SzwarcenegerKiborduOsobistość
28piorunów#deweloperka #budownictwo W poprzednium roku jakiś deweloper pokusił się na działkę (ok 30ar) na przeciwko mnie i wcisnął tam dwa szeregi (w sumie 8 mieszkań). Gmina ma wymóg aby na każde 100m2 dachu był zbiornik na deszczówkę 5m3. Teraz tak po około dwóch dniach deszczu pojawia się tzw. szambowóz i wypompowuje. Patoekologia w wykonaniu dewelopera pełną parą. Ale z nich kisne jak za każdym razem po deszczu jak przyjeżdza głównodowodzący tej inwestycji odsuwa pokrywy i następnego dnia jest szambowóz, a to nie są tanie rzeczy 😉 Taki inny podatek od deszczu. U siebie mam zrobione normalne rozprowadzenie na ogród, podlewanie itd więc wymysł zbiorników jest jak najbardziej trafny. Jedynie kierowca czerwonego pojazdu zadowolony bo jest zarobiony.

@SzwarcenegerKibordu najgłupszy w tym wszystkim jest ten wymóg gminy co do posiadania zbiornika.
Widać do jakich patologii to doprowadza.
Jak ktoś potrzebuje deszczówki do podlewania to sobie taki zbiornik sobie postawi i tak albo zapłaci gminie w opłatach za wodę / ścieki. Wymóg jakiegoś zbiornika od każdego to absurd.
Porażką jest wciśniecie takiego typu budownictwa bez infrastruktury, nie sztuka zabetonować pół działki a woda niby gdzie poleci z dachu na księżyc ... no oczywiście do sąsiada, jego problem. Przy działkach 10ar i jednym domu nie ma takiego problemu.








