Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gazelkacontent

GURU

w Hydepark

24piorunów

Zamówione turkusy z Chin, z regionu znanego ze złóż i wydobycia - HuBei. Na fotkach wyglądają obłędnie i legitnie. Jeżeli dostanę to, co na fotach, to będą pierwsze prawdziwe turkusy w moich łapkach. Zobaczymy. Jaram się.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

27piorunów

Po lewej surowy, po prawej obrobiony. W tumblerze jakoś za długo to trwa, poza tym tylko zaobla krawędzie ale zbytnio nie zmienia kształtu, więc wstępnie nadaję kształt i objeżdżam ostre krawędzie szlifierką, a potem do tumblera żeby doczyścił i delikatnie zdjął trochę kory. Potem jeszcze odrobinę, ale naprawdę odrobinę wosku, żeby nabłyszczczyć i podkręcić kolor. Zależy mi na zachowaniu możliwie naturalnego wyglądu, półmatowego, nie drapiącej nieobrobionej sieczki, ale też nie świecącej jak psu jajca. Ostateczny efekt ocenię na gotowym naszyjniku.

Autorytet1piorunów

To jest ten bursztyn co go mieli z Mierzeji Wiślanej pozyskać, żeby pokrył koszty inwestycji? :face_with_monocle:

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

21piorunów

Se wyniosłam tumblera do garażu...

Lniana sukienka kuźwa. Jakbym zapłaciła za nią normalnie, a nie 20 zł na vinted, ale bym się wkurzyła...

GURU10piorunów

Ej schodzi tą pastą XD

Lider3piorunów

@GazelkaFarelka jasne, że zejdzie. Wiesz jak cholernie ciężko zafarbować len? Do wynalezienia nowoczesnych metod farbiarskich i odczynników to len się nietrwale... Malowało. A białego koloru to się w ogóle nie dało uzyskać (ługowanie nie robi roboty w porównaniu ze współczesnymi efektami) dlatego jak pisał M. Pastoreau: biały był porażką średniowiecznego farbiarstwa/bielenia i uzyskiwano efekt poprzez zestawienie z innymi kontrastującymi kolorami.

GURU1piorunów

@AdelbertVonBimberstein Ciekawe bardzo, nie wiedziałam o tym. Faktycznie z sukienki zeszło bez najmniejszego śladu, czego nie można powiedzieć o plastikowej misce, w której ją zapierałam. A to już nie pierwszy ciuch usmarowany przepracowanym olejem w moim domu - do tej pory takie plamy oznaczały już tylko ciuch roboczy / ciuch na szmatę do garażu. Kolejny plus żeby wspierać europejski przemysł lniany.

Gruba ryba3piorunów

@GazelkaFarelka na szczęście masz jeszcze 4 takie same 😉

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

34piorunów

Lubię vinted, bo od czasu do czasu można tam wyhaczyć ciekawy przedmiot, taki którego jeszcze nie widziałam, taki który czasami nie ma żadnych wyników w google. Gdzie sprzedający nie ma pojęcia, co sprzedaje, a ja nie wiem, co kupuję. Jeżeli cena jest nieduża, kupuję.

Tutaj stary naszyjnik, prawdopodobnie z korala filipińskiego. Zrzucę go ze starej żyłki, umyję, doczyszczę elementy. Będzie dobrze komponował się jako czwarty sznur mojego naszyjnika z korala, który robię dla siebie (jeszcze nie skończyłam). Przywodzi mi na myśl pałac w Lut Gholein w Diablo 2.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

96piorunów

Zgadza się - pada.

Tytan10piorunów

@GazelkaFarelka do pełni szczęścia brakuje jeszcze ciepłego, wygazowanego i drogiego piwa. Ah...

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Hydepark

44piorunów

Takie cuda dziś dojechały. Spore kawałki, chociaż nie jest to jakiś pełnowartościowy materiał typowo jubilerski. Ale ja już zrobię z nich coś ładnego.

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

38piorunów

Tumbler - bursztyn dzień pierwszy. Testowo garść taniego materiału, frakcja 0,5 do 1 grama.

Wsad ścierny jest delikatny, więc po około 24h kręcenia delikatnie tylko wygładziło i starło rogi. Tutaj dla porównania garść z tej samej partii materiału, bez wygładzania. Chcę zachować korę, żeby bursztyn miał możliwie naturalny wygląd, ale nie były to ostre, połamane kawałki (jakie często są w tej frakcji). Na razie jestem zadowolona. Jeszcze z 12-24h w tym polata, potem pójdzie drugi etap z delikatniejszą pastą polerską, żeby nadać powierzchni trochę lśnienia (ale tylko trochę).

GURU

w Hydepark

18piorunów

Zamówiłam sobie tą polerkę do kamieni. Przejrzałam różne modele, poczytałam opinie (te negatywne). Głównie mówią o tym, że:

- długo trwa polerowanie - tak jest w każdej polerce, czy kupisz za 200 pln czy za 600 pln. Fakt, nie jest to jasno gdzieś wytłuszczone w opisie, ale chyba wiele osób spodziewało się że uzyskanie lśniącej powierzchni potrwa parę godzin.

- hałasuje - no niestety jak wyżej. Kawalerka w bloku to nie miejsce na takie zajęcia. Ja mam garaż.

- mała pojemność - tutaj przytomnie ktoś zauważył, że wsad musi być adekwatny do pojemności. Zarówno napchanie za dużo na raz jak i za mało nie daje pożądanego efektu. Biorąc pod uwagę, jakie ilości będę miała do polerowania, to lepiej wziąć mniejszy. Ogólnie chyba najbardziej cena tych urządzeń zależy właśnie od pojemności, bo reszta to żadna filozofia, motor, rolki, pasek napędowy i jakiś sterownik on/off, obrotów i czasu.

- nie jest podane, ile to ciągnię prądu - duży minus w tej ofercie jak dla mnie, fajnie byłoby wiedzieć. Raczej obracanie bębna to nie jest jakaś energochłonna praca. Podłączę to do gniazdka z miernikiem i z timerem godzinowym, żeby pracowało jak świeci słońce, zobaczę ile to prądu zużywa. Jak będzie horrendalnie dużo, to wystawię na sprzedaż. Ale podejrzewam, że dziennie może wyjść mniej niż jedno załączenie czajnika. Jakieś inne modele z wsadem 3kg mają podaną moc 45W, 60W. Ja wzięłam wsad 1 kg, więc ile tam może mocy być? Pewnie góra 30W, co zakładając że sprzęt nie robi cały czas na pełnej mocy (dużych obrotach) da z 0,5 kWh dziennie.

Wzięłam z zestawem startowym różnego wsadu polerskiego, zobaczę jak to działa i będę wiedziała, czego szukać jak będę potrzebowała dokupić.

Pokaż więcej komentarzy (4)