Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ghostintheshell

Fanatyk

w Hydepark

17piorunów

_Ludzkie ciała składają się z niezliczonych elementów, a każdy z nich inaczej wpływa na kształt całości. Twarz, odróżniająca ludzi od siebie. Głos, który samemu trudno rozpoznać. Dłonie, które widzisz po przebudzeniu. Wspomnienia z dzieciństwa i obawy o przyszłość. I nie tylko to. Są jeszcze dane sieci, do których dostęp ma mój cybermózg. Wszystko to tworzy mnie taką, jaką jestem. Daje początek temu, co nazywam „__mną__” – mojej świadomości. Ale jednocześnie ogranicza „mnie” to do ustalonych granic._

Lider4piorunów

@CzosnkowySmok dobry film. 😉

Fanatyk4piorunów

@splash545 przypadkiem na to trafiłem, zupełnie nie pamiętam. Byłem na nim na jakiejś nocy kinowej. A później że dwa razy jeszcze oglądałem. Ale mam tylko emocje a brak treści w głowie. Ale jak słyszę ten utwór to mam ciarki :slightly_smiling_face:

Lider2piorunów

@CzosnkowySmok no ja też z 3 razy go widziałem, dobry klimat jest 😁

GURU1piorunów

@CzosnkowySmok ja oglądałem cały a nie lubię chińskich bajek xDDD
Ogólnie klimat filmu, ale w drużynie "policjantów". Jak Ci wszedł film to i serial powinien chyba.

Gruba ryba1piorunów

@CzosnkowySmok Trochę mniej filozofii a więcej akcji. Dobry ale nie tak dobry jak kinówka.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Perfumy

15piorunów

No hej, dziś zapiski z testów Meo i ELDO.

Etat Libre d'Orange Rien Intense Incense - fajna rzecz, mocna i oryginalna. Od strzała nozdrza atakuje konkretna dawka orientalnego kadzidła uzupełnionego nutami metalicznymi i kwiatowymi, wśród których na pewno wyróżnić można różę i irysa. W efekcie pachnie to trochę jak różane kadzidło w cerkwi, a trochę jak sklep new age z talizmanami i innymi szamańskimi i astralnymi gadżetami. Spokojnie mogłoby wyjść pod szyldem Sorcinelli. Warto poznać!

Etat Libre d'Orange The Ghost In The Shell - zapach lateksowych rękawiczek, nie medycznych tylko takich pudrowanych w środku,  puder jest bardzo wyraźny. Z czasem stopniowo wrażenie czystości staje się mniej laboratoryjnie-sterylne a bardziej skręcą w stronę kosmetyczną: delikatne kwiatowe mydło, świeżo umyta skóra, zapach kremu do rąk. Całość sprawia bardzo syntetyczne wrażenie, wręcz plastikowe, ale nie jest to gryząca chemia, więc chyba pasuje do koncepcji zapachu Motoko.

Meo Fusciuni Last Season - mocna rzecz, jednocześnie ładna i brzydka. Na początku są zioła, jakieś chwasty, naturalne, prosto z ogrodu, z jeszcze brudnymi korzonkami, ale też odrobina ziół słodkich i likierowych. Przede wszystkim jest dużo ziemi, wilgotnej, takiej jak wiosną, w której się budzą bakterie i zaczynają fermentować i czuć wówczas ten specyficzny zapach, o którym niektórzy mówią że wiosną pachnie. Do tego dochodzi skóra, ale nie jakiś tam subtelny zamsz, nie torebka, tylko brudna, zwierzęca i zakurzona. Efekt jest taki, że czuć też starymi ziemniakami, takimi które już długo leżą w piwnicy i zaczynają kiełkować, więc na randkę perfumy idealne. Mimo wszystko jest w nim coś, co sprawia, że chce się wąchać.

Meo Fusciuni Varanasi - dla mnie te perfumy pachną głównie cypriolem i brudem. Cypriol jest bardzo wyraźny w postaci suchego, osmolonego drewna. Brud natomiast obecny jest w wielu aspektach. Brudna jest na pewno skóra, jak stara skórzana torba narzędziowa, wysłużona, przesiąknięta zapachem narzędzi, z jednej strony z licznymi drobnymi rysami, z drugiej strony przebarwiona od noszenia. Brudne jest ciało, zaniedbane i niedomyte, z charakterystyczną fizjologiczną słodyczą. No żul jak nic. Jest też kurz, ale nie domowy, naskórkowo-ubraniowy, a ziemisty, jak zapach zakurzonych butów po spacerze po drodze gruntowej. Gdzieś w oddali coś się pali, do nosa dobiega lekki swąd dymu. Mniej wyraźny, ale jest szafran i jakieś kwiaty, na mój nos bliżej nieidentyfikowalne, ale zmiękczające nieco ten brudny, surowy obraz. Nigdy nie byłem w Indiach, więc nie mogę ocenić czy odwzorowanie jest trafne. Na pewno nie jest łatwe. Tylko czy ja chcę tak pachnieć?

Grafika: Playgound AI

Kosmonauta1piorunów

@saradonin_redux @saradonin_redux RII to potężne perfumy jeżeli chodzi o parametry. Chyba najmocniejsze jakie znam. W ich przypadku sporo zależy od PH skóry. Na mnie pachniał morzem aldehydów, żadnych róż czy kadzideł. Czułem się jak starsza pani w koronkach.

Zawodowiec

w Dyskusje

5piorunów

Nie wiem, czy ktoś pamięta to anime, ale było to moje pierwsze anime, które obejrzałem na nie istniejącym już Hyper+. Zapadło mi w pamięć a jego odnalezienie zajęło mi jakieś 12 lat :grinning:

https://www.youtube.com/watch?v=QxkMzn4et2U

Fanatyk3piorunów

@UniCatEnjoyer - się oglądało :heart_eyes:
Nowy Ghost in the Shell: SAC_2045 też całkiem, całkiem - polecam.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Filmy

17piorunów

**Ghost in the Shell 2: Innocence**

Druga część wspaniałej japońskiej animacj Science Fiction, której właściwie nie trzeba przedstawiać 😉

Film dostępny na CDA.

 

Mistrz3piorunów

O kurde dwójki nie oglądałem.
Trzeba nadrobić to zaniedbanie, dzięki :)

@koszotorobur

Fenomen1piorunów

@cebulaZrosolu to sobie narob popcornu i się wyśpij. Bo jest długi i bardzo...mistyczny.

Mistrz1piorunów

@bejonse jak mistyczny to może warto coś przysmażyć wcześniej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fenomen0piorunów

@cebulaZrosolu ja nie koneser od kuchni na głębokim tłuszczu ale gdybym był to bym smażył na tym

Fenomen1piorunów

@koszotorobur cholera, dwójka jakoś zupełnie mnie ominęła. Jeśli jest chociaż w połowie tak dobra jak jedynka, to obejrzę z przyjemnością :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (8)