Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ekooszolomy

Fanatyk

w Hydepark

12piorunów

Ciekawe jak się czują wszyscy ci, którzy tak gorąco swoimi klawiaturami popierali walkę z ociepleniem, gdy teraz muszą płacić za to z własnej kieszeni :grinning:

  

Gruba ryba1piorunów

@KasiaJ Oczywiście, że rozumiem i wolę zapłacić więcej za rachunek na prąd teraz, niż utrzymywać patologiczny system wydobycie węgla i wszelkie konsekwencje zdrowotne/środowiskowe jakie mu towarzyszą

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Hydepark

5piorunów

Policja w Newadzie nie pitoli się z ekooszołomami od globalnego ocieplenia

https://twitter.com/MichelleLhooq/status/1695952716915450301

  

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

85piorunów

  

GURU82piorunów

@KasiaJ Oczywiście, że ekolodzy od dawna mówią i o tym, ale trzeba tylko czytać więcej niż oszołomów na wykopie i Twitterze. Już że 20 lat temu czytałam artykuły o tym że najzdrowsze i najbardziej eko jest jedzenie rzeczy uprawianych do 100 km od twojego miejsca zamieszkania. Importowane rzeczy są krytykowane ze względu właśnie na transport, na częsty wyzysk pracowników i niszczenie przyrody, opakowania, konserwanty.

Kosmonauta5piorunów

@ivanar Jeżeli wyzysk ludzi z biedniejszych krajów usprawiedliwiasz niską ceną, to [redacted] z Ciebie człowiek.
@GazelkaFarelka Panie, kto by czytał albo wyciągał wnioski, na co to komu. A na powaznie, to jeszcze są wszelkie znaczki fair-trade etc, ale niestety, to także bujda na resorach często.

GURU3piorunów

@micin3 Dlatego od dawna jest ruch ideowy, czy dieta, nie wiem jak to określić, gdzie kryterium wyboru pożywienia jest takie, że zostało uprawione/wyhodowane/przetworzone w promieniu 100 km. Bo wspierasz lokalnych wytwórców, jesz świeże jedzenie, a nie takie co dwa miesiące podróży leżało w kontenerach i musiało być posypane chemią żeby przez ten czas nie zgniło, masz większą pewność że ludzie przy jego wytworzeniu nie pracują w niewolniczych warunkach, ograniczasz emisję CO2 związaną z transportem. Do tego jest spora szansa, że jesteś genetycznie przystosowany do jedzenia tego, co żyje w twojej okolicy, natomiast jakieś egzotyczne produkty niekoniecznie muszą ci służyć. Na przykład Azjaci, z których większość nie ma genu tolerancji laktozy, więc co zdrowe i pożywne dla jednej populacji, dla innej niekoniecznie.

@ivanar nie jadam mango

Kosmonauta4piorunów

@GazelkaFarelka Dlatego od dawna jest ruch ideowy, czy dieta, nie wiem jak to określić, gdzie kryterium wyboru pożywienia jest takie, że zostało uprawione/wyhodowane/przetworzone w promieniu 100 km
Ale to także zwykła bajka, albo oderwanie od rzeczywistości. Wtedy się żre co, koperek i ziemniaki? Nie jest obecnie możliwe takie podejście, bo nie dość, że mamy i rolnictwo scentralizowane (czyli że niektóre regiony przodują wyłącznie w kilku typach warzyw czy owoców), jak i przemysł. Nie znajdziesz w promieniu 100km wszystkeigo, co jest potrzebne do prawidłowego odżywienia. Ryby i wszystko z wody tylko dla osób mieszkających przy bałtyku? Co mają ludzi z wyżyn jeść, korzonki? Nawet głupie konserwy nie są już produkowane w co drugim mieście, tylko kilkanaście zakładów opyla na całą Polskę.

Ba, są w Polsce miejsca, gdzie w promieniu 100km nawet nic nie wyrośnie z powodu niskiej jakości gleby, a co dopiero wykarmić ludzi.

GURU0piorunów

@micin3 Ja nie mówię o tym, czy to jest zasadne czy nie.

Mówię o tym, że - wbrew co myśli autor tego screena oraz osoba wrzucająca go tutaj - w środowiskach "eko" o takich rzeczach mówi się od dawna, a nie tylko o samochodach. No ale to trzeba interesować się tematem albo chociaż czytać coś więcej niż siedzieć w bańce typu wykop, profile zjebów na twitterze i grupki dla szurów na fejsie. Bo ja też nie siedzę jakoś specjalnie w "eko" tematach i przeczytałam to ze 20 lat temu już w zapewne jakichś mainstreamowych mediach, pokroju "Pani Domu" czy innych gazet które leżą w poczekalniach u lekarzy.

GURU2piorunów

@micin3 Jak wyżej wspomniałam, nie jestem pomysłodawcą ani wyznawcą tej diety (aczkolwiek wiele argumentów uważam za słusznych, typu wspieranie lokalnych producentów żywności, swoich sąsiadów i rodaków Polaków, a nie zagraniczne korporacje), jednak zabawię się w adwokata.

Celem tej diety - podobnie jak innych - jest to, żeby się zdrowo odżywiać, w minimalny sposób przy tym szkodząc planecie. Założeniem tej diety jest, że wykluczenie pewnych produktów ma podstawie tego, że są gdzieś dalej produkowane, ma eliminować z diety niezdrowe produkty. Wspomniałeś konserwy. Czy konserwy są zdrowe? No tak średnio, zatem eliminując je z jadłospisu zyskujemy, a nie tracimy.

Co jedli ludzie z wyżyn i z innych odizolowanych społeczności przed czasami powszechnego transportu i globalizacji? Skoro tam żyją do tej pory, to najwidoczniej coś jedli i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby to coś było podstawą ich diety. Eskimosi jedzą wyłącznie ryby i mięso, bo nie mają dostępu do warzyw i owoców i jakoś żyją, ba, podobno nawet w dobrym zdrowiu. Różne plemiona koczownicze na pustyni czy w tundrze żywią się też głównie mlekiem i mięsem hodowanych przez siebie zwierząt. Ich dieta nie jest zdrowa sama w sobie, jest zdrowa bo są przystosowani genetycznie do takiego żywienia. Ty czy ja, jakbyśmy zaczęli jeść jak Eskimosi, zapewne dostalibyśmy tylko sraki.

Co do argumentu o miejscach, gdzie w promieniu 100 km nic jadalnego się nie da wyhodować, to poproszę chociaż jeden taki przypadek w Polsce. Bo nawet w górach można hodować zwierzęta na pastwiskach.

Kosmonauta0piorunów

@GazelkaFarelka 
Celem tej diety - podobnie jak innych - jest to, żeby się zdrowo odżywiać, w minimalny sposób przy tym szkodząc planecie.

Nie odzywisz populacji "zdrowo", żywiąc się tylko tym, co lokalne - bo do zdrowego odżywiania (czyli zgodnego np. z talerzem zdrowego żywienia) musisz mieć różnorodność warzyw i owoców. Niemożliwe jest, przy obecnej, scentralizowanej gospodarce, wyżywić ludzi tym, co znajduje się w promieniu 100km.

Założeniem tej diety jest, że wykluczenie pewnych produktów ma podstawie tego, że są gdzieś dalej produkowane, ma eliminować z diety niezdrowe produkty.
I to jest właśnie "najgłupsze" założenie - bo zakłada, że to, co blisko, jest zdrowe, a to, co lokalne i robione przez małych rolników jest "eko" - gdzie ja, po latach badań żywności, nigdy w życiu nie kupiłbym niczego od "lokalnych" rolników, szczególnie mięsa i pomidorów. To, czy coś jest zdrowe, słuszą właśnie instytucje je badające, i "naklejające" właśnie masę logo na pudełka, a nie dystans, z jakiego zostało zakupione.

Co jedli ludzie z wyżyn i z innych odizolowanych społeczności przed czasami powszechnego transportu i globalizacji?
W sumie gówno, dlatego też średnia życia była niska, i dopiero dzięki globalizacji i medycynie wystrzeliła w kosmos.

Eskimosi jedzą wyłącznie ryby i mięso, bo nie mają dostępu do warzyw i owoców i jakoś żyją, ba, podobno nawet w dobrym zdrowiu.
Z inuitami (inuici, nie eskimosi) jest to mit, obecnie forsowany przez karniwożerców - ich średnia długość życia wyskoczyła do góry po "westernizacji" ich diety, przed tym byli narażenia na choroby serca i do tej pory są znacznie, znacznie bardziej narażeni na choroby układu krążenia. Więc nie, nie żyją "w dobrym zdrowiu" bo żywią się rybami i mięsem (też fejk), tylko są narażeni na zawał w wieku 40-lat, bo żrą mięso i ryby.
Żródło powyższego (należy kliknąć "Download full issue" na górze strony, oczywiście, jak każde badanie, po angielsku):
https://www.atherosclerosis-journal.com/article/S0021-9150(02)00364-7/fulltext00364-7/fulltext)

Co do argumentu o miejscach, gdzie w promieniu 100 km nic jadalnego się nie da wyhodować, to poproszę chociaż jeden taki przypadek w Polsce. Bo nawet w górach można hodować zwierzęta na pastwiskach.
W przypadku Polski? Większość regionów, bo nie mamy dobrych gleb w Polsce. Importujemy żywność nie dlatego, że jest "tańsze", tylko dlatego, że wyłącznie z żywności Polskiej nie wyżyjemy.

Just a moment...Atherosclerosis-journal
GURU1piorunów

@micin3 Po pierwsze ta dieta została wymyślona nie w Polsce, ale jak większość diet - w USA, a świat to nie tylko Polska, więc nie wiem czemu dyskutujemy o tym w kontekście Polski. Po drugie niewiem czemu zesrałeś się jakbym właśnie kazała wszystkim z niej korzystać. Sama jej nie stosuję, o czym wyraźnie napisałam. Napisałam tylko, że jej pewne argumenty podnoszone przez jej zwolenników są ciekawe i słuszne, jak ten, że eliminując produkty z dalszej okolicy, najczęściej eliminujesz wysoko przetworzone, niezdrowe produkty z konserwantami. Po trzecie eksport żywności z Polski przeważa nad importem, więc jesteśmy eksporterem żywności. Po czwarte nie napisałeś gdzie jest region w Polsce, gdzie - tutaj cytat dosłowny z tego co napisałeś - "są w Polsce miejsca, gdzie w promieniu 100km nawet nic nie wyrośnie z powodu niskiej jakości gleby". Czekam na przykład takiego miejsca, gdzie nic nie wyrośnie. Nie, że wyrośnie za mało czy nie rosną pewne rzeczy i trzeba je importować z innych regionów. Napisałeś o tym, że nic nie wyrośnie.

GURU0piorunów

@tyle_slow Ale co ma ta dieta wymyślona przez jakichś hippisów w USA do UE? Widzisz słowo dieta, ekologia, UE i wrzucasz do jednego worka pod tytułem "lewaki"? Bo nie rozumiem.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

 odgrzewają starego kotleta, bo nikt kumaty się nie nabiera na co2 i zmiany klimatyczne. Dziura Łozonowa, uuuu bojem się czensem siem. Tfu na lewackie ryje.
https://www.rmf24.pl/nauka/news-niepokojaco-duza-dziura-ozonowa-nad-antarktyda-to-zla-zapowi,nId,6969040#crp_state=1

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

Jak jest gorący dzień to wina ocieplenia klimatu.
Jak jest chłodny, to mylisz pogodę z klimatem ty bigocie.
Czego nie rozumiesz?

https://twitter.com/Fishing_Fever69/status/1688548191057137664

   

Mistrz0piorunów

Powiesz nam jaka jest różnica między pogoda a klimatem?

Fanatyk1piorunów

@maximilianan Jak jest gorąco, to jest klimat, a jak zimno to pogoda. Przykład: mamy rekordowy upał - wina klimatu. W Angli jest rekordowo chłodne lato - to pogoda

Cieszę się, że mogłam pomóc

Mistrz0piorunów

@KasiaJ a, bo ty utożsamiasz zmiany klimatyczne z tym że się cieplej robi? A wiesz, że to trochę bardziej złożony problem gdzie głównym składnikiem jest temperatura oceanów? Czy to za wiele?

Fanatyk0piorunów

@maximilianan "a, bo ty utożsamiasz zmiany klimatyczne z tym że się cieplej robi?" - robi to pan na ww. filmie :smiley: Obejrzałeś w ogóle przed skomentowaniem?

Fanatyk0piorunów

@maximilianan ale my tu nie komentujemy moich poglądów tylko pana z filmiku :slightly_smiling_face: Rozumiesz to, prawda?

Więc jak to jest? Ma rację gdy mówi, że padł rekord tempratur i jestemy na klimatycznym Titanicu? Czy idiota "utożsamia zmiany klimatyczne z tym że się cieplej robi"?😉

Mistrz0piorunów

@KasiaJ nie nie, ty wysmiewasz słowa Hołowni (zresztą jebać typa) i regularnie wrzucasz szurskie śmieci. Więc ciebie pytam jaka jest różnica, czy w ogóle wiesz co postujesz czy trollujesz bezmyślnie

Fanatyk0piorunów

@maximilianan zgadza się. Wrzucam Hołownie, który twierdzi,,że mamy gorący dzień, więc jest globalne ocieplenie :slightly_smiling_face:
Jego słowa nie moje

Z jednej strony piszesz jebać go, a z drugiej walczysz w jego obronie...zdecyduj się :rolling_on_the_floor_laughing:

Fanatyk0piorunów

@maximilianan urojenia? Urojeniem jest ten filmik? To co Hołownia mówi? Bo on powtarza to samo co 'konsensus' czyż nie? :slightly_smiling_face:
Gdzie widzisz urojenia?

Fanatyk0piorunów

@maximilianan to ty rzucasz jakieś losowe słowa jak "urojenia" ale nie potrafisz wytłumaczyć co miałeś na myśli :rolling_on_the_floor_laughing:
Ale miłośników ocieplenia mnie to nie dziwi akurat...

Fanatyk0piorunów
Mistrz0piorunów

@KasiaJ ja pierdole co za człowiek xD ty w ogóle rozumiesz co się do ciebie pisze, czy niezbyt? Nie jesteś przypadkiem multi wiesia? Piszecie i rozumieie identycznie xD

Mistrz0piorunów

@KasiaJ linka widziałem, zawartość znam i nie o to pytałem. Możesz mi własnymi słowami powiedzieć jak rozumiesz klimat i pogodę?

> Powiesz nam jaka jest różnica między pogoda a klimatem?

To nie oznacza "daj link".

Fenomen3piorunów

@KasiaJ jeżeli średnia temperatur w danym miesiący rośnie z czasem, to mamy ocieplenie klimatu. Jeżeli w piątek było 10 stC to jest zimna pogoda.
A jeżeli w czwartek była najwyższa temperatura od 100 lat to była to ekstremalna pogoda wynikająca ze zmian klimatycznych spowodowanych ociepleniem klimatu. Z drugiej strony, jeżeli na Islandii w lipcu temperatura spadnie poniżej zera to mamy ekstremalną pogodę wynikającą z ocieplających się oceanów w wyniku czego zanika Ciepły Prąd Zatokowy ogrzewający do tej pory Islandię.

Fanatyk0piorunów

@Kahzad "jeżeli w czwartek była najwyższa temperatura od 100 lat to była to ekstremalna pogoda wynikająca ze zmian klimatycznych spowodowanych ociepleniem klimatu. " - ale jeśli będzie bardzo niska, to już jest tylko pogoda, prawda? :slightly_smiling_face:

Fanatyk0piorunów

@maximilianan gdzie napisałam choć słowo o "spisku koncernów"? Musisz czuć się na przegranej pozycji skoro musisz wymyślać nieistniejące cytaty i mi je przypisywać 😉

Fenomen0piorunów

@KasiaJ w obu przypadkach napisałem "pogoda", bo dotyczy to jednego dnia, jednorazowej sytuacji. Klimat jest to "pogoda" w dłuższym okresie czasu (wiem, pleonazm). Jeżeli "pogoda" jest ekstremalna w danym kontekście, czyli np. w danym miesiący tak niska/wysoka temperatura nie była notowana wcześniej to jest to "zmiana lokalnego klimatu". Klimat globalnie się ociepla, co może oznaczać, że lokalnie klimat może się zarówno ocieplać, jak i ochładzać. Mowa natomiast o średniej, dla CAŁEJ planety, stąd "ocieplenie klimatu".

Fenomen0piorunów

@maximilianan tu nie chodzi o przekonywanie. Każdy ma swój rozum i samemu może wyciągać wnioski. Ważne tylko, aby każdy miał dostęp do faktów w tym szumie informacyjnym. I tym zajmuje się Wiech, i to staram się robić ja w swoim małym zakresie. Tym bardziej, że sam miałem wątpliwości w kwestii klimatu lata temu :smiley:

Mistrz0piorunów

@Kahzad największy problem jest taki, że denialiści po prostu wiedzą swoje. Mówią innym "trzeba mieć wątpliwości i zadawać pytania" a sami po prostu wiedzą, że wszystko jest bzdurą bo tak. I gadka z takim przypomina uczenie szczeniaka komend niż faktyczną dyskusję

Fenomen1piorunów

@maximilianan wiele rozbija się tutaj o kwestię wiary i tego, w co te osoby wierzą. Bo tak, jak piszesz - mają wątpliwości, jednak kiedy jest okazja zweryfikować swoją wiedzę to rezygnują. Nie chcą burzyć swojego światopoglądu. Niewiele osob jest w stanie przyznać się, nawet przed samym sobą, "Myliłem się". I ja to rozumiem, bo nie raz jestem taki sam :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (32)