@DexterFromLab wychowałam się w takich domach, gdzie żyło się zgodnie z porami roku, prace polowe według ich cyklu. Zimą chleb pieczony, mleko od krowy, świniobicie od wielkiego święta. Jak ktoś zasmakował takiego życia i ukształtowaly go takie doświadczenia, to będzie miał w sobie tę tęsknotę. Podzielam twoje zdanie, uważam od rewolucji przemysłowej zaczęliśmy robić sobie wielką krzywdę. Oddalamy się od tego co ważne, zapominamy o naszym pochodzeniu, maskujemy tęsknoty internetem, technologią, zajęciami zupełnie bez sensu. Mózgi nam się zmieniają. Ponoć nasze mózgi potrzebują ciszy jak płuca tlenu, a walimy w siebie coraz więcej bodźców. Nie ma nas dla najbliższych. Oddajemy energię rzeczom, które nie dają nam nic w zamian, w każdym razie nic dobrego. Bardzo się solidaryzuję z tym, co napisałeś