Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#heheszki

Lider

w Hydepark

4piorunów

Pejsbuk mi wydalił taką reklamę...
Wiedzieliście, że ziomek od "babciu, to jest za⁎⁎⁎⁎ste", upadł już do poziomu fame mma?
Burzy mi to odbiór jego ryja na memach :(
Kto następny? Paweł Jumper, Krzychu Kadetem, Tumulec?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Gry

4piorunów

Uwielbiam tę grę.

https://www.youtube.com/watch?v=qRs9EtyJbe4

Osobistość1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Do końca Weird Westa nie dotrwałem, ale dopóki bawiło to bawiło przednio.

Osobistość0piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Gra się składa z kilku (bodaj pięciu?) historii powiązanych ze sobą, ale te powiązania są na początku ukryte i dopiero potem powoli się ta "większa" fabuła odkrywa z pomniejszych, zazębiających się elementów, obszar gry się nakłada/powtarza, ale protagonista się zmienia. Więc jak kolejny już raz kazali zaczynać od zera to jakoś tak... entuzjazm się gdzieś zgubił, a nowych mechanik czy innych wynalazków żeby utrzymać świeżość niestety zabrakło. No i z gameplayem się jakoś nie polubiliśmy, strzelanie mi nie podpasowało, ciężko ocenić czy coś jest na linii strzału jak jest kamera tak wysoko, osłony działają mocno średnio, a większość umiejek zdawała się niewarta paska żeby je odpalać, w zasadzie z samego bullet-time'u korzystałem. Granie pod "z buta wjeżdżam" było przez to na dłuższą metę mało satysfakcjonujące i nawet nieco irytujące. Skradanie z kolei zajmuje za dużo czasu, przeciwników jest dużo, więc olać ich i śmignąć od razu do celu nie bardzo się da, ale nie są za sprytni i eliminacja wszystkich po jednym nie stanowi większego wyzwania, więc całość się robi powolna i monotonna.

No ale dwie pierwsze fabułki zrobiłem w zasadzie ciągiem, dopóki było świeże to było świetne. Klimacik fajny, grafika prosta ale ładna, ciekawa mechanika Vendetty i ludzi z długiem wdzięczności. Niestety na trzeciej postaci się monotonia rozlała i ostatecznie do czwartej nie dotarłem. Może na pierwszych dwóch za dużo czasu poświęciłem na lizanie ścian i sprawdzanie wszystkiego, a trzeba było sprawniej główny wątek pchać? A może przejście z bardzo ciekawej postaci nr 2 do mało ciekawej postaci nr 3 zabiło tempo? Ogólnie gra dobra, kiedyś do niej jeszcze wrócę.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Wybierz Społeczność

16piorunów

Trzy żółwie idą przez pustynię i niosą arbuza. Strasznie się zmęczyły więc zrobiły sobie postój. Nagle jeden żółw mówi:

- Chłopaki, zjedzmy tego arbuza, jestem głodny!

Na to drugi żółw:

- Nie, przecież nie mamy wody, a jedzenie bez wody jest bez sensu!

- Zaczekajcie tutaj a ja pójdę po wodę, ale nie jedzcie arbuza!

Żółwie czekały,... i czekały... Minęły 3 długie lata. W końcu jeden żółw mówi do drugiego:

- Stefan, zjedzmy tego arbuza, bo Mietek już chyba nie wróci!!!

Już mają kroić arbuza i wtem z krzaków wychodzi trzeci żółw i mówi:

- Oj, bo nie pójdę po wodę!!!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

16piorunów

Bóg nie zapobiega strasznym rzeczom ponieważ:

  • A4% (7 głosów)
  • B12% (19 głosów)
  • C15% (24 głosy)
  • D70% (115 głosów)

165 głosów

Fanatyk0piorunów

Skoro byłby jeden to byłoby ich więcej, wszechświat jest powtarzalny. To już prędzej kosmici nas zasadzili niż istnieje coś boskiego, bo byłoby tego od cholery i wiadomo byłoby, żeby było, bo chociażby przeszkadzałoby w swej sprawczości.

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

142piorunów

Prześlijcie wsparcie duchowe dla mojego męża, bo jeszcze wczoraj zastanawiał się co będzie robił w pozostałe dwa dni urlopu, a dziś rano pękł wąż w instalacji wody w domu i przebiła się opona w aucie, jak wracał z Castoramy.

Gruba ryba2piorunów

@GazelkaFarelka tak to napisałaś że bałem się że rak albo coś. Aż czułem z każdym słowem jak to czytałem jak mi głowa pulsuje a na koniec, takie uffff. Jednak to tylko zalane mieszkanie xD

GURU0piorunów

@DexterFromLab Serio, przepraszam, nawet do głowy mi nie przyszło że tak może to zabrzmieć. Nie robię sobie nigdy tego typu żartów.

Nawet nie zalane, mąż wszedł akurat po coś do gospodarczego praktycznie zaraz jak tylko zaczęło lecieć.

Żeby było śmieszniej to w nocy wróciliśmy z wyjazdu. Całe szczęście, że zakręcamy zawsze wodę jak wyjeżdżamy, bo by wywaliło zaraz po wyjeździe. No ale też moglibyśmy być poza domem akurat, np. na zakupach. Niby są czujniki i automatyczne zamykanie zaworu, no ale zawsze lepiej byłoby tego nie testować jednak jak jesteśmy poza domem.

Tak więc kompletnie nic złego się nie stało, można pożartować. Choć mąż może mniej, bo się narobił, dzień zmarnował na jeżdżenie i grzebanie, bo trzeba było zmiękczacz odsuwać i odpinać, przerobił to przy okazji trochę inaczej i wymienił filtr. Dzień bez wody, miałam trochę w konewkach akurat do mycia rąk, w czajniku była na kawę, a na obiad pizza 😉

Pokaż więcej komentarzy (11)