Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#globalneocieplenie

Lider

w Hydepark

1piorunów

"Hehe, najchłodniejsze lato twojego życia" imho 5/10, za rok nie pójdzie w takie ekstremum, i antyklimatyczny zjeb sobie tylko we łbie zakoduje kolejne kłamstwo typów od globalnego ocieplenia. Imho wiadomo, że zjebami nie ma co się przejmować, ale to niesmak robi nawet jak ktoś tym zjebem nie jest - bo mem jest naukowo słaby - więc w sumie u wszystkich odbiorców się przegrywa.

#globalneocieplenie

Osobistość1piorunów

@Deykun Jedyne na co mam nadzieje, że jeśli za 30 lat będą fale upałów po 45 stopni to jak jakiś zjeb będzie umierał od udaru cieplnego to będzie można mu powiedzieć "a nie mówiłem?" po czym zdechnąć razem z nim...

Autorytet

w Wiadomości Świat

56piorunów

Niemcy przyznają: nie ma żadnego systemu złomowania zużytych turbin wiatrowych.

A tylko w samych Niemczech trzeba będzie w ciągu 10 najbliższych lat zutylizować 500.000 ton! tego "zielonego dobra".

Głośna jest dziś w Niemczech historia "przedsiębiorcy" z Bawarii, Michaela Rotha, który wziął od państwa miliony euro za obietnicę utylizacji starych wiatraków. I co się okazało? Wywoził je na nielegalne wysypiska do... Czech.

Wpadł w ubiegłym roku, kiedy Barbora Šišková, dzielna pani burmistrz czeskiego miasteczka Jiříkov, własnym autem zablokowała ciężarówkom Rotha wjazd do lasu znajdującego się na terenie podległej jej gminy.

Późniejsze śledztwo wykazało też, że firma Rotha wywoziła nie tylko do Czech, ale również do Polski "toksyczne odpady akumulatorowe".

Proces Rotha ma rozpocząć się przed niemieckim sądem 11 czerwca br.

Jeden z art na ten temat:
https://exxpress.at/news/windrad-schrott-pionier-der-branche-wegen-illegaler-entsorgung-angeklagt/

#ekologia #energetyka #oze #wiatraki #prad #energia #klimat #globalneocieplenie #niemcy

Fenomen1piorunów

@4pietrowydrapaczchmur A co na to nasz dzielny Hałabała, entuzjasta elektrowni wiatrowych?

Gruba ryba8piorunów

> 500.000ton

@4pietrowydrapaczchmur xDDDDDDDD

Za 20-30lat pracy? 500tys ton? I to ma robić wrażenie?

Sam jeden Bełchatów wytwarza co roku:

* 26 mln ton co2

* popiół lotny: ~3,1–4,65 mln ton

* Żużel paleniskowy: ~1,86–2,48 mln ton

* ok. 6 mln ton popiołów wapiennych z procesu odsiarczania spalin (nie z samego spalania węgla).

To wszystko w rok a jeszcze do niedawna Bełchatów syfił dużo, dużo mocniej. Przerabia się jedynie część żużlu i popiołów wapiennych, reszta leży.

Przy tym 500k ton z użytkowanych przez wiele lat turbin, gdzie większość z tych odpadów można poddać recyklingowi (kwestia chęci ponoszenia kosztów przez inwestorów) to zupełnie nie ten rząd wielkości.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Osobistość

w Dyskusje

53piorunów

Widziałem już dzisiaj kilka postów na temat suszy w Polsce.
Niby starzy ludzie, a nic na życiu się nie znają. Wystarczy jeden prosty trik.
Wsiadacie do samochodu, jedziecie na myjnie, myjecie samochód i macie gwarantowane, że w ciągu 24h zacznie padać.
Testowane wielokrotnie, zawsze działa. A jak nie działa, to niedokładnie umyliście i procedurę trzeba powtórzyć, najlepiej z innym samochodem.

#heheszki #zmianyklimatu #ekologia #globalneocieplenie

Osobistość1piorunów

@HmmJakiWybracNick jak umycie nie zadziała to zostaje woskowanie i polerka to już 100% skuteczności

Osobistość2piorunów

Nie ma za co.
Chcieliście deszcz, macie deszcz :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Autorytet

w Wiadomości Świat

14piorunów

U nas jest zimno więc mogliście przegapić że w Australii trwa obecnie pewien sezon. Sezon na pożary.

Jednak Australia tak naprawdę nie płonie. Płonie narracja.

Za każdym razem, gdy nad Australią pojawia się fala upałów, światowe media reagują jak na zapowiedź klimatycznego końca świata. Czerwone mapy, dramatyczne nagłówki, słowa „bezprecedensowe”, „nigdy wcześniej”, „planeta płonie”.

W tej opowieści nie chodzi jednak o temperaturę. Chodzi o emocję.

Australia została sprowadzona do symbolu. Ma być dowodem, że „to już się dzieje”, że oto przyszłość zapukała do drzwi i przyniosła ze sobą piekło. Tyle że australijski klimat nigdy nie był łagodny, stabilny ani umiarkowany. Był ekstremalny długo przed tym, zanim ekstrem stał się narzędziem narracyjnym.

Już w latach 20. XX wieku wnętrze kontynentu doświadczało długotrwałych fal gorąca. Lata 30. należały do najbardziej suchych i gorących dekad w historii Australii, ale też świata. W 1939 roku w miejscowości Wilcannia odnotowano temperaturę sięgającą 50,1°C. Dziś taki odczyt byłby ogłoszony dowodem ostatecznym w procesie przeciwko ludzkości. Wtedy był faktem meteorologicznym w regionie, który od zawsze testował granice ludzkiej wytrzymałości.

Po II wojnie światowej klimat Australii nie „odetchnął”. Lata 50. przyniosły kolejne wyjątkowo gorące sezony, szczególnie w Australii Południowej i w interiorze. Temperatury powyżej 45°C nie były rzadkością, a wartości rzędu 46–48°C pojawiały się regularnie. Nie było wokół nich globalnej narracji, bo nie było potrzeby, by każde zjawisko pogodowe zamieniać w symbol moralny.

Kulminacją tej serii ekstremów był słynny rekord 50,7°C z 1960 roku w Oodnadatta. Rekord, który dziś często przedstawia się jako punkt odniesienia dla współczesnych anomalii, a który w rzeczywistości nie wziął się znikąd. Był logicznym następstwem dekad ekstremalnego klimatu w jednym z najgorętszych regionów świata. Padł w czasach, gdy nie istniała globalna debata klimatyczna, a dwutlenek węgla nie był elementem codziennej publicystyki.

I tu pojawia się zasadniczy problem. Współczesna narracja sugeruje, że każde australijskie lato jest dowodem na nową epokę klimatyczną, jakby historia zaczynała się w momencie pojawienia się mediów społecznościowych.

Znika kontekst. Znika geografia. Znika fakt, że interior Australii rządzi się innymi prawami niż nadmorskie miasta, a pustynia nie potrzebuje ideologii, by być bezlitosna.

Nie chodzi o negowanie naturalnych zmian klimatu. Chodzi o sprzeciw wobec redukowania złożonego systemu do jednego hasła.

„Planeta płonie” nie jest opisem rzeczywistości, tylko narzędziem emocjonalnym. Ma wywołać strach, poczucie winy i pilność — ale niekoniecznie zrozumienie.

Problem w tym, że strach zużywa się szybko. Gdy każde lato jest „najgorsze w historii”, każde kolejne przestaje robić wrażenie. Gdy wszystko jest katastrofą, nic nią nie jest. A ludzie, którzy pamiętają, że Australia była gorąca także sto lat temu, zaczynają traktować całą debatę jak propagandę, nawet wtedy, gdy pojawiają się realne problemy wymagające rozsądnych decyzji.

To nie klimat stał się bardziej histeryczny. To język, którym o nim mówimy, stracił proporcje. Australia nie płonie. Australia bywa ekstremalnie gorąca — i bywała taka długo przed tym, zanim gorąco stało się politycznym symbolem. Jeśli chcemy poważnie rozmawiać o przyszłości, musimy przestać krzyczeć i zacząć myśleć.

!FB Okiem Polaka #australia #pogoda #klimat #zmianyklimatu #propaganda #globalneocieplenie

Fenomen6piorunów

@4pietrowydrapaczchmur Kiedyś w wywiadzie, chyba z Andrzejem Draganem usłyszałem że popularyzator nauki w swoim przekazie musi zawsze iść na kompromis tłumacząc złożone tematy. Każda analogia dzięki której laik może zrozumieć jest jakimś uproszczeniem schematów które sprawiają że specjalistów boli głowa od ich zawiłości.
Temat pożarów w australii nie jest skierowany do specjalistów klimatycznych czy nawet ludzi świadomych - ale ma na celu uczulić laików. W jaki sposób powiesz że temat jest ciągły - jeżeli będziesz podawał jednostkowe przykłady? Dlatego o tych pożarach trąbi się co roku - właśnie po to żeby temat utkwił w świadomości przeciętnego obywatela.

Jeżeli będziemy mówić o powodziach i pożarach na innej części globu, tłumaczyli że efektem globalnego ocieplenia nie jest ciągły wzrost ale większe wachania - to wtedy laik będzie rozumiał że pierdololo Korwina o tym że globalnego ocieplenia nie ma bo za oknem śnieg jest bez sensu.
Tu nie chodzi o to żeby ktoś się przejął losem australii, tylko rozumiał mechanizmy. Tak jak informacja o wojnie która odbywa się gdzieś daleko nie wzbudza współczucia - tak przeciętny Polak nie będzie się przejmował losem Australii. Tylko niech wie że Australia ma problem z którym się mierzy i niech wie że problem jest coraz większy. Pożary z 2019-2020 były jednymi z największych w historii więc nie rozumiem też deprecjonowania problemu stwierdzeniem "zawsze tak było". Było ale to skala jest problemem. Rekordy może były większe ale to o średnią się rozchodzi - a ta przedstawia sie jak na wykresie:

Gruba ryba0piorunów

Hasło musimy przestać krzyczeć i zacząć myśleć jest wręcz zaprzeczeniem tego co w ostatnich latach daje wyniki jeśli chodzi o dotarcie do ludzi. Właśnie krzyczenie, granie na emocjach dociera do ludzi, dlaczego więc należałoby tego nie wykorzystywać i tutaj?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

K⁎⁎wy Przestańcie ocieplać klimat bo go ochładzacie

https://www.rmf24.pl/nauka/news-czy-europa-zamarznie-amoc-coraz-blizej-punktu-krytycznego,nId,8056153

#globalneocieplenie #wiadomoscipolska #wiadomosciswiat

Gruba ryba2piorunów

Wszystko byłoby zgodnie z planem gdyby nie te cholerne Chiny Indie Pakistan :{

Gruba ryba0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (12)

Mistrz

w Hydepark

60piorunów

I taka to gadka z szurami z tych, którzy lewą nogą nigdy nie wstaną, ani w lewo nie skręcą.

Ktoś może wie jakich dowodów potrzebuje kolega?

#bekazszurow #globalneocieplenie

GURU2piorunów

chce ci się? XD
ci ludzie mają czaszki zalane betonem :upside_down_face:

GURU0piorunów

No i weź i się nie odpalaj!

Pokaż więcej komentarzy (43)

Osobistość

w Gównowpis

3piorunów

Myślę, że specjalnie tak przycięli w chuuja, że będzie mega gorące lato w lipcu, żeby ludzie wykupowali klimatyzatory i klimatyzację. Innego racjonalnego wytłumaczenia nie znajduję. Propagandowych farmazonów o tym, że zasrana planeta się pali nawet nie biorę pod uwagę.

#akademiachlopskiegorozumu #filozofiadlajanuszy #przemysleniazdupy #gownowpis #pogoda #pogodaiklimat #globalneocieplenie #benc

Autorytet7piorunów

A Bill Gates do spółki z pfizerem dalej mną sterują po szczepionce czy już odpuścili?

Osobistość0piorunów

@JanPapiez2 teraz chińczyki za pomocą wifi z czypami hujaweja

Gruba ryba0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Takiej nawałnicy to żem tu jeszcze nie widzioł. Jak pierdolnęła ściana deszczu, to okno się poddało i puściło na uszczelce. Gałęzie latały jak pociski i jedna nawet zrobiła dziurkę w elewacji. A zrobić dziurkę w elewacji nie jest prosto, nawet szpikulcem trzeba trochę siły przyłożyć.

Z innych ciekawostek somsiadowi zerwało świeżo położoną papę. Majestatyczne.

#hydepark #burza #globalneocieplenie

GURU5piorunów

Okno ma otwory techniczne którymi wycieka woda jeśli pierwsza uszczelka się podda. To wygląda bardziej jakby parapet się poddał (albo izolacja).

Gruba ryba0piorunów

@dez_ trzeba było wyjść z piwnicy i zobaczyć jak napierdala, to byś bzdur nie pierdolił

GURU11piorunów

@kitty95 opanuj się, odrobina kultury nie zaszkodzi.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

33piorunów

Kurczę, jak tego newsa poniżej przeczytałem, to aż przypomniała mi się książka, w której naukowiec postanowił zabawić się w przewidywanie przyszłości na temat ludzkiej psychiki/socjologii i co może się zadziać w następnych latach, patrząc z perspektywy naszej reakcji na podnoszenie się temperatury. Ksiazka czy tam opisywany esej jest z 2017 roku.
Może i prognoza w książce przesadzona(ktos sie za duzo filmow akcji naogladal :melting_face:), ale kierunek mniej wiecej prawidlowy XD
Ciekawe, przewidywania na kolejne lata się sprawdzą - mam nadzieję, że nie :face_with_hand_over_mouth:

#geopolityka

Gruba ryba0piorunów

no srogo przesadzona i tytul artykulu tez klikbaitowy, bo sugeruje, ze trump cenzuruje jakies prywatne profile, a nie tylko strony rzadowe

Fenomen0piorunów

God bless

Pokaż więcej komentarzy (11)