Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#giewont

GURU

w Ciekawostki

45piorunów

Jak piorun niszczy serce? Dlaczego buty wybuchają? Przełomowe badania po tragedii na Giewoncie

Ubrania na ludziach się paliły, buty wybuchały, a wokoło jak pociski latały duże odłamki skał. Takie sceny miały miejsce na Giewoncie w sierpniu 2019, kiedy piorun poraził grupę osób. Polscy naukowcy zbadali, jak taki masowy wypadek odbija się na zdrowiu pacjentów. „Trafiło do nas

GURU

w Wiadomości Polska

25piorunów

Dwóch mężczyzn, punktualnie o 21.37, w 20. rocznicę śmierci Jana Pawła II rozświetliło krzyż na Giewoncie. Zostali ukarani przez Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego mandatami w wysokości 500 złotych, za poruszania się po szlakach po zmroku.

https://www.rmf24.pl/regiony/zakopane/news-zrobili-to-w-holdzie-dla-papieza-zostali-ukarani-mandatami,nId,7945582

#tatry #giewont #2137 #wiadomoscipolska

Gruba ryba6piorunów

Anyway, śliski temat z łamaniem przepisów "bo hołd". Weźmy dwa przykłady, zatrzymanie samochodu na środku skrzyżowania:
- 2 kwietnia 21:37, bo papież
- 1 sierpnia 17:00, bo powstanie

Okej, nie okej?

GURU1piorunów

@serel ale zatrzymanie samochodu vs "świecenie latarką na górce" to jednak inne rzeczy xD
Ci goscie co tam weszli raczej nikomu krzywdy nie zrobili poza "40 min po zachodzie słońca, 500pln"

Osobistość4piorunów

@entropy_ to chyba nie o latarkę i ludzi chodzinw tym przepisie, tylko o zwierzęta, które w parku narodowym mają mieć przynajmniej kilka godzin spokoju w nocy. I nie chodzi o zapalenie światła na chwilę, tylko o kilkugodzinny spacer i hałas.
Poza tym bez tego zakazu Tatry byłyby pełne w nocy i TOPR by musiał zwozić ludzi całą dobę.

Gruba ryba1piorunów

@entropy_ prawda, inny kaliber, dlatego za blokowanie ruchu jest do 5k mandatu :)
Też uważam, że przepis durny i powinno się skończyć na pouczeniu

Pokaż więcej komentarzy (10)

Inspirator

w Hydepark

19piorunów

Pryt pryt pryt 6W mocy maksymalnej we warsztacie empetrójką z sonyeriksona

(tag na moje gunwo do czarno albo obserwo)

Osobistość3piorunów

Wincyj Unitry!
Dzie som gałki?

Inspirator2piorunów

@cec Pewnie spadły jak leciał do śmietnika. Albo nie było już wcześniej. Mam z czego dorobić, tylko ni ma kiedy. To samo z opadniętym "tłem" skali.

Wincyj ni ma. Znaczy jest, jeszcze Śnieżnik R502 bodaj, ale pogryziony przez myszy i nie działa xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Historia

6piorunów

Krzyż na Giewoncie. Kiedy powstał? Kto go postawił? Jaka jest jego historia? - Bryła - polska architektura

Metalowy krzyż na Giewoncie jest jednym z symboli polskich Tatr. Stanął na szczycie Wielkiego Giewontu (1894 m n.p.m.) 19 sierpnia 1901 roku. Operacja przetransportowania i zamontowania metalowych elementów była prawdziwym wyzwaniem. [...] Krzyż na Giewoncie ma wysokość 17,5 m, z czego 2,5 m

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Wypadek na Giewoncie - pechowe zejście 21.02.2021 r.
https://youtu.be/Fc43VJxGDNs

Jak poszkodowana osoba opisuje swój wypadek:

Błędy jakie popełniłem podczas zejścia:

1) godz. 13:12 - pełne słońce, ślisko
2) wyrobiony śnieg (lodowa rampa) przez inne osoby, brak stopni
3) stres, strach przed zejściem tyłem
4) schodzenie bokiem i wiszenie na czekanie
5) brak podparcia rakami które ustawiałem bokiem i łapały tylko jedną krawędzią lub wcale - przed upadkiem poślizgnąłem się dwa razy, a kolega wyżej podpowiadał abym schodził tyłem - patrz punkt 4
6) brak doświadczenia, pierwsza góra zimą, patrz punkt 3
7) napierający tłum z góry poza kolegą, również punkt 3
😎 w pewnym sensie jednak pośpiech, patrz punkt 7

Proszę niech każdy obejrzy sobie ten film i sam odpowie sobie na pytanie, czy jest w stanie zejść z szczytu, ponieważ łatwiej się na niego wchodzi. Osoby doświadczone wbiegną na niego, jednak osoba z doświadczeniem tylko letnim zawsze może skończyć gorzej niż ja na tym filmie. Moje obrażenia to gorączka i trzęsienie z zimna po ogromnym spaleniu słońcem na noc i w nocy, ogromny ból stłuczonych żeber z prawej strony - pierwsza noc była najgorsza, praktycznie nie mogłem kaszleć i wstać z pozycji leżącej, a także kilka siniaków i mniejszych krwiaków, na całej prawej nodze z przodu, pod tyłkiem, krwiaku i stłuczeniach na całym prawym łokciu, kilku mniejszych siniakach na całym ciele w innych miejscach. Wszystko skończyło się świetnie, poznaliśmy wspaniałą ekipę która odprowadziła nas do samych Kuźnic, dziękuję także za pomoc osobom które podeszły do mnie po upadku na śnieg tyłkiem, praktycznie do końca dnia trzymała mnie adrenalina dlatego po trasie do Kuźnic jeszcze minęliśmy wszystkie osoby, które schodziły przede mną, ale następne dwa dni chodziłem jak stary dziadek, pojechałem zrobić prześwietlenie i dostałem receptę na Ketonal, nic się nie stało, na prawdę - poza siniakami na trzeci dzień nie widać po mnie niczego, ale to wszystko mogło skończyć się dużo gorzej.

Przede wszystkim:
1) kask
2) bardzo wypchany miękki plecak na plecach - gdyby nie on, prawdopodobnie miałbym złamany kręgosłup, spadłem około 10-15 metrów (edit: chociaż osoba która do mnie podbiegła mówi że nawet 40) - stłuczenia i obrażenia, tak jak rozcięta kurtka od skały i delikatnie ręka na wysokości barku mam/miałem na prawej stronie, tam gdzie nie było już niczego takiego jak plecak, dlatego zamortyzował on mój upadek poza żebrami z tyłu po prawej, prawego pośladka i prawego łokcia
3) trochę farta, a przecież leciałem głową w dół
4) nie widać tego na filmie, ale lecąc pomyślałem tylko o tym, aby rękoma zasłonić okolice głowy i stworzyć sobie kulę ochronną wokół twarzy poza kaskiem by odbijać się nie twarzą a np. właśnie prawym łokciem, czy to, co pomyślałem na samym początku, to - jak długo będę leciał

świadomość miałem do końca, ale miałem wypadki w życiu już dwa, gdzie traciłem przytomność na kilka sekund na czarny ekran, uważajcie na siebie

wszystko jest dla ludzi, wulgarne komentarze będą usuwane

a już żartując, mówili na mnie skoczek i zazdrościli mi że najgorszą trasę mam już za sobą
całe wejście z zejściem z Giewontu i trasę na szczyt zmontuję tak do miesiąca czasu, można dodać subskrypcję to wyskoczy powiadomienie, big up, widzimy się na szlaku