Dzień 293., strona nr 53
Baca łapie okazję na drodze, wreszcie udaje mu się złapać przejeżdżającego mercedesa. Wsiada i jadą, ale po kilku kilometrach jakoś tak nudno się zrobiło, więc baca pyta:
- A co to panocku za znacek z psodu?
- To? - mówi kierowca, pokazując na znaczek mercedesa. - To taki celownik, jak kogoś złapię w ten celownik, to już na pewno trafię.
- Aha.
Po kilku kilometrach patrzą, a tu drogą jedzie facet na rowerze, Baca mówi:
- A weźcie, panocku, tego cłowieka w ten celownik...
Kierowca skręcił i faktycznie rowerzysta znalazł się w "celowniku", ale ponieważ kierowca nie chciał iść do więzienia, to w ostatniej chwili wykręcił, aby nie trafić w rowerzystę.
Chwilę potem baca mówi:
- Iiiii, kiepski ten was celownik, gdybym nie roztworzył drzwi, to byśmy go w ogóle nie trafili...
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki