Niegdyś byłem posiadaczem i kontynuatorem paczki "od zera do inżyniera" właśnie na tym wydziale na dziennych. Być moze jeszcze to lata gdzieś w obiegu :).
Generalnie nie licz, ze sie czegoś sensownego nauczysz. Zakładam, ze poza nowymi budynkami, to amperomierze i silniki nadal z czasów radzieckich.
Nie wiem kto tam matematykę na trzecim roku wykłada, ale za moich czasów byla dr Basia, u której zdawalność byla mizerna. Co ciekawe, za jakieś parę stów od glowy robiła dodatkowy termin z "douczkami" i zdawalo po tym trochę wiecej osób. Przede wszystkim byla miła na tych douczkach, w przeciwieństwie do normalnych ćwiczeń czy wykładów. Generalnie, nie wiem jakim cudem to bylo legalne.
Krążyły plotki, że ma raka, więc może to już nieaktualne.
W każdym razie powodzenia - to trudne dość studia, choć podobno na zaocznych bylo sporo łatwiej (dużo osób, które ujebało dzienne studia potem dawało radę zdawać po przejściu na zaoczne).