go przed oblicze sądu i nie dać mu się wykpić wyrokiem w zawieszeniu, na który został skazany w I tomie.
I właśnie to podoba mi się w tej serii najbardziej. Archer nie zapomina o swoich bohaterach po zakończeniu poprzedniego tomu. Wątki powracają, relacje się rozwijają, a antagoniści dalej dają o sobie znać. Dzięki temu nie mam wrażenia, że czytam kolejną niezależną zagadkę kryminalną, jak to ma miejsce w innych seria, ale obserwuję fragment znacznie większej historii. I po rozpoczęciu III tomu mogę śmiało powiedzieć, że ten motyw jest dalej kontynuowany.
Ciekawym aspektem historii są sądowe potyczki. Rodzina Warwicków ponownie ma okazję pokazać, że znajomość prawa bywa równie skuteczną bronią jak policyjna odznaka. William może i zdecydował się na inną ścieżkę kariery, ale od rodzinnego dziedzictwa tak łatwo nie ucieknie. Zwłaszcza gdy ojciec i siostra mogą pomóc mu zamknąć za kratkami człowieka, którego tak bardzo chciał złapać.
Do tego dochodzi życie prywatne Williama i przygotowania do ślubu z Beth. Oczywiście nawet tak ważne wydarzenie nie może przebiec całkowicie spokojnie, szczególnie kiedy po Londynie chodzą ludzie, którzy mają z naszym bohaterem rachunki do wyrównania.
W porównaniu z I tomem akcja jest bardziej dynamiczna, a sama historia lepiej korzysta z już narysowanych bohaterów. Mamy policyjną obserwację, informatorów, przestępcze układy, rozprawy sądowe i kilka naprawdę udanych zwrotów akcji. Wszystko to podane w charakterystycznym dla Archera stylu - lekko, szybko, z humorem i bez niepotrzebnego epatowania brutalnością.
Nie jest to może kryminał szczególnie realistyczny. William nadal ma wyjątkowe szczęście do spotykania właściwych ludzi we właściwym momencie, dowodów, które się wręcz materializują przed nim, a niektóre wydarzenia układają się niemal zbyt idealnie.
"Ukryte na widoku" utwierdziło mnie w przekonaniu, że William Warwick to bohater, o którym chcę czytać więcej, ale na szczęscie mam w zanadrzu kilka kolejnych tomów.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

hellgihadAutorytet
33piorunów1318 + 1 = 1319
Tytuł: Solaris
Autor: Stanisław Lem
Wydawnictwo: Interart
Format: ebook
Liczba stron: 198
Ocena: 8/10
Urlop to jak zawsze czas na czytanie książek, zwłaszcza ten który właśnie się zakończył a spędzony w dużej mierze na podróżach więc warunki były sprzyjające i pyknąłem 5 pozycji xD
Na pierwszy ogień wybrałem klasykę czyli Solaris Lema. Miałem jakieś małe romanse z jego twórczością ale jedyne co ukończyłem (a i to nie w całości) to pamiętniki pilota Pirxa, które zapamiętałem jako lekturę dość trudną i toporną. Sięgnąłem więc po jeden z jego największych "hitów" no i nie zawiodłem się. Bezspojlerowo książka opowiada perypetie naukowca który przybywa na tytułową planetę Solaris celem kontynuowania badań nad ową planetą w założonej przez ludzkość ruchomej stacji planetarnej. Z racji mizernych efektów dotychczasowych badań stacja ta jest dość zapomniana, można by rzec zapuszczona a obsługują ją zaledwie trzy osoby.
Czyta się to naprawdę nieźle, retrofuturyzm Lema który cechuje książki Sci Fi powstałe kilka dekad temu nie jest zbyt męczący bo i też nie on stanowi tutaj głównej osi fabuły. Jest za to dość sporo mocno technicznych opisów świata Solaris i musiałem nieźle się nagimnastykować żeby wyobrazić sobie struktury tych mimoidów, symetriad i innych dziwności. Jednym zdaniem można ją podsumować że jest to bardzo nietypowa książka o kontakcie z obcą... inteligencją, bo raczej nie cywilizacją, podlana sporą ilością psychologicznych wkrętów.
Jedyne do czego mogę się przyczepić to dialogi, nie wiem czy specjalnie są takie drętwe żeby pasowały do reszty książki czy po prostu Stasiek nie umie w dialogi (przekonam się pewnie jak sięgnę po kolejne pozycje) ale w większości wyglądały one mniej więcej tak:
- A Ty wiesz?
- Co?
- No że ten...
- Wiem
I teraz sobie myślę że to jest zrobione specjalnie bo cała książka jest jakby jednym wielkim niedopowiedzeniem, wyjaśnia niektóre rzeczy dość szczątkowo a inne może i zbyt dogłębnie. Zakończenie jest otwarte na interpretacje i większość wątków jest praktycznie nie zamknięta. Jak dla mnie jest to spoko, ale no nie każdemu się to może spodobać. Książka nieco trudniejsza i bardziej dla fanów hard Sci Fi, ale zdecydowanie rozbudziła mój apetyt na więcej Lema.

WhoresbaneFanatyk
18piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Dom Wydawniczy REBIS ogłasza następny dodruk ze świata Diuny. "Mentaci Diuny" Briana Herberta i Kevina J. Andersona wracają do księgarń 3 listopada 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą ma 600 stron, w cenie detalicznej 119 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Wygrana wojna z myślącymi maszynami uratowała ludzkość, ale też postawiła ją w trudnej sytuacji – kuleją wszystkie dziedziny, w których dużą rolę odgrywały komputery.
Na niechęci do zaawansowanej technologii zyskuje Szkoła Mentatów, w której ludzie uczą się technik mentalnych dawniej zarezerwowanych dla maszyn. Gilbertus Albans, założyciel szkoły, balansuje jednak na cienkiej linie – przeciwnicy technologii nie przebaczyliby mu przywiązania do robota Erazma, którego pamięć wciąż przechowuje.
Przywódca tych fanatyków, Manford Torondo, zagraża – jak wcześniej maszyny – wszystkim. I wszyscy muszą podjąć wyzwanie, bo inaczej ludzkość na zawsze pogrąży się w mrokach niewiedzy...
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #rebis #scifi #brianherbert #kevinjanderson #diuna #dune

@Whoresbane kurde, ta seria ma tyle książek, wątków, a ten świat mnie tak pociąga, żeby go bardziej poznać i wsiąknąć, ale jednocześnie jakbym miał zacząć czytać kolejną kobyłę, której akcja dzieje się x tysięcy lat wcześniej/później i w trakcie książki też skacze jak szalona, to mi się odechciewa XD Przynajmniej takie są moje odczucia w głównej serii, a póki jej nie skończę nie chciałbym się zabierać za te wszystkie poboczne.
W skali "makro" niesamowity świat i jego ewolucja, w skali akcji książkowej wydziwione i momentami okrutnie nudne XD
WujekAlienLider
15piorunów1316 + 1 = 1317
Tytuł: Nic bez ryzyka
Autor: Jeffrey Archer
Seria: Wiliam Warwick - Tom1
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Rebis
Format: audiobook
Liczba stron: 336
Ocena: 8/10
Twórczość Archera zacząłem doceniać niestety po jego śmierci. O serii z Wiliamem Wawickiem wiedziałem tylko tyle, że pierwszy tom jest dostępny co najwyżej na chomiku, ale pozostałe są już obecne na niemal wszystkich platformach.
W rodzinie Warwicków przyszłość zawodowa wydawała się właściwie przesądzona. Ojciec jest cenionym prawnikiem, siostra właśnie wkroczyła na tę samą ścieżkę kariery, a przed młodym Williamem otwierają się drzwi do świata sal sądowych, paragrafów i całkiem przyzwoitych zarobków. Problem w tym, że William postanawia zostać policjantem.
Uznał, że skoro cała rodzina zajmuje się bronieniem przestępców, to ktoś powinien wreszcie zacząć łapać tych, których ojciec i siostra będą później bronić.
I właśnie tak rozpoczyna się "Nic bez ryzyka", pierwszy tom serii Jeffreya Archera o Williamie Warwicku, młodym policjancie, który zamiast korzystać z rodzinnych znajomości, zaczyna karierę od patrolowania londyńskich ulic. Z czasem trafia do Scotland Yardu, gdzie jego zainteresowanie sztuką okazuje się bardzo przydatne podczas śledztwa dotyczącego kradzieży bezcennego obrazu Rembrandta.
Na drodze Williama staje Miles Faulkner, niezwykle bogaty kolekcjoner sztuki, dla którego posiadanie drogocennych obrazów jest równie ważne jak umiejętność omijania prawa. Jeszcze ciekawsza okazuje się jednak jego żona Christina. Małżeństwo Faulknerów zdecydowanie nie należy do udanych, a ich wzajemne relacje coraz bardziej przypominają wojnę, w której amunicją są prawnicy, pieniądze i kolekcja dzieł wielkich mistrzów.
Bo przecież można się rozwieść jak cywilizowani ludzie, ale po co, skoro można jeszcze powalczyć o kilka Rembrandtów?
To właśnie ten wątek podobał mi się najbardziej. Obserwowanie bogatego małżeństwa, które próbuje przechytrzyć siebie nawzajem, wykorzystując przy tym Williama, prawników i kolejne fortele, jest momentami znacznie ciekawsze niż samo śledztwo. Szczególnie że żadna ze stron nie zamierza łatwo odpuścić, a granica między współpracą z policją, a realizowaniem własnych interesów, bywa wyjątkowo cienka.
Archer bardzo sprawnie łączy klasyczny kryminał z powieścią obyczajową i prawniczą. Oprócz poszukiwania skradzionego obrazu dostajemy pierwsze kroki Williama w policji, jego relacje rodzinne, romans z Beth Rainsford oraz sporo sądowych potyczek. Te ostatnie wypadają szczególnie dobrze, zwłaszcza kiedy do głosu dochodzą członkowie rodziny Warwicków.
Nie jest to oczywiście kryminał, który próbuje wymyślić gatunek na nowo. Niektóre wydarzenia układają się zaskakująco wygodnie, bohaterom zdarza się mieć wyjątkowe szczęście, a całość momentami przypomina bardziej elegancką przygodę niż brutalną policyjną rzeczywistość. Ale totalnie mi to nie przeszkadzało, powiem więcej, miałem ochotę na właśnie taką książkę. Prostą, łatwą, lekko humorystyczną z delikatnie zarysowanym wątkiem kryminalnym.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 195/128

@WujekAlien zobaczyłem okładkę i już chciałem cię ochrzanić za dokładanie mi książek na półkę, ale potem doczytałem, że akcja dzieje się w niedalekiej przeszłości, a nie w XIX wieku i odetchnąłem z ulgą, bo jednak wolę Londyn tamtych czasów.
@Cerber108 tak, to są lata 80-90. mniej więcej
WhoresbaneFanatyk
16piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Znak zapowiada nową książkę Normana Daviesa. "Historiomachia. Bitwy o historię" ma zaplanowaną premierę na 28 października 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą zawiera 480 stron, w cenie detalicznej 99,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Zadaniem historyka jest opowiadać o przeszłości, by powtarzano dobro, a zła unikano.
Im większy niepokój ogarnia świat, tym częściej zapomina się słowa Cycerona, który historię nazywał nauczycielką życia. Politycy, generałowie i zwykli ludzie nie wyciągają wniosków z przeszłości. Historia nabiera rozpędu i coraz bardziej lubi się powtarzać – szczególnie, gdy na scenę wchodzą dyktatorzy rozgrywający kolejne akty totalitaryzmów i konfliktów.
Pochylając się nad bolesnymi wątkami polskiej historii, Norman Davies dowodzi, jak bardzo okupacja niemiecka czy rzeź wołyńska wpływają na relacje z naszymi zachodnimi i wschodnimi sąsiadami. Podkreśla, że budowanie przyszłości bez zrozumienia przeszłości i przebaczenia nie jest możliwe, a konflikty międzynarodowe powinny być rozwiązywane w zaciszu gabinetów dyplomatycznych.
Historiomachia. Bitwy o historię stawia pytania o to, czy historia była i czy nadal jest nauczycielką życia. Drogowskazami ku nadziei są Wrocław, który mimo wojennej traumy odrodził się niczym feniks z popiołów, a także muzyka Fryderyka Chopina – zachwycająca kolejne pokolenia bez względu na podziały polityczne czy kontynentalne.
Historiomachia zawiera niepublikowany wcześniej pamiętnik Normana Daviesa z jego podróży do Moskwy w roku 1963.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

WujekAlienLider
9piorunówDawno nic nie przyszło, no to jest mała dostawa
#ksiazki #wydawnictwoartrage #czytajzwujkiem #czytajzhejto

@WujekAlien widzę, że seria z ArtRage weszła 😛
@bojowonastawionaowca zamawiam póki są w twardej ;)
@WujekAlien dobry pomysł, bo chyba Ciała niebieskie już tylko w miękkiej, ech
@WujekAlien jeszcze w tym roku trzeba zrobić zakupy z PIWu, ech ten @Whoresbane , człowiek zbankrutuje przez niego
@bojowonastawionaowca a co ciekawego z PiWu?
Bolesław Kędzierzawy
Historia terroryzmu. Od starożytności do Da’isz
Konrad Mazowiecki
Mieszko II
Rewolucja husycka. Krótka historia
Sunnici i szyici. Dzieje sporu
Zwycięstwa i porażki. Chiny w czasach Czang Kaj-szeka 1887–1975
Zygmunt I Stary
+nowości z serii Proza Dalekiego Wschodu
Nie jest łatwo...
@bojowonastawionaowca O Mazowieckim jeszcze newsa nie robiłem. Nie spojleruj
@bojowonastawionaowca to na szczęście nie moja tematyka, nie dam im zarobić 😎
WujekAlienLider
12piorunów1311 + 1 = 1312
Tytuł: O objętości czasu - Tom 2
Autor: Solvej Balle
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Format: ebook
Liczba stron: 272
Ocena: 8/10
Pierwszy tom "O objętości czasu" pozostawił mnie z poczuciem sporego niedosytu. Świetny pomysł na pętlę czasową, interesująca bohaterka, ale zdecydowanie zbyt mało wykorzystanych możliwości. Na szczęście w drugiej części Solvej Balle zaczyna wreszcie rozwijać swoją historię w kierunku, na który liczyłem. I od razu zrobiło się znacznie ciekawiej.
Tara Selter nadal tkwi w 18 listopada. Każdego dnia świat budzi się do tej samej rzeczywistości, podczas gdy dla niej mijają kolejne tygodnie i miesiące. Zmienia się jednak coś znacznie ważniejszego, podejście samej bohaterki do swojego położenia.
Tara powoli zaczyna rozumieć, że prawdopodobnie nie wydostanie się z pętli, po zatoczeniu kręgu 1 roku, straciła już nadzieję. Że nie ma żadnego prostego rozwiązania, tajemniczego mechanizmu, który wystarczy odkryć, ani określonej liczby powtórzeń, po których wszystko wróci do normy. Być może już na zawsze pozostanie w 18 listopada. Zamiast nieustannie walczyć z tą myślą, zaczyna więc zastanawiać się, jak właściwie można w takich warunkach żyć.
Jednym z najciekawszych motywów jest tęsknota za porami roku. Dla nas ich zmienność jest czymś zupełnie naturalnym. Zima ustępuje wiośnie, później przychodzi lato, jesień i wszystko zaczyna się od nowa. Tara zostaje tego pozbawiona. Nie zobaczy pierwszego śniegu, jeśli nie padał 18 listopada. Nie doczeka wiosennego przebudzenia przyrody ani długich letnich wieczorów. Ale przecież 18 listopada nie wszędzie wygląda tak samo.
I właśnie to odkrycie otwiera przed nią zupełnie nowe możliwości. Tara zaczyna podróżować, szukając miejsc, w których jej niekończący się dzień przypomina inne pory roku. Gdzieś może znaleźć zimowy krajobraz, gdzie indziej letnie słońce, a jeszcze gdzieś indziej scenerię kojarzącą się z wiosną lub jesienią. Swoje obserwacje zapisuje w dzienniku pór roku, próbując w ten sposób odzyskać choć część naturalnego rytmu życia.
Bardzo spodobał mi się ten pomysł. Bohaterka, która teoretycznie została uwięziona w jednym dniu, odkrywa, że nadal może doświadczać zmienności świata. Nie może przesunąć kalendarza do przodu, ale może zmienić miejsce, z którego na niego patrzy.
Przełomowym wydarzeniem okazuje się jednak kradzież. Nieznany napastnik na rowerze wyrywa Tarze torbę i odjeżdża. Kobieta odzyskuje swoje rzeczy "kolejnego" dnia, ale w portfelu brakuje gotówki, a przede wszystkim znika jej dziennik pór roku. Pozornie zwyczajny incydent nabiera szczególnego znaczenia w rzeczywistości, w której niemal wszystko można przewidzieć.
W drugim tomie powraca również motyw rzymskiej monety, którą Tara otrzymała od znajomych. Bohaterka zaczyna interesować się jej historią, a następnie podąża tropem Cesarstwa Rzymskiego. To kolejny interesujący kierunek, bo w świecie pozbawionym przyszłości przeszłość okazuje się czymś, czego nadal można poszukiwać i co można odkrywać.
I właśnie takich pomysłów zabrakło mi w pierwszej części.
Bohaterka też w końcu rozumie to, o czym pisałem w 1 tomie i w komentarzu pod nim - czyli, że konsumuje nieowdracalne zasoby świata:
Znajduję supermarkety i delikatesy z produktami, które pod koniec dnia mają zostać wyrzucone, piekarnie z chlebem, który nie został sprzedany. Jeśli czas jest zbiornikiem, oznacza to, że może zostać opróżniony, a jeśli nie będę ostrożna, niedługo dostrzegę własne ślady w mieście, rzeczy, które zostaną zużyte, puste sklepowe półki, grasującego potwora, bestię w akcji, krwiste ślady drapieżnika.
Próbuję to ukryć, ale doskonale o tym wiem. Jestem potworem, który pożera swój świat. Należy powiedzieć to wprost. Mogę jeść resztki, mogę cały dzień chodzić głodna, mogę krążyć z miejsca na miejsce i zostawiać po sobie jak najmniejszy ślad, mogę rozproszyć zakupy, wybierać w Café Möller te puszki z herbatą, które są najpełniejsze, ale wszystko to jest próbą ukrycia prawdy, pomniejszenia potwora. Wiem o tym. W pewnym momencie się to skończy. Opróżnione puszki, puste garnki. Nie da się tego ukryć. Jestem potworkiem w złotej klatce.
Zakończenie tomu również bardzo mi się podobało (uwaga spoiler do 2 i 3 tomu):
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
