Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gravel

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

12piorunów

142444  +  8  +  8  +  8  +  8  +  8  +  9  +  107 = 142600

Zapomniałem wczoraj zrobić podsumowania sierpnia, to dzisiaj zrobię podsumowanie tygodnia 😛
Klasycznie kilka DPD, a dzisiaj udało się wskoczyć na gravela i pokręcić trochę na północ od Trójmiasta. Powrót przez TPK sprawił, że teraz bardziej mnie bolą ręce od ciągłego hamowania (jestem cykor...) niż nogi :smiley:

GURU

w Rowerowy Równik

23piorunów

139 405 + 23 + 29 + 28 + 25 + 27 + 27 = 139 564

Kilometry z 2 tygodni. Trzeba będzie w weekend w końcu wyjść na coś trochę dłuższego, bo może i intensywne te jazdy, ale jednak godzinne trasy to trochę bieda 😅

W międzyczasie byłem na finałowym etapie Tour The Pologne, bo akurat zaczynali w mojej wiosce. No, jednak "trochę" mi brakuje :face_holding_back_tears: Ale przynajmniej pojeździli na pagórkach, po których ja muszę cierpieć ze 3 razy dłużej 🙂

Widzę, że coś skrypt nie działa, więc dodaję ręcznie. Wynik poprzedni zaokrągliłem, bo był z miejscem dziesiętnym.

   

Osobistość

w Rowerowy Równik

16piorunów

138 882 + 7,63 + 100,34 + (reszta schowana na stravie) 252,44 = 139 242

Hejo, w tym tygodniu troszkę treningowo, nie udało mi się załapać na żadną wyprawę rowerową, ale z okazji ostatniego etapu TdP w KRK strzeliłem sobie mocną interwałową 40tkę i dobiłem wieczorem jeszcze pętelką 30k do 100ki :smiley:

Bardzo podobało mi się zachowanie Jumbo i Jonasa, po finiszu zatrzymal się na skrzyżowanie błoń z alejami i można było robić fotki ❤️

Udanego turlania wam, może w nast tygodniu coś fajnego się zobaczy! Wiem, że Krakowski Coffee Ride kibicował kolarzom w Lanckoronie od 10 rano :smiley:

A co do Kasi, to wiecie, no i btw Vuelta się zaczęła, tam to dopiero są GÓRKI GÓRKI na etapach, będzie ciekawie!

\\o/

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Sport

17piorunów

137 899 + 600 = 138 499

Doberek, pierwszy raz w życiu nakręciłem 600 kaemów w tydzień, ostatnim razem w 2023 było 594 (14 - 20.08.2023 😉 ), zawsze jest to minimalnie więcej ^_^

We wtorek na Nocnym Rajdzie Rowerowym Grupy Turystyki PK (https://www.facebook.com/grupaturystykirowerowejpk) podbijaliśmy Chorągwicę (https://www.facebook.com/events/426310736394192/?ref=newsfeed), na wyprawę wybrała się Koleżanka z dość antyczną szosą i 5-ma przełożeniami, wszyscy Jej kibicowali, faktycznie udało się "górkę" podjechać, ale to była walka!

Niestety fotkę masztu mam dość rozmazaną, ale uwierzcie mi, dość wysoki :grinning:

W piątek sobie na luzie po mieście nakręciłem 100-wę, w sobotę odwiedziłem kuzyna i przeturlałem się przy okazji przez Ojcowski Park (Kocham widoczki z okolic dolinek ❤️ ), a dziś na platynowych rowerkach (https://www.facebook.com/Platinium.Fitness.Al.Pokoju.16/posts/pfbid02pKCbtecSopCfTute5y1xJrEviRpNRYEEY64MynV7inySccJX2ZDSjY4gtcjcWX7Jl) żeśmy się szlajali w okolicach Tomaszowic i Skały, akurat mi linka poszła w tylnej przerzutce, więc dobijałem do 600 na przednim blacie, ciekawe wyzwanie powiem, wymiana linki w serwisie jutro :D:D.

Udanego turlania w nadchodzącym tygodniu i słuchajcie się @Wrzoo , trzeba regularnie stosować "Piciu", by nie uschnąć na upałach!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Rower

49piorunów

Hejtusie, pijcie ze mną bezalkoholową ipę!
Dzisiaj wpadła pierwsza setka i to po

Piękna trasa z Oslo do Jevnaker przez lasy i wzdłuż jezior Nordmarki.

97% gravel i 2% górskich ścieżek, 1% asfalt. Byłoby szybciej, ale był fragment gdzie google tak mnie wyruchało z wyznaczaniem trasy, że niosłem rower przez 2km (pic rel) xD

Punktem krytycznym był zdecydowanie powrót z Jevnaker i podjazd 7km/420m elewacji bez żadnego płaskiego fragmentu. Wymęczyłem się nielicho i wypiłem niemal całą wodę i izotonik, które miałem na powrót. No, ale od czego są górskie strumienie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ogólnie wpadło ponad 1800m przewyższeń co daje kolejną, po dystansie, życiówkę.

Wiem, że wszyscy jeżdżą więcej i szybciej, ale c⁎⁎j, jestem z siebie dumny!

PS. Niebojowo nastawione owce też były.

Fanatyk0piorunów

Gdzie grawel jak obowiązkowej kierowniczki nie ma? A jeszcze zaraz prawilni zaczną pytać jakie maratony latasz z tymi sakwami XD

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

35piorunów

137 279 + 2 + 205 = 137 486

Tak jak zapowiadałem, przejechałem w piątek swoją pierwszą trasę powyżej 200 km :smiley:

6:03 pociąg IC do Bydgoszczy, skąd ruszyłem w drogę powrotną do Gdańska już na kołach. Całość zajęła 12 godzin, z czego 9 godzin i 40 minut sama jazda.
Liczyłem trochę na lepsze tempo ale zaskoczyły mnie podjazdy na trasie 😛 Takie miejscowości jak Świecie, Nowe czy Gniew są położone odpowiednio wyżej nad doliną Wisły 😉
Błędem było też wytyczenie kawałka trasy po wale (11 km) a można było objechać w śladzie Wiślanej Trasy Rowerowej.

Kolejna granica przekroczona ale chyba nie będę się brał za trasy, których jedynym celem będzie kolejny rekord długości. Teraz czas na jakąś pierwszą imprezę Ultra :smiley:

Gruba ryba1piorunów

Zazdraszczam, mnie powstrzymuje ciągle nie optymalna pozycja i po 80-90 km napieprza mnie szyja i nadgarstki a próbowałem wielu rzeczy i idę w końcu na fitting mam nadzieje ze to pomoże

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

16piorunów

136 353 + 24 + 3 + 3 + 3 + 3 + 3 + 3 + 85 + 15 = 136 495

Słabiutki to był lipiec ale po czerwcu motywacja mocno siadła ;)

Z pozytywów to w końcu udało mi się zaliczyć Kaszubską Marszrutę i to do tego całą ekipą.

A już jutro jadę moje pierwsze :) trasa Bydgoszcz - Gdańsk

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/

Fanatyk

w Hydepark

18piorunów

Właśnie wróciłem z roweru a tu taki posiłek białkowy :heart_eyes:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

16piorunów

133 185 + 68 = 133 253

Zainspirowany tym jakie dystanse i przewyższenia robi przez ostatnie dni kolega @austrionauta postanowiłem szarpnąć się na pierwsze w życiu rowerowe 1000m i to po . I to byl błąd xD Moja amatorszczyzna dała mi popalić. Wyjechałem po calym dniu pracy, na głodniaka i o samej wodzie. Po 50km odcięło mi prąd w nogach. Na szczęście w lesie masa poziomek i jagód więc podjadłem parę garści, ale za mało, za póżno, więc i tak wracałem na oparach ze skurczami w łydkach.

W dodatku tuż przed jazdą rzuciłem smar na suchą pogodę a gdzieś po 40km przejeżdżałem przez rzekę. Nie dość, ze cały smar spłynął w pizdu i łańcuch zaczał skrzypieć jak dziadkowe kolana to jeszcze w zimnej wodzie doszczętnie przemoczyłem buty i zaraz straciłem czucie w stopach xD

No, ale nie było tak źle, pierwsze 1000m zrobione, fajne spoty odkryłem i to w sumie kilkanascie km od domu. Z plusów ujemnych to uświadomiłem sobie, że muszę jeszcze trochę kg zrzucić i potrenować jeśli chcę zrobić trasę z mojej bucketlisty.

Osobistość1piorunów

Hej, przecież zrobione i ponad 1k up, super!
Ja wiedząc, że wybieram się na nocną ustawkę rowerową przy przejeździe z biuro -> obiad -> praca zdalna z domu od razu zamówiłem ekstra obiadek a w domku dojadłem z 1k kcal, bo wiedziałem, że mnie dziady "ale będziemy spokojnie jechać" przeciorają :grinning:

I to był dobry pomysł :grinning:

Fanatyk1piorunów

@pluszowy_zergling mi wg. stravy wyszło ponad 3k kcal spalone, wg. zegarka prawie 4k. Nie wiem ile w tych wyliczeniach prawdy, ale po powrocie do domu pierwsze co zrobiłem to otworzyłem lodówkę, wyjąłem ćwiartkę arbuza i opierdoliłem na raz xD

W grupie nigdy nie ma spokojnego jechania, zawsze znajdzie się jakiś wyrywny a reszcie zaraz włącza się rywalizator ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Rowerowy Równik

23piorunów

133 068 + 117 = 133 185

Słowenia dzień trzeci i ostatni. Trasa wiodła lasami w okolicach Kranj i potem dobrze znaną mi drogą rowerową D-1 od Jesenic przez Kranjską Gorę i Tarvisio. Z jednej strony najprzyjemniejszy, jeśli chodzi o trasy (bo w miarę równe szutry i potem asfalt), z drugiej - czuć było już ogólne zmęczenie materiału - 3 dni na nieco ponad 400km i 5000m przewyższeń to trochę sporo.
W każdym razie, pętla po zachodniej części Słowenii zaliczona, na przyszły rok zostawiam sobie część wschodnią. Jeśli chodzi o część logistyczną, to udało mi się spakować na 3 dni w tych kilka jackpacków które są na rowerze, niczego nie brakło, noclegi w agroturystykach za 50€, nie zmokłem, nie zmarzłem i pysznie jadłem po drodze. Polecam!

Specjalista1piorunów

@austrionauta gdzie znalazłeś te noclegi? Po bookingu to nic w tej cenie nie widziałem. Co możesz w tej okolicy polecić do zobaczenia (na pieszo?)

Osobistość1piorunów

@Magnifice rezerwowałem na bookingu ze 2 mies temu; a "w tej okolicy" to trochę za ogólnie. Jak jesteś niedaleko Socy, to cokolwiek tam, można popłynąć rzeką, można spacerować wzdłuż, zajrzeć nad wodospady np w rejonie Tolmina czy Kozjak. Słowenia ma tez bardzo dobrze przygotowaną info turystyczną na slovenia.info

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Rowerowy Równik

31piorunów

132894 + 134 = 133028

Dzień drugi zaliczony. Dolinę Socy zostawilem za sobą, wjeżdżając w rejony winnic ciągnące się od Novej Goricy do Postojnej. Tym razem obyło się bez ujebow, ale droga wymagająca - ciagłe góra / dół, bo winorosl tak lubi , a i w bonusie znalazł się w mordę wind. Po drodze wiele opuszczonych gospodarstw i budynków, niektóre taksa na sprzedaży. Jak komuś się marzy romantyczna uprawa wina na końcu świata, to jest to właśnie to miejsce. Nie chciałem wjeżdżać do Lubljany, a jej ominięcie oznaczało jedno - tradycyjnie na sam koniec górka killer-prawie 4 km z 10%.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gwiazdor

w Rower

2piorunów


Mam ostatnio taką rozkminę czy kupić sobie nowy rower. Jeżdzę w 90% po to żeby się zmęczyć a nie gdzieś dojechać. Obecny crossowy Kellys Phanatic ma już 15 lat. Wymieniłem w nim co prawda cały napęd w tym roku i chodzi bardzo ładnie, ale jakoś strasznie mnie kusi żeby spróbować gravela. Nigdy nie miałem kolarzówki, bo jakoś mnie to nie kręciło. Moim problemem jest to, czy w ogóle poczuję różnice? Mój obecny rower w standardzie ważył niecałe 13kg i teraz kwestia tego, żeby przy ewentualnym zakupie poczuć jakiś większy przeskok. Bo na przykład hamulce mam hydrauliczne i przez te 15 lat to tylko kilka razy okładziny zmieniałem, więc w nowym też bym chciał mieć hydraulikę i osprzęt wyższej klasy. Zastanawiam się, czy jest w ogóle sens próbowania czegoś, co będzie gorsze niż taki RINOS Sandman4.0 - 9,6kg i hydraulika. Tyle że jest to 8 tyś do wywalenia na rzecz która nie wiem, czy da mi poczucie, że coś zyskałem. Ewentualnie jak z tym memem, że po wywaleniu 5 wypłat na rower okazało się, że problemem nie był rower ;-). Wiecie może, czy gdzieś w okolicach Warszawy da się przetestować/wypożyczyć jakiś kevlar-owy rower wyższej klasy?

Fanatyk2piorunów

Ale jaką różnicę chcesz poczuć, bo piszesz głównie o wadze pomijając taką oczywistość jak odkręcenie nadgarstków o 90 stopni na baranku w stosunku do flatbara? Jeśli tylko waga wchodzi w grę to nie ma lekkich crossów?

Fanatyk3piorunów

@bendyz różnica jest tak znaczna że nawet w miejskim ulepie mam kierownice do trzymania wzdłuż a nie w poprzek :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Sum

w Rower

21piorunów

W największy upał po życiówkę pojechał xD No debil

Osobistość1piorunów

Dysztansz szalony, temperatura też szatan, regeneruj... no i te "lekkie przewyższenia na trasie" imponują.

Sum1piorunów

@pluszowy_zergling Tym razem starałem się ładować ile wlezie, myślę że wcześniej jak łapałem kryzysy to była właśnie bomba z niedożywienia, a tajemnica sukcesu jest cukier, cukier, cukier. W bidonach 1,7l izotonika z węglami, w buklaku 2l wody, w czasie pierwszej połowy dwa batony i puszka coli, w połowie solidny burger, puszka coli, piwo zero, tankowanie bidonów i bukłaka, w drodze powrotnej też izotonik z węglami plus elektrolity i piwo zero, bo byłem wypchany tym burgerem cały czas. Ogólnie trochę do porzygu, ale dzięki temu cały czas miałem siłę w nodze, praktycznie żadnego kryzysu jak to wcześniej bywało na 80km.

Sum1piorunów

@pluszowy_zergling niestety to przerobiłem, 80-100km na liczniku a ja już nie mam siły kręcić... Myślałem że jadłem wystarczająco ale jak widać nie. Nie bez powodu się mówi że ultra to zawody w jedzeniu i piciu 😁

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

21piorunów

125 460 + 63 + 38 + 90 + 105 + 55 + 151 + 42 + 25 = 126 029

Co to był za czerwiec ! Ostatecznie przejechałem 1840 km :) co pozwoliło mi zająć 3 miejsce w rywalizacji w pracy xD

W sobotę wycieczka na przekop Mierzei Wiślanej i dalej do Krynicy Morskiej, gdzie wiedzie bardzo malownicza ścieżka po klifie :)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/

Pokaż więcej komentarzy (8)

Tytan

w Rowerowy Równik

35piorunów

124 091 + 26 + 106 + 65 = 124 288

Tydzień temu, w weekend, przejechałem Rowerowy Szlak Orlich Gniazd - z Częstochowy do Krakowa.

Mi ta trasa się podobała, ponieważ była na niej zróżnicowana nawierzchnia, wymagające podjazdy, piękne widoki i oznaczenia pozwalające na jazdę bez nawigacji.

Jednak kumpel, który ze mną jechał, nie był zbyt zadowolony - bo nawierzchnia była dla niego jednak zbyt zróżnicowana i np odcinki leśne mocno dały mu w kość.

Dlatego szlak ten polecam, ale co najmniej średnio doświadczonym rowerzystom na gravelach lub MTB, bo zdecydowanie nie jest to szlak dla rodzinki czy początkujących

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/

Gruba ryba0piorunów

Mam to w planie - być może na sierpień :grinning: Jak baza noclegowa - są jakieś agroturystyki czy namiocik? Ile Ci zajęło przejechanie?

Tytan1piorunów

@ColonelWalterKurtz jechaliśmy w weekend, z czego w piątek do Częstochowy przyjechaliśmy wieczorem,, więc zrobiliśmy tylko 26 km do takiej fajnej agroturystyki pod Olsztynem (gdzie dwuosobowy pokój i dwa pyszne śniadania łącznie wyszły 150 zl). Następnego dnia w sobotę zrobiliśmy te 100 km do Olkusza, gdzie wynajęliśmy pokój w centrum na bookingu za 180 zl (w tym 20 zl za przechowanie rowerów). I potem w niedzielę jechaliśmy do Krakowa, skąd mieliśmy pociąg powrotny, więc już nie braliśmy noclegów.

Ogólnie polecam noclegi wcześniej ogarnąć, bo przy samej trasie praktycznie nie ma cywilizacji i raczej odpada opcja wynajmowania łóżek z buta ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Tytan1piorunów

@ColonelWalterKurtz tak, ja dałem radę na moim gravelu, aczkolwiek miałem jeden przymusowy wypych - podjazd tuż przed zamkniemy Bąkowiec pokryty był kamykami, które boksowały mi pod kołami i musiałem zeskoczyć z roweru.

A i ostatniego dnia strasznie lało, więc na polnych odcinkach było błoto - ale to na każdej trasie może się zdarzyć

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Rowerowy Równik

22piorunów

121 718 + 51 + 48 = 121 817

Weekendowy wypad pod namiot.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

26piorunów

121 029 + 23 + 57 + 71 + 120 = 121 300

15 czerwca a już prawie 1 tysiąc kilometrów przejechałem w tym miesiącu :) rekord z zeszłego roku przebity. Chyba będę potrzebował kolejnego tysiąca aby rywalizować o TOP3 w wyzwaniu. Po dzisiejszym przejeździ objąłem prowadzenie :)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/

Osobistość0piorunów

Noo, pogoda aż zachęca do turlania, aczkolwiek nie sam dystans się liczy.
Coś fajnego zwiedziłeś/zobaczyłeś ? :smiley:

Ja bym chciał w tym miesiącu zrobić to 8848 - Everesting, ale już wiem że nie podołam, może kiedyś :grinning: (22-27 jestem w Wawie bez rowerku, zwyczajnie nie ma tyle czasu by takie podjazdy narąbać...)

Fanatyk1piorunów

@pluszowy_zergling ehh, szkoda strzępić ryja, naciągnąłem sobie wczoraj (nie na rowerze) mięsień dwugłowy uda i wszystko szlak trafił 😒 a w planach na ten tydzień była m.in pierwsza dwusetka czy Kaszubska Marszruta 😒

do wyzwania wysokościowego na Stravie też dużo nie brakowało

Osobistość1piorunów

@Gilgamesh damn, współczuć, dzisiaj jak sobie robiłem podjazdy by choć trochę nadrobić to widziałem pod Kopcem Kościuszki jak jeden kolega na gravelku robił pętelki góra-dół, też chyba wydajnie poluje na osiągnięcie :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (3)